PDA

Zobacz pełną wersję : Nie nosimy się już, wyprzedaję chusty po cichu i tak mnie naszło...



alifi
26-04-2013, 22:10
... że, no wiecie... coś się skończyło, i że straciłam coś co mnie rajcowało jak nic nigdy dotąd (o szmatach mówię :twisted:), i że... może w ogóle nie powinno mnie tu być już :duh::bduh:

No mam chwilę słabości :cryy:

Proszę o dobre słowo.

aliona
26-04-2013, 22:16
z dobrymi słowami u mnie krucho.
same niecenzuralne ostatnio ;)
ale. krótko, po żołniersku:
albo zajdź w ciążę czem prędzej, albo znajdź nową pasję. ciężko stwierdzić, którą z opcji trudniej zrealizować...
tymczasem tulę :kiss:

alifi
26-04-2013, 22:20
z dobrymi słowami u mnie krucho.
same niecenzuralne ostatnio ;)
ale. krótko, po żołniersku:
albo zajdź w ciążę czem prędzej, albo znajdź nową pasję. ciężko stwierdzić, którą z opcji trudniej zrealizować...
tymczasem tulę :kiss:

Za ciążę dziękuję tymczasem. Pasje różne to ja nawet mam, ale... ju noł... chustoświrstwo było takie... proste i radosne w swej prostocie. Widzisz szmatę, chcesz jej, myślisz, się nadwyrężasz, nabywasz, międlisz, kolekcjonujesz, puszczasz w świat dalej. To jak seria notorycznych miłości od pierwszego wejrzenia/dotyku. Pożądanie, haj i niewyspanie (powodowane wyrzutami sumienia nierzadko). Co mnie tak jeszcze w życiu kręcić będzie? Za przeproszeniem, znaczki?

Roma
26-04-2013, 22:28
O o o znaczki to dobra alternatywa :D
A może lepiej jak zoana - torebki od dokebu lub coś innego chywytającego za serce ??

A poważnie przytulam. Domyślam się, że nie jest łatwo. :heart:

A gdzie wyprzedajesz te swoje chusty ????? :)

MartaS
26-04-2013, 22:30
I ja przytulam. Mam to szczęście, że mogę się jeszcze rozkoszować chustami, pamiętam za to jak mi Ala z Hanią z chust wyrosły, było mi bardzo bardzo smutno. Wcale nie wiedziałam czy jeszcze będę miała okazję ponosić. Teraz więc rozkoszuję się chustami, bo wiem, że się to wkrótce skończy....

melodi
26-04-2013, 22:31
Tulę :kiss:
Czas na coś innego, na pewno w dalszej przygodzie z macierzyństwem coś się tam znajdzie :wink:

Karusek
26-04-2013, 22:33
o jak ja Ciebie rozumiem :kiss:

(wiesz, teraz są podobno w modzie karty angry birds :p)

Bonita
26-04-2013, 22:35
Przytulam... bo wiem, że wkrótce i mnie czeka taki koniec....

edyta
26-04-2013, 22:36
ja tylko poglaskac przyszlam
bo mnie chustoswirstwo nie wciagnelo
ale pewna jestem ze cos sobie znajdziesz
na przyklad pisanie :kiss:

alifi
26-04-2013, 22:43
Romo, :kiss:




A gdzie wyprzedajesz te swoje chusty ????? :)

Normalnie ;-) Na privach (tym, którym obiecałam pamięć) oraz za tzw. morzem. Zaraz pewnie na bazarku powieszę to i owo.


I ja przytulam. Mam to szczęście, że mogę się jeszcze rozkoszować chustami, pamiętam za to jak mi Ala z Hanią z chust wyrosły, było mi bardzo bardzo smutno. Wcale nie wiedziałam czy jeszcze będę miała okazję ponosić. Teraz więc rozkoszuję się chustami, bo wiem, że się to wkrótce skończy....

U nas skończyło się niespodziewanie, jakoś tak za obopólną zgodą, bez żalu. Po czym jak przychodzi do odstrzału mojej chustowej zwierzyny... :cryy:No ale jak długo można patrzeć na nieruchomy stos :roll:


Tulę :kiss:
Czas na coś innego, na pewno w dalszej przygodzie z macierzyństwem coś się tam znajdzie :wink:

Macierzyństwo to przygoda :thumbs up: Ale chustoszał był jedyny w swoim rodzaju. To se ne wrati.


o jak ja Ciebie rozumiem :kiss:

(wiesz, teraz są podobno w modzie karty angry birds :p)

:kiss:

Karty angry birds postawiły mnie do pionu. A raczej rozturlały :lool:

Bonito, wszystkie nas czeka. Toć to gorsze niż uwiąd ciała ;)

Mirimmirim, piszę to ja cięgiem, gdzieś, coś, zawsze :wink:

amst
26-04-2013, 22:48
Czy COŚ zostaje w wiecznym stosie?
Mam na mysli COŚ ;)

nawet sobie nie wyobrazam tego momentu w ktorym jesteś. Tulam mocno...takie "puste gniazdo".
Udzielaj się tu dużo...życie pozaforumowe owszem ale dobrze Cię tu widzieć :)

alifi
26-04-2013, 22:51
Czy COŚ zostaje w wiecznym stosie?
Mam na mysli COŚ ;)

Coś tam zostaje tymczasem. Ale akurat COŚ jedną nogą już na emigracji ;-)

Właśnie w panice zaczęłam się udzielać. I to nawet w chustowych wątkach :bduh:

Dzięki, amst :heart:

amst
26-04-2013, 22:53
Ehhh...pan P to taki ładny obrus :applause:

alifi
26-04-2013, 22:58
Ehhh...pan P to taki ładny obrus :applause:

Doskonały. Najlepszy! Ale gdy serce do chust śpi, budzą się demony rozsądku. Oraz czarnowidztwa. I taka mię oto nawiedziła wizja. Trzymam ci ja znaną czeską chustę na "P" jako legat dla dzieci, a w czeluściach szafy mole konsumują ten mój skarb za sto tysięcy pieniędzy :duh: Albo dzieci lube w przypływie fantazji wycinają sobie z niego bandaże mumijne. A kysz!

amst
26-04-2013, 23:02
hahaha....rozumiem...a nuż by sie ktoś faktycznie na ładny bieznik z metra naciął? Albo ściereczki ;) Albo te mole...niech się dobrze sprzeda :)

edyta
26-04-2013, 23:03
bandaże jak bandaże
oby nie pomyślały że to płótno do malowania :omg:

essmay
26-04-2013, 23:12
bandaże jak bandaże
oby nie pomyślały że to płótno do malowania :omg:
gdyby się przyłożyły to mógłby zyskać na wartości;)

alifi dobrze Cię widzieć:)

alifi
27-04-2013, 00:05
Pacz pani, nie pomyślałam. A Kaj akurat ostatnio załapał temat Pollocka :D