PDA

Zobacz pełną wersję : przez przypadek zaczelismy EC - sugestie?



kashinka
23-09-2012, 16:19
a nie nastawialam sie ani troche, bo wg mnie 'nie mam na to czasu'.

ale Maya ma dzis 8 tyg i po pierwsze od ok 3 tygodni nie robi kupy w pieluche, a po drugie wiem, kiedy chce robic - klade ja wtedy na macie, sciagam pieluche i ona robi kupe.

tylko, ze my uzywamy pampersow, dla scslosci, a nie pieluch wielo.

ciekawa jestem, czy moge to rozszerzyc do siusiania i jak?
czy lepiej byloby zaczac ja 'wysadzac' do robienia kupy?
czy w zwiazku z tym powinnam miec nocniczek? i czy nosisc go z soba?

tytanowa@
23-09-2012, 22:28
Możesz wszystko i to jest najpiękniejsze. Nie ważne jakich pieluch używasz ważna jest obserwacja dziecka i reakcja na to co mówi jego ciało, ale bez paniki i ciśnienia. Zafajdana pieluszka to nie porażka, a nie złapane siuśki to nie kłopot :D takie moje zdanie: potrzebne Ci będzie dużo luzu i kombinowanie :P:P:P. Oczywiście możesz mieć nocniczek, ale wcale niekoniecznie. Możesz wysadzać do 'dorosłego' kibelka, zwłaszcza, ze Twoje dziecko jest jeszcze bardzo małe (i lekkie), pozycja pleckami do Twojego brzucha, podpierasz za udka (gdzieś były rysunki jak wysadzać prawidłowo maluchy-zdaje się, że w starych wątkach na ten temat musisz pogrzebać, żęby Ci było wygodnie i pozycja była odpowiednia do maluszka). Może lepiej Ci będzie wysadzać do umywalki (nie trzeba się nachylać), albo nawet do wanny. Może wygodna będzie wysoka plastykowa miska. Ja wysadzałam w nocy też na 'normalny' nocnik tylko w rękach, a nocnik stał 'tyłem na przód' żeby strumień padał na oparcie. Świetnie się sprawdzało. Po prostu bez ciśnienia to jest najważniejsze.
Możesz oczywiście nosić chiński nocnik ze sobą, ale zwykle da się bez tego :) A i ten wynalazek nie jest niezbędny, bo może się okazać, że najdziesz coś równie funkcjonalnego w kuchni, albo pod ręką. :D:D:D
No i widzę, że nie jesteś mama pierwszy raz więc za pewne wiesz, że postękiwania i w ogóle sygnały na kupkę u dzieci w tym wieku się zdarzają czesto, zaraz może się okazać, że kupy zaczną być 'bezszelestne' :P:P więc to dobry moment na rozpoczęcie studiów na temat języka ciała dziecka :D Ja żałuję, że zaczęłam tak późno (ok 5 miesiąca :/) bo wcześniej mój entuzjazm jakoś szybko się wypalił, bo chciałam za szybko osiągnąć jakiś sukces :hide::shock:. Teraz ubawu mamy po pachy!!!!

Mayka1981
23-09-2012, 23:35
Gratuluje :)

Mój tata opowiadał, że ponoć jego ciotka swoje dzieci wysadzała nad gazetą ;) więc Twoje wysadzanie na matę też się kwalifikuje ;) Tylko faktycznie bym ją podtrzymała a nie kładła...

Pieluchy wielo/jedno niewiele mają to do rzeczy, bo chodzi o rozpoznawanie sygnałów które są (zazwyczaj...) w dzieciach od urodzenia a jedynie z czasem mogą blednąć i zanikać jak rodzice ich nie zauważają/celowo ignorują.

Skoro wiesz, kiedy chce robić - to brawo, możesz to utrwalać mówieniem o tym co się dzieje, przy okazji przy przewijaniu opowidaj że zrobiła siusiu więc zmieniasz pieluchę, spróbuj też ją wysadzić na siku (z psi psi czy jakimtam odgłosem w UK się mówi ;))

Nocniczek mieć możesz ale nie musisz, możesz wysadzać nad umywalką wyłożoną ręcznikami papierowymi (żeby było łatwo zebrać kupkę) albo nad inną miseczką, no i oczywiście nad toaletą sadzając na swoich kolanach - chociaż ja nocniczek chiński miałam i sobie bardzo chwalę. Nie nosiłam go wszędzie ze sobą, ale na wyjazdy zabierałam.

