Zobacz pełną wersję : Moje dziecko zwariowało...
Jestem w lesie...Takim prawdziwym, z drzewami ;) Miniwakacje sobie zrobiliśmy. Jest z nami i chusta i wózek (tak na wszelki wypadek) i efekt jest taki, że świat Lenki nie interesuje w chuście - stęka, kwęka i marudzi a w wózku jest najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. I w ramach aktywnego wypoczynku dymam z wózkiem po ośrodku jak debil :duh: Lenka mruczy i głos jej fajnie moduluje na wertepach a tych tu jest całe mnóstwo - jak to w lesie. Dopiero początek wypadu a ja już mam dość :( Wrócę to będę wyglądała jak cień i będę mogła schować się za miotłą ;)
Pozdrawiam znad jeziora i idę budzić śpiącą królewnę co by połazić se z wózkiem znowu!
Współczuję, ja profilaktycznie bym wózka nie brała.Jeśli lubisz nosić.
Lubię, ale do wsi ze sklepem mam 3 kilometry a do miasteczka - gdzie zawsze robię ekstra zakupy lumpowe i nie tylko - 7. Więc transport gratów mam zapewniony. Mąż działa przed sezonem a ja w ramach aktywnego wypoczynku będę zwiedzać dalsze okolice.
Szkoda, że nie wybetonowali tego lasu ;)
No i Lenka pokazała co myśli o chuście... po zamotaniu zwymiotowała :( 5 metrów szmaty będzie próbowało wyschnąć - marne szanse ;(
No i Lenka pokazała co myśli o chuście... po zamotaniu zwymiotowała :( 5 metrów szmaty będzie próbowało wyschnąć - marne szanse ;(
Łoj... bolesne :-(...
Życzę Ci, coby Córcia jeszcze jednak zmieniła zdanie- nie tym razem może, nie za tego wyjazdu, ale... jeszcze przed wami dużo noszenia może być :thumbs up:!
No właśnie...O tym nie pomyślałam, że może tak jej zostać :duh: Oby nie
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.