PDA

Zobacz pełną wersję : Phi !



La Loba
05-12-2008, 10:39
http://kobieta.wp.pl/gid,10631553,img,1 ... page%5D=11 (http://kobieta.wp.pl/gid,10631553,img,10631554,kat,26405,galeriazdjecie .html?T%5Bpage%5D=11)
Phi! Nie jest mi w stanie zaimponować żadna Suri-ruri, skoro w wieku 2 lat ma na sobie (jednorazową w dodatku) PIELUCHĘ! :roll:

edit - rok po założeniu wątku:

Klik. Suri rok później... Dobrą miałam intuicję. Zamiast wykorzystać ogromny wpływ na ludzi pozytywnie, to robią z córeczki idiotkę na oczach świata.:duh: (http://www.egoisci.pl/7052/suri_na_obcasach/)

A tak swoją drogą, to jak pisałam ten post rok temu, to Staś miał 8 miesięcy a ja byłam pełna ideałów dot. EC. [I chustoforum.] Teraz Stas ma 20 miesięcy i jest odpieluchowany, ale rzeczywiście nie widzę już nic zdrożnego w tym, że ma na sobie pieluchę. Bywają regresy. Ale ciekawe, czy miała te pieluchę biodegradującą.

monjan
05-12-2008, 10:46
phi...
ale ładniutka jest, to jej trzeba przyznać, tylko zezuje, może jej przejdzie z wiekiem?

McBaby
05-12-2008, 12:04
Beatka ale mój też ma prawie 2 latka i ma na sobie pieluchę
Nie czuję się z tego powodu gorsza czy jakaś lewa.

Próbujemy z nocnikiem, nie jest na to gotowy więc daję mu czas. Ja tak wolę i przyznam, że takie komentarze sprawiają przykrość. Każdy dokonuje wyboru sam!

grimma
05-12-2008, 12:09
http://kobieta.wp.pl/gid,10631553,img,10631554,kat,26405,galeriazdjecie .html?T%5Bpage%5D=11
Phi! Nie jest mi w stanie zaimponować żadna Suri-ruri, skoro w wieku 2 lat ma na sobie (jednorazową w dodatku) PIELUCHĘ! :roll:
yyyyyyyy0, i co wlasciwie chcialas przez to powiedziec?

darijah
05-12-2008, 12:14
a po co jej trzy parasolki? :lol:

Dagmara
05-12-2008, 12:30
Ja podejrzewam że mój Kacper też w tym wieku będzie miał pieluchę i to jednorazową :roll:

aneta.s
05-12-2008, 12:40
mój kamil ma 2 lata i 8 miesięcy i dopiero wychodzi z pieluch ...jednorazowych. :roll:

hanti
05-12-2008, 12:49
http://kobieta.wp.pl/gid,10631553,img,10631554,kat,26405,galeriazdjecie .html?T%5Bpage%5D=11
Phi! Nie jest mi w stanie zaimponować żadna Suri-ruri, skoro w wieku 2 lat ma na sobie (jednorazową w dodatku) PIELUCHĘ! :roll:
yyyyyyyy0, i co wlasciwie chcialas przez to powiedziec?

pewnie chodziło o to
"Suri Cruise, córka Toma Cruise`a i Katie Holmes, której imię wspomniano w ponad 1 300 artykułach." :wink:

monjan
05-12-2008, 13:53
ola no co ty
chodziło o to ,ze to dziecko niby takie wpływowe...rozchwytywane w wieku 2 lat...

McBaby
05-12-2008, 15:06
to rozchwytywanie to nic innego jak chwyt reklamowy gazet...
jedynie co robią to wykorzystują wizerunek dziecka i jej rodziców...
widziałam tylko jedną sesję na którą p. Holmes wyraziła zgodę a reszta to zdjęcia z łapanki...

mnie to osobiście wkurza, nie chciałabym aby ktoś non stop focił moje dziecko tylko dlatego, że nazywa się tak czy siak i narażał ją potem na komentarze że chodzi lub nie w pieluszce, że ssie smoka lub nie, że ma taką czy owaką sukienkę... owszem decydując się na bycie aktorem i związanie się z taką czy inną osobą na to naraża ale nie daje prasie do tego prawa o czym wszyscy bardzo często zapominamy.

Wkurzają nas komentarze tzw. bab w sklepach a same pozwalamy sobie na nie lepsze.


