Zobacz pełną wersję : Nie nadążam chustować znajomych :D :D
Ostatnio u mnie wysyp mam i nagle wszystkie pytają o chusty. I tak-mam elastyka,pożyczyłam jednej,druga się obraziła, załatwiłam tej pierwszej girasola (dziękuje zagatko :*) drugiej pożyczyłam elastyka,było ok. Kuzynka urodziła,pytanie czy pomogę wiązać,pożyczę chustę, żeby się oswoiła,ok,poleciał do niej womar,bo jej się podobał. Kolejna koleżanka urodziła, więc elastyk poszedł do niej,poprzedniej "pożyczalskiej" załatwiłam LL-nosi i kocha miłością namiętną tę szmatę. Kolejna wczoraj pisze,że chce nosić-no już mi szmat nie starcza! A okazało się,że mam sąsiadkę nosicielkę z tej samej klatki (pozdrawiam miss_kumcia :)) i chciałam jej wszystko pokazać,a tu klops-w domu tylko MT.... ale mam dziką satysfakcję,bo zachustowałam już 5 mam,a jeszcze dwie się zastanawiają :D :D
A i jeszcze Inka kochana u mnie mieszka,ale ona pożyczona i nie puszczam jej nigdzie.
rewelacja , gratuluję masz widać wielki dar przekonywania, ja niestety nie:frown
Nie mam daru-chusty mówią same za siebie... Kto raz się zamota ten już nie będzie próbował się rozwiązać :D
Paprotka
25-04-2012, 23:00
Jeszcze trzeba dobrze pokazać i żeby temu komuś dobrze motanie wyszło :) Ja np. potrafię dobrze wiązać tylko na sobie, więc chyba jednak masz dar :) Gratulacje i życzę więcej chust :D
ALiA - to Ty mi siostrę zachustujesz:)
Ja się za takiego malucha nie zabiorę.
I ja gratuluję! Skoro potrafisz tak fantastycznie zarażać chustowaniem innych, a dookoła jest takie zainteresowanie, to może warto pomyśleć nad jakimś kursem? Doradców nigdy nie za wiele :thumbs up:.
:)
super
ja też miałam dziką radość w sobie, jak mnie pierwszy raz koleżanka podpytywała, z czym to się je;)
i teraz nosi:)
Ja zachustowalam jedna :D strasznie się cieszę tak słodko wyglądały dziewczyny, ze prawie się poplakalam :)
Też gratuluję daru przekonywania :applause:.
Ja chyba jestem raczej antytalentem pod tym względem, bo na razie swoim przykładem parę osób odstraszyłam - koleżanka zobaczyła, jak wiążę kieszonkę i powiedziała, że nigdy-przenigdy czegoś tak niebezpiecznego ze swoim dzieckiem nie zrobi :-(
ALiA - to Ty mi siostrę zachustujesz:)
Ja się za takiego malucha nie zabiorę.
Jestem do dyspozycji :)
I ja gratuluję! Skoro potrafisz tak fantastycznie zarażać chustowaniem innych, a dookoła jest takie zainteresowanie, to może warto pomyśleć nad jakimś kursem? Doradców nigdy nie za wiele :thumbs up:.
W sumie całkiem niezła myśl :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.