PDA

Zobacz pełną wersję : nocne niepowodzenia



Aloha
07-03-2009, 12:11
Postanowiłam się uzewnętrznić. Próbuję kłaść młodego do spania w wielorazówkach, ale coś mu nie gra. Za pierwszym razem włożyłam go w formowankę BG + otulacz polarowy. Po 2 godzinach wyk, jak nigdy mu się nie zdarza, bo to typ zrównoważony.

Uszyłam mu więc kieszonkę - żeby dobrze chłonęło i było sucho - kieszonka z polaru, do środka włożyłam wkładkę z mikrofibry. Tym razem wyku nie było, ale po ok. 2 godzinach zaczął się przebudzać i nie mógł już porządnie zasnąć, pomimo że dałam mu cyca. Zmieniłam pieluchę na jednorazówkę i zasnął.

I teraz nie wiem - za gorąco mu w tych polarowych majtach, czy za mokro (w dzień mu jednak aż tak mokro nie przeszkadza), poza tym polar niby izoluje, chociaż jak go przewijałam pupę miał mokrą (ale podejrzewam, że musiał dopiero co siknąć i polar nie zdążył wchłonąć - może to go drażniło).

Może syntetyki nie dla niego? Tylko co ja mogę mu założyć na noc, co by trzymało tak dobrze jak jednorazówka? młody śpi ok. 12 godzin w trakcie których je 3-4 razy, a jak chory to i więcej potrafi, pampka mu zmieniam raz w nocy.

Znacie jakieś dobrze chłonące, naturalne pieluszki?

yoarashi
07-03-2009, 13:24
Pewnie z mokrosci sie budzi. Moja corka tez tak ma. Czuje sie nieswojo jak ma mokro. Nie moze spac ani jesc dopoki jej nie przewine. Dlatego na noc zawsze jednorazowki.

atoja
07-03-2009, 21:26
Moja też tak ma :( Śpi w wonderoosie i na noc (czyli 9-10 godzin) potrzebuje 3 sztuk.
Po przebraniu od razu zasypia. Chyba jej w końcu założę jednorazówkę bo chciałabym się w końcu wyspać. :hide:

Ridibunda
07-03-2009, 23:31
My też w nocy na jednorazówkach... ale jak robi się taki jakiś, że i jednorazówka nie starcza na noc to wracam do wielorazowych. Jak i tak mam przebierać bo nie śpi spokojnie to wolę wielorazówki.

Wysadzanie nie idzie w nocy kompletnie tzn. wiem kiedy robi siku ale nie mogę wysadzić bo wyje, że go budzę.

Aloha
08-03-2009, 22:07
Wysadzanie nie idzie w nocy kompletnie tzn. wiem kiedy robi siku ale nie mogę wysadzić bo wyje, że go budzę.

To ja tak miałam ze starszą. I do tej pory, a ma juz 4,5 wysadzamy w nocy, taki jest strażak, Tyle, że już nie wyje, jest za to kompletnie nieprzytomna.

A młodszemu tak łatwo nie daruję ... będę próbować dalej, może jakieś bawełniane formowanki mu spróbuję zakładać ..