Zobacz pełną wersję : EC to wielka ściema - zwracam honor.
Sporo czytałam na ten temat i byłam pełna podziwu dla rodziców którym się chce, i pełna niedowierzania że to jest w ogóle możliwe.
Wszystko zaczęło się miesiąc temu gdy Kacper skończył 5 miesięcy.
Zauważyłam że pręży się i czerwony na gębusi jest, pieluszka była sucha. Posadziłam go na nocnik ( posadziłam to za duże słowo, raczej oparłam pupkę na nocniku podtrzymując młodego pod paszkami i zaczęłam stękac :D aby mu torchę pomóc ;)
Kupa wylądowała w nocniku w momencie. Myślę sobie - fux
Sytuacja powtórzyła się po kilku dniach ( u nas kupy sa średnio 2xna tydzień) o moich rodziców na prawdziwej ubikacji. Szok :omg:
Od tamtej pory wysadzam Kacpra na nocik i on sika na żądanie. I to nie jest tak,że trzymam go na tym nocniku nie wiadomo ile czasu. Cała procedura trwa kilka sekund!
minął juz miesiac czasu a ja dalej jestem zaskoczona każdym sikiem:) Dokładnie widać, że luzuje zwieracze i nawet jak ma kilka kropel to je wysika.
Zawsze myślałam o osobach stosujacych ec ze sa delikatnie mówiąc nie z tego swiata. Dziś biję się w pierś i zwracam honor.
grochowa
10-08-2012, 21:25
Mi też to pachniało szfindlem...ale widać się da...Też chcę spróbować! Gratulacje
obrigada
10-08-2012, 21:40
:thumbs up: witamy wśród nas!
chociaż przyznam, nie z każdym dzieckiem się da - z doświadczeń mojej trójki: jedno rewelacyjna współpraca, bez pieluch od 11 m, drugie - zero współpracy, trzecie - gdy ma ochotę.
Sporo czytałam na ten temat i byłam pełna podziwu dla rodziców którym się chce, i pełna niedowierzania że to jest w ogóle możliwe.
Wszystko zaczęło się miesiąc temu gdy Kacper skończył 5 miesięcy.
Zauważyłam że pręży się i czerwony na gębusi jest, pieluszka była sucha. Posadziłam go na nocnik ( posadziłam to za duże słowo, raczej oparłam pupkę na nocniku podtrzymując młodego pod paszkami i zaczęłam stękac :D aby mu torchę pomóc ;)
Kupa wylądowała w nocniku w momencie. Myślę sobie - fux
Sytuacja powtórzyła się po kilku dniach ( u nas kupy sa średnio 2xna tydzień) o moich rodziców na prawdziwej ubikacji. Szok :omg:
Od tamtej pory wysadzam Kacpra na nocik i on sika na żądanie. I to nie jest tak,że trzymam go na tym nocniku nie wiadomo ile czasu. Cała procedura trwa kilka sekund!
minął juz miesiac czasu a ja dalej jestem zaskoczona każdym sikiem:) Dokładnie widać, że luzuje zwieracze i nawet jak ma kilka kropel to je wysika.
Zawsze myślałam o osobach stosujacych ec ze sa delikatnie mówiąc nie z tego swiata. Dziś biję się w pierś i zwracam honor.
Ale to że sika za żądanie (Twoje żądanie) to z EC ma niewiele wspólnego :confused:
Ale to że sika za żądanie (Twoje żądanie) to z EC ma niewiele wspólnego :confused:
to jest dla mnie sygnał, że rozumie co to znaczy robić siku i sam ten mechanizm uruchamia.
EC to wg mnie wychowanie bezpieluchowe, komunikacja dorosłego z dzieckiem a nie tylko "zgadywanie"/szukanie sygnałów czy dziecko chce siku/kupę. A komunikacja działa w obie strony, prawda? Dorosły stara się wyczuć, kiedy dziecko chce załatwić potrzebę a ono załatwia potrzebę kiedy widzi , że jest ku temu okazja ( goła pupa i nocnik).
Ja nie twierdzę że stosuję EC bo używamy pieluch, tylko napisałam, że zwracam honor rodzicom którzy to stosują bo dostrzegłam, że jednak jest to możliwe, i nie aż takie z kosmosu jak sądziłam do tej pory:)
Basinda jeśli możesz to podaj mi Twoją definicję , spróbuję się do tego odnieść, może coś pomyliłam...