PS. Chyba mam owulacje bo gryzę więc ;)

Jasnie Pani :)
05-12-2008, 15:56
hehe, ale sie rzucilyscie na Beate :lol: :lool:
a co? wszystkie chcialybyscie, zeby Beacie imponowaly wasze pieluchowe dzieci? :lool:
Moje prawie poltoraroczne tez w pieluche wali, czasem w jednorazowke, czasem w wielorazowke, ale nie wymagam od Beaty, zeby sie nad jej ekstrementami zachwycala :lool: :lool:

luzik girls :wink: kazdy sobie moze poobgadywac to co w necie znajdzie :wink:

petisu
05-12-2008, 16:00
Ona w kwietniu skonczy 3, wiec to juz nie takie tylko 2. :) A pieuche ma, zeby nie zasikala drogocennych sukienek od desajnerow.
A Luska tez ma 3 parasoki. :) Czasami na raz.

grimma
05-12-2008, 16:02
spoko luzik
wszystko jest fajnie, bo o Suri Cruise mozna pisac "phi" a o kims z forum to sa 4 strony "nie martw sie to glupia baba"
oczywiscie zakladajac ze Katie Holmes przeczyta nasze forum, zrozumie i bedzie lkac w poduszke


co nie zmienia faktu ze czasem dostrzegam silna potrzebe zaznaczania swego rodzaju "lepszosci" dzieci chustoowpieluchowych i swiadomosci (oczywiscie wiekszej) ich mam

petisu
05-12-2008, 16:10
Ja tam odebralam tresc tego postu jako taka raczej zartobliwa, ae moze naiwana jestem i nalezy sie oburzyc? :roll:

sabcia
05-12-2008, 16:22
Moje półtorej roczne dziecię też robi w jednorazówkę, ale wcale nie poczułam się urażona postem Beaty. Podziwiam mamy, które uczą dzieci czystości od najmłodszych dni. Prawda jest taka, że za naszych czasów, czasów tetry większość ponad rocznych dzieci robiła już na nocniki, a to, że teraz dzieciaki powoli do przedszola biegają w pampersach, to tylko nasza wygoda i lenisto i nie będę się oburzał kiedy ktoś mi to mówi prosto w oczy, bo taka jest prawda. Więc nie rozumiem, dlaczego Beacie niewolno poczuć się lepszą osobą niż leniwa matka? Tylko dlatego, że wiele z nas też do takich należy? Zamiast się oburzać, może lepiej się do tego przyznać.

grimma
05-12-2008, 16:36
ja sie nie poczulam urazona. po prostu czytajac forum mam odczucie ze znajduje sie wsrod idealnych matek

McBaby
05-12-2008, 16:53
ale przyznacie że to KH sprawa jak chowa swoje dziecko, tak jak sprawą każdej z nas jest jaki sposób przyjmuje. Nie nam to osądzać.
Nie rzucam się na Beatę, ale przyznam, że czasami dziwnie się czuję gdy czytam takie komentarze. Podobnie jak Grimma czasem czytając forum mam wrażenie, że znajduje się wśród ideałów i czy mój sposób pieluchowania, smoczkowania, chowania jest beznadziejny i wynika z lenistwa.

Nie wynika. Po prostu daję dziecku dorosnąć do wszystkiego. Jak mówi, że chce na nocnik robi do nocnika (i to na stojaka bo tak robi tata ;) ). Nie chce robić na nocnik robi w pieluszkę. No big deal po prostu :)

Ale tak jak pisałam wcześniej jestem dzisiaj mocno nie teges tym bardziej że kichany UPS dał ciała i nie dostarcza tego co trzeba tam gdzie powinien :(

aneta.s
05-12-2008, 17:08
zgadzam się z grimmą i McBaby...

hanti
05-12-2008, 17:10
pierwszy post odebrałam jako żart, mam nadzieję że słusznie.

Gorsza/leniwa się nie czuję, bo ja uważam że pozwalając dzieciom dojrzeć do świadomego korzystania z nocnika, odpowiadam na ich potrzeby.
Rozumiem że mamy wysadzające noworodki, również uważają że odpowiadają na potrzeby dziecka. Nie czuję się gorsza i nie oczekuję tego od mam inaczej wychowujących dzieci (lepsza też się nie czuję)

La Loba
05-12-2008, 17:13
O kurczę... Mc Baby... przepraszam.
Nie wiedziałam nawet, że to może kogoś urazić.

Uważam, że nasze dzieci bardziej zasługują na to, żeby być w mediach.
Są chustonoszone, bystre, piękne, eleganckie, modne (np. nosza getry albo chińskie spodnie), ekologiczne, a niektóre nawet bezpieluchowe. My-chustomamy wychowujemy wspaniałych ludzi, którzy dostają duuużo miłości i wsparcia i od poczatku są kształtowani jak najlepiej, mądrze, i będą z nich w przyszłości wrazliwi, inteligentni, świetni ludzie.
Staś juz od dawna umie robić pa pa, kosi łapci, czasem woła śśś na siusiu, kupa trafia w 100% do sedesu, mówi mama, tata, am i umie robić bbwwwww, i umie robić indianina uauauauaua, i już prawie umie wysiągac rękę na cześć.
Piorę mu pieluchy, wysadzam, noszę (a waży 10kg), nie używam smoczka, karmię piersią i daję do jedzenia tylko zupki własnorecznie zrobione z warzyw ekologicznych. Przy tym studiuję na bardzo cięzkich studiach i nikt mi tam nie daje żadnych ulg. Ledwo żyję. Kiedyś nosiłam rozmiar 38, a teraz noszę 34, taka jestem przemęczona i wyssana. Ale robię to wszystko dla Stasia.
No i czy mama i tata Suri mają mi czym zaimponować? Nie. Mając służbę i tyle kasy mogłaby chociaż odpieluchować tę małą bez specjalnego wysiłku... Uważam, ze ona i jej rodzice to zwykli ludzie, różniący się ode mnie stopniem zamożności (+) i stopniem świadomości (-). I nie imponuja mi dokłanie niczym.

