PDA

Zobacz pełną wersję : nocnik



deviltya
17-03-2012, 21:29
Postanowiłam zacząć wcześnie (słyszałam, że daje efekty).
Kupiłam cudowny nocnik i posadziłam Lilę i...za pierwszym razem siku!

Ale, ale już kilka kolejnych razów mała zaczyna się naprężać, wykrzywia buzie, podnosi nóżki i płacze.
Niewygodnie jej?
Za wcześnie?
Czy wywieram za dużą presję? ( bo uśmiecham się, zachęcam, mówię "psi,psi:P")

erithacus
17-03-2012, 22:35
Pewnie jej się po prostu nie chce ;)
Nie przetrzymuj na nocniku. Jak się dziecku chce, to zrobi od razu, a jak nie, to się tylko zdenerwuje.

libra
18-03-2012, 15:27
Ja też zaczęłam u 9-miesięczniaka. Początki były bardzo obiecujące, wszystkie kupy złapane, czasem siku. Potem (jesień) był bunt nocnikowy - nie dał się posadzić za nic :omg: Potem (zima) się zupełnie zaciął i - jakby na przekór - po 20-30 min. bezowocnym posiedzeniu był mega sik w ledwie co założoną pieluchę:mad Więc odpuściłam i teraz tylko łapanie kupek, a z akcją odpieluchowanie czekam na lato. Z nadzieją:wink:

IwonaKM
18-03-2012, 17:09
nic na siłe, jak nie chce, to nie trzymaj jej na nocniku
raczej zacznij obserwować i wylapuj momenty, kiedy zbiera się na siusiu, wtedy probuj wysadzać

moja coreczka najpierw wysadzana na maly chiński nocniczek, z róznymi efektami, w 9 miesiącu gdy sztywno usiadła, przesiadla sie na "dorosły" nocnik. No i od pierwszego razu siusiu w nocniku, początki byly obiecujące, z 12 pieluszek zuzywanych na dobę, zeszlismy do 3. Od pewnego czasu zaczyna zwiewac z nocnika ale ucieka tylko wtedy, gdy nie ma cisnienia na pęcherz, np gdy wysadzam przed kąpielą, czy przed wyjściem. Gdy sama domaga się wysadzenia, nie ma problemu z ucieczkami.

Tamarin
20-03-2012, 11:38
Skąd ja to znam.. Ja kupiłam nocnik jak córa miała 10 mieś. no i za pierwszym razem jak ją ledwo posadziłam zrobiła siku i kupę :high: jaka byłam zdziwiona i dumna.. o dziwo z chęcią na niego siadała i robiła siku do czasu.. potem nadszedł bunt, dostawała ataku histerii jak miała na nim usiąść zgodnie z radami mamy - odpuściłam na ponad miesiąc, po czym ponownie rzadko próbowałam ją dawać na nocnik i się przekonała do niego. Teraz znowu robi do niego siku i kupy, aczkolwiek nie często boję się, że się znowu zrazi tym bardziej, że nie daje mi znaku, że coś chce. Sama muszę się domyślać. A jak sika to się tak uśmiecha od ucha do ucha i czeka na gratulacje :mrgreen: dzisiaj przespała mi całą noc z suchą pieluchą i od razu poleciałam po nocnik.. nie powiem, że była zadowolona z tego faktu (rano go szczególnie nie lubi pewnie za to, że jest zimny) ale zrobiła co musiała i ja i ona byłyśmy zadowolone. Odpuść na jakiś czas, a potem powoli zacznij zabawę od nowa.

