Zobacz pełną wersję : odczuwanie potrzeb fizjologicznych
w trakcie jakiejś przypadkowej rozmowy, spotkałam się z opinią, że niemowlę nie czuje, że musi się załatwić i wynika to z takiego, a nie innego rozwoju mózgu. nie stosuję EC, na zmianę wielo i babydreamy, ale jeśli dłużej się nad tym zastanowić - widzę, kiedy moja córka chce się załatwić, potrafię stwierdzić, co i jak.
Czy są jakieś badania faktycznie zajmujące się tym tematem?
magnolia
24-09-2012, 08:38
no wiesz, pampersowni takie badania byłyby nie na rękę;)
Kasia.234
24-09-2012, 08:39
taka opinia jest jedyną słuszną ;)
ale chyba w książce Kingi Cherek jest coś na ten temat
efcia1981
24-09-2012, 09:12
no wiesz, pampersowni takie badania byłyby nie na rękę;)
dokładnie - szczególnie, że za producentami pieluch pediatrzy bardzo często (szczególnie na Zachodzie) powtarzają, że nawet do 2-3 roku życia dziecko "nie wie kiedy chce"....
ja mojego wysadzałam od 5 miesiąca, czasem zmoczył w ciągu dnia jedną pieluchę, potem nadszedł czas buntu, i gdzieś w okolicy 15 mcy zacząl odpowiadać "tak" lub "nie" na pytanie czy chce siku...
magnolia
24-09-2012, 09:48
i dziwnym trafem pokolenie wstecz nie siedziało w pieluchach do 3 lat, często dzieci nieco ponad roczne jednak odczuwały te potrzeby fizjologiczne i umiały już je nazwać/zasygnalizować.... no ale według ekspertów to na pewno jedynie nadgorliwość mam, które pilnują dzieci i je wysadzają a samo dziecko jak ta biedna owieczka nieświadoma niczego...
lulka skoro widzisz jak dziecko chce się załatwić to wysadzaj:) przecież sama też wolałabyś zrobić na sedes niż w pieluchę, nieprawdaż;) dla mnie wysadzanie jest tak naturalną sprawą, znaczy było, że dziwi mnie jak ktoś nie wysadza jak widzie, że dziecko chce kupę...
taki przykład: jesteśmy na spotkaniu w klubie, to było kilka miesięcy temu, mój Staszek jeszcze był w pieluchach, no i widzę daje sygnał że kupę, to ja go szybko myk do toalety i zrobił swoje i wracamy... chwilę rozmowy o EC i dziewczyny eee tam mi się by nie chciało, to tyle zachodu... no zwykła gadka... a za chwilę córeczka jednej dziewczyny zrobiła kupę, całe ubranie do przebrania, dziewczyna nic nie miała na zmianę.... no i dla mnie to jest dopiero sporo zachodu... bo wysadzanie wydaje się taką czarną magią dopóki się nie zacznie, a potem to już leci... tak jak z wielo:)
Kasia.234
24-09-2012, 09:49
no ale według ekspertów to na pewno jedynie nadgorliwość mam, które pilnują dzieci i je wysadzają a samo dziecko jak ta biedna owieczka nieświadoma niczego...
no tak, bo przecież kilkumiesięczne dziecko to jak warzywo, leży tylko i w sufit patrzy wg niektórych...
magnolia
24-09-2012, 09:57
przypomniała mi się jeszcze jedna historia fajna, tu na forum ktoś pisał - tata fotograf był na chrzcie dziecka, znaczy robił u kogoś zdjęcia, no i dziecko leży sobie w łóżeczku i ten fotograf widzi, że dziecku kupę się chce - powtarzam, nie jego dziecko;)- woła mamę 'mała chce kupę' mama:omg: o co gościowi chodzi, fotograf :omg: że mama nie wysadza malucha;) no oczywiście nie muszę dodawać, że za chwilę dzieciak do przebrania był cały, no i mama jeszcze bardziej :omg: i :szok:
panthera
24-09-2012, 10:08
w trakcie jakiejś przypadkowej rozmowy, spotkałam się z opinią, że niemowlę nie czuje, że musi się załatwić i wynika to z takiego, a nie innego rozwoju mózgu. nie stosuję EC, na zmianę wielo i babydreamy, ale jeśli dłużej się nad tym zastanowić - widzę, kiedy moja córka chce się załatwić, potrafię stwierdzić, co i jak.
