Zobacz pełną wersję : Jaki aspekt wielopieluchowania jest dla was najwazniejszy?
Tak, wiem, ze powodow uzywania wielo jest wiele ;-) Chcialam was jednak zapytac jaki jest ten najwazniejszy dla was.
U mnie to aspekt ekologiczny (smieci). Zdrowie i ekonomia tez sie licza, ale nawet jakby wynaleziono super-bez-chemii i tanie jedno, i tak uzywalabym wielo wlasnie zeby nie produkowac tylu smieci.
A u was co jest na pierwszym miejscu?
U nas akurat zdrowotny, ekonomiczny i ekologiczny na tym samym poziomie bym umieścił;) i jeszcze estetyczny-no cudownie smyki wyglądają w kolorowych pieluszkach;)
ja też wybrałam zdrowotny chociaż ekologiczny jest dla mnie równie ważny.. aleskoro tylko jedna odpowiedz jest prawidłowa :wink:
pulpecja
17-08-2012, 02:52
Dla mnie ekologiczny jest najmniej ważny :hide:
bo sa ładne. wybrałam jednak aspekt ekonomiczny.
Ekolo w rozumieniu ilości śmieci, ale chyba także dla "fanu" - to zupełnie inna zabawa zmieniać kolorowe mięciutkie pieluszki a papierowe jednorazówki :)
ekologiczny
nie wierze w śmiercionośną moc pieluch jednorazowych, więc aspektu zdrowotnego nei biore (nie brałam) wcale pod uwage
Wiewiórka
17-08-2012, 08:38
przede wszytkim zdrowotny, reszta mniej się liczy
ekologiczny + zapachowy. Jak ma kupa leżeć do jutra w śmieciach to czasem jest to uciążliwe.. A jak znajomi przychodzą ze swoimi dziećmi które już wszystko jedzą to :rolleye: jak nam zostawią pakuneczek
Zdrowotny - zeby nie dokladac dziecku niepotrzebnej chemii
ewaibartek
17-08-2012, 09:07
to forum czyta w moich myslach,bo ostatnio sie zastanawiałam czemu ja własciwie tak sie mecze z tymi pieluchami? ;)
i wyszło mi ze najbardziej EKOLOGIA
U nas akurat zdrowotny, ekonomiczny i ekologiczny na tym samym poziomie bym umieścił;) i jeszcze estetyczny-no cudownie smyki wyglądają w kolorowych pieluszkach;)
Szkoda, że tylko jedna jest prawidłowa :) Podpisuje się pod wszystkim
bo sa ładne. wybrałam jednak aspekt ekonomiczny.
Też, choć mój M. nie twierdzi, że to jest ekonomiczne. Muszę mu przedstawić po jakim czasie zwraca się inwestycja. Zwłaszcza, że kupuje na bazarku a nie w sklepie lub biorę z wymianek :D
Ekolo w rozumieniu ilości śmieci, ale chyba także dla "fanu" - to zupełnie inna zabawa zmieniać kolorowe mięciutkie pieluszki a papierowe jednorazówki :)
Zawsze jest "ubrana" w coś innego, tylko idą chłody i pieluszki trzeba będzie zakrywać :(
A ja zaznaczyłam "Zdrowotne", bo skrzydełka jednorazówek ostatnio mocno poprzecinały :omg: skórę Lence. W miękkich wielo jej to nie grozi :)
zdrowotny, potem ekologiczny bo mniej śmieci, a pozatym są śliczne:mrgreen:
Truscaveczka
17-08-2012, 09:59
Zdrowotny - bo się Młody odparzał potwornie w pampkach :)
Dla dziecka (a to najważniejsze) - zdrowotny, tym bardziej, że moja córa ma reflux moczowy i parę zum-ów na swoim koncie... :(
Dla mnie: estetyczny! :love:, w dalszej kolejności ekologiczny.
Ekonomiczny -bez znaczenia.