tytanowa@
24-09-2012, 11:14
o Mayka1981, rzadko ktoś ECująy jest w zasięgu ręki na forum :) Fajnie wiedzieć, można będzie się może Ciebie poradzić jak zajdzie taka potrzeba :P :) No i ciśnie mi się na usta pytanie: widzisz z perspektywy czasu wpływ EC na życie Twojego dziecka i wasze relacje? Jak zrezygnowaliście z pieluch, jak to miało wpływ na zrozumienie swojej fizjologii przez dziecko (i jego fizjologii przez Ciebie :))... Bardzo mnie to ciekawi :)

kashinka
24-09-2012, 11:55
dzieki. sprobuje wiec. ale bez parcia, bo nadal uwazam, ze nie mam na to czasu ;) ogarniecie pozostalych dzieci i domostwa, przy czestych wyjazdach meza pochlania duzo czasu i przde wszystkim uwagi, i mozliwe jest, ze gdy mala wyrosnie ze swojej nieodkladalnosci i bedzie spedzac jakis czas samozadowolona na macie na przyklad, mozliwe, ze wtedy nie bede wylapywac jej sygnalow i 'zaprzepaszcze' nasz przypadkowy sukces w EC ;)

sie zobaczy. dzieki za porady i wsparcie, mam nadzeje kontunuowac, to byloby ciekawe doswiadczenie dla mnie.

efcia1981
24-09-2012, 12:06
o znalazłam wątek dla Ciebie :) "wysadzanie w wersji LIGHT" :P http://chusty.info/forum/showthread.php?t=61979&highlight=wersji+light pozdrawiam

kashinka
24-09-2012, 12:28
o znalazłam wątek dla Ciebie :) "wysadzanie w wersji LIGHT" :P http://chusty.info/forum/showthread.php?t=61979&highlight=wersji+light pozdrawiam

o, dzieki wielkie :)

kashinka
24-09-2012, 14:50
ok, wysadzilam, kupa 'zlapana'. Maya byla tylem do mnie - problem - pol obiadu tez stracilysmy ;), bo brzucho scisniete - przypominam ona ma 8 tyg, oparta o moje plecy zasklepia sie troche na sobie. aha, wiem. moge ja trzymac jedna reka prosto - przy sobie, a druga za obydwie nozki! to bedzie pozycja na drugi rzut takim razie :)

patrysha
24-09-2012, 15:10
No to się udzielę i tutaj :). Dobruśka robi kupke zaraz po nocnym przebudzeniu oraz między 16 i 18 [strojąc przedtem groźne miny i oddając charakterystyczne odgłosy]. Kilka razy wysadzaliśmy ja do wanny :hide:, teraz zakupiliśmy już nocnik i rano jak tyko otworzy ślipia wysadzamy [opieram sobie jej plecki o brzucho i trzymam bioderka - tak "ułożoną" trzymam 2cm nad nocnikiem] zawsze zrobi siusiu i prawie zawsze kupkę.

W ciągu dnia nie daje jakiś szczególnych znaków więc załatwia się w pieluchy.

Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

spadłamznieba
24-09-2012, 16:19
u nas przygody z NHN (wolę to określenie - Naturalna higiena Niemowląt - i mam nadzieję że nie będziecie na mnie złe :-) )
zaczęly sie bardzo szybko. "Wysadzanie" na kupę zaczęło się prawie od razu.
Piętaszek (jak to u większości tak maleńkich dzieci) bardzo sie męczył0. Braliśmy go wtedy do siebie na kolana tzn. Siadaliśmy na łózku tak aby opierać się plecami, uginaliśmy nogi i powstawał kąt rozwarty miedzy naszym tułowiem a udami i braliśmy małego przodem do siebie (tzn oparty o uda pleckami a nóżki na brzuchu). Nie wiedziałam wtedy że jest to NHN. Nazywalismy to z moim M po prostu wysadzaniem na kupę.
na początku niczego nie podstawialiśmy, ale po kilku dniach zaczęliśmy podstawiać miseczkę i kupa lądowała w niej.
Natomiast jak mały miał 4 miesiące zaczęłam go wysadzać na nocnik, do umywalki na sedes. Najłatwiej i najwygodniej mi było do umywalki.
Jak mały zaczął siedzieć to zaczęlam sadzac go na nocnik, b ylo to dla mnie nałatwiejsze tym bardziej ze jeśli chodzi o "wysadzanie na kupę" to mój M był w to zaangażowany to na siku nie.
Jak Pietaszek miał 7 miesięcy zacząl wypróżniać się do nocnika. Wtedy równiez zaangażował sie w to mój M. I od tego czasu działamy razem.
Mały ma obecnie 1 rok i 9 miesięcy.
od 10 miesiąca zycia śpi bez pieluchy. W nocy i jak spi w ciągu dnia nie ma wpadek.
Mam bardzo dużo pieluch wielorazowych ale zaopatrzyłam sie również w kilkanaście sztuk majtek treningowych. Były łatwe do ściągania.
Powstała miedzy nami niesamowita bliskość.
Nasz repertuar wierszykowy, piosenkowy, wymyślanie bajek i historyjek etc tak sie rozwinął że szok.
był czas że mały nie chciał siedzieć, pomogły wtedy klamerki do bielizny. Robienie z nich węża, słonia, żyrafy, samolotów etc bardzo się spodobało mojemu synkowi.