deviltya
20-03-2012, 21:39
ok:) dzięki za rady, a zmuszać jej nie zamierzam

guzik
22-03-2012, 08:15
ja myślę, że około roku jest taki etap.
Wysadzałam Marysię od czasu, gdy miała niecałe 4miesiące- super, dużo sukcesów. A gdy zaczęła chodzić- nocnik parzył w pupcię. Czasem dała się wysadzić, ale nad kibelkiem/umywalką. Teraz od stycznia znów ładnie siusia, bije sobie brawo. Mówi, że chce "sisisi" albo zaraz po fakcie pokazuje, że zrobiła.
Wychodzę z zasady, że nic na siłę, a na sukcesy przyjdzie pora:)

kerstin200
07-04-2012, 17:26
Mialam podobnie, ok 4 mies pierwsze proby, wyjatkowo mieudane. Okazalo sie, ze nocnik niewygodny. Po zmianoe nocnika troche sukcesow z numerem dwa. Potem wielki bunt. Przelom ok roku, gdy przyjechala moja mama.
Wiec moze to nyc i nie ten czas i nie ten nocnik.

nowa_aleksandria
07-04-2012, 17:35
ja małą wysadzam od 3 miesiąca życia. Jak zaczęła raczkować to miałyśmy regres, teraz się normuje. Zasada jest taka - wysadzam po spaniu i jedzeniu albo jak widzę, że coś się szykuje. Jak się denerwuje na sedesie (nie mam nocnika, tylko nakładkę) to ją zabieram. Niech jej się to z rozluźnieniem kojarzy, a nie nerwem.

wrotka
09-04-2012, 21:55
Ja wysadzam małą po spaniu, po jedzeniu, po dłuższym leżeniu na brzuszku, po dłuższym siedzeniu w chuście, po dłuższym siedzeniu na kolanach i jeszcze jak widzę, że jej się chce. Narazie wygląda to, że co chwilę jest nocnik i w 95% wysadzeń coś robi. Na nocniku siedzi ładnie, nie marudzi. Zrobi to zrobi, a jak nie chce to nie. I tu mam pytanie. Od kilku dni córka budzi się w nocy i płacze. Przystawianie do piersi mało dawało, to posadziłam ją na nocnik- wysikała dużo i zaraz uspokoiła się i zasnęła.

Czy wysadzacie swoje pociechy w nocy? jak często? same się budzą, czy może sadzacie przez sen?

IwonaKM
09-04-2012, 23:21
Czy wysadzacie swoje pociechy w nocy? jak często? same się budzą, czy może sadzacie przez sen?

wysadzam w nocy wtedy gdy się obudzi
byl taki okres, że wysadzałam przy każdej pobudce ale nie zawsze było siusiu. Zauważyłam, że jak zrobi siusiu przed kąpielą, to wystarczy w nocy wysadzic raz, około północy (tak się kladziemy spać i córeczka wtedy zwykle się wybudza) ma najczęsciej suchą pieluszke, wysadzona robi siusiu i potem spokojnie z suchą pieluszką wytrzymuje do około 7 rano

kitten27
19-04-2012, 20:02
moja córcia ma ma 7 miesięcy i wysadzam ją w nocy podczas karmienia- nocnik między moje nogi i mała sobie je z pupą w nocniku. pierwsze wysadzenie robię po ok 4 godzinach od zaśnięcia (10pm) i następne przy każdym karmieniu do rana. Mała robi tylko siku. Kupki robi dwie lub trzy z rana po przebudzeniu- taka kumulacja ;-)

wrotka
21-04-2012, 11:05
My właśnie próbujemy w nocy, ale jak wysadzam córę, to pielucha zawsze jest mokra, więc trzeba wysadzić, wysikać i jeszcze zawinąć na nowo, wtedy mała od razu się rozbudza i nie chce spać. Macie na to jakąś receptę??

:help:

asia2
08-05-2012, 13:05
ja sadzam córkę od 6 miesiąca na nocnik.

Tola_zet
08-05-2012, 13:13
my od weekendu próbujemy i jest masakra - nie chce usiąść w ogóle a jak usiądzie to na minutkę i ucieka. Próbować dalej, systematycznie czy odpuścić i spróbować np. za miesiąc?

madorado
08-05-2012, 13:14
my od weekendu próbujemy i jest masakra - nie chce usiąść w ogóle a jak usiądzie to na minutkę i ucieka. Próbować dalej, systematycznie czy odpuścić i spróbować np. za miesiąc?