Pieluchowanie dopiero przede mną ale juz powoli zaopatruje sie we wszystko co potrzebne do wielopieluchowania i przy wyborze zaważył przede wszystkim aspekt zdrowotny, następnie ekologiczny a na końcu ekonomiczny. No i jak już niejednokrotnie napisano: estetyczny bo te pieluszki są przurocze i słodkie i takie milusiowate :mrgreen:
Nie kliknęłam, bo u mnie są 2 główne powody: ekonomiczny i ekologiczny (oba równie ważne), do tego dochodzi wymieniana tu już estetyka:mrgreen:
Też, choć mój M. nie twierdzi, że to jest ekonomiczne. Muszę mu przedstawić po jakim czasie zwraca się inwestycja. Zwłaszcza, że kupuje na bazarku a nie w sklepie lub biorę z wymianek :D
Inwestycja się zwaraca. przynajmniej w moim przypadku. pieluszki dobrej jakości zostawione dla drugiego dziecka też. (w co nigdy nie wierzyłam - że niby wielo dla kilku dzieci) zostawiłam kilka, bo albo sie nie sprzedały, albo były to nasze ulubione pieluchy. używam ich dla drugiej i są super.
no i wymianki, mam z nich super pieluszki :applause:
u nas przeważył zdrowotny. Mała do niespełna 2msc życia była na jednorazówkach i to był dramat dla pupci(a przewijałam co sik).
ekonomiczny i estetyczny też były ważne:)
Ano, zapomnialam o estetycznym :duh:
Kocia_mama
17-08-2012, 12:08
zdrowotny i... Estetyczny :-) ooo tak! :-)
Kasia.234
17-08-2012, 12:54
ekologiczny
(ekonomiczny u nas się nie sprawdził - miałam stosik po Grzesiu, teraz już wymieniłam/wymieniam jakieś 80% na nowe :D)
zdrowotny i estetyczny oczywiście też, ale w dalszej kolejności
zdrowotny:)
..i estetyczno-ekonomiczny trochę też8-)
szast.prast
17-08-2012, 13:10
dla nas: ekologiczno-egoistyczny. w skali świata mamy oczywiście symboliczny wpływ na ilość produkowanych śmieci, ale symbolika ta ma swoją wagę. jakaś tona czy coś koło tego.
ale też przyjemnościowy.
zdrowotny i tylko taki :-P
Każdy po trochu. Zaznaczyłam ekonomiczny, bo t o mną kierowało, jak jeszcze byłam w ciąży. Potem przez pierwszy miesiąc byliśmy na pampach i i ilość śmieci była straszna, i skóra synka nie za ładna - więc w sumie ekologiczny i zdrowotny również.
mnie wielorazówki uwiodły swoją urodą, zaraz potem pojawił się aspekt zdrowotny, przyjemniejsze dla skóry, no i mniej chemii zawierają.
Aspekt ekonomiczny też na początku był brany pod uwagę ale szybko okazało się, że w moim przypadku tanio się nie uda :)
reginleif
17-08-2012, 15:37
U mnie najważniejszy chyba zdrowotny - pielucha bez chemii jest lepsza, wiadomo. Ale ważny jest też ekonomiczno-ekologiczny - mam tu na myśli ilości pieluch, które się wyrzuca, płaci za ich wywóz a potem leżą latami. Przy więcej niż jednym dziecku pewnie opłaca się jeszcze bardziej pieluchowanie wielorazowe. Ale z drugiej strony co do ekologii prania nie jestem tak do końca przekonana. Bo przecież do ich wyprania potrzebna jest energia (wątpię, zeby ktokolwiek prał ręcznie), woda, a to się z sufitu nie bierze.
Margaret29
17-08-2012, 15:51
Na początku jak zaczynałam to liczył się u mnie aspekt ekonomiczny i ekologiczny przerażał mnie wiecznie pełny kosz teraz to przeszłość.A jak poczytałam z czego są robione jednorazówki to i pomyślałam o zdrowiu dziecka,wręcz nie mogłam uwierzyć czego to ludzie nie wymyślą. Ropa naftowa do pieluszek?Brzmi niewiarygodnie?
UAle z drugiej strony co do ekologii prania nie jestem tak do końca przekonana. Bo przecież do ich wyprania potrzebna jest energia (wątpię, zeby ktokolwiek prał ręcznie), woda, a to się z sufitu nie bierze.