Czy są jakieś badania faktycznie zajmujące się tym tematem?
trzeba by było się dokładnie przyjrzeć tym badaniom, co oni tak dokładnie mieli na myśli że "nie czuje"
no bo przecież odczuwa głód, zimno ciepło ból, to czemu akurat tu miałby by coś wyłączone?
inna sprawa czy potrafi to rozpoznać i dać znak - a to już od rodzica zależy - przecież właśnie tego się uczy.
i tak sobie myślę - może to mieli na myśli- ze nie rozpoznaje sygnału (w sensie że samo nie załapie, wcześniej jak koło 3 urodzin)
i to by się zgadzało - wtedy mniej więcej włącza się myślenie przyczynowo skutkowe, więc prędzej czy później dziecko połączy fakty -uczucie parcia -> zaraz będzie siku.
ale gdyby wszystko na świecie dziecko musiało odkryć samo....
tytanowa@
24-09-2012, 11:26
Bardzo ciekawy temat, ostatnio nawet myślałam sobie, że dawno na forum nie było nic o EC :vagen: a tu takie rozmnożenie.
Z tą nieświadomością względem swoich potrzeb fizjologicznych to dziwnym trafem dzieci się w tym bardzo różnią w zależności od szerokości geograficznej i epoki :?. Okazuje się, że w pokoleniu naszych rodziców (50, 60-latków) istniało przekonanie, ze dzieci się właśnie wysadza i to jak najwcześniej. Jeszcze bardziej widoczne to było w przypadku naszych babć i prababć! One to dopiero czasem robią :omg: jak się trzyma dzieciaka w pieluchach przez 3 lata. No i miały rację bo komu by się chciało trzepać pieluchy kijanką nad stawem przez 3 lata!!! :P:P:P Prawda jest taka, że u nas to się zmieniło przez ostatnie pokolenie (ew. dwa) i jestem zadziwiona, że ludzie tak szybko zapominają o starych zwyczajach. To samo z wysadzaniem, to samo z noszeniem itp itd. Normalnie wieś i średniowiecze :) Nie ma to jak po nowoczesnemu dzieciaka przez 2 lata uczyć, że swoje potrzeby fizjologiczne załatwia się do pieluchy, a potem przez kolejne pół roku, że jednak sprawa wygląda inaczej i teraz załatwiamy się do nocniczka :ninja: Ludzie wrażliwi są na naukę manier przy stole od malucha, gdzie jest kotek, koci koci, dziękuję, przepraszam a o siusiu i kupce ... lepiej nie gadać, przecież ono nie zdaje sobie z tego sprawy :whistle:
Panthera no właśnie starałam się doprecyzować, czy chodzi o fizyczne odczuwanie, czy brak skojarzenia, to mi przyrównano stan noworodka/niemowlęcia do dorosłego z nietrzymaniem moczu, który fizycznie nie odczuwa potrzeby fizjologicznej. Znowu - jestem zielona w temacie zarówno chorobliwego nietrzymania moczu jak i dojrzałości bądź niedojrzałości mózgu do rozpoznawania takich potrzeb przez malutkie dziecko. I stąd ciekawa jestem, czy istnieją faktycznie takie badania (rozmówczyni twierdziła, że tak, ale póki co nie podała konkretów poza "poważną literaturą medyczną" i uznaniem mamy i dziecka EC za ciekawy przypadek neurologiczny)?
Honorata
24-09-2012, 13:11
A ja się może podepnę pod temat, bo zaczęłam próbować wysadzać mojego szkraba (gdyż znudziło mnie zmywanie musztardowych kałuż z pieluszek), no i on - skubany - sygnalizuję kupę, widzę nawet, że część już zaczyna wychodzić, więc trzymam nad tym zlewem, ręce mi więdną, bo "kruszyna" waży osiem kilo i gadam do niego "eee" i "psipsi", jak wariatka, a on tylko się na mnie patrzy, guga i nic.
Odstawiam więc delikwenta już w pieluszce na leżaczek, a ten myk, trach, bach - i wielkie kupsko zrobione. A następnie szeroki uśmiech...
