Zobacz pełną wersję : dyplom z designu - nosidło
modrooczka
17-02-2012, 22:46
Zobaczcie:
http://www.graduationprojects.eu/pl/diploma/228
Napisane jest, że dziecko ma szeroko rozłożone nóżki, ale ze zdjęć to nie wynika. Mój mąż przestudiował ten pasek na szyję i stwierdził, że pomysł jest błędny z założenia. Co myślicie? Nosidło czy wisiadło?
Gabriela1999
17-02-2012, 22:49
Dla mnie wygląda na wisiadło ale ja może laik jestem:duh:
Nie no, jakaś tragedia to jest.
dla mnie wisiadło, dziecko ma proste plecy, nie mówiac już o tym że nogi zwisają
no a ten pasek??? AŁAA mój kark!!! Garb murowany :D
nie wiem czy to nosidło, ale nie wyobrażam sobie cięższego dziecka w czymś takim
a tak poza tym w dobie internetu, że też twórca nie wpadł na nasze forum, zadziwia mnie to
panthera
17-02-2012, 22:51
bardziej wisiadło. owszem maluszek ma szerzej nóżki niż w standardowym wisiadle, ale pozycja żabki to to nie jest (pupa cały czas jednak wyżej niz kolanka)
no i sztywne jest chyba.
pani gratuluję silnego karku, ja bym tak nie mogła, większa cześć ciężaru mam nadzieję na biodrach, ale cała reszta na szyi. nawet w chuście czy MT jak miałam zbyt blisko szyi pasy to kark wysiadał.
modrooczka
17-02-2012, 22:52
Hmmm, ja też nie jestem specem (prędzej od designu :lol:) ale mi to na klasyczne wisiadło wygląda. I jeszcze wsparte jakąś dziwną ideologią. Sama nazwa jest abstrakcyjna: Obiekt wspomagający transport dzieci w wieku niemowlęcym i poniemowlęcym. :omg:
panthera
17-02-2012, 22:55
Sama nazwa jest abstrakcyjna: Obiekt wspomagający transport dzieci w wieku niemowlęcym i poniemowlęcym. :omg:
:omg:
dziecko w wieku poniemowlecym to skręciłoby kark noszącemu... zakładając że by się w to zmieściło...
niby w opisie napisali, że całość opiera się na biodrach a nie na szyi, ale nie bardzo to widzę przy bardziej ruszającym się/odchylającym się dziecku, a nawet jeśli, to nie wydaje mi się, żeby to mogło dawać wystarczająco dobre wsparcie dla plecków. Z rozrysowanych osobno części wygląda, że wąsko tam pod pupą musi być. Wizja wciskania dziecku rączek w dziury jest przynajmniej, hmmm, niepociągająca.
Może i wygląda to ładnie ("nosidło budzi przyjemne odczucia, zlewając się z tkaninami ubrania"...), ale obawiam się, że w tej formie to i producent na W by tego do produkcji nie przyjął.
Strzelam, że autorka nie posiada/nie nosiła własnych dzieci.
ps. też mnie ten "wiek poniemowlęcy" przeraził - już widzę, jak mojego synka tam wkładam, nawet w wieku niemowlęcym (bodaj 9-10 kg na pół roku) i szyję mi urywa...
No nie wygląda za dobrze, dla dziecka - wisiadło, a dla rodzica chyba jeszcze mniej wygodne niż klasyczne wisiadło, ta opaska na szyi - brr, już mnie wszystko boli...
modrooczka
17-02-2012, 23:01
Zdziwiona jestem. Praca dyplomowa, dwoje promotorów i nikt się nie interesował, czy to wygodne, bezpieczne, dobre dla dziecka? Wiem, że projektanci są oderwani od rzeczywistości, ale teraz tylko brakuje, żeby ktoś kupił nagrodzony projekt dyplomowy i wdrożył produkcję :duh:
Zdecydowanie jest to obiekt:lool: Czy dziecko ma w ogóle szanse obrócić w tym czymś głowę? Przy bujniejszym biuście uduszenie malucha chyba murowane:duh: I te ręce wepchniete w dziurki....koszmar jakiś!
