Zobacz pełną wersję : Fizjoterapeuta: ale tradycyjnie nie nosi się w pionie...
ostroszyc
09-09-2012, 16:17
Byłam z 6-tygodniową Tosią u pediatry, była tam też fizjoterapeutka bobath. Weszłam zamotana w kieszonkę. Pani fizjot. od razu stwierdziła z humorem że zaraz się ze mną będzie kłócić. Bo ją na szkoleniu uczyli że chusty to zło...
I tak:
Dziecko ma słabo uwodnione dyski międzykręgowe więc pozycje pionowe są niewskazane. Dzieci noszone tradycyjnie zamotane są na mamach pochylonych - bo kobitki noszą/nosiły do pracy w polu, tak więc dziecko w pionie nie było bo zarówno na plecach jak i z przodu pochylonej mamy leżało raczej w poziomie...
A jak my spacerujemy z zachustowanym maluchem to jesteśmy wyprostowane i dla dziecka zbyt duże jest to obciążenie.
Co o tym myslicie?
Moglas sie zapytac jak te kobiety na te pola szly? Tez pochylone caly czas? ;-) Matko, jak ja lubie takich ekspertow... Ciekawe, czy osobiscie widziala choc jedno dziecko noszone tradycyjnie - bo ja tak - czesto widuje Nigeryjki w kangach i one jakos tak wyprostowane chodza :hmm:
Ta fizjoterapeutka miała rację. Faktycznie pozycje pionowe nie są wskazane. Dlatego zalecamy noszenie dziecka w pozycji kucznej, w której ma zaokrąglone plecki i pełną kifozę, dzięki której kręgi są chronione :) Bezpieczeńśtwo kręgosłupa dziecka to kwestia dobrania odpowiedniego wiązania, i jakości tego wiązania. Jeśli dziecko ma mocno zgięte i niezbyt mocno odwiedzione nóżki, nie ma mowy o pozycji pionowej :hello:Ale pewnie o tym nie powiedzieli na szkoleniu. Albo pani nie słuchała uważnie...
Ja się nawet zastanawiałam , że to dobry temat na pracę doktorską. Może jakiś fizjoterapeuta się kiedyś skusi :) Wpływ noszenia dziecia w chuscie na rozwój wad postawy. Badanie dzieciaków noszonych jako niemowlęta w wieku już pózniejszym 5,6 i 7 lat oraz porówanie z grupą kontrolną dzieci wózkowych.
Jest tyle uwarunkowań powstawania wad postawy, że moim zdaniem temat jest nie do udowodnienia. Dlatego chyba nikt jak na razie się tym nie zajął.
Badałam kiedyś ponad 200 dzieciaków własnie w takim wieku. Zaledwie 3% z nich nie miało żadnych wad postawy. Było to 3 lata temu - wątpię, że którkolwiek z tych dzieci było noszone kiedyś w chuscie.
Założe się, że firmy produkujące chusty dołożył by sie do badań :)
Temat ostatnio mnie bardzo nurtuje, chyba wkońcu namówię kogoś znajomego :)
Żartuję sobie oczywiście odrobinę, ale fajnie by było mieć wyniki takich badań i móc je pokazać niedowiarką.
to by wymagało tego, żeby wszyscy noszący biorący udział w badaniu nosili równie często w równie dobrej/złej jakości wiązaniu, równie dobrze/źle nosili poza chustą, równie często używali wózka, w takiej samej pozycji karmili, kładli dziecko spać, byli rzetelnie przeszkoleni z handle'ingu... oj... dużo obwarowań :rolleye:
Wpływ noszenia dziecia w chuscie na rozwój wad postawy. Badanie dzieciaków noszonych jako niemowlęta w wieku już pózniejszym 5,6 i 7 lat oraz porówanie z grupą kontrolną dzieci wózkowych.
Wydaje mi się, że były podobne badania Kirkilionis, z których wynikało, że procent dzieci z wadami postawy w grupie dzieci noszonych w chuście nie odbiegał od średniej dla danej grupy wiekowej.
to by wymagało tego, żeby wszyscy noszący biorący udział w badaniu nosili równie często w równie dobrej/złej jakości wiązaniu, równie dobrze/źle nosili poza chustą, równie często używali wózka, w takiej samej pozycji karmili, kładli dziecko spać, byli rzetelnie przeszkoleni z handle'ingu... oj... dużo obwarowań :rolleye:
przy odpowiednio dużej grupie badanej te rzeczy by sie niwelowaly.
wiec myślę że dałoby się zrobic takie badania porównawcze dzieci noszone w chustach/nigdy nie noszone w chustach
przy odpowiednio dużej grupie badanej te rzeczy by sie niwelowaly.
wiec myślę że dałoby się zrobic takie badania porównawcze dzieci noszone w chustach/nigdy nie noszone w chustach
skąd masz tę pewność?
skąd masz tę pewność?
z metodologii badan. coprawda spolecznych ale myslę ze mechanizm statystyczny jest podobny
Ta fizjoterapeutka miała rację. Faktycznie pozycje pionowe nie są wskazane. Dlatego zalecamy noszenie dziecka w pozycji kucznej, w której ma zaokrąglone plecki i pełną kifozę, dzięki której kręgi są chronione :) Bezpieczeńśtwo kręgosłupa dziecka to kwestia dobrania odpowiedniego wiązania, i jakości tego wiązania. Jeśli dziecko ma mocno zgięte i niezbyt mocno odwiedzione nóżki, nie ma mowy o pozycji pionowej :hello:Ale pewnie o tym nie powiedzieli na szkoleniu. Albo pani nie słuchała uważnie...
Ha! Czekałam Iza, aż to napiszesz :)) I dobrze, że tak profesjonalnie to określiłaś, bo już chciałam pisać, że nam doradczyni powiedziała, że to wcale nie jest pion tylko coś jakby kucanie, a w dobrze zawiązanej chuście dziecko ma jakiś rodzaj "fozy" :mrgreen: hehe, żałuję, że nie robiłam notatek :duh:
ostroszyc
12-09-2012, 11:45
Dziękuję Wam za informacje, za 3 tygodnie kolejne spotkanie - ciekawe co pani nam powie...
przy odpowiednio dużej grupie badanej te rzeczy by sie niwelowaly.
wiec myślę że dałoby się zrobic takie badania porównawcze dzieci noszone w chustach/nigdy nie noszone w chustach
Zgłaszam swojego Młodego jako dziecko noszone - właśnie byliśmy u ortopedy na kontroli dziecka chodzącego i zaczął od: "O, jak on się pięknie wyprostował, a jak barki trzyma, żeby to każde dziecko w tym wieku się tak ślicznie prezentowało" :) Wózka używałam pierwsze cztery tygodnie życia i teraz od jakiegoś miesiąca, a noszony był - jako typowe high-need baby - w kółko :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.