Pytanie brzmi: kontynuować zabawę w EC, czy dać temu spokój na jakiś czas? Mały ma dopiero 3 i pół miesiąca, może jeszcze nie dojrzał? ;)
panthera
24-09-2012, 13:29
A ja się może podepnę pod temat, bo zaczęłam próbować wysadzać mojego szkraba (gdyż znudziło mnie zmywanie musztardowych kałuż z pieluszek), no i on - skubany - sygnalizuję kupę, widzę nawet, że część już zaczyna wychodzić, więc trzymam nad tym zlewem, ręce mi więdną, bo "kruszyna" waży osiem kilo i gadam do niego "eee" i "psipsi", jak wariatka, a on tylko się na mnie patrzy, guga i nic.
Odstawiam więc delikwenta już w pieluszce na leżaczek, a ten myk, trach, bach - i wielkie kupsko zrobione. A następnie szeroki uśmiech...
Pytanie brzmi: kontynuować zabawę w EC, czy dać temu spokój na jakiś czas? Mały ma dopiero 3 i pół miesiąca, może jeszcze nie dojrzał? ;)
możesz jeszcze spróbować położyć go bez pieluchy - niech robi na leżąco na papierek (taki od pieluch wielo) u nas się sprawdzało do puki Maciek nie usiadł. jak usiadł pozwolił się trzymać na kibelkiem. a później była przeprowadzka i EC nam umknęło :(
tytanowa@
24-09-2012, 17:38
Oczywiście sądzę, że jest różnica między tym jak organizm dziecka przygotowuje się do wydalania, ono się napina, stęka itp, a świadomym: "Mamo! chcę kupę, jeszcze troszkę wytrzymam, ale wysadź mnie" :) tylko pytanie brzmi, czy przypadkiem dziecko własnie nie uczy się reakcji na pewne sygnały płynące ze strony organizmu, kiedy my na nie reagujemy. Było trochę o EC w tym filmie z Planete- świat w pieluchach, ostatnio był o tym wątek :) nie za wiele, ale jednak. Dziwnym trafem mało kto (chociaż dzięki firmom typu pampers coraz więcej) w Chinach np wpada na taki koślawy pomysł, że dziecko nie zdaje sobie sprawy z tego, że robi siusiu więc lepiej zabezpieczyć tyłek pieluchą i nie przejmować się wysadzaniem :D Bardzo jestem ciekawa co to za badania, ale coś mi podpowiada, ze ta "poważna literatura medyczna" to jednak wyniki dochodzenia instytutu Pamp.... ah, może nie??
Oczywiście, że dziecko wie, kiedy chce. I jeśli zauważymy sygnały, to możemy wysadzać malucha.Tylko do pewnego czasu nie potrafi kontrolować zwieraczy, samo nie woła i nie potrafi czekać, jak już jest czas. U jednego dziecka to 2lata, innego 18msc-jak czytałam. Nie potrafię podać teraz źródła.
magnolia
24-09-2012, 22:25
rety, dostałam negatywnego reputa za tę pampersownię, no tak ta poprawność polityczna;) oczywiście jak mogłam:nono: chodziło mi naturalnie o producentów pieluch jednorazowych:ninja:
bo komu by się chciało trzepać pieluchy kijanką nad stawem przez 3 lata!!! :P:P:P
:lool::lool::lool:
A ja się może podepnę pod temat, bo zaczęłam próbować wysadzać mojego szkraba (gdyż znudziło mnie zmywanie musztardowych kałuż z pieluszek), no i on - skubany - sygnalizuję kupę, widzę nawet, że część już zaczyna wychodzić, więc trzymam nad tym zlewem, ręce mi więdną, bo "kruszyna" waży osiem kilo i gadam do niego "eee" i "psipsi", jak wariatka, a on tylko się na mnie patrzy, guga i nic.
Odstawiam więc delikwenta już w pieluszce na leżaczek, a ten myk, trach, bach - i wielkie kupsko zrobione. A następnie szeroki uśmiech...
Pytanie brzmi: kontynuować zabawę w EC, czy dać temu spokój na jakiś czas? Mały ma dopiero 3 i pół miesiąca, może jeszcze nie dojrzał? ;)
dojrzał, dojrzał, moja miała jakoś tyle (nie linczujcie, nie jestem rypnięta, a akurat obserwacja dziecka wskazała, ze tak należy, ale o tym potem), jak zaczęłam ją wysadzać, od 4 msc. życia nie robi kupek do pieluchy, skubana czeka tak długo, aż się ją wysadzi i momentalnie trach, a czasem to nawet się śmiałam, ze z nudów, jak dłużej siedzi ją trzepie.