To wszystko miałam na myśli pisząc "phi".

aneta.s
05-12-2008, 17:14
chyba każda z nas stara się być jak najlepszą mamą dla swoich dzieci... i to jest najważniejsze! :wink:

La Loba
05-12-2008, 17:18
Ale musze wam powiedziec, ze nie rozumiem, dlaczego jakieś stronnictwa się w tym wątku porobiły! To źle mi pachnie.

To napisałam ja - matka daleka od ideału.

McBaby
05-12-2008, 17:19
Beata no to się nie zrozumiałyśmy...

ale na obronę Katie powiem jedno zawsze nosi swoją córkę na rękach!
Zawsze każde zdjęcie jest na rękach :)

La Loba
05-12-2008, 17:25
Ciekawe, dlaczego chusty sobie w takim razie nie kupi... Może powinnyśmy napisać do Katie list z taką sugestią?

McBaby
05-12-2008, 18:00
to nie głupi pomysł... może Tom jej nie pozwala... skoro nie wolno jej było krzyczeć przy porodzie????

W sumie jakoś "lubię" tę dziewczynę. Dobrze jej z oczu patrzy hehe... i czasem czytam jakieś ploty i dobrze, że się uwalnia od gościa :)

Ale podoba mi się, że nosi małą na rączkach! :) Tak jak podoba mi się, że kilka innych "gwiazdek" karmi piersią, pokazuje, że można sobie fajnie żyć z dzieckiem a już moją idolką jest Angelina :) Karmi bliźniaki cycem, bawi się ze starszakami i potrafiła się publicznie przyznać, że jest jej ciężko :)

anette27
05-12-2008, 21:09
Ale musze wam powiedziec, ze nie rozumiem, dlaczego jakieś stronnictwa się w tym wątku porobiły! To źle mi pachnie.

To napisałam ja - matka daleka od ideału.

wiesz wydaje mi sie,ż epo twoim poprzednim wpisie ("nie używamsmoczka,karmię piersią,noszę,gotuje sama zupki... etc.etc.) niejedna kobieta na formu poczuje sie jako własnie gorsza (ja nie żeby jasność była 8)) )
stąd też podział w wątku sie zrobił... ale ciszszszszsza...dalej dyskutowac nie warto,bo moze się jeszcze gorzej narobić :wink:

a tak wogle gratuluję zdolnego synka :)

podjuszanka
07-12-2008, 01:27
Uważam, że nasze dzieci bardziej zasługują na to, żeby być w mediach.
Są chustonoszone, bystre, piękne, eleganckie, modne (np. nosza getry albo chińskie spodnie), ekologiczne, a niektóre nawet bezpieluchowe. My-chustomamy wychowujemy wspaniałych ludzi, którzy dostają duuużo miłości i wsparcia i od poczatku są kształtowani jak najlepiej, mądrze, i będą z nich w przyszłości wrazliwi, inteligentni, świetni ludzie.
Staś juz od dawna umie robić pa pa, kosi łapci, czasem woła śśś na siusiu, kupa trafia w 100% do sedesu, mówi mama, tata, am i umie robić bbwwwww, i umie robić indianina uauauauaua, i już prawie umie wysiągac rękę na cześć.
Piorę mu pieluchy, wysadzam, noszę (a waży 10kg), nie używam smoczka, karmię piersią i daję do jedzenia tylko zupki własnorecznie zrobione z warzyw ekologicznych. Przy tym studiuję na bardzo cięzkich studiach i nikt mi tam nie daje żadnych ulg. Ledwo żyję. Kiedyś nosiłam rozmiar 38, a teraz noszę 34, taka jestem przemęczona i wyssana. Ale robię to wszystko dla Stasia.
No i czy mama i tata Suri mają mi czym zaimponować? Nie. Mając służbę i tyle kasy mogłaby chociaż odpieluchować tę małą bez specjalnego wysiłku... Uważam, ze ona i jej rodzice to zwykli ludzie, różniący się ode mnie stopniem zamożności (+) i stopniem świadomości (-). I nie imponuja mi dokłanie niczym.

To wszystko miałam na myśli pisząc "phi".

O mamo. Witki mi opadły. Chciałam poprosić, żebyś napisała, że żartujesz, ale obawiam się, że płonne moje nadzieje.

Czytałam gdzieś, że żeby wychować szczęśliwe dziecko, trzeba najpierw zadbać o własne szczęście.