A do produkcji jedno tez zuzywa sie mnostwo energii, smiem twierdzic, ze w ogolnym rozrachunku pranie wielo to pikus. Bo jedno trzeba wyprodukowac, popakowac, rozwiesc do hurtowni i sklepow, a to wszystko ciagnie za soba ogromne zuzycie energii, te maszyny, oswietlenie magazynow, paliwo itp. itd.
reginleif
17-08-2012, 16:23
A do produkcji jedno tez zuzywa sie mnostwo energii, smiem twierdzic, ze w ogolnym rozrachunku pranie wielo to pikus. Bo jedno trzeba wyprodukowac, popakowac, rozwiesc do hurtowni i sklepow, a to wszystko ciagnie za soba ogromne zuzycie energii, te maszyny, oswietlenie magazynow, paliwo itp. itd.
Oczywiście masz rację, ale tu nie chodzi o porównywanie jedno i wielorazówek, tylko o stwierdzenie faktu, że wielo to też pewne nakłady. I tyle :)
Najardziej naturalne i tak jest wychowanie bezpieluchowe :)
aniafrania
17-08-2012, 16:28
zdrowotny
no i estetyczny oczywiście :-)
Co mnie przekonało? Mniej chemii przy pupie dziecka, mniej śmieci na wysypiskach. Sporo daje mi też świadomość tego, że nie wyrzucam już każdego dnia iluś tam złotych do kosza, chociaż, nie ukrywajmy, w ogólnym rozrachunku wielo nie są aż takie tanie ;) No, chyba, że ktoś stosuje tetrę + otulacz, ale nam się to akurat nie sprawdziło.
Tzw. "ładna pupa" mniej do mnie przemówiła, bo w jednorazówkach Miłosz też miał piękną :D
Honorata
17-08-2012, 21:27
Ekonomiczny i estetyczny na równi - od tego się zaczęło. Ale ponieważ oba te aspekty trochę się wykluczają (tzn. co chwilę pojawiają się nowe, coraz piękniejsze pieluchy), to pojawił się nowy aspekt - "łowiecki" :)
Niesamowitą frajdę sprawia mi polowanie na ładne pieluchy, zbieranie drogich okazów w obniżonych cenach, wyszukiwanie promocji, itp. Zajmowało mi to długie godziny w ciąży.
A odkąd synek jest na świecie i mogę naocznie stwierdzić, jak bardzo na korzyść wygląda jego pupa po wielorazówkach, to i aspekt zdrowotny stał się ważny.
DreamTeam
23-08-2012, 13:49
U nas przeważył zdrowotny. Myślałam o wielo już w ciąży, kupiłam wtedy trochę pieluch-M, ale chciałam zacząć jak Gosia będzie ciut większa i się oswoimy. A zaczęliśmy jak miała 2 tygodnie. Pomimo kilkunastu pampersów i tony przeróżnych kremów była strasznie odparzona. Wietrzenie, kąpiele z dodatkiem nadmanganianu potasu-ciągle gorzej. I z rozpędu kupiliśmy pieluchy wielo i nie zamierzamy przestać. Teraz nie używamy żadnych kremów (ew. sporadycznie) i pupcia jest czyściutka.
maniakle
23-08-2012, 14:00
u nas głównie zdrowotny, ale ekonomiczny ma też swoje znaczenie:) a skoro jeszcze wielo są takie pięknie to jeszcze doszedł aspekt estetyczny:)
Przytulia
23-08-2012, 14:04
Zdrowa pupa :-) i wygląd.... :twisted:
beautygosiek
23-08-2012, 14:21
dla mnie przeważyły te sterty śmieci, gdzieś widziałam tę fotke brrr
poza tym ekonomia, hmmm, ale sama nie wiem czy to takie ekonomiczne skoro ciągle kupuje te pieluchy i tracę na przesyłki a potem znów sprzedaję nie pasujące i znów kupuję, musiałabym podliczyc czy to się jednak opłacało :)
trzeci powód był estetyczny, no jednorazówki niech się schowają przy tych ślicznosciach, aż mi sie buzia śmieje jak widzę synka w tych kolorowych pieluszkach...
co do zdrowotnego to nie mieliśmy zadnych dolegliwosci zdrowotnych w jednorazówkach wiec ten aspekt odpada
beautygosiek
23-08-2012, 14:22
internet mi oszalał i zrobił sie dubel, przepraszam
chyba nie da się usunąć?
ekologiczny
nie wierze w śmiercionośną moc pieluch jednorazowych, więc aspektu zdrowotnego nei biore (nie brałam) wcale pod uwage
U mnie dokladnie tak samo. Zwlaszcza, ze kiedy pojawialy sie jakies odparzenia (u corki, bo u synka jeszcze nigdy) to i tak musielismy uzywac jednorazowek, bo smarowalismy jej krem jakims mazidlem.