przyrzekam, od tego czasu jej wpadki pieluchowe lub zmieszczą się na palcach 1 ręki lub też nielicznej drugiej zajmą. niesamowite - zatem wysadzaj!!:)
p.s.: a wysadzanie zaczęło się od tego, ze nagminnie czy w ciuszkach, czy bez siusiała mi na ten sam, jeden fotelik - więc wykorzystałam syt. i podmieniłam go na nocnik; ponadto, tak jak Ty, widziałam, kiedy jej się chce i szkoda było mi, by w majtki się załatwiała
słoneczny_blask
24-09-2012, 22:52
w trakcie jakiejś przypadkowej rozmowy, spotkałam się z opinią, że niemowlę nie czuje, że musi się załatwić i wynika to z takiego, a nie innego rozwoju mózgu. nie stosuję EC, na zmianę wielo i babydreamy, ale jeśli dłużej się nad tym zastanowić - widzę, kiedy moja córka chce się załatwić, potrafię stwierdzić, co i jak.
Czy są jakieś badania faktycznie zajmujące się tym tematem?Podobno nie że nie czuje, tylko nie potrafi powstrzymać, dlatego przed rozwojem tej umiejętności nawet dzieci EC mają krótki okres "wpadek", jak "chcą wziąć sprawy w swoje ręce"
tytanowa@
24-09-2012, 23:19
rety, dostałam negatywnego reputa za tę pampersownię, no tak ta poprawność polityczna;) oczywiście jak mogłam:nono: chodziło mi naturalnie o producentów pieluch jednorazowych:ninja:
Spoko ja za kijanki ;) A i tak zdania nie zmienię, sorry :P:P:P
i dziwnym trafem pokolenie wstecz nie siedziało w pieluchach do 3 lat, często dzieci nieco ponad roczne jednak odczuwały te potrzeby fizjologiczne i umiały już je nazwać/zasygnalizować.... no ale według ekspertów to na pewno jedynie nadgorliwość mam, które pilnują dzieci i je wysadzają a samo dziecko jak ta biedna owieczka nieświadoma niczego...
lulka skoro widzisz jak dziecko chce się załatwić to wysadzaj:) przecież sama też wolałabyś zrobić na sedes niż w pieluchę, nieprawdaż;) dla mnie wysadzanie jest tak naturalną sprawą, znaczy było, że dziwi mnie jak ktoś nie wysadza jak widzie, że dziecko chce kupę...
taki przykład: jesteśmy na spotkaniu w klubie, to było kilka miesięcy temu, mój Staszek jeszcze był w pieluchach, no i widzę daje sygnał że kupę, to ja go szybko myk do toalety i zrobił swoje i wracamy... chwilę rozmowy o EC i dziewczyny eee tam mi się by nie chciało, to tyle zachodu... no zwykła gadka... a za chwilę córeczka jednej dziewczyny zrobiła kupę, całe ubranie do przebrania, dziewczyna nic nie miała na zmianę.... no i dla mnie to jest dopiero sporo zachodu... bo wysadzanie wydaje się taką czarną magią dopóki się nie zacznie, a potem to już leci... tak jak z wielo:)
Po trzykroc sie zgadzam. A moja dobra kolezanka ostatnio stwierdzila, ze dzieci dopiero 4-5letnie sa w stanie kontrolowac swoje potrzeby fizjologiczne. I co ja mam powiedziec. Moja mala ma 21miesiecy i w koncu nam sie udalo i wola na siusiu i na kupke w 99procentach.
my bez pieluch w dzień od kiedy Hubi skończył rok, ale do tej pory, a ma teraz 22 mce, na siku nie woła, zazwyczaj na moje pytanie, czy chce siku odpowiada "nie" ;) ale grubsze ładunki zawsze ładnie sygnalizuje i lądują w wc. nie wiem, w czym rzecz, ale na razie cierpliwie czekam, aż w końcu i sikanie będzie wołane :)
ania_przyszłamama
27-02-2013, 13:11
Ja wysadzam dziecko odkąd tylko nauczyło się siadać, ale na razie nauczyłam się wysadzać tylko na kupę. Zazwyczaj po spaniu i większym jedzonku, kiedy widzę że nadchodzi :D kupa. I już po kilku dniach zauważyłam, że córka jakby podświadomie wie o co chodzi. Wydaje mi się, że zwyczajnie jest jej wygodnie kupkać :) siedząc na nocniku. Naprawdę rzadko się zdarza, że nocnik rano pozostaje pusty. Myślę, że poprostu dzieci są mądrzejsze niż twierdzą dorośli i jeśli pokaże im się nocnik bez przymusu i płaczu, to siadanie na nim będzie świetną zabawą.