Piszesz, że ledwo żyjesz. Czy aby na pewno Staś potrzebuje wszystkiego tego, co wymieniłaś?
Czy na pewno poświęcanie się to najlepszy sposób na macierzyństwo?

Moje dziecko nosi pampersy, wciąż zdarza mi się podawać mu słoiczki, a standardowo gotuję zwykłe, na targu kupione warzywa. Używa smoczka. Nie czuję się z tego powodu gorszą matką od Ciebie.

A tak na marginesie, co to znaczy "robić bbwwwww"?

La Loba
07-12-2008, 19:13
Nie będę odpowiadała na pytania, bo zdaje mi się, ze są retoryczne. Nie wiem, gdzie wyczytałaś, że nie jestem szczęśliwa i nie wiem też, jakim cudem można zostac matką i nie poświęcić się temu? Samo bycie w ciąży to już poświęcanie własnej energii dla innego organizmu. Ale mniejsza o szczegóły. Rozumiem, że ogólnie uważasz, że postępuję źle i jeszcze do tego jestem zadfana w sobie(?). I skoro powiedziałas A, to powiedz teraz B: napisz dokładnie, co mam robić ze swoim życiem, macierzyństwem, żeby było dobrze. Jestem bardzo ciekawa, co powinnam robić.

kamilcia.xt
07-12-2008, 20:05
wiesz wydaje mi sie,ż epo twoim poprzednim wpisie ("nie używamsmoczka,karmię piersią,noszę,gotuje sama zupki... etc.etc.) niejedna kobieta na formu poczuje sie jako własnie gorsza (ja nie żeby jasność była 8)) )
stąd też podział w wątku sie zrobił... ale ciszszszszsza...dalej dyskutowac nie warto,bo moze się jeszcze gorzej narobić :wink:

czyli w imie poprawnosci politycznej nie należy sie przyznawac że się karmi piersią, smoka nie daje, bezpieluchowo wychowuje itp?
Ja tam uważam że jest się czym chwalić
a jesli ktos czytajac post La Loby (tan cytowany powyżej bo pierwszy- ten ze słówkiem "phi!" faktycznie mógł byc róznie zrozumiany) poczul sie gorszy to chyba ma problemy z poczuciem własnej wartosci..

a wracajac do rodziców Suri to nie dziwie sie ze prawietrzylatce zakładaja pampersa, byc moze jest juz odpieluchowana, ale boją się ze dziecko zestresowane wszechobecnymi paparazzi blyskajacymi fleszami posiusia w majtki, ktos to sfotografuje, rzuci do gazet i dziecko kiedyś poczuje sie upokorzone

La Loba
07-12-2008, 21:50
Moze ja spaczona przez to forum jestem, ale wydawalo mi się, ze zadbane dzieci to potrzebuja pieluch maksymalnie tak do roku-półtora... a potem jesli juz, to najwyzej trenerki.
No ale mój syn ma dopiero 8 miesiecy a ja wciaz się uczę.

aneta.s
07-12-2008, 22:08
moje dzieci w takim razie zaniedbane... :roll: trudno :?

McBaby
07-12-2008, 22:09
Beatka i znów rzucasz kij w mrowisko :)
Bo część może uznać, że ich dzieci nie zadbane bo używają pampków ;)
To wszystko zależy od dziecka. Jedno jest takie, drugie jest inne. Zależy też od mamy jakie ma światopoglądy :)

Dagmara
07-12-2008, 22:15
ale wydawalo mi się, ze zadbane dzieci to potrzebuja pieluch maksymalnie tak do roku-półtora...


Chyba żartujesz???? !!!!
Mój syn ma rok i 4 miesiące i nie woła na nocnik i w dwa miesiące to się nie zmieni raczej specjalnie, to co zaniedbałam dziecko tak? O ja zła wyrodna matka :evil:

Jasnie Pani :)
07-12-2008, 22:23
Beata chyba nie takiego slowa chcialas uzyc, nie?
Bo dziecko w pieluszce jest jak najbardziej dzieckiem zadbanym, czystym, nie pocieknie mu nic miedzy nogą a trenerkami :lol:
Raczej sklaniala bym sie do postu sabciass, ze dzieci z wielorazowek, czy z tetry szybciej sa nauczone zalatwiac sie na nocnik, bo te wielorazowki matka musi prac, babrac sie w g..., a pampersa sie zwinie i wyrzuci, wiec matki, ktore uzywaja pampersow nie ucza tak wczesnie zalatwiac sie na nocnik.
Sama obserwuje regres mojej corki. Sprzedalam wszystkie wielorazowki, bo z nich wyrosla, kupilam nowe na ebau, ale paczka zaginela, nastepne dojda w tym tygodniu i przez ten czas bylam zmuszona uzywac jednorazowek, na co Luska zapomniala jak sie wola na nocnik, bo jak sie zesiusiala w pampka to sucho bylo, nic nie przeszkadzalo, wiec po co sie wysilac, mamie glowe zawracac :lol: :lol:
Wielorazowki przyspieszaja proces nocnikowy i za to je lubie :wink:

