Zobacz pełną wersję : poprute gatki storchenkinder...tylko ja mam pecha?
kupiłam jakiś tydzień temu gatki i użyłam z dwa dni.. sprawowały się dobrze na zmiane z wełenką IV do pierwszego prania po którym puścił kawał materiału przy nogawce..jakieś 4cm!:evil:
niestety reklamować nie mogę gdyż rachunku już nie mam:duh: sklep go wymaga a potem miałam odsyłać do przedstawiciela...
też miał ktoś problem z rozpruciami czy tylko ja mam pecha? ogólnie mi się podobały i chętnie bym kupiła następne ale jeśli mają znowu być problemy to zrezygnuję
póki co to co robić z tymi? używać??odstawić?...bo do szycia to mam dwie lewe ręce...
jak puścił na szwie to niech Ci ktoś to zszyje po prostu.a jak nie to trzeba by cerowac albo próbowac zszyć,ale nie wiem czy nie pusci znowu.
był taki moment kiedys,ze dziewczyny zgłaszały prucie sie na szwach storchenów,sama mialam jedne,które na szwie trzeba było podszyć na wszelki wypadek,ale od dawna cisza w tym temacie na forum.myślałam,ze jakościowo sie poprawili,no ale to maszynowe dziewiarstwo,zawsze mogą wystapić jakieś błędy.
Magda&Franio
27-07-2012, 21:05
mi się po pierwszym praniu popruły, miałam paragon zaniosłam do sklepu i bez problemu otrzymałam nowy egzemplarz z którym było wszystko ok
Może zrób zdjęcia i napisz maila do storcza, to zachodnia firma więc pewnie mają porządny cs,a następnym rzem zatrzymaj paragon :)
Nie musisz miec paragonu... wystarczy jakikolwiek dowod.zakupu. Nawet świadek moze być
Ja tu właśnie przyszłam napisać to, co mgosia :) Nie potrzebujesz paragonu, jeśli kupowałaś w netowym, to przecież są maile z potwierdzeniem, jest przelew.
tonka antonka
28-07-2012, 01:24
u nas też po pierwszym praniu puścił szew przy nogawce, ale miałam dowód zakupu i zamienili mi na nowe
wiem, że nie potrzebuje, już pisałam do nich jednak wg tego sklepu owszem ... no cóż, jest wiele innych fajnych sklepów z lepszym podejściem do klienta:lol:
póki co dałam mojej ciotce do zszycia.zobaczymy, na razie się zraziłam ale jeśli kupię większy rozmiar to na pewno zostawię paragon...
wiem, że nie potrzebuje, już pisałam do nich jednak wg tego sklepu owszem .
Nie odpuszczaj. Dostaję białej gorączki, kiedy widzę, jak naruszane są prawa klienta. I, oczywiście, napisz jaki to sklep :)
No kurcze masakra.. niech sobie szukaja paragonu. tez musza gdzies miec swoj..
kupiłam w organicalulu. gatki już zszyte i mam zamiar używać a sklepu unikać:whistle:
wolę się zając młodym, niż się użerać.poza tym to oni więcej na tym stracą, bo jestem na początku pieluchowania wielo i jeszcze spoooro mi brakuje;)
indianka
07-01-2013, 13:42
Mi też się popruły na boku, na szwie, ledwo użyte. Zastanawiam się czy coś z tym robić, bo w razie reklamacji jakiś czas zostanę bez jednego otulacza... Ja go zszyłam na razie luźnym szwem w ręku i jest ok.
U mnie tez się popruły na szwie przy nóżce nie pamiętam,gdzie je kupiłam ale zszyłam i używałam i nie było przecieków jednak dziś poszły na wymiankę bo mi wełna za gruba była a mam trochę wełniaczków więc nie było mi go żal.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.