Zobacz pełną wersję : Jakie wiązanie najlepsze?
Witajcie!
Doradźcie mi w jaki sposób najlepiej wiązać chustę z dzieciem 4 miesięcznym z lekką asymetrią ciała i niewielką dysplazją stawu biodrowego? Na razie noszę w elastyku, ale czas się rozwinąć i iść dalej. Do dyspozycji mam chustę tkaną długą (ok.5m) i krótką (3,20m).
4mce to wiązanie kieszonki, kangura (choć dziecko może ci utrudniać wiązanie, bo ma wielką chęć rozglądania się i prostowania), 2x, możesz nosić na biodrze w kangurze lub w wiązaniu z pętelką i możesz próbować na plecy (ale to może spokojnie poczekać)
Taki zestaw dla dziecka zdrowego. Przy przesiadce z elastyka ani kieszonka ani 2x nie powinny być specjalnie trudne - trzeba tylko pamiętać, że w chuście wiązanej ważne jest dociąganie, czego nie ma w elastyku.
Przy waszych problemach, porozmawiałabym i z fizjoterapeutą i z ortopedą (może być ciężko o przyjaznych noszeniu specjalistów, ale zawsze warto próbować, koniecznie pokazując albo na sobie albo na zdjęciach jak wygląda noszone w chuście dziecko)
Jeśli dziecko zdecydowanie woli jedną stronę i określane jest to jako asymetria, to super ważne jest, by wiązanie było bardzo precyzyjne i żeby utrzymywało dziecko w symetrii. Nie można tez myśleć, że jeśli dziecko woli lewa stronę to trzeba nosić np.na biodrze tak, żeby np. patrzyło w tę nielubianą stronę.
Tu decydujący głos powinien mieć fizjoterapeuta.
W kwestii dysplazji moim zdaniem decydujący głos ma ortopeda. Jeśli dziecko nie ma zaleconej frejki czy szelek, to znaczy, że stopień jest niewielki i chusta może tylko pomóc. Ale to sa internetowe gdybania - i bez konsultacji proponuję się na tym nie opierać.
Warto też pouczyć się wiazań pod okiem doradcy a nie tylko z instrukcji, tym bardziej, że precyzja i dobór chusty nie będzie bez znaczenia.
Trzymam kciuki i jestem bardzo ciekawa co powiedzą specjaliści.
Ze specjalistami to jest tak: jeden ortopeda zapisał frejkę i konsultacje w AM we Wrocławiu - decyzja: nie nosić. Teraz po miesiącu legnicki ortopeda: zakładać frejkę na noc. Pytam czy jest poprawa? Jest. Uff... Dziecię miało raz pieluchę przez 20 minut i nigdy więcej jej nie założy!! Noszę w chuście po domu - nie codziennie i nie długo - bo dopiero uczę się. Ortopeda nie wiedząc chyba co to chusta - stwierdził, że jak dziecko ma nogi w rozkroku i przygięte to pomaga a nie szkodzi. Do Wrocławia w najbliższym czasie się nie wybieramy, bo ichni dr nie widział konieczności.
W piątek zapytam rehabilitanta o chustę, choć ostatnio mi powiedział, że lekarze nie mając się do czego przyczepić u dziecka wymyślają asymetrię. Położna pracująca na R noworodkowej potwierdziła te słowa :(
A my nowi rodzice żyjemy w strachu i stresie...
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.