A to , ze Kate nosi dziecko na rekach moze swiadczyc o tym, ze nie chce jej sie czekac na dziecko, ktore przeciez pomalu chodzi, a nie o jej bliskosci.
Tak samo teza o tym, ze dziecko przestraszy sie papparazi do mnie nie przemawia :roll: Od najwczesniejszych swych dni do tego przywyklo. To tak jakby powiedziec, ze moje dziecko robi w gacie, bo chodze na spacery w miejsca, gdzie mowia po angielsku, a ona nie rozumie i sie tym stresuje :roll:

Jasnie Pani :)
07-12-2008, 22:25
Wszystkie, ktore tak atakujecie Beate zapytajcie swoich matek, jak wczesnie wy bylyscie odpieluchowane, bo im sie tetry juz prac nie chcialo :roll:
Przykro to pisac, ale pampersy wynalazl pewnie bardzo leniwy czlowiek.
Pisze to ja, osoba uzywajaca czasem pampersow - Z LENISTWA!

aneta.s
07-12-2008, 22:32
hm.... ale Jaśnie Pani Twoja Lusia też już prawie półtora roku więc tak samo zaniedbana :wink:

Ja Beaty nie atakuję tylko nie rozumiem trochę.... :roll:
a, że nie lubie w takie dyskusje sie wdawać to już uciekam :wink: każdy ma prawo mieć własne zdanie i myśleć co chce :)

Jasnie Pani :)
07-12-2008, 22:38
hm.... ale Jaśnie Pani Twoja Lusia też już prawie półtora roku więc tak samo zaniedbana :wink:


Luska juz ma poltorej roku i mam odwage napisac to co napisalam, bijac sie w piersi przyznaje sie do mojego lenistwa. :oops:
I tak jak napisalam wierze, ze Beacie po prostu sie blad jezykowy wkradl i chodzilo o co innego. :wink:

aneta.s
07-12-2008, 22:41
[quote="aneta.s":2v6nweq1]hm.... ale Jaśnie Pani Twoja Lusia też już prawie półtora roku więc tak samo zaniedbana :wink:


Luska juz ma poltorej roku i mam odwage napisac to co napisalam, bijac sie w piersi przyznaje sie do mojego lenistwa. :oops:
I tak jak napisalam wierze, ze Beacie po prostu sie blad jezykowy wkradl i chodzilo o co innego. :wink:[/quote:2v6nweq1]


nie uważam by takie lenistwo było jakoś wielce szkodliwe.... :wink:

grimma
07-12-2008, 22:48
W uzywa pampersow i nie mam poczucia leniwosci w pewnym sensie robie to z przekonania - skoro dziecko ma samo odstawic sie od piersi czemuz to nie ma sie samo odstawic od pampersa?.

co wiecej nie mam ochoty ani potrzeby sie poswiecac dla dziecka. to co robie wychodzi dla mnie z czystej naturalnosci. zadnego wyrzekania sie itd. przez rok karmilam i ani dnia dluzej - bylam na 10 skladnikowej diecie eliminacyjnej i nie mialam poczucia ze sie wyrzekam. ot taki los taka przypadlosci i tyle. okolo roku doszlam do wniosku ze mam dosc - czuje sie oslabiona i nie mam ochoty - przestalam karmic.

staram sie byc matka wygodna. taka ktora ma dobrze - moje dziecko mam wrazenie tylko na tym korzysta. nie chce zeby kiedykolwiek ode mnie uslyszal : a ja sie dla Ciebie tak poswiecalam a Ty...
wiec sie nie poswiecam. zyjemy sobie razem w pelnej harmonii i jest nam ze soba dobrze.

Jasnie Pani :)
07-12-2008, 22:55
aneta ja tez nie uwazam tego za szkodliwe pomijajac aspekt ekologiczny :wink: :wink: ), ale jak obserwuje regres Luski to po prostu mi wstyd straszliwie, ze jakas glupia jestem, ze nie zauwazylam jak mi dziecko z pieluch wyrasta :oops: :lol: i nie zdazylam z nastepnymi.
Pieluch wilorazowych uzywam nie z jakiegos przekonania, ze musze sie dziecku poswiecac (chociaz czesto to robie, nawet czasem podswiadomi i pewnie mloda jak mi nawalona wroci do domu w wieku 16 lat to uslyszy jak sie dla niej poswiecalam :lol: ), tylko z powodow ekologicznych i nie bedzie mi sie chcialo spierac recznie z nich kup do czasu jak Lusce bedzie sie chcialo od nich odstawic, wiec ucze, ze ma na nocnik wolac. Pozno zaczelam, wiec Luska ma poltorej roku i dalej nie jest calkowice unocnikowana, ale moje drugie dziecko bedzie na wielorazowkach od poczatku i mam nadzieje, ze jak bedzie mialo poltorej roku to pieluchy jakiekolwiek nie beda mi potrzebne.

podjuszanka
07-12-2008, 23:03
Wszystkie, ktore tak atakujecie Beate zapytajcie swoich matek, jak wczesnie wy bylyscie odpieluchowane, bo im sie tetry juz prac nie chcialo :roll:
Przykro to pisac, ale pampersy wynalazl pewnie bardzo leniwy czlowiek.
Pisze to ja, osoba uzywajaca czasem pampersow - Z LENISTWA!