Ja bym próbowała, ale nie na siłę

asia2
08-05-2012, 13:27
do tola_zet :
próbować!!! nie podawać się droga mamo:)

mi.
08-05-2012, 14:05
my od weekendu próbujemy i jest masakra - nie chce usiąść w ogóle a jak usiądzie to na minutkę i ucieka. Próbować dalej, systematycznie czy odpuścić i spróbować np. za miesiąc?
Tola, a Wy na EC?

Tola_zet
08-05-2012, 14:22
Tola, a Wy na EC?

mi... my nawet nie na wielo :hide::twisted:

jestem wyrodną, nieekologiczną matką, co od grudnia już w pracy na pełnym etacie, a niani EC nie posiadam :D:D:D

mi.
08-05-2012, 14:26
no to ja tam bym wyluzowała... bo... od zawsze od kiedy pamiętam słyszałam o wpływie "treningu czystości" na resztę życia człowieka. i - mimo, że nie chcę schizować :rolleyes: - mam to ciągle z tyłu głowy...

u nas temat drgnął po "małej książce o kupie", a tempa nabrał po "nocniku nad nocnikami".

ale nie robimy żadnego ciśnienia...

powodzenia!

Gardenia
08-05-2012, 14:54
przebrnęłam przez wątek i kamień spadł mi z serca ;)

mój Młody jako półroczniak załatwiał swoje potrzeby na nocniczek i wydawało się że tak juz zostanie.

teraz ma 10 m-cy i załatwia się wszędzie byłyby nie na nocnik - choć bez przerwy próbuje 'coś złapać'

myślałam ze może ma po prostu okres buntu nocnikowego ale teściowa non stop mi brzęczy za uszami że to nasza 'wina'.... bla bla bla ;)

XjustynaX
28-06-2012, 20:40
My się przymierzamy do siadania na nocnik. Mała ma prawie 9 miesiecy i już widze ze ma problem ze zrobieniem kupki. Wczesniej myslalam ze to duze zaparcia, bylo z tym sporo stresu. Teraz juz wiem ze jak mala ma pieluszke na pupie to ciezko jej zrobic kupke bo pieluszka blokuje jej wyjscie z pupy.
Mąż pojechal z Tesco przywiozł nocnik ale jakaś taka wielka ma dziure. Posadzilam mala i jakos tak sie chwiała, pupa jej cala wpadła do środka. Tak ma byc czy szukać mniejszego nocnika? Jeśli mniejszy to jaki? Mysle czy podskoczyc do IKEI i zobaczyc jak te wygladaja. Dziewczyny jak to jest z tym otworem? Jak dziecko powinno siedziec na nocniku?

urticea
28-06-2012, 20:47
my mamy taki z IKEI (..niestety kiepsko nam idzie korzystanie z niego..:/) i wydaje mi się, że jest kiepsko wyprofilowany.. :(

deviltya
29-06-2012, 10:49
moja ma fajny, malutki nocniczek..i nie wpada od 7 m. tylko siedzi.

Tamarin
01-07-2012, 18:02
Ja 1 raz dałam córę na nocnik jak miała 10 mieś. i od razu do niego wszystko robiła :) potem przyszedł bunt i nie chciała na niego nawet spojrzeć, odpuściłam i po mieś. czy 2 znowu ją namówiłam do nocnikowania i tak jest do teraz. Aktualnie za kilka dni skończy 18mieś. i jak chce siku to woła śś i leci sama po nocnik albo idzie do łazienki i prosi o nocnik, próbuje na niego siadać itd. oczywiście zdarzają się wpadki, ale sukcesem było to, że zaczęłam ją puszczać bez wielo za dnia chodzi na majtkach lub bez, fakt wszystko obsikane, ale widzę efekty. No i mam teraz pytanko do doświadczonych mam, niedługo wyjadę na weekend nad morze i co mam zrobić? brać nocnik ze sobą czy przeżyć week bez niego? mała nie zapomni o nim"? czy może się zestresuje? nie wchodzi w grę sikanie do kibelka, bo próbowałam i nie chce :(

borussia
01-07-2012, 23:41
ja bym wzięła

Ze starszą jak miała ok 2 lat dawno temu pojechaliśmy na weekend majowy właśnie nad morze i nie wzieliśmy nocnika. Młoda taką awanturę zrobiła że chce na nocnik, że 1 maja po całej Łebie za nocnikiem biegaliśmy:bduh:

Jak jedziesz samochodem to jedna rzecz więcej nie zrobi różnicy;)

A odnośnie małych nocników, to mamy Rotho Top Line i jest bardzo fajnie wyprofilowany, ma małą dziurę, z tyłu jest taka jakby "półeczka" na pupę i oparcie i jest trochę wyższy więc łatwiej na niego usiąść i później wstać, zresztą już był gdzieś jakiś wątek o małych nocnikach i inne dziewczyny też go chwalą (ja go kupiłam właśnie po przeczytaniu tamtego wątku)

Tamarin
02-07-2012, 09:02
ja bym wzięła

Ze starszą jak miała ok 2 lat dawno temu pojechaliśmy na weekend majowy właśnie nad morze i nie wzieliśmy nocnika. Młoda taką awanturę zrobiła że chce na nocnik, że 1 maja po całej Łebie za nocnikiem biegaliśmy:bduh:

Jak jedziesz samochodem to jedna rzecz więcej nie zrobi różnicy;)

A odnośnie małych nocników, to mamy Rotho Top Line i jest bardzo fajnie wyprofilowany, ma małą dziurę, z tyłu jest taka jakby "półeczka" na pupę i oparcie i jest trochę wyższy więc łatwiej na niego usiąść i później wstać, zresztą już był gdzieś jakiś wątek o małych nocnikach i inne dziewczyny też go chwalą (ja go kupiłam właśnie po przeczytaniu tamtego wątku)

Jak przeczytałam opis o Twojej córce to aż śmiać mi się chciało ;) no to niezła aparatka, a rodzice zestresowani :) no to lepiej wezmę, bo nie chcę mieć przebojów w podróży.

XjustynaX
02-07-2012, 23:19
A odnośnie małych nocników, to mamy Rotho Top Line i jest bardzo fajnie wyprofilowany, ma małą dziurę, z tyłu jest taka jakby "półeczka" na pupę i oparcie i jest trochę wyższy więc łatwiej na niego usiąść i później wstać, zresztą już był gdzieś jakiś wątek o małych nocnikach i inne dziewczyny też go chwalą (ja go kupiłam właśnie po przeczytaniu tamtego wątku)[/QUOTE]

Dzieki wielkie za info o malym nocniku. Szukalam na forum ale nie moglam sie doszukac.

_rajka_
03-07-2012, 00:31
hej my najpierw z ncnikiem sie oswajaliśmy patrzylismy itp koło 10-11 miesiaca może ciut wczesniej maly bardzo lubił siadać a najbardziej jak zrobil siusiu i wszyscy tańczyliśmy hhihi :oops:mieliśmy taki mały okrągły z wielką głową misia z przodu mały jak siedział to za uszy trzymał później taki zwykły zwykly później nocnik był beee przez jakis czas tylko stał i maly jak cos zrobił to pokazywał na nocnik .Po jakimś czasie moze 2 miesiacach wrócił do łask i prawie za każdym razem gdy usiadl było siusiu/kupka (chyba ze bylismy poza domem to mały nie chciał sygnalizować )Teraz juz wiadomo Mały jak wstaje przychodzi do mnie do łóżka przewala sie z 15 min czasem ciut dluzej :D i lecimy na nocniczek robimy siusiu i kupke a późneij maly sam prosi Ciągnąc nocnik lub stukając klapką (mamy nowy nocnik od cioci Cobry jest rewelacyjny maly go kocha ,ma 3 wielkie zalety maly sam może na niego usiąść i sam bez problemu wstanie ,ma klapkę zamknięcie jej daje niesamowitą radosc po zrobieniu ......czegoś :P )wiadomo czasem zapomina powiedziec bo akurat szła fajna bajka .ALe bez presji i tak jest całkiem nieźle
ja bym brała ..........sama tez na wakacje biorę .NIC sie nei stanie jak nie weźmiesz i ona o niego nie poprosi ,ale jak nie weźmiesz a ona poprosi.......
a na plecach nieść nie bedziemy .......chyba :P

Tamarin
08-07-2012, 18:03
Co do nocnika to go nie wzięłam (jechałam pociągiem) i pożałowałam już 1 dnia :mrgreen: następnego leciałam po nocnik.. szukałam wieki, ale w końcu znalazłam, także mam nauczkę na przyszłość.. ciągle było śś i śś i płacz, wstrzymywanie na siłę itd. po prostu horror.. no i miałam niespodziankę, bo przespała 2 noce z rzędu na sucho :) także bez tego "kawałka plastiku" już się nigdy nigdzie nie ruszę :)

Fiolka
23-10-2013, 21:41
PO dzisiejszym dniu byłam taka dumna :p poczytałam temat i widzę że na początku super potem bunt ;)
My zaczęliśmy od wczoraj. Robi siku przy mnie (przy mężu nie zrobił) za każdym razem prawie :) nie daje znaków ani nic po prostu wysadzam go przy zmianie pieluchy itp.
Dziś nawet wieczorem udało się wszystko zrobić :D ale się cieszyłam.
Zastanawiam się tylko jak to rozegrać w dzień bo ogólnie synek po cichu robi kupkę to znaczy jest czerwony się napręża i stęka ale to wtedy mam lecieć i go wysadzać? Nie zestresuje mi sie :oops:

Mayka1981
23-10-2013, 21:53
Zastanawiam się tylko jak to rozegrać w dzień bo ogólnie synek po cichu robi kupkę to znaczy jest czerwony się napręża i stęka ale to wtedy mam lecieć i go wysadzać? Nie zestresuje mi sie :oops:

Zaobserwuj kiedy to jest zazwyczaj - o jakiej porze, w jakich okolicznościach (no nie wiem, po wstaniu, po śniadaniu, po spacerze, przed kąpielą etc). I zaproponuj wtedy nocnik kiedy pora się będzie zbliżała.

A jak widzisz ze sprawa zaczęta - żadnego latania i wysadzania w biegu - po prostu: zauważ, powiedz na głos, spokojnie zaproponuj nocnik, zapytaj czy chce kupkę i czy chce ją zrobić na nocnik zamiast do pieluchy (może nie chcieć i to też należy zaakceptować). Wszystko na luzie i bez nerwów - bo te się lubią udzielać.
Gratuluję pierwszych sukcesów i życzę kolejnych ;)

Fiolka
23-10-2013, 22:18
Tak też uczynię :) w sumie kupki są u nas naprawdę różnie jeszcze mu się to nie uregulowało :roll:
kiedyś była tylko rano a teraz są nawet i 3 a ostatnia przed kąpielą.
No nic trza obserwować.

Tylko mój synek tak nie rozumie jeszcze jak napisałaś w drugiej części :roll:
nie odpowie czy chce czy nie i w ogóle...

Mayka1981
23-10-2013, 22:26
Tylko mój synek tak nie rozumie jeszcze jak napisałaś w drugiej części :roll:
nie odpowie czy chce czy nie i w ogóle...

To, że nie odpowie "nie mamo, nie mam ochoty zrobić kupy do nocnika" nie znaczy, że nie rozumie i że nie może dać Ci znać ;)

Kiwanie głową, pytające spojrzenie, wyciągnięcie rąk do CIebie, uśmiech - na tak; kręcenie głową, płacz czy wręcz ucieczka - na nie i już komunikacja gotowa ;)
Nawet dla dzieci nie migających z rodzicami - takie znaki akurat dość łatwo wychwycić.
Chociaż może być też reakcji zero - jako oznaka, że nie rozumie powiązania faktu robienia kupy z tym co dookoła niego "wyczyniasz". Dlatego to "omawianie" jest istotne - żeby pomółc skojarzyć fakt wypróżniania z tym, że ma się nad tym jakąś kontrolę... :)

Magenta
23-10-2013, 22:29
no właśnie, też się zastanawiam, jak to jest, gdy mała już "ciśnie" że tak powiem, wysadzać? tylko, że ona raczej bezobjawowo się załatwia, a jak ciśnie, to oznacza twarda kupkę i nie mam serca jej przerywać...no i nocnik ją co najmniej parzy w pupkę :)

Magenta
23-10-2013, 22:34
To, że nie odpowie "nie mamo, nie mam ochoty zrobić kupy do nocnika" nie znaczy, że nie rozumie i że nie może dać Ci znać ;)

Kiwanie głową, pytające spojrzenie, wyciągnięcie rąk do CIebie, uśmiech - na tak; kręcenie głową, płacz czy wręcz ucieczka - na nie i już komunikacja gotowa ;)
Nawet dla dzieci nie migających z rodzicami - takie znaki akurat dość łatwo wychwycić.
Chociaż może być też reakcji zero - jako oznaka, że nie rozumie powiązania faktu robienia kupy z tym co dookoła niego "wyczyniasz". Dlatego to "omawianie" jest istotne - żeby pomółc skojarzyć fakt wypróżniania z tym, że ma się nad tym jakąś kontrolę... :)


też myślałam, że córka nie "kuma" co do niej mówię, a cale lato do niej mówiłam, "gdzie są skarpety?" bo ściągała z prędkością światła, dopiero przypadkiem zauważyłam, że na to pytanie spogląda na stópki i się śmieje :) teraz jest już starsza i jeszcze wiecej kojarzy, ale tamto to byl taki przełom, bardziej nawet dla mnie, że ona jest przecież homo sapiens i rozumie więcej niż ja zauważam :hide:

*LOLA*
23-10-2013, 23:36
Ja właśnie w ten sposób mojego dwulatka wysadzam,jak widzę,że mi się chowa za firankę czy skupia się stojąc na krześlę biorę go i sadzam w łazience na desce zmniejszającej i robi co trzeba do kibelka.Czasem powie,że chce"Fu"ale częściej na zasadzie obsewacji go wysadzam.Z sikaniem różnie to bywa,czasem powie czasem nie.
On jest dumny jak uda mu się załatwić potrzebę poza pieluszką nocnika nie lubi za to czuje się dumny jak siedzi na"tronie",z czasem dojrzeje by sygnalizować swoje potrzeby na czas już mu się udaje coraz częściej zasygnalizować albo przed albo już po fakcie.Bo jak zrobi w pieluchę(w dzień tetra i otulacz)to mówi "mama fu"i pokazuje stąd droga do odpieluchowania już coraz krótsza.

Magenta
23-10-2013, 23:39
chyba się w nakładkę zaopatrzę, fajnie gdyby kupki do kibelka leciały, drażnią mnie te papierki biodegradowalne w pieluszkach;-)

Fiolka
24-10-2013, 06:40
Kurcze faktycznie coś w tej komunikacji jest muszę nad tym popracować :)
Synek jak się pytam gdzie Madi (pies) to ja szuka wyrokiem albo patrzy na nią ;)