Nie mowie ze nie ma wpadek nawet teraz. Bo są. Zuzywamy około 2 pieluch tygodniowo. Są tygodnie że nie ma zużytej ani jednej.
Nwet jak byliśmy na wakacjach (chodziliśmy po tatrach, były żagle) to na tych dwóch wyjazdach zużyliśmy chyba tylko 3 pieluchy. Jedna chyba na tygodniowym pobycie w górach a dwie (jeśli się nie mylę na tygodniowych żaglach).
Nocnik towarzyszy nam bardzo bardzo często jak jedziemy lub idziemy gdzieś na dłużej (kilka godzin).
największym zaskoczeniem jest dla nas ze on nigdy nie zrobi nam jak jedziemy autem. Zawsze woła (podróżujemy bardzo dużo). Jak nie mamy się gdzie zatrzymać to mówimy jemu że nie mamy jak zjechać z trasy i że jeśli bedzie tylko możliwość zatrzymania się to od razu staniemy.
Wyobraźcie sobie że on po prostu trzyma. Każda podróż od wielu wielu miesięcy jest sucha.
TYlko ze akurat ja należę do osób bardzo konsekwentnych.
Nie chcę pisać ze cały czas było super. Bo tak nie było
Między 10 a 13-14 miesiącem wstawaliśmy o 4 - 5 rano bo mały się budził na kupę albo siku (z suchą pieluchą, tylko między 13-14 miesiącem życia miał taki 3 tygodniowy okres że bardzo dużo sikal w nocy i wtedy faktycznie pieluchy były zmieniane nawet 2 razy w nocy. Chyba to był jakiś skok rozwojowy, albo zęby. A może i jedno i drugie?) i nie zasypiał już. zasypiał dopiero około 8:30-9.
To minęło po tych trzech miesiącach i po tym okresie budzi się około 6:30-7:30 z suchą pieluchą (zasypia dzień wcześniej około 19:30-20:15).

kashinka
26-09-2012, 18:39
juhu! robi siu siu do kibelka! :vagen::vagen::vagen:

tytanowa@
26-09-2012, 18:56
hehehe gratki ;) To fajna przygoda!!!! Moje dziecko do tej pory dzisiaj ma jedną pieluchę zmoczoną na koncie (i to przez moje gapiostwo) :) Nawet wracając ze spacerów (x2) po drzemce udało się zrobić na nocniczek :) To takie fajne :D Mam nadzieję, ze się nie odwidzi :D:D:D:D

Mayka1981
26-09-2012, 23:53
o Mayka1981, rzadko ktoś ECująy jest w zasięgu ręki na forum :) Fajnie wiedzieć, można będzie się może Ciebie poradzić jak zajdzie taka potrzeba :P :) No i ciśnie mi się na usta pytanie: widzisz z perspektywy czasu wpływ EC na życie Twojego dziecka i wasze relacje? Jak zrezygnowaliście z pieluch, jak to miało wpływ na zrozumienie swojej fizjologii przez dziecko (i jego fizjologii przez Ciebie :))... Bardzo mnie to ciekawi :)

Ja już nie ECuję, córa dwuletnia odpieluchowana definitywnie (nie licząc sporadycznych komunikatów "mamo zjobiłam kupe w majtećki" ;) )

Z perspektywy - widzę ze odpieluchowanie przebiegało mega normalnie i mimochodem, nocnik czy kibelek był czymś najnormalniejszym w świecie, nie było żadnego oswajania, tłumaczenia co to i po co to, ale i pielucha jest traktowana normalnie - w okresie przejściowym się pytałam, czy np na noc założyć jej majteczki czy pieluszkę i wybierała sobie raz tak raz inaczej, najczęściej pielucha była zresztą sucha (a jak majtki to mokro, hehe), ale przede wszystkim - mnie to też wcale wielkiej różnicy nie robiło, czy ona chce pieluchę czy nie, czy zrobi siku do nocnika czy do pieluchy - no po prostu rzeczy równoległe a nie alternatywne...

Nie wiem czy to jest jakaś głębsza analiza do wykonania nad relacjami czy coś ;) ale na pewno mega luz bo przecież wiedziałam, że zrobi siku do nocnika jak będzie gotowa, zawoła na kupę jak sama poczuje no i że faktycznie kiedyś się odpieluchuje ;)

A szczytem wszystkiego jest że czasami si budzi w nocy i woła siku! - dwulatka (wtedy jeszcze nawet nie...) - no dla mnie jednak szok (a dla znajomych mających dzieci w podobnym wieku to dopiero ;))

Ja polecam - bo to trochę jak z BLW i jedzeniem łyżeczką - wiesz że umie, potrafi i jak będzie chciało to zrobi a jak nie to też przecież jest ok, co nie? :)

natala
27-09-2012, 12:35
kashinka, jakbys chciala pozyczyc nocnik chinski to napisz... mam nieuzywany na stanie, W sie obrazil na wysadzanie jak polecielismy do Pl w zeszlym roku, wiec nocnik lezy i sie kurzy...

kashinka
27-09-2012, 14:33
jeju, jasne, bardzo, bardzo cie prosze!