Jak mawia mój ojciec, lenistwo jest motorem postępu.

La Loba... nie wiem, czy jesteś szczęśliwa. Wiem, że jesteś wykończona. Mam nadzieję, że nie będziesz dziecku wypominać, ile to się dla niego napoświęcałaś. Tylko tyle.

Czuję to tak jak Grimma.

aneta.s
07-12-2008, 23:13
Jaśnie Pani doskonale Cię rozumiem :) szanuje Twoje podejście i życzę powodzenia w realizacji postanowień :kiss: ale każdy ma prawo wyboru, a np. ja zostałam nazwana matką która zaniedbuje swoje dzieci :roll: nie boli mnie to jednak bo sama tak nie uważam, chcę dla swoich dzieci jak najlepiej, jestem szczęśliwa, nie poświęcam się, cieszę się każdą chwilą i dobrze mi z tym :D
no i jednak tu dyskutuję.... bo miło mi z Tobą dyskutować :)
nie rozumiem jednak kryteriów Beatki i jej oceny postępowania inaczej... ja nie oceniam innych po tym do czego sikają ich dzieci... :roll: a stwierdzenie "że zadbane dzieci to potrzebuja pieluch maksymalnie tak do roku-półtora..." oznacza dla mnie że reszta to już zaniedbane....

Jasnie Pani :)
07-12-2008, 23:21
Jak mawia mój ojciec, lenistwo jest motorem postępu.


przyslowia madroscia narodu, ale sama przyznasz, ze nie kazda okazja czyni zlodzieja, nie?

anetka ja nie wiem co tak naprawde miala Beata na mysli, nie bede zgadywac, bo nie o to chodzi. W kwestii pieluch moze sie do mnie nie doczepi, ale jest wiele innych kwestii w ktorych by mogla, bo me dziecie np. wtranzala czekolade :lool: :lool: i tez mi z tym dobrze, bo jestem matka co lubi dziecku przyjemnosci male sprawiac :wink: Taka juz wyrodna jestem :oops: :oops: :wink: :wink:

aneta.s
07-12-2008, 23:29
i o to chodzi ;) trzeba się cieszyć macierzyństwem :kiss: i dbać o swoje dzieci najlepiej jak sie potrafi.... ja tam nie zaniedbuję ale i nie poświęcam się jak męczennica 8))
pewnie juz bzdury piszę więc spać uciekam....
dobrej nocki wszystkim :kiss:

McBaby
07-12-2008, 23:34
hehehe no właśnie :)
gadałam z moją mamą na temat sikania i wstyd się przyznać ale... byłam w tetrowej, próbowali bardzo wcześnie i efektem był stres i zasikiwanie się do 5 roku życia.
Ważne jest żeby wyczuć dziecko.

Mój jak miał półtora roku był kompletnie nie gotowy, potem pojawiło się w domu drugie dziecko i w ogóle była tragedia w 4 aktach, potem mieliśmy poważne problemy ze Stasiem (kto jak mu noworodek słabuje myśli o nocniku u Starszego? ile czasu ma to poświęca na rozmowy, zabawy, przytulanki)... W styczniu kończy 2 lata i czasem mówi, że chce do nocnika, czasem jak tylko pokazuje nocnik to zanosi się płaczem.

Ale tak można nazwać mnie i Frania leniwymi. Jest nam z tym bosko i to się liczy najbardziej :D

I tak jak Jaśnie Pani mówisz Ty chowasz ekologicznie, ja nie daję czekolady i segreguje śmietki i nie wyrzucam jedzenia:D Póki co taka ekologia mi wystarczy :D

Jasnie Pani :)
07-12-2008, 23:38
McBaby ja nie wychowuje ekologicznie. Ja z ekologia mam tylko tyle wspolnego, ze jak moge staram sie, zeby nie produkowac zbednych smieci, bo chcialabym, zeby moje dziecko w doroslosci swej nie mialo widoku z okna na wysypisko smieci, i tyle.

McBaby
07-12-2008, 23:45
rozumiem, ja z tego powodu oddzielam nawet papier od foliowej torebki i segreguję. Wyrzucamy do kosza tylko to co nie można przerobić. Owszem są to głównie huggies ale nie boli mnie to tak bardzo jak wrzucanie do kosza wszystkiego bez zastanowienia :D

yena
08-12-2008, 00:02
O kurczę... Mc Baby... przepraszam.
Nie wiedziałam nawet, że to może kogoś urazić.