też oddaje głos na wisiadło...
ale kark to mnie też już boli od samego patrzenia..
ta opaska wokół szyi.... :omg: i co, i zdała ta pani ten dyplom? szczerze się dziwię :mrgreen:
modrooczka
17-02-2012, 23:06
ta opaska wokół szyi.... :omg: i co, i zdała ta pani ten dyplom? szczerze się dziwię :mrgreen:
Ba, nagrodę jakąś dostała nawet.
z tej listy mi się bardziej podoba to muzyczne cudo http://www.graduationprojects.eu/pl/diploma/222
znamienne, że w opisie tutaj podano z jakimi specjalistami konsultowano, jak się przygotowywano do zaprojektowania tego "umuzykalniacza" - nie tyle pod kątem superaśności materiałów i estetyki, ale potrzeb dzieci
http://www.graduationprojects.eu/assets/editions/2010%E2%80%932011/Laszuk_Kamil/file_5_small.jpg
modrooczka
17-02-2012, 23:23
z tej listy mi się bardziej podoba to muzyczne cudo http://www.graduationprojects.eu/pl/diploma/222
znamienne, że w opisie tutaj podano z jakimi specjalistami konsultowano, jak się przygotowywano do zaprojektowania tego "umuzykalniacza" - nie tyle pod kątem superaśności materiałów i estetyki, ale potrzeb dzieci
Obejrzałam, zadziwia mnie wtórność projektów. Takie eksponaty muzyczne widziałam wielokrotnie w centrach nauki typu Kopernik. Czyli design może i nowy, ale sam pomysł stary, a tutaj opisują go jako Bóg wie co.
Wisiadło powalające w sposób wręcz dosłowny. Noszenie w tym dziecka z takim pasem na karku powaliłoby mnie na kolana dosyć szybko. Wiek poniemowlęcy... hmmm... poniemowlęce 13 kilo mojego synka chyba by mi kark skręciło.... No właśnie, zakładając, że dałabym radę wsadzić go w to coś.
Obejrzałam, zadziwia mnie wtórność projektów. Takie eksponaty muzyczne widziałam wielokrotnie w centrach nauki typu Kopernik. Czyli design może i nowy, ale sam pomysł stary, a tutaj opisują go jako Bóg wie co.
te same skojarzenia, co nie zmienia faktu, że podoba mi się jako coś, czym fajnie żeby dzieci czasem gdzieś mogły się pobawić. Co do wtórności projektów - nie znam się specjalnie na designie, ale jeden z mebli nazbyt mi przypominał coś znanego seryjnego, kolejne odkrycie poznałam dzięki forum i wiem, że podobne robi kilku producentów... Ale z drugiej strony... to są tylko magisterki.
Natomiast wracając do wisiadła - bardzo podobają mi się te zawody łączące tworzenie, estetykę z praktycznością, czasem żal, że sama takiego nie mam - jak projektanci czy architekci - i zawsze mnie smuci, jak widzę takie durne wypięcie się twórcy na użytkowników i ich komfort.
nosidlo - wisiadlo
faktycznie oderwanie od rzeczywistosci - ja proponuje tej pani ponosic sobie dziecie w tym - takie prawdziwe to ja rzeczywistosc zweryfikuje
o rany z Wrocka jest
czemu nie zajela sie tym od podstaw?
podejrzewam, że patent z opaską na szyi był jakimś sposobem na niekopiowanie dostępnych już rozwiązań konstrukcyjnych... ale nie zawsze innowacja idzie w dobrym kierunku.
natomiast wizualnie dla mnie cudo, choć głównie wynika to z zastosowania tego wypełnienia z pianki a to znowu jest wbrew zasadom dobrego noszenia, bo nie ma "opięcia" materiału na plecach dziecka.
o ułożeniu miednicy i raczkach się nie wypowiadam, bo już nie mam po co...:twisted::twisted::twisted:
pozycja dziecka oczywiście zła ale wygląda na to, że ten pasek faktycznie nie uwiera w szyję bo całość jest zrobiona trochę jak krzesło i pasek nie trzyma ciężaru tylko pion.