No i ekonomiczny - pieluszki dostalismy hurtem na prezent dla dziecka od rodziny i znajomych, bo "wrzucilismy" je na nasza liste prezentow (zwyczaj w Belgii).
Paulinina
25-08-2012, 01:48
Dla mnie najważniejszy był aspekt zdrowotny, a zaraz potem ekonomiczny. Małą dopadło ZUM, po pobycie w szpitalu zaczęłam zastanawiać się, gdzie był powód. Często zmieniałam pampersy, więc co rusz dopadało mnie poszukiwanie, w którym hipermarkecie jest akurat promocja na pieluchy... A najbliżej do marketu niestety nie mamy.
Hmmm, ja też poniekąd skorzystałam zdrowotnie z przejścia na wielo - bardzo drażni mnie zapach sztucznej pieluchy, aż do bólu głowy. :p
levoonia
06-09-2012, 00:55
estetyczny, ekonomiczny, zdrowotny
w tej kolejności chyba :)
Ekolo w rozumieniu ilości śmieci, ale chyba także dla "fanu" - to zupełnie inna zabawa zmieniać kolorowe mięciutkie pieluszki a papierowe jednorazówki :)
:thumbs up:
trochę dla funu - i nie chodzi tylko o estetykę, ale o to, że to cała zabawa jest - i pranie, i polowanie, itd... I ile różnych rzeczy sie nauczyłam przy okazji (czy inaczej dowiedziałabym się, że wełna może być nieprzemakalna? ;))
Głównie zdrowotnie - ponosiłam sobie laktacyjne wkładki żelowe, podpaski - no moja skóra tego zdecydowanie nie lubi, plus ZUM synka - choć nie, nie wierzę "w śmiercionośną moc pampersów", jak to ktoś ładnie ujął - "nawróciłam się" dopiero przy synku, nie mam specjalnych wyrzutów sumienia w stosunku do córki (co najwyżej, że za rzadko zmienialismy pieluchy :hide:).
Ekologicznie - w egoistycznym wymiarze - łatwiej mi prać, niż te góry śmierdzących pieluch wynosić ;). Bo ekologicznie dla całokształtu świata... No nie używałabym suszarki, a przy pieluchach czynię to namiętnie - szybciej, łatwiej, no i jakie są miękkie! Estetyka jest wartością dodaną - i nie bez znaczenia w ostatecznym rozrachunku.
Ekonomicznie... Przez dłuższy czas to był argument na minus, bo wydawało mi się, że wielo są ekonomicznie nieracjonalne - aż doszłam do tego jak je się pielęgnuje, że nie trzeba prać oddzielnie i w super drogich proszkach, wkładać papierka za złotówkę do każdej pieluchy etc - zaczęliśmy sie poważniej próbować z wielo jak rozkminiłam jak to działa plus odkryłam, że nie trza mieć pięćdziesięciu kieszonek na każdą zmianę, ale starczy flip z kilkoma wkładkami na kilka zmian - oczywiście finalnie do tego się nie ograniczyłam, ale pieluchy kupowane zazwyczaj bazarkowo/promocyjnie, coś sprzedane dalej, a większość będzie służyć drugiemu, więc ekonomicznie chyba nie wypadnie nam fatalnie.