Uważam, że nasze dzieci bardziej zasługują na to, żeby być w mediach.
Są chustonoszone, bystre, piękne, eleganckie, modne (np. nosza getry albo chińskie spodnie), ekologiczne, a niektóre nawet bezpieluchowe. My-chustomamy wychowujemy wspaniałych ludzi, którzy dostają duuużo miłości i wsparcia i od poczatku są kształtowani jak najlepiej, mądrze, i będą z nich w przyszłości wrazliwi, inteligentni, świetni ludzie.
Staś juz od dawna umie robić pa pa, kosi łapci, czasem woła śśś na siusiu, kupa trafia w 100% do sedesu, mówi mama, tata, am i umie robić bbwwwww, i umie robić indianina uauauauaua, i już prawie umie wysiągac rękę na cześć.
Piorę mu pieluchy, wysadzam, noszę (a waży 10kg), nie używam smoczka, karmię piersią i daję do jedzenia tylko zupki własnorecznie zrobione z warzyw ekologicznych. Przy tym studiuję na bardzo cięzkich studiach i nikt mi tam nie daje żadnych ulg. Ledwo żyję. Kiedyś nosiłam rozmiar 38, a teraz noszę 34, taka jestem przemęczona i wyssana. Ale robię to wszystko dla Stasia.
No i czy mama i tata Suri mają mi czym zaimponować? Nie. Mając służbę i tyle kasy mogłaby chociaż odpieluchować tę małą bez specjalnego wysiłku... Uważam, ze ona i jej rodzice to zwykli ludzie, różniący się ode mnie stopniem zamożności (+) i stopniem świadomości (-). I nie imponuja mi dokłanie niczym.

To wszystko miałam na myśli pisząc "phi".

Beata, wybacz, ale wyczuwam w twoim poście coś, co w świecie medialnym nazywa się "parciem na szkło" :D Jeśli uważasz, że jesteś w swoim macierzyństwie taka niezwykła i wyjątkowa to próbuj :wink:

A tak marginesie, to nie wydaję mi się, żeby chustonoszenie, EC, karmienie piersią itd. było gwarancją na to, że nasze dzieci wyrosną na wrazliwych, inteligentnych, świetnych ludzi. Dzieci wózkowe, karmione butelką i sikające beztrosko w pampersa nawet w 3 roku życia mogą być równie inteligentni, wrażliwi i świetni. To tylko styl macierzyństwa, naszego życia, nic więcej. Nie stawiajmy sobie pomników, zanim nasze dzieci wyrosną. :wink:

kamilcia.xt
08-12-2008, 01:18
A tak marginesie, to nie wydaję mi się, żeby chustonoszenie, EC, karmienie piersią itd. było gwarancją na to, że nasze dzieci wyrosną na wrazliwych, inteligentnych, świetnych ludzi. Dzieci wózkowe, karmione butelką i sikające beztrosko w pampersa nawet w 3 roku życia mogą być równie inteligentni, wrażliwi i świetni. To tylko styl macierzyństwa, naszego życia, nic więcej.

aha, styl, nic więcej
a ja myslalam ze noszenie i karmienie piersia jakos tam sprzyja rozwojowi wrazliwosci i inteligencji mojego dziecka...
a to tylko taki mój styl macierzyństwa, nic więcej
że tez sie tego musialam dowiedziec na forum o chustonoszeniu

yena
08-12-2008, 01:54
Styl macierzyństwa, a nie "tylko styl" :)
Myślę, że można kochać, przytulać, rozwijać zdolności dziecka i jego wrażliwość nie tylko nosząc w chuście i karmiąc piersią. I piszę to jako matka, która karmi już rok, nosi codziennie i zapomniała do czego służy wózek. Nie uważam jednak, że robiąc to, a także stosując EC czy używając pieluch wielorazowych jestem matką niezwykłą i powinno za mną ganiać stado paparazzich :wink:
Mnie pasuje właśnie taki styl macierzyństwa, ale każdy ma prawo do własnego i każdy będzie dobry, jeśli dziecko jest kochane, szczęśliwe, zadbane itd.

Edit: Zapomniałam dodać, że może rozumiemy inaczej wyrażenie "styl macierzyństwa". Dla mnie to pojęcie zawiera wszystko to, co określa nasz sposób postępowania wobec własnego dziecka, nasze wybory itd. Musze pędzić, bo maluch mi się przebudził. Miłych snów :)

anette27
08-12-2008, 09:41
Moze ja spaczona przez to forum jestem, ale wydawalo mi się, ze zadbane dzieci to potrzebuja pieluch maksymalnie tak do roku-półtora... a potem jesli juz, to najwyzej trenerki.
No ale mój syn ma dopiero 8 miesiecy a ja wciaz się uczę.

moj Kuba wychowywany jest w pampersach...
ma 10 miesięcy,od ponad miesiąca korzysta z nocnika,robi siku,kupkę,wszystko poszło gładko i naturalnie,bez potrzeby wprowadzania trenerek...
nie uważam sie przez to wyjątkową matką,ani moje dziecko nie jest przez to lepsze od dwuletniego kolegi,który robi w pampersa...
Kuba je głównie słoiczki,czasami sama cos ugotuję,jesli mam warzywa z pewnego źródła i mam na to czas,karmię piersią,choc widzę,że dla niego mogło by jej już nie być...często noszę Kube w chuscie,ale zadna z tych rzeczy nie robi ze mnie matki wyjątkowej,każda z nas stara się taką właśnie byc dla własnego dziecka...