Wynika to z dojrzałości układu nerwowego (niestety nie pamiętam tytułu książki). Teoretycznie dziecko ok 18 miesiąca ma na tyle rozwinięty układ nerwowy, że jest w stanie samo kontrolować potrzeby.
słoneczny_blask
19-08-2013, 07:06
Wynika to z dojrzałości układu nerwowego (niestety nie pamiętam tytułu książki). Teoretycznie dziecko ok 18 miesiąca ma na tyle rozwinięty układ nerwowy, że jest w stanie samo kontrolować potrzeby.byc moze, ale pod wzgledem psychicznym pozniej. Uwazam ze dziecko powinno byc pdpieluchowane gdy samo zainteresuje sie tematem. Nie ma sie co zastanawiac nad tematem dluzej. Najwyzej dziecko jako dorosly, kesli bedzie mialo taka potrzebe - wybierze sie na psychoterapie ;)
Z drugiej strony nie wysadzanie tez nie jest dobre.
Moj starszy (autystyk co prawda) nie był wysadzany i nauczył sie sikac od razu na stojąco. Do teraz mamy problem, bo nie chce usiąść na kibelek zrobic siku czy kupę. Siku tak na stojaco, kupa tez na stojąco w majty :twisted:
Nie przeczytalam wszystkich komentow,tylko pobierznie,wybaczcie!
Ja jeste rocznik 81 i moja mama zawsze powtarza,co to za moda na noszenie pieluch przez tyle lat! Ja bylam wysadzana jak zaczelam stabilnie siedziec i odpieluchowana w dzien ok.12 miesiaca.Nocy mama nie pamieta niestety.Zawsze powtarza,ktora mama wtedy miala czas i energie,zeby pileuchy gotowac do 3 roku zycia! jakos sie dalo,a teraz nagle dzieci nie czuja! pewnie glodu tez nie czuja,wiec trzeba je karmic wg zegarka,spac tez nie wiedza,ze chca wiec musza isc spac o 11,15 i 18...w ogole to one cos wiedza...;)
tytanowa@
19-09-2013, 11:45
O to ja się znowu wypowiem bo temat wtedy kiedy rok temu pisałam znałam wyłącznie z teorii. Moje przekonania i osądy wytrzymały próbę czasu. Pola odpieluchowała się sama w wieku 15m w dzień. Liczę ten moment od chwili kiedy stwierdziłam, że zgłasza swoje potrzeby za każdym razem i nie ma sensu zakładać jej pieluszki. Zdecydowanie od DAWNA (zaryzykuję stwierdzenie, że w pewnym sensie od początku swojego życia) córa odczuwa potrzeby fizjologiczne. Jesteśmy przez otoczenie traktowane trochę jak żywa skamielina- budzimy zdziwienie, ciekawość, często słyszę pytanie jak to zrobiłam. A ja nic nie zrobiłam, po prostu nie dałam sobie wmówić, że moje dziecko nic o sobie nie wie :)
margolcia
20-09-2013, 19:29
Mogę potwierdzić słowa tytanowej - widziałam Polę na własne oczy bez pieluchy w tym wieku :)
My wysadzania próbujemy sporadycznie, ale jedno co na pewno mogę stwierdzić to fakt, że Groszek doskonale wie, kiedy będzie robić kupę. Ucieka wtedy pod stół, w kąt za szafę lub za firankę i po chwili słyszę stękanie lub widzę czerwoną buzię i minę pełną napięcia. Trafność - 100%.
No to i ja się wypowiem.
Nie stosowałam,żadnego EC u maleńkiego dziecka,bo nie. Bo uważałam,że jego świętym prawem jest poznawać inne kolorowe strony świata niż załatwianie się do zlewu czy gdzieś.Takie jego prawo by do roku czasu mogło robić w pieluchę i nie kontrolować tego.(pewnie zaraz grono mnie zakrzyczy,ale każdy ma swoje zdanie więc i ja je wyrażam).Mój synuś do wszelkich prób nocnikowania był oporny mimo,że próbowałam wiązało się to z jego definitywnym sprzeciwem więc odpuściłam bo nic na siłę.