lilith83
06-09-2012, 10:43
Jak najbardziej zdrowotny :)
Ja zawsze była zagorzałą przeciwniczką wielo...do czasu...mała ma problemy skórne,więc chodzenie 24na dobę w jednorazówkach powodowało mega odparzenia i wysypki. Zawsze mi się wydawało,że tyłek się odparza,bo pielucha nie trzymała wilgoci,a jednak się okazało,ze chodzi o oddychanie skóry. Teraz mamy problem z głowy. W sumie przemówiło do mnie też myślenie,że sama nie chciałabym chodzić przez około 2 lata non stop w podpaskach :roll:
Na początku zainteresowałam się w ogóle wielopieluchowaniem ze względów ekonomicznych, ilość wydatków przy pierwszym dziecku nas przytłoczyła. Dopiero po wczytaniu się w temat dotarło do mnie ile chemii jest w jednorazówkach i doszła kolejno motywacja zdrowotna i ekologiczna. A na końcu jako bonus dla mamy doszedł fun i przyjemność dla oka :D
Zaznaczyłam zdrowotny, w końcu synek ma ładną pupcię bez odparzeń!
marushka
10-09-2012, 10:39
zdrowotny mimo,iż w wielo zaliczyłyśmy szpitalny zum. Sama nie chciałabym łazić 24h w plastikowych gaciach wypchanych zżelowanymi siurami
W sumie przemówiło do mnie też myślenie,że sama nie chciałabym chodzić przez około 2 lata non stop w podpaskach :roll:
O rety, faktycznie!!! Brrr. Myślę, że to niezły argument dla matek ;)
O rety, faktycznie!!! Brrr. Myślę, że to niezły argument dla matek ;)
Ja mysle, ze ten argument akurat mozna ladwo odeprzec, pytajac czy chcialabys za to chodzic 2 lata w mokrej bieliznie...
Moja córka nie "chodzi w mokrej bieliźnie" bo jak tylko ma mokro to daje znać i muszę zmienić. Trochę to uciążliwe, ale już teraz (ma 7,5 miesiąca) jesteśmy w stanie ją wysadzać na nocnik.
U mnie najpierw był aspekt ekologiczny (jak zobaczyłam te worki pieluch które, codziennie wyrzucamy to się przeraziłam). Później przekonywała mnie ekonomia a teraz chyba jednak najważniejsze jest dla mnie zdrowie dziecka. Nie tylko chodzi mi o chemię w pieluszkach, ale również o to, że dziecko, które jest świadome tego, że robi siku ma ogólnie lepszy kontakt ze swoim ciałem.
lilith83
11-09-2012, 21:26
Ja mysle, ze ten argument akurat mozna ladwo odeprzec, pytajac czy chcialabys za to chodzic 2 lata w mokrej bieliznie...
Wolałabym w mokrej lecz oddychającej bieliźnie niż parzyć tyłek w folii i wacie. Z resztą nie wierzę w idealne trzymanie wilgoci jednorazówek,a w wielo przecież mamy wkładki sucha pupa,mikropolarek lub welurek,więc jednak pupa ma podobnie sucho jak i w zwykłych pampkach.
Dla mnie na początku był zdrowotny (mała miała odparzenia, poranione nóżki od pampersów) ale z biegiem czasu widzę, że wraz ze zdrowiem idzie ekonomia :thumbs up: już nie muszę się zastanawiać czy mogę kupić coś innego, bo a nóż nie starczy kasy na pampersy ;) jednorazówki są beeeeeeee! :thumbs down:
u mnie liczy się głównie aspekt ekologiczny. Będąc studentką ochrony środowiska miałam okazję osobiście odwiedzić wysypisko śmieci. To przerażający widok! Co kilka minut podjeżdza samochód, wyładowuje cuchnącą zawartość, zaraz podjeżdża ubijaczka, walcuje żeby się więcej zmieściło, a i tak wysypisko zapełnia się ileś tam razyszybciej niż zakładano! Pampersy nie są odpadem szczególnie groźnym, ale w krótkim czasie powstaje tego bardzo dużo, stąd odgrywają dużą rolę. Poza tym w procesie produkcji zużywa się mnóstwo wody, energii, surowców - żeby wyrzucić- trudno mi to znieść.
Cena niestety nie odzwierciedla tu niczego.
Pampersy stały się nieprzyzwoicie tanie:frown
Na drugim miejscu jest aspekr zdrowotny, bo pupa w pampkach to pupa w folii. Tyle że u nas mniej, bo akurat skóra moich dzieci w pampkach ma się bardzo dobrze:wink:
Ekonomiczny?- cóż, w moim przypadku chyba co najmniej wyjdzie na zero lub minimalnie "zarobię"...