Ja na EC się nie znam, nie stosuję nawet nie próbowałam i zamiaru takiego nie mam.... Więc swojej własnej definicji nie mam :)
Z tego co gdzieś tam mi sie obiło o uszy to założenia w Ec są takie że dziecko od urodzenia komunikuje swoje potrzeby a rodzic je odczytuje itp... i imo kluczowe jest to że od urodzenia.
To co napisałaś w pierwszym poście o sikaniu na zawołanie to mi bardziej z treningiem nocnikowym się kojarzy niż z EC (biorąc pod uwagę wiek dziecka)
W drugim poście wyjaśniłaś więcej więc może coś w tym jest...
Najważniejsze by wypracować sobie metodę która odpowiada i dziecku i matce :thumbs up:
odnośnie definicji to czytałam niedawno "pożegnanie z pieluchami..." i z tego co zrozumiałam książka ta odnosi się właśnie do EC i w tej metodzie chodzi o "skłonienie malucha do rozluźnienia mięśni i wypuszczenia moczu w odpowiednim miejscu i czasie, niejako na zawołanie" - czyli rozumiem na żądanie rodzica - oczywiście biorąc pod uwagę zachowanie dziecka oraz "...jego aktywność, spożyty posiłek czy wypity napój...".
Co do stosowania to stosowałam tą wersję - pieluszka i wysadzanie po domysłach, ale choć początkowo sukcesy były to jak młody zaczął się poruszać, szczególnie samodzielnie i wszedł potem w wiek "nie" to i tak nie odpieluchowaliśmy się od tak, ale powoli z regresami. A teraz w sumie na dobrej drodze jesteśmy, ale mamy lato i to mi chyba sprzyjała.
pulpecja
12-08-2012, 11:50
Ja też czytałam wychowanie bez pieluch i "na żądanie" jest tak jak najbardziej propagowane i oznacza mniej więcej tyle, że wysadzasz, albo raczej "proponujesz nocnik" wtedy kiedy Ci się wydaje że dziecku się może chcieć. Np. po spaniu. Albo jak dziecko przez godzinę nie zrobiło siku, to jest prawdopodobieństwo że zaraz zrobi, a Ty proponując nocnik go wyprzedzasz. I jak dziecku się nie chce (nie ma co wysikać) to siku nie zrobi. A jak coś tam ma, to może rozluźnić zwieracze. I jeśli zrobi siku, to prawdopodobnie za 10 minut nie zrobi po raz kolejny. Ja jakoś tak to rozumiem.
efkaskorupka
12-08-2012, 12:01
Ja też nie wiem jaka jest definicja EC, ale postępuję tak samo jak Sol i efekty są praktycznie od samego początku, kiedy zaczęliśmy wysadzanie (około 5-6 miesiąca). Rzadko się zdarza, żeby mały posadzony na nocnik nic nie zrobił. My z EC w rozumieniu Basindy nie mielibyśmy żadnych szans, bo mały (pomimo moich bacznych obserwacji od dnia narodzin) nie sygnalizował siku. Co innego kupa - tu widać od razu. Więc u nas jest tak - kupę sygnalizuje mały - siku robi wtedy, kiedy mama woła "sisi" (no i w pieluszkę).
ja też kiedyś ec uważałam za fanaberię i podśmiewałam się w duchu. do czasu ;) jak młody dostał uczulenia odproszkowego i musiał leżeć z gołą pupą to żeby nie sikał pod siebie, zaczęliśmy odsikiwanie. i jak się okazało, że to działa, też uderzyłam się w pierś i uzależniłam totalnie :P bo to kurcze wciąga strasznie ;)
Ja probowalam, jednak poleglam z powodu zasikanej mnie, mieszkania, sofy, ktora byla w zasiegu itp :) Ale mam nadzieje powrocic jak mlody bedzie umial siedziec.
A mnie bardzo przekonalo,bo kiedy ja bylam niemowlakiem nikt w pieluchach do lat 3 nie chodzil.ktora mama miala czas wygotowywac te tetry przez tyle lat!moja mama mi opowiadala,jak sama wysadzala moja siostre i mnie i nie nosilysmy pieluszek w ogole od conajmniej 12 miesiaca.Niestety przy pierwszej corce dalam sie wciagnac w psychologie pampersa i ciezko bylo,oj ciezko... To prawdziwy trening w kazdym tego slowa znaczeniu i trauma dla dziecka.Drugie wysadzam i wiem,ze przejscie calkowicie z pieluch na toalete bedzie zupelnie naturalne.w koncu to tam od najmlodszych lat zalatwia sie wlasne potrzeby i ma sie swiadomosc ich istnienia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.