La Loba
08-12-2008, 10:25
dzięki anette27, że przynajmniej nie wyrywasz moich słów z kontekstu, kiedy je cytujesz, tak jak wiele osób.

bo kiedy pisze się: "wydawało mi sie, ze..."
albo: "uważam, że ..."
to jest duża różnica, prawda??? :evil: czy moze uwazacie dziewczynki, ze nie ma różnicy??? :shock:

dlatego nie mam zamiaru wam odpowiadac, dopóki sie nie uspokoicie i nie przestaniecie przeskakiwac słów, kiedy mnie czytacie i cytujecie. zresztą nie mam czasu tyle przesiadywac przed kompem.
kto się obraził, to znaczy, że chyba ma jakieś kompleksy i jest nadwrażliwy, bo ja raczej nic złego nikomu nie zrobiłam. trochę życzliwości...

anette27
08-12-2008, 11:03
dzięki anette27, że przynajmniej nie wyrywasz moich słów z kontekstu, kiedy je cytujesz, tak jak wiele osób.

bo kiedy pisze się: "wydawało mi sie, ze..."
albo: "uważam, że ..."
to jest duża różnica, prawda??? :evil: czy moze uwazacie dziewczynki, ze nie ma różnicy??? :shock:

kochana jest różnica i owszem...
ale sama pewnie wiesz,że przy pierszym dziecku wiele rzeczy robi sie po omacku...
mi też często wydawało się,że
a) pierś jest najlepsza i kiedy przyjechałąm z Kubą ze szpitala do domu i nie mogłam nakarmic go piersią do głowy mi nie przyszło by podać butelke,kiedy mąż zaproponował by ją podac to myslałam że go wzrokiem zabiję...bo PIERŚ NAJLEPSZA... tym sposobem o mało nie zagłodziłabym(dosłownie) własnego dziecka..(historia długa i dla mnie bardzo smutna więc wiecej pisać nie bede)
b) smoczek twoj wróg!!! a Kuba miał silny odruch ssania juz w szpitalu radzono mi bym podałam smoczek,ale ja w zaparte,że nie... w koncu w 5 tygodniu życia podałam mu smoczek,dzięki czemu zyskałam spokojne,zadowolone dziecko...

pewnie znalazło by sie jeszcze mnostwo przykładów,myślę że dla każdej z nas cos co wydawało sie ok było jak najbardziej nie trafione przy starciu z rzeczywistością,z potrzebami naszego dziecka...
dlatego nie uogólniałabym,każde dziecko jest inne i dlatego jak słyszę, że dzieci wychowywane w pamaperasch czy na butelce są gorsze,mniej zadbane....to ręce mi opadaja...poprostu non coments... :roll:

skybear
08-12-2008, 12:10
dziewczeta!
po pierwsze to kolejna dyskusja prowadzaca donikąd,
w najgorszym razie do kolejnych waśni na forum,a i bez niej
bywało tu różnie.
po drugie sama sie nie bede wypowiadac na tematy tu poruszone,bo jak
wychowuje córkę to moja sprawa i nie chce zeby ktoś poczuł się
gorszy(badź też lepszy)z tego powodu.
po trzecie postuluję o zamknięcie watku bo zaczyna sie tu robić niezły bigos
tylko z tego powodu że jedna czegoś nie zrozumiala,druga się przejęzyczyła,a trzecia
poczula się dotknieta jakąs wypowiedzią.
kochane!! słówko na dziś;
tolerancja
której sobie i Wam zyczę :kiss:

grimma
08-12-2008, 12:12
dziewczeta!
po pierwsze to kolejna dyskusja prowadzaca donikąd,
w najgorszym razie do kolejnych waśni na forum,a i bez niej
bywało tu różnie.
po drugie sama sie nie bede wypowiadac na tematy tu poruszone,bo jak
wychowuje córkę to moja sprawa i nie chce zeby ktoś poczuł się
gorszy(badź też lepszy)z tego powodu.
po trzecie postuluję o zamknięcie watku bo zaczyna sie tu robić niezły bigos
tylko z tego powodu że jedna czegoś nie zrozumiala,druga się przejęzyczyła,a trzecia
poczula się dotknieta jakąs wypowiedzią.
kochane!! słówko na dziś;
tolerancja
której sobie i Wam zyