Zobacz pełną wersję : Używane pieluszki?
Mam nadzieję, że nie było a jak było to przepraszam za przeoczenie :)
Tyle w ramach wstępu ;)
Zastanawia mnie jakie macie zdanie o używanych pieluszkach wielorazowych. Nie chodzi mi jednak o wymianki czy bazarek tylko o lumpeksy :P
Ostatnio znalazłam w jednym pieluszki wielorazowe jednak waham się czy je używać czy to już jest przesada w oszczędnościach :) Co Wy na to? :rolleye:
jeśli to np. formowanki, to można je wygotować porządnie- ja bym nie miała wtedy problemu, używałabym
Ja trafiłam na komplet noworodkowych bambusowych formowanek, nóweczek. I jeszcze później kilkukrotnie większe formowanki. Wszystkie kupiłam, wygotowałam, wykwaskowałam. Były i są w użyciu
PULowego bym nie kupiła, właśnie przez brak możliwości gotowania.
brumhilda
02-03-2012, 11:03
Ja generalnie co znalazłam to używałam, mam bardzo entuzjastyczne podejście do lumpków. Pulowe otulacze imse vimse, a także kąpieluszki różne gotowałam także nic im się nie stało od jednego razu.
PULowego bym nie kupiła, właśnie przez brak możliwości gotowania.
No a ja właśnie nie do końca wiem jak wygląda ten PUL :( (dopiero rozpoczynam przygodę z wielorazówkami i to właśnie dzięki Wam :*)
Pieluszki znalazłam o takie:
http://www.mother-ease.pl/data/catalogue/StNy0xOTk1NDAtb25lLXNpemUtNDAwcHgxLmpwZw==.jpg
i takie
http://www.mother-ease.pl/data/catalogue/StODYtNjYyODcxLUxnUmFpbkFGLmpwZw==.jpg
Tylko, że białe
to na górze to formowanka,walnij ją na 90stopni ze dwa razy z kwaskiem.
a to na dole to otulacz z PULa (jako majteczki na formowankę lub inne pieluchy chłonące),tego się nie da już wygotowac jak Meta pisze.więc albo je zdezynfekujesz w inny sposób,ja uznaję jedynie wysokie temperatury ale są jakieś odkażacze,tylko jakoś badań nie ma do nich;),albo wywalisz.
firma to mother-ease,na ekobaby.pl w sklepie są i mają dokładne opisy chyba.
Jasnie Pani :)
02-03-2012, 19:30
hmmm.... a jaka róznica , czy używki sa z lumpka, czy z forum?
Ale jak już kupiłaś PULa i miałabyś do wyboru ugotować albo wywalić, to IMO warto spróbować :)
Mnie się zdarzyło parę razy wyprać jakiegoś pula na 90 stopni i póki co zamordowałam tylko 1 :ninja:
Niektóre dziewczyny zamiast gotować, polewają takie otulacze wrzątkiem - krótsza styczność z wysoką temperaturą, a efekt odkażający (chyba) ten sam
hmmm.... a jaka róznica , czy używki sa z lumpka, czy z forum?
Oni czymś te wszystkie rzeczy polewają, dezynfekują czy co tam.
Śmierdząca (IMO) chemia.
To jest chyba główna różnica :)
erithacus
02-03-2012, 20:38
Odkażanie i gotowanie pieluch z lumpeksu nie ma wg mnie najmniejszego sensu. One są odkażone. Ja bym przede wszystkim zajęła się dokładnym wypłukaniem tej chemii. Czyli kilka prań, bez zakładania na pupę, aż przestana śmierdzieć.
Sama trafiłam na pieluchy raz. To był dokładnie taki sam zestaw. Wyprałam, wypłukałam i służył mi przy dwójce dzieci.
A tak przy okazji, to pule wytrzymują pojedyncze gotowania w pralce. Wrzątkiem bym nie traktowała.
Ja mam kapieluszke z lumpka, wypralam ja, nawet przed nie smierdziala. Normalnie jej używamy. Ja bym wypralam pulowe pieluchy kilka razy na 60 St. z bio d na przykład i normalnie używała.
Swoją droga gestii znaleziska, fajnie, ze pieluchy można znaleźć.
:love: Jesteście WIELKIE :love:
wszystko już wyprałam dwa razy w 60 stopniach :)
teraz tylko muszę ten proszek do odkażania pieluszek znaleźć :ninja:
Czy któraś z dziewczyn z Gniezna wie czy w naszym zacnym mieście można zakupić taki proszek?
peluche
Swoją droga gestii znaleziska, fajnie, ze pieluchy można znaleźć.
no fajnie fajnie :D
strasznie dużo tego w gnieźnieńskich lumpkach tego jest :rolleye:
najszybciej znajdziesz na necie. Ja używam "Potion"
http://www.nokaut.pl/szukaj/tots-bots-potion-proszek-do-prania-pieluch.html
strasznie dużo tego w gnieźnieńskich lumpkach tego jest :rolleye:
zazdroszczę :)
Jasnie Pani :)
02-03-2012, 23:59
Oni czymś te wszystkie rzeczy polewają, dezynfekują czy co tam.
Śmierdząca (IMO) chemia.
To jest chyba główna różnica :)
iii tam, kazda chemie mozna wypłukac ;)
iii tam, kazda chemie mozna wypłukac ;)
Toteż ja nie mam problemu z kupowaniem pieluch w lumpeksie :D
Jakbym znalazła na 100% bym kupiła :twisted:
Odkażanie i gotowanie pieluch z lumpeksu nie ma wg mnie najmniejszego sensu. One są odkażone. Ja bym przede wszystkim zajęła się dokładnym wypłukaniem tej chemii. Czyli kilka prań, bez zakładania na pupę, aż przestana śmierdzieć.
.
ja się zgadzam w kwestii odkażacza,ale biorę pod uwagę rączki wszelkich macaczy po drodze+transport,do tego nie rzadko upadanie na podłoge w samym ciuchlandzie,macanie zaczyna się już w hurtowniach,bo tam też mają dostęp nie tylko pracownicy czy sprzedawcy ale i pojedyńczy prywatni kupujący,ja na ten przykład mam,więc wiem o tym,jak wpadam to sama robię taki rozpierdzielnik,z tej radości połowa laduje mi na podłodze;)
Ja też bym kupiła ale u nas nie ma... :(
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.