Od kilku dni z kolei założenie mu pieluchy to była karkołomna sztuka ucieka wygina się i nie chce.Dziś poległam jak tak to ok, założyłam mu majteczki i puściłam pokazałam mu nocniczek i powiedziałam,że jak będzie "Fu"-on tak mówi jak zrobi w pieluszkę- to tu ma siadać.
Po chwili widzę siada ale w majtkach zdjęłam zrobił siku,za drugim razem do kibelka(ze zmniejszającą deską)bo o nocnik wojna była z siostrą.W sumie jedna wpadka była na podłogę.
Tak się zastanawiam może to już czas,żeby pielucha tylko na noc była a w dzień w majtkach?
Może być tak,że po kilku dniach wróci jednak do pieluch odmawiając z powrotem załatwiania się na nocnik.Zaznaczam,że dajemy mu odczuć,że jesteśmy z niego dumni jak coś zrobi:jump:.A jak wpadka nie reagujemy ostro,poprostu pilnujemy by częściej siadał.
konstantynopolitanka
24-09-2013, 22:18
Mam wrażenie, że przy tym wszystkim trzeba po prostu pamiętać, że dzieci są różne. I już. Obserwować, reagować.
Sama mimo że jestem pokoleniem lat 80., tetra i gotowanie pieluch, wysadzanie odkąd siedziałam itp - odpieluchowałam się w wieku 2,5 roku. Zdecydowanie nie dlatego, że rodzicom się nie chciało lub przez pampersy. Po prostu: nie usiedziałam na nocniku długo, bo wokół było tyle ważniejszych rzeczy do zrobienia! Byłam bardzo żywym dzieckiem i brakowało mi cierpliwości, skupienia, by zwrócić uwagę na to, co mam w majtkach. Biegałam całe lato po podwórku babci i lałam gdzie popadło...
Córa, jak ja, na nocniku nie posiedzi. Trudno, nie mam parcia. Poczekam.
A u nas już tak dobrze było, po czym przyszły jakieś bakterie w moczu, leczenie furaginem, jakoś z tym częstsze sikanie i po dwóch super tygodniach, kiedy robił siusiu właściwie tylko do nocnika, teraz znowu pieluchy albo co chwile zasikane spodnie... Czyli krok do przodu-krok do tyłu...
U nas było super kilka dni wołał siku Qpa do nocnika i potem stwierdził chyba,że nie ma czasu na takie pierdoły jak czekanie na nocniku aż poleci siku i z powrotem w pieluchach spróbujemy znowu za parę tygodni choć grubsze sprawy staram się łapać.
A ja widzę, że Wojtuś jest świa=domy tego co robi. Wysadzam na nocnik od 6 miesiąca, odkąd zaczął siedzieć. Zawsze jak się napinał to sadzałam na nocnik, kupa lądowała w nocniku. Problematyczne było, gdy widziałam, że napinał się w aucie i wiedziałam, ze nie zdążę sie zatrzymać i wówczas jego wzrok mówił wszystko. Zdarzyło mu się kilka razy, że albo przyniósł nocnik, albo wskazał ręka w stronę łązienki i po posadzeniu robił kupę albo siku. Przy czym przy siku jest na tyle świadomy, że będzie robił, że zawsze tuż przed łapie się za siusiaka i oczywiście cała ręka mokra :)
Niestety nie jest jeszcze odpieluchowany, bo zaczyna się bunt nocnikowy :( ale i tak się cieszę, że już wysadzamy, bo nie boi się nocnika - jak widziałam jak moi bratankowi bronili się nogami i rękami przed nocnikiem, bo sadzani byli dopeiro w wieku 2 lat to odczuwam ulgę, bo nas to minęło. Wiadomo każde dziecko jest inne i niektóre nauczą się siadać w wieku 2-3 lat w ciągu 1 dnia, a innym zajmie to tygodnie.
A z ciekawostek. Rodzice mi opowiadali, że tez mnei wysadzali jak zaczlelam siedzie cczyli ok. 6 mca i w wieku 12 mcy sama wołałam ze chce na nocnik, albo go przynosilam i czekalam az mnie rozbiora. DO tej pory nie wiedza jak to zrobiłam, ze wołałam, bo brat wołał dopiero w wieku 2 lat, a też był sadzany odkąd usiadł. Jak to mama mówiła - miała lepsze zajęcia niż pranie po nas pieluch i ciuchów przez dwa lata :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2025 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.