No i jeszcze ten "fun"- nudny obowiązek zamieniłam na ciekawe hobby;)
I jeszcze taka "misja"- jesteśmy pionierkami wielorazówek w Polsce.
marynarka
18-08-2013, 12:05
U mnie ekologkiczno - ekonomiczny. Malutka płakała po kaaaażdym siku i nie ważne czy pampers czy tetra. Na początku używaliśmy pampersów pampersa dopóki nie odpadł nam pępek (7 tydzień życia - zgrooooza). Potem już miałam stosik ale pojechaliśmy do rodziców, to tam też pampki. No i w końcu zaczęliśmy pieluchować wielo. Mam baaardzo dużo pieluch, większość używanych. Ale na pampki na 9 tygodni pieluchowania wydałam UWAGA, UWAGA... 550 zł :? Bo jak dzieć po każdym siku muuuusi mieć przebrane to wychodziło 25 pampersów dziennie. Dodam, że pampersy kupowaliśmy w promo, wychodziło ok. 50 gr sztuka (pampersy pampersa). Wielo rządzi :jump: :jump: :jump: bo ładniej i taniej. A ja uwielbiam robić pranie :duh: Pewnie jakbym miała syna to bardziej pociągnąłby mnie aspekt zdrowotny (brak przegrzewania jąder). No i jak myślę ile żeśmy pampków wywalili i one tam tak 500 lat będą leżały :oops:
A ja chcę spróbować z ciekawości, dla frajdy, dla odmiany i dlatego, że ładne. Nasza Zosia ma pupcię gładką jak pupcia niemowlaka przy jednorazówkach, chemii się nie boję, z ekologią póki co mam na bakier. No, może byłby aspekt ekonomiczny, ale pewnie nie będzie, bo nie przestawię się na 100%. No chyba że złapię bakcyla >:)
larwunia
19-08-2013, 12:28
Ekologiczny na pierwszym miejscu, pełne siaty zużytych pieluszek są przerażające i w zasadzie początek na jednorazówkach skutecznie utwierdził mnie, co do tego, że trzeba spróbować wielo. Zaraz potem aspekt zdrowotny, ale w sensie chemii, bo przy jednorazówkach nigdy nie mieliśmy problemów typu odparzenia itp. Później ekonomiczny - przy pierwszym synku, ceny pieluch mnie powaliły, teraz na spokojnie sobie skalkulowałam, że mimo wszystko jest to duża oszczędność. Na ostatnim miejscu, ale nie bez znaczenia - względy estetyczno-hobbystyczne :)
morrighan
20-08-2013, 01:05
Po pierwsze: produkowana ilość śmieci. Dosłownie góra pampersów dziennie.
Po drugie: pampersy Pampers (głównie tych używaliśmy) śmierdzą. Sorry za dosłowność, ale po prostu zapach pieluszek wyjętych z paczki mnie odrzucał.
Po trzecie: niezależnie od marki pieluch Młody miał i tak zawsze mokro, więc właściwie zmieniałam mu pieluszkę po każdym siku. Bardziej sucho ma w mikropolarze niż w pampersie.
Aspekt zdrowotny (chemia i pupa w folii) też do mnie przemawia, ale aspekt finansowy wcale. Wpadłam w szał kupowania:) Długoterminowo zapewne się opłaci, ale jak na razie tego nie widzę;) Żałuję, że nie używałam wielorazówek od samego początku.
Rany, jaka ja jestem plytka :lol:
Powod pierwszy: przegrzewanie jaderek w jednorazowkach
Powod drugi: no bo jak to, w chuscie nosi, spi z dzieckiem, karmic do osiemnastki bedzie ;), blw, etc, a wielorazowek nie uzywa? :lol:
Hahaha, no dokładnie, trzeba spróbować, o co całe halo ;) Mnie też się zapach pampersów nie podoba. Ale "chemia" jest dla ludzi ;) Wszystko jest chemią.
