ignasiamama
31-08-2012, 09:01
Mam dwa FLIP-y, które darzę miłością wielką i do niedawna był to mój żelazny zestaw na noc z formowanką. Niestety jeden z moich FLIP-ów, kupiony kilka miesięcy temu na bazarku, zaczął przeciekać. Nie pomogło namaczanie w Ludwiku. Przez szew, którym doszyte jest skrzydełko z przodu wyłazi wilgoć a FLIP w tym miejscu robi się ciemniejszy i namoknięty moczem. Mechanicznego uszkodzenia nie widzę.
Czy to możliwe, że się jakoś rozszczelnił?
Czy można go jakaś uszczelnić ponownie, załatać? A może doszyć/naszyć mu nowe uszy z innego PUL-u? Ja nie umiem, ale może ktoś by umiał??:mighty:
Nie mam teraz kasy na nowego FLIP-a na jednym daleko nie dojadę :frown
Swoją drogą byłam wczoraj w Pieluszkarni i Pani z ulicy Topiel powiedziałą mi, że z FLIPami jej koleżanki też ostatnio dzieje się coś złego i że warstwa PUL mogła się po prostu z otulacza sprać. To możliwe jest?
Czy to możliwe, że się jakoś rozszczelnił?
Czy można go jakaś uszczelnić ponownie, załatać? A może doszyć/naszyć mu nowe uszy z innego PUL-u? Ja nie umiem, ale może ktoś by umiał??:mighty:
Nie mam teraz kasy na nowego FLIP-a na jednym daleko nie dojadę :frown
Swoją drogą byłam wczoraj w Pieluszkarni i Pani z ulicy Topiel powiedziałą mi, że z FLIPami jej koleżanki też ostatnio dzieje się coś złego i że warstwa PUL mogła się po prostu z otulacza sprać. To możliwe jest?