Zobacz pełną wersję : O jagnięcą skórkę bym chciała zapytać
Jak się tego używa? Dziecko kładę na futrzastej stronie tak? I siuśki ewentualne w futerko nie wsiąkają? :roll:
Pytam, bo coraz mocniej myślę o bezpieluchowaniu i wczytuję się w tematy animamyalexa. Któraś z dziewczyn gdzieś dodała, że taka skórka jeszcze jako wkładka do wózka się nadaje (przepraszam, nie pamiętam kto to pisał i gdzie). Zastanawiam się nad nabyciem takiej skórki - i tu dodatkowe pytanie. Mój tato ma możliwość sporo taniej od zaprzyjaźnionego górala mi nabyć - długowłosą albo krótkowłosą, wedle mojego życzenia, ale doczytałam, że ta skórka ma być jakoś specjalnie medycznie garbowana. Czyli że zwykła niemedyczna to najwyżej na dywanik się nada? (pytam, bo różnica w cenie jest spora, a ja ostatnio z pieniędzmi kiepsko...)
:jump: :jump: :jump:
Naprawdę nikt nie wie? Tato mnie telefonami zamęcza bo mu góral wyjedzie w góry i nie wiem, co odpowiedzieć - brać czy nie :roll:
Chciałabym wiedzieć co ci odpowiedzieć, ale nie wiem :cry:
Wydaje mi się, że właściwości będzie miała takie same jeśli chodzi o ty by dzieciaczek nie leżał w plamie własnej produkcji. Ale jak takie garbowanie będzie działało np na skórkę malucha to nie mam pojęcia :?
Ale podbijam wątek, może ktoś zorientowany się znajdzie?
serafinka
10-01-2009, 01:26
dla dziecka powinna być skóra SPECJALNIE wyprawiona ( o ile nie pomyliłam to bezchromowo) taka skórka może bezpośrednio stykać sie ze skórą dziecka i nie powoduje uczuleń no i można ją prać. ja kupiłam na allegro - ale teraz coś nie widzę tego producenta ktory produkował skórki medyczne ale poszukaj może gdzieś znajdziesz w necie- jest to dla mnie bardzo ważna rzecz i mam ją za namową Animamyalexa i bardzo sobie chwalę na zimę i na lato!!!!! ja wogole jestem wielbicielem wełny bo u nas sie świetnie sprawdza
czteryszczęścia
10-01-2009, 05:38
to ja pisałam o wielorakim zastosowaniu skórki w moim domu :D
właśnie mój golasek na niej śpi :lol:
skórka garbowana medycznie to tzw. metodą reluganową czyli bez użycia szkodliwych substancji chemicznych, właśnie chromu m.in. jak napisała serafinka
masz wtedy pewność, że nic maleństwu nie zaszkodzi...
skórka jagnięca jest bardzo mięciutka i milusia, nie wiem jaką możesz zdobyć, ale owcze są bardziej drapiące, no i musisz się dowiedzieć jaką metodą są garbowane...
kupić to można chyba nadal na http://www.ekobaby.pl, Ania ma w stałej ofercie.
Dzięki bardzo dziewczyny, zadzwoniłam do taty, żeby nie kupował :)
Kolejna rzecz na liście do kupienia... Może uda mi się uzbierać pieniądze, zanim ktoś kupi tę skórę od jujamy :roll:
Meta może spytaj Jujamę, czy na raty nie można by jakoś rozłożyć...co?
Ja na początku bezpieluchowego kupiłam skórkę i... nie używałam jej wcale.
Dla mnie to była kompletna klapa zakupowa :( W dodatku droga...
Najpierw nie mogłam zdzierżyć smrodku zwierza, więc wietrzyłam - i nic.
Wyprałam - zesztywniała i się skurczyła. Czteryszczęścia ode mnie ją odkupiła i chyba trochę jej się udało naprawić i sprezentować komuś. Poza tym oceniła, że ta moja jakaś inna niż jej, chociaż w tym samym miejscu kupiona.
Poza tym, moim zdaniem, zależy, do czego masz zamiar używać. Jeśli dziecko miałoby na niej spać, to pewnie ok. W wózku to chyba tylko w gondoli by się sprawdziło, a jako miejsce do leżenia/zabawy, to moim zdaniem tylko dla noworodka. Mój Leoś miał chyba 4 miesiące, jak kupiłam i wtedy to już była za mała przestrzeń.
U mnie w domu ta skórka to do tej pory symbol źle wydanych pieniędzy. A też mi się pomysł bardzo podobał w teorii...