ciężko wybrać, który powód najważniejszy:hmm:
jeśli o mnie chodzi to zdrowotny ciut przeważa nad ekologicznym, ekonomiczny na samym końcu chyba się plasuje, tuż za aspektem sympatyczności wielorazówek :)
Madzinka
20-08-2013, 13:46
U nas chyba zdrowotny, ale nie byłabym w 100% szczera, gdybym nie przyznała, że aspekt estetyczny był niezwykle istotny,te pieluszki są takie piękne :heart:
Ja zaczęłam używać ze względu na aspekt ekologiczny - przerażały mnie tony śmierdzących pampersów lądujących w śmieciach, ale po zgłębieniu tematu aspekt zdrowotny się z nim zrównał. Odrzuca mnie ten chemiczny smrodek pampków, w przeciwieństwie do świeżego zapachu wypranych wielo:heart: No i jąderka mojego synka też wyraźnie wolą wielo:D Nie do pominięcia jest też to, że wpadłam po uszy i jest to teraz moje hobby - pieluchy mi się śnią normalnie!:applause:Jak jeszcze zaczęłam sama szyć krzywe pieluszki to już chyba nie pozwolę się dziecku odpieluchować (no, ewentualnie wyprodukujemy kolejnego pieluszkowca - mój m. robi czasem :omg: jak mu zaczynam opowiadać co kupimy następnemu:D). Ale w związku z tym argument ekonomiczny dla mnie nie istnieje, jestem uzależniona od kupowania pieluszek:hide: Już nawet przestałam mówić, że to będzie opłacalne przy następnych dzieciach, bo nie wierzę, że się powstrzymam od kupowania nowych...:hide:
dla mnie estetyczny, zwłaszcza odkąd ecodidi ma taki wybór kolorowych wełenek. No i smród pampersów był dla mnie nie do zniesienia.
węchowy przede wszystkim (smród pampersów to mi łzy z oczu wyciska)
estetyczny tuz za nim :D
zdrowotny, ekonomiczny ex equo na trzecim miejscu, chociaz to było pretekstem do rozpoczecia
ekologia to mi tam :whistle:chociaz im mniej smieci tym mi latwiej
U mnie zaczęło się od nudów..... Siedziałam w ciąży w domu i gapiłam się na małe dupki w kolorowych pieluchach.....
Zaczęło się od fanu i estetyki no nie mogłam się napatrzeć jak pięknie się mały prezentował w kolorowych ślicznych pieluchach, potem doszedł aspekt ekologiczny tzn. wszystkim musiałam tłumaczyć jak to ja chronię środowisko i w ogóle.... A teraz jak od trzech miesięcy nie kupuję już żadnych pieluch doszedł ekonomiczny...... No oczywiście poza opłatami za wodę i prąd ;-)
u mnie zdrowotny. Pewnego dnia otworzyłam nową paczkę pampersów i taką chemią we mnie rzuciło, że postanowiłam takiego świństwa dziecku nie ubierać, w nocy też nie używamy.
Później aspekt ekologiczny, o ekonomii dawno zapomniałam:-)
froggy80
23-08-2013, 22:55
Ja tam jestem gadżeciarą 8-) i używam wielo dla lansu ;-)
Aspekt eko jest równie ważny - mniej śmieci.
A skutek całości jest taki, że wcześniej (przy jednorazowych) nienawidziłam zmieniania pieluch, a teraz jestem pierwsza w kolejce i mam z tego frajdę, ot co :)
U nas przede wszystkim przeważył aspekt zdrowotny mały odparzał się w jednorazówkach jeśli nosił je dłużej niż 2-3 godziny dziennie(na spacer)no i nie przegrzewanie jąder nie pozostało tu bez znaczenia zawsze kiedy zdejmowałam Jaśkowi jednorazówkę jego genitalia były jak gotowane na parze,w wielo nie ma tego efektu.
Aspekt ekonomiczny jest tylko taki,że na jednorazówki(na spacer dalej od domu gdzie nie mam jak małemu zmienić pieluszki)wydaje około 30 zł na pól roku,ale smrodek z nich powala dopiero przy używaniu wielo to dostrzegłam.
Ekologia jakoś mniej do mnie przemawia(u nas nie ma nawet kontenerów do segregacji śmieci jak w jakimś ciemnogrodzie:hide:)
No i aspekt estetyczny one są przepiękne :rolleye::beat:modernizuję mój stosik co jakiś czas i dokupuję(już tylko na bazarku bo taniej można nabyć na prawdę drogie i dobre pieluchy).
