PDA

Zobacz pełną wersję : plecak a kwestia czapkowa



Bastet
18-05-2012, 23:54
Nosimy się od paru dni po domu w plecaku. Mały już oswoił nowy wymysł matki i aktywnie uczestniczy w praniu, sprzątaniu i innych robotach domowych :jump:. Dziś wyszliśmy z domu na 5 minut (do bankomatu). No i tu mam małe pytanie. Bo o ile moim plecom wygodniej w plecaku to trochę mnie martwią inne kwestie. Jak dzieć był z przodu to mogłam na bieżąco sprawdzać czy ma czapkę na uszach czy się nie uślinił i chusty całkiem nie pożarł (a gryzie ją często i namiętnie, więc zastępowałam ją smoczkiem :bfing:). Na plecach natomiast nie wiem jak mam te rzeczy kontrolować? Czy dać normalną czapkę czy z wiązaniem pod brodą, a może kapelusik? Jak uchronić przed ewentualnym zawianiem? O ile w kieszonce czy 2x nosiłam go w bluzach z kapturem to boję się, że jak małego na plecach tak wsadzę i mu się niechcący widok zasłoni to będzie ryk :/. Macie jakieś patenty:confused:?

jul
19-05-2012, 00:15
brak kapelusza czasem zauważałam patrząc na cień i prosiłam jakiegoś przechodnia o pomoc w założeniu - warto ewentualnie mieć taki z troczkami pod szyją (nawet nie, żeby zawiązywanymi pod brodą, ale niżej, żeby jak spadnie, to nie uciekł w siną dal). Patrzę na odbicia w oknach sklepowych, szybach samochodów. Teraz, przy młodszym, pomocna jest starsza córka ;)

Oprócz tego mam lusterko - zazwyczaj używam go do pogadania z synkiem albo do sprawdzenia, czy już oczka zamknął. Są specjalne lusterka chustowe (http://www.mamdesign.net/carrying/misc/slingview.html), ale może być zwykłe lusterko, które zmieści Ci się w kieszeni czy tam torebce na wierzchu.

Bastet
19-05-2012, 00:23
Oprócz tego mam lusterko - zazwyczaj używam go do pogadania z synkiem albo do sprawdzenia, czy już oczka zamknął. Są specjalne lusterka chustowe (http://www.mamdesign.net/carrying/misc/slingview.html), ale może być zwykłe lusterko, które zmieści Ci się w kieszeni czy tam torebce na wierzchu.

wyobraziłam sobie jakiś mini peryskop :hide: zanim weszłam w link :lol:.

jul
19-05-2012, 00:26
:mrgreen:

dirk5
19-05-2012, 01:32
Nigdy bym nie wpadła na to, że są specjalne lusterka chustowe :lol:.

A w temacie; jak u jul.

Dodam, że przechodnie niezmiernie chętnie udzielają wszelkiej pomocy przy moim posyłającym na prawo i lewo uśmiechy Chuściochu :-).

livada
19-05-2012, 10:23
Jak Kasia była młodsza, chodziłam z lusterkiem. Teraz już tego nie potrzebuję, wystarczajaco dobrze czuję co się dzieje, zwykle mogę też zobaczyć ją kątem oka. Przeglądam się, jak trzeba, w witrynach albo szybach aut, a w dziczy w ekranie komórki :-) Kaptury jak najbardziej, większość jes tak dopasowana, że nie spadają ani nie mogą nic zasłonić. Czapki w zimie najlepsze to kominiarki, nie da się zdjąć i nie przeszkadzają jak się wkłada kurtkę dla dwojga. Teraz zwykle kapelusiki od słońca, wiązane, żeby nie zdjęła.

Bastet
19-05-2012, 10:47
No to chyba będę musiała do wszystkich czapek sznurki podoszywać :)

czarna_zaba
19-05-2012, 10:53
mozna nagrać zawartość pleców komórką:)

chioma
19-05-2012, 11:50
Czapki ze sznurkiem to dobry patent:thumbs up: Ciesz sie poki dziec ma lapki w chuscie i sam czapy nie sciagnie;) Ja odstawiam czasem niezle akrobacje, zeby sciagnieta czapke zalozyc Dzieciowi z powrotem na glowe, czasem kapituluje jak nie ma duzego slonca:mrgreen:

Z pogryziona, obsliniona chusta sie juz dawno pogodzilam:ninja:

_rajka_
19-05-2012, 11:56
ja na początku przegądałam sie w samochodach witrynach sklepów :) od czasu do czasu lustereczko jest przydatne teraz juz czuję co się dzieje
mały juz wiekszy wiec siedzi u mnie bardzo wysoko i jak zadrę swoje raczki do tyłu to jeśli jest taka potrzeba to naciągne czapeczkę na uszy (na początku było ciężko teraz taka rozciągnięta jestem ze hohoh)

Bastet
19-05-2012, 12:02
jak zadrę swoje raczki do tyłu to jeśli jest taka potrzeba to naciągne czapeczkę na uszy (na początku było ciężko teraz taka rozciągnięta jestem ze hohoh)
Inspektor Gadget :lol::wink:?

Kasia.234
19-05-2012, 12:10
Macie jakieś patenty:confused:?

zawiania się nie boimy ;) a na słońce dobrym patentem jest ... parasolka :D

panthera
19-05-2012, 12:47
przy kapelusikach całkiem fajna jest tez gumka, albo taki sznureczek ściągany stoperem.
w sumie ja tez jestem w stanie naciągnąć kapelusz lub kaptur no i Maciek juz od jakiegoś czasu sam pieknie współpracuje.
teraz nosze tylko w wyjątkowych sytuacjach (ostatnio w długi wekend) i udało mi sie nawet ściągnąć młodemu bluzę bez zdejmowania go z pleców :D