Ja sobie przemyślałam teorię skórkową :D Wózka nie używam w ogóle - chyba że Leny ciocia zabiera ją na spacer, więc do wózka jest mi zbędna. Na podłogę też nie potrzebuję, bo Lena się czołga po dywanie. Za to do spania byłaby fajna - Lena wyjeżdża właśnie pod własny koc (śpi ze mną i z mężem), bo mam dość conocnej walki o kołdrę :mrgreen: I tak sobie myślę, że taka skórka + koc i wtedy spokojnie będę mogła rozbroić ją z nocnych grubaśnych pieluch - niech się dziecku pupa wietrzy :D
Co do rat - wisi nade mną jeszcze zapłata za jedno nosidełko i nie wiem, jak będzie finansowo w tym miesiącu - ale pogadam z rodzicami, skoro tato sam zaproponował, że kupi tę skórkę od znajomego (ja się upierałam że zapłacę, ale tato sam chciał kupić) to może coś by dorzucił teraz...
Basiu, ale jak Lenie przemoczy się pieluszka czy piżamka to i tak będzie się kręcić w nocy...
a skórkę będziesz musiała w nocy wytrzeć i Lenę przebrać z ciuchów,więc chyba nie załatwi Ci sprawy.
taniej będzie zainwestować w 2 grube mięciutkie frotowe ręczniki i kocyk gruby polarowy (albo poświęcić swoje).
pod spód kocyk z polaru(nie przepuści sików w prześcieradło), na to ręcznik i już, jak wpadka jakaś i przemięknie cieńsza pielucha to tylko ręcznik zmieniasz szybciorem i tyle.
jak u nas była malutka plamka z moczu na ręczniku to wystarczyło go przewrócić na drugą stronę.
ceratka uzywana w łóżeczkach nie zdaje egzaminu we wspólnym łóżku, bo szeleści strasznie.
Magda, z Ciebie jest skarbnica wiedzy :D Ręczników grubych frotowych ci u nas dostatek, babcie mnie zaopatrzyły na najbliższe 50 lat, polar też jest - dziś już nie chce mi się kombinować co z czym, ale jutro popróbuję. Pierwsze i najważniejsze, co mam do przepraktykowania, to czy będę się w ogóle budzić w nocy, jak Lena zacznie się kręcić :roll:
No i masz dużo tańsze rozwiązanie bez ryzyka, że się zawiedziesz na skórce...
Magda, z Ciebie jest skarbnica wiedzy :D Ręczników grubych frotowych ci u nas dostatek, babcie mnie zaopatrzyły na najbliższe 50 lat, polar też jest - dziś już nie chce mi się kombinować co z czym, ale jutro popróbuję. Pierwsze i najważniejsze, co mam do przepraktykowania, to czy będę się w ogóle budzić w nocy, jak Lena zacznie się kręcić :roll:
jak Ci wsadzi kopytko w twarz to od razu oczy otworzysz :lol:
dzisiaj w nocy na przykład obudziłam się wciśnięta nosem w pieluchę Mariana na pupie,jej stopą w swojej szyi i sapaniem jak niedźwiedź z braku powietrza,a ostatnio notorycznie budzę się wisząc całym ciałem nad podłogą, a Marysia oczywiście rozłożona na środku smacznie śpi :lool:
jak takie małe dzieci mogą zajmować cały materac 160x200??? :omg:
Anna Nogajska
11-01-2009, 22:07
w wychowaniu bezpieluchowym rozwiązan jest naprawdę wiele i wcale nie chodzi o te drogie.
ja jak czteryszczęścia bez skórki życia nie widzę, ręczniki z kolei mi się kompletnie nie sprawdziły i to szczególnie w ciągu dnia. wieczorem były tooony prania: kilka ręczników plus kocyki polarkowe. im dziecko starsze tym gorzej, bo więcej sika...
zależy też w co dziecko w nocy jest ubrane, u nas to tylko tetra zatknięta za pasek, więc w przypadku wpadki ręcznik był zupełnie mokry., kocyk trzeba było odwrócić itd...poza tym na polarku alex strasznie mi się pocił.
sama ubolewam bardzo nad tym, że te relufanowe skórki takie drogie...cały czas szukam wiarygodnego dostawcy, u którego można je nabyć taniej. problem w tym, że praktycznie cały relugan jedzie na zachód...ale jak amcie znajomych górali to oni czasami znają warsztaty, które właśnie rpodukuja np. dla niemców.
ja do ochrony naszego materaca dodatkowo pod prześcieradło wkładałam osłonkę uszytą z filcu wełnianego. można na łóżku rozłożyć koc polarowy, ale ten pewnie mniej będzie oddychał.
ogólnie jestem pod wrażeniem pomysłowości mam wychowujących swoje dzieci bezpieluszkowo. ciągle się od was czegoś uczę, wpadam na nowe pomysły :). każda z nas musi znaleźć swoje rozwiązania. to co sprawdza się u mnie u innych kompletnie nie i na odwrót.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.