No i jest jeszcze moja własna satysfakcja jak powieszę moje wielo na balkonie i kto przechodzi wybausza gały co to jest i po co:omg:.
owieczka33
25-08-2013, 23:46
Zaznaczyłam ekologiczny, ale dla mnie ekologiczny jest związany ze zdrowotny.
Szanuję Matke Ziemię, szanuję zdrowie mojej Córki. Nie śmiecę i dbam o zdrowie nie stosując zbędnej chemii.
Dla mnie najważniejszy jest aspekt ekologiczny. Zawsze wiedziałam, że jeśli będę miała dziecko to nie będziemy produkować takiej góry śmieci rozkładających się kilkaset lat. Ale oczywiście aspekt zdrowotny też jest ważny, no i estetyczny ;-) Nie liczy się tylko ekonomia. Nawet gdyby wielo były droższe to i tak nie używałabym zwykłych jednorazówek.
pierwszym aspektem był zdrowotny (mega odparzona pupa), później pojawił się ekonomiczny i ekologiczny :)
Anna Nogajska
12-09-2013, 12:49
U nas zdecydowanie aspekt zdrowotny :)
U mnie tak samo jak u Ani :)
rodzynka007
14-09-2013, 19:45
jasne ze zdrowotny. zdrowia nie przeliczy sie na pieniazki i ekologie
Ja zdecydowałam się w ciąży na wielorazówki ze względu na apekt zdrowotny i ten jest dla Nas nadal najważniejszy.
Chociaż od jakiegoś czasu także praktyczny - łatwiej mi zapiąć napki na Moim Wiercipięcie niż dopasować rzepy jednorazówek ;).
Ekologia. Dobijały mnie tony zużytych jednorazówek i wizja, że będą się rozkładały przez setki lat.
Najważniejszy był aspekt zdrowotny, później chyba oba ważne to ekologiczny i estetyczny( ach te wzory i kolory). Finansowy na końcu przed praktycznym ( nie muszę biegać z worami pełnymi pampków na śmietnik z trzeciego piętra) łatwiej i szybciej jest (przynajmniej dla mnie) wrzucić w pralkę i wywiesić z resztą prania do wysuszenia. Pozdrawiam:)
Dla wg kolejności:
ekologiczny-mniej śmieci, zwłaszcza że od kilku tygodni mamy w bloku pojemniki na różne śmieci:)
zdrowotny-ekologia mi tu się łączy ze zdrowiem, ponieważ nie/czystość środowiska wpływa na nasze/dzieci zdrowie,
(od pupy strony to nie musimy stosować wielo, bo córka świetnie toleruje jednorazówki każdej firmy:hide:)
inny-estetyczny, bo wielo są cudne w swej urodzie :love:(ok, przyznaję, że gdyby nie ten aspekt, to bym się nie skusiła na wielo w córki wieku)
ekonomiczny-na pewno nie w naszym przypadku, odkryłam wielo gdy córka miała juz rok skończony:duh: używałyśmy najczęściej dady, bez kremów(brak odparzeń) i bez mokrych chustek, IMO całe te wyliczenia oszczędności całego pieluchowania nas już nie obejmą ;-) ale nie o pieniadze mi przecież chodzi
Madziula
25-10-2013, 22:52
Estetyczno- zapachowy :lol: Kocham, no kocham miłością wielką te słodziakowe odwłoczki :)
Do tego mamy problem ze śmieciami a raczej ograniczone możliwości ich składowania- wiec jednorazówki by nas pochłonęły;)
Zdrowotny baardzo ważny i tuż za nim ekonomiczny:)
I Ideowy też baaardzo ważny:) dla mnie to punkt honoru:)
1. zdrowotny
2. ekologiczny
3. estetyczny
finansowy jakoś mniej, bo na wielo przeszliśmy w 10 miesiącu.
1. zdrowotny
2. ekologiczny
3. estetyczny
tak samo i u nas :)
zuzayana
20-05-2014, 23:55
1. ekologiczny i zdrowotny
2. ekonomiczny
to samo ale inaczej
pewnie jakby mnie ktoś przycisnął to oczywiście pupka mojej córci jest ważniejsza od środowiska
ale jednak jeśli mogę zadbać o oba
to o oba staram się dbać podobnie dobrze!
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.