Szyja mnie boli jak na to patrzę.
dankin-82
18-02-2012, 08:00
dla mnie masakryczne:hide:
Kilerek_81
18-02-2012, 08:35
Jak dla mnie wisiadło z obrożą na szyję. Nawet jeśli nie uwiera to wygląda po prostu fatalnie.
szyja mnie boli, jak na to patrzę
biedny dzidziuś
w szoku jestem
julcia87
18-02-2012, 08:54
podejrzewam, że patent z opaską na szyi był jakimś sposobem na niekopiowanie dostępnych już rozwiązań konstrukcyjnych... ale nie zawsze innowacja idzie w dobrym kierunku.
Dokładnie, to samo pomyślałam. Projektantka chciała byc oryginalna.
Ale fakt, chyba bezdzietna jest, bo rozwiązania dla mnie zupełnie nie przemyślane.
pani podała maila
można jej napisać co się sądzi o jej "wynalazku" :)
To bardzo ładne, dobrze zrobione wisiadło. Naprawdę mi się podoba. Ten pas biodrowy wygląda na hiper wygodny. ale ten pasek naszyję to rzeczywiście masakra.
Okropne. Nie podoba mi się, i nie wygląda na wygodne..
Wisiadło i tyle. W dziedzinie nosideł udawających ergonomiki to już lepsze jest to http://chusty.info/forum/showthread.php?t=74236 choć też składa się głównie z wad.
ałć, na długie noszenie ten pasek to się na pewno nie nadaje pomijając już ułożenie dziecka
pozycja dziecka oczywiście zła ale wygląda na to, że ten pasek faktycznie nie uwiera w szyję bo całość jest zrobiona trochę jak krzesło i pasek nie trzyma ciężaru tylko pion.
Jest napisane, ze petla na szyje :twisted: sluzy do stabilizacji, ale jesli nie trzyma pionu i trzeba stabilizowac to znaczy, ze obciazenie zwiazane ze stabilizacja zostanie przeniesione na szyje.
A i jeszcze dość mi się podoba ten patent z podczepieniem całej wysokości nosidła do pasa biodrowego. Myślę że to może poprawić ułożenie dziecka (w porównaniu do ściąganie dziecka pasami naramiennymi) ciekawe czy ktoś wie co o czym właściwie piszę...:hide:
Możnaby to jakoś wykorzystać, zamiast tej szyi naramienne paski podczepić gdzieś z tyłu....
Zdecydowanie jest to obiekt:lool: Czy dziecko ma w ogóle szanse obrócić w tym czymś głowę? Przy bujniejszym biuście uduszenie malucha chyba murowane:duh: I te ręce wepchniete w dziurki....koszmar jakiś!
lubię to;)
wisiadło dziwne, pomysłowe rzekłabym nawet
taki OT: http://www.graduationprojects.eu/pl/diploma/224 a propos tych projektów ;)
A i jeszcze dość mi się podoba ten patent z podczepieniem całej wysokości nosidła o pasa biodrowego. Myślę że to może poprawić ułożenie dziecka (w porównaniu do ściąganie dziecka pasami naramiennymi) ciekawe czy ktoś wie co o czym właściwie piszę...:hide:
Możnaby to jakoś wykorzystać, zamiast tej szyi naramienne paski podczepić gdzieś z tyłu....
Fajne zalozenie - caly ciezar na biodra. Jednak.... zeby caly ciezar dziecka utrzymac na biodrze - to nosidlo musi byc sztywne, inaczej zwinie sie w dol. Jezeli jest sztywne to nie podtrzymuje dobrze tylko stabilizuje w miare dziecie w pionie. To znaczy, ze kregoslup dziecka musi uniesc cale obciazenie, zamiast byc odciazonay jak w chuscie.
Mozna by sie pokusic o nosidlo podobne do kangi i chyba o tym piszesz, ale konstrukcja musialby byc zmieniona, a niejedynie przerobiona i zmienione zalozenia.
lubię to;)
wisiadło dziwne, pomysłowe rzekłabym nawet
taki OT: http://www.graduationprojects.eu/pl/diploma/224 a propos tych projektów ;)
najbardziej podoba mi sie ladowanie
a skutecznosc trzeba by sprawdzic;)
taki OT: http://www.graduationprojects.eu/pl/diploma/224 a propos tych projektów ;)
to sie nazywa design! No, no ciekawe jak wyglądała obrona dyplomu:hide:
to sie nazywa design! No, no ciekawe jak wyglądała obrona dyplomu:hide:
hehe, ciekawe;)
to chyba odeszłyśmy od tematu;)
Blanka_1982
18-02-2012, 11:32
hmmm, linki nie działają tylko u mnie?
to sie nazywa design! No, no ciekawe jak wyglądała obrona dyplomu:hide:
odwaznie :lool:
odwaznie :lool:
czy ja wiem? podobne rzeczy już się u nas na forum pojawiały (słynny wątek Fusi), więc zbytnio nowatorskie to to nie jest :ninja:
A i jeszcze dość mi się podoba ten patent z podczepieniem całej wysokości nosidła do pasa biodrowego. Myślę że to może poprawić ułożenie dziecka (w porównaniu do ściąganie dziecka pasami naramiennymi) ciekawe czy ktoś wie co o czym właściwie piszę...:hide:
Możnaby to jakoś wykorzystać, zamiast tej szyi naramienne paski podczepić gdzieś z tyłu....
pewnie że wie;)
tylko, że poza tym co napisała Padthai o sztywności panela i stabilizowaniu dziecka to podczepienie w dół do pasa biodrowego powoduje działanie sił z kierunkami w dół - a my chcemy walczyć z grawitacją i pomagać kręgosłupowi w tym na co on nie jest gotowy. Czyli potrzebne są siły przewżająco przeciwdziałające grawitacji.
wisiadło ale nie chciałabym poczuć potem mojego karku po takim noszeniu, ałć
Ja zaczynałam noszenie od dostanego w prezencie babybjorna i pomijając już aspekt zdrowotny dla małego, to długo w nim nie wytrzymałam. Noszenia w tym cudzie całkiem sobie nie wyobrażam, żeby coś na szyi wieszać :/ a jeszcze tak chodzić, czy biegać jak babka na zdjęciach :? chyba ze szmacianą lalką.
Wisiadło, jak wisiadło, ale tam jest mnóstwo świetnych pomysłów :D
W temacie dzieciowym jeszcze coś takiego: http://www.graduationprojects.eu/pl/project/154
http://www.graduationprojects.eu/pl/project/78
pewnie że wie;)
tylko, że poza tym co napisała Padthai o sztywności panela i stabilizowaniu dziecka to podczepienie w dół do pasa biodrowego powoduje działanie sił z kierunkami w dół - a my chcemy walczyć z grawitacją i pomagać kręgosłupowi w tym na co on nie jest gotowy. Czyli potrzebne są siły przewżająco przeciwdziałające grawitacji.
eeee, o tym tez napisalam , tylko w innym poscie:hey:
wrapsodia
21-02-2012, 11:27
Nic kompletnie w tym wisiadle mnie nie urzekło. Pozycja fatalna, materiał sztywny, rozwiązanie nośne takie, że od samego widoku wszystko mnie boli a design? baaardzo ubogi...
Dodam od siebie, że to zdecydowanie "wisiadło", w dodatku bardzo nie wygodne, bo większość obciążenia jest przeniesiona na kark, poza tym - próba podniesienia głowy matki powoduje naciągnięcie i nienaturalne "prostowanie pleców" u dziecka. Dodatkowo - buźka dziecka jest osadzona jakby między piersiami - więc dziecko nie obróci jej nie tylko dlatego, że uniemożliwia to mocowanie pasków nośnych ale też z powodu wysokości na jakiej główka dziecka się znajduje.
Dziwi mnie, że tak ważne dla dziecka "akcesoria" projektuje się tylko z uwzględnieniem "dizajnu", nie zaś zdrowia :|
Kot.w.paski
21-02-2012, 11:48
Pętla na szyję powstała chyba dlatego,że Pani nigdy nie nosiła dziecka innego niż ta lalka na zdjęciach.
klusiecka
21-02-2012, 12:09
Za przeproszeniem, niech pani projektantka sama sobie nosi dziecko w swoim wisiadełku. Po godzinie zmieni całą konstrukcje na sensowna.
Katarzyna
21-02-2012, 14:31
na moj gust tez wisiadlo, za nic nie wepchnelabym w to mojego bobasa
no a ten pasek??? AŁAA mój kark!!! Garb murowany :D
też myślę, ze kark by mnie bolał
dzis jednak zobaczyłam, że mój mąż tak sobie MT w domu zawiązał :), na spacery wiąże normalnie, jak trzeba
trochę się zdziwilam :omg: jak to zobaczyłam ale mi wytłumaczył, ze mnie nie było :bfing:, a przyszła pora drzemki, coreczka marudziła, zapakował ją w MT i usypial, no i zdjęcie pasków z szyi jest szybsze i łatwiejsze niż rozwiązywanie
może zatem cos w tym rozwiązaniu jest :)
roneczka
23-02-2012, 09:11
też myślę, ze kark by mnie bolał
dzis jednak zobaczyłam, że mój mąż tak sobie MT w domu zawiązał :), na spacery wiąże normalnie, jak trzeba
trochę się zdziwilam :omg: jak to zobaczyłam ale mi wytłumaczył, ze mnie nie było :bfing:, a przyszła pora drzemki, coreczka marudziła, zapakował ją w MT i usypial, no i zdjęcie pasków z szyi jest szybsze i łatwiejsze niż rozwiązywanie
może zatem cos w tym rozwiązaniu jest :)
Ma chłop mocny kark :-)
Zauważcie że jest to dyplom na uczelni artystycznej więc fizjologia dziecka to już inna branża.
Może to nie ma byc użyteczne ale ładne ?
Ma chłop mocny kark :-)
Zauważcie że jest to dyplom na uczelni artystycznej więc fizjologia dziecka to już inna branża.
Może to nie ma byc użyteczne ale ładne ?
no to przynjamnie mogloby byc pojechane ;P
A tak powaznie - kazdy przedmiot jest przez kogos zaprojektowany - zadaniem uczelni art. jest wypuszczanie tworcow wrazliwych zarowno na piekno jak i uzyteczna strone porjektowanych przedmiotow (pomijam czysto art. kierunki). Spod reki takich ludzi powinny wychodzic przedmioty piekne-uzyteczne lub piekne-kolekcjonerskie albo piekne-nowatroskie itp. Moim zdaniem to nosidlo nie miesci sie w zadnej kategorii, ani piekne, ani uzyteczne, ani nowatorskie (choc zachacza o temat). Milo, ze dyplom ktos docenil. Straszne, ze takie halo z tak niedopracowanego produktu. Mlody talent i nikt nie mial pojecia o co w tym biega (wlacznie z komisja). Wyglada to na amatorszczyzne z ladnym wykonaniem, a szkoda.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.