Zobacz pełną wersję : w końcu mi się udało zawiązać na plecach!
pulpecja
16-07-2012, 15:05
Tu zdjęcia:
http://img406.imageshack.us/img406/5048/img3268k.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/406/img3268k.jpg/)
http://img831.imageshack.us/img831/461/img3267s.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/831/img3267s.jpg/)
http://img269.imageshack.us/img269/808/img3266mh.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/269/img3266mh.jpg/)
Za słabo dociągnęłam i jak się córcia wierciła to jej tak nóżka wystawała:
http://img826.imageshack.us/img826/3382/img3264s.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/826/img3264s.jpg/)
Nie wiem jak pod pupę wsadzieć więcej materiału. Nie wypadłaby teraz, ale wiem że trochę za mało ma pod pupą.
Ogólnie to już córeczka była trochę zmęczona i marudziła i się wierciła i nie umiałam dobrze dociągnąć :-? Ale pierwsze koty za płoty ;)
Wszystkie rady mile widziane :)
Kocia_mama
16-07-2012, 15:20
ja totalnie OT - Twojego nicka przeczytalam w pierwszym momencie jako "dupencja" :duh: :)
Ładna chusta, co to?
pulpecja
16-07-2012, 17:09
ja totalnie OT - Twojego nicka przeczytalam w pierwszym momencie jako "dupencja" :duh: :)
:D
Chusta to nati avokado
mayetschka
16-07-2012, 17:44
Za słabo dociągnęłam i jak się córcia wierciła to jej tak nóżka wystawała:
Nie wiem jak pod pupę wsadzieć więcej materiału. Nie wypadłaby teraz, ale wiem że trochę za mało ma pod pupą.
Ogólnie to już córeczka była trochę zmęczona i marudziła i się wierciła i nie umiałam dobrze dociągnąć :-? Ale pierwsze koty za płoty ;)
Wszystkie rady mile widziane :)
dociągnełabym jeszcze srodek.
kąt nachylania by dobrze zawiazać a po wyprostowaniu nie mieć luzów to tak mniej więcej 45st. nie bardziej
pamiętaj by górna krawędz nie była za mocno dociagnięta. moze ona powodować ucisk szyi a dzieci tego nie lubią.
kiedy połę prowadzisz pod kolano - chwyć materiał, ktory juz okala dziecko i umieść go pod tą połą.
mozesz tez przed zawiazaniem supła trochę skoczyć do góy ciągnąc poły - to tez powinno równomiernie naciągnąć chustę.
kolejne próby będą coraz doskonalsze :)
pulpecja
16-07-2012, 23:19
mayetschka, dziękuję za rady :)
Popróbuję jutro, dzisiaj już się córeczka nie dała zawiązać, cały czas jak już ją opatuliłam chustą, zaczynała płakać, prostowała nóżki, chusta się rozluźniała i trzeba było przerwać.
Poza tym nie mam krótkiej chusty, wiążę z 4,2 i ogony do ziemi zostają :D
sensibileanima
17-07-2012, 13:33
ech, żeby moje pierwsze na plecach tak wyglądało :duh:
pulpecja
17-07-2012, 19:46
Dzisiaj znowu próbowałam, ale tak się wierci córeczka że nie dam rady dociągać :(
Cały czas prostuje nóżki, rusza rączkami mocno, a jak już jest z tyłu to nie umiem ich z powrotem ułożyć w dobre miejsce. Tak jak widać na trzecim zdjęciu, ręka jest jakoś dziwnie :hmm:
No i nadal zaczyna płakać jak ją opatulam na początku :|
pulpecja
14-08-2012, 01:25
Powiedzcie proszę, czy teraz jest na dobrej wysokości? Bo jakoś głowa jej wpada w tą chustę. Więc chyba jest za nisko. Ale w takim razie jej głowa powinna być na równi z moją?
Pupa w plecaku też ma być niżej niż kolanka? Bo wydaje mi się, że jakoś mocno wpadła :hmm:
Może macie jakieś zdjęcie dobrze zawiązanego dziecia, mniej więcej 6,8 kg, niecałe 6 mies.
No i nadal nie wiem co z rączkami zrobić, bo jedna chyba była dobrze, podkurczona. Drugą za to miała wyprostowaną i wystawała z boku :?
http://img580.imageshack.us/img580/7224/polska001.jpg
http://img62.imageshack.us/img62/9351/polska002.jpg
pulpecja
26-08-2012, 01:23
Bardzo Was proszę o jakąś radę, i odpowiedź na pytania z poprzedniego posta, bardzo bardzo :roll:
Poły trzeba skręcać do wewnątrz? Bo ja chyba cąły czas na zewnątrz skręcam :hmm: (na zdjęciu widać).
Czytam tu różne wątki plecakowe ale i tak mi nei wychodzi :( Ta krawędź górna, jak jest mocniej dociągnięta, to dziecko ma "podwieszoną głowę", ale żeby tak nie było, to muszę chyba bardzo wysoko wiązć. No nie wiem już sama.
Umówiłam się nawet z doradcą, ale mi w ogóle nie pomogła i się wkurzyłam strasznie, bo to było płatne :twisted: Ona mi prawie nic nie poprawiła, powiedziała że ładnie itp. :twisted: A widziałam że jest źle, bo córeczka cały czas ma chustę prawie do oczu. Do tego jak zapytałam o kangurka to nawet nie wiedziała co to za wiązanie :hide: Ja nie mieszkam w Polsce, i nie wiem czy tu (na Węgrzech) są jakieś inne szkoły wiązania czy jak :confused: Spróbowałam plecak z wystawionymi rączkami, i wydawało się lepiej, ale moja córeczka nie siedzi, więc jej jeszcze tak nie będę nosić. A doradca mówiła że wg niej już spokojnie mogę rączki wystawić, to samo usłyszałam jak byłam w innym miejscu (gdzie sie spotykaja chustomamy i jest wypożyczalni chust), wtedy córeczka miała 4,5 miesiąca, i też mi doradzono że już rączki można na zewnątrz z przodu :omg:
Zła jestem, bo tylko pieniądze straciłam, niczego nowego się nie dowiedziałam. A tą dziewczynę poleciła mi znajoma, która w kieszonce nosi (bo jej dzieć dopiero 3 miesiące ma) i ładna ta kieszonka, więc myślałam że mi też będzie umiała pomóc :?
Niedługo jadę do Polski, nie wiem czy się załapię na spotkanie KK, jak nie, to chyba się zdecyduję na kolejną konsultację, tym razem z kimś z forum, żeby się nie naciąć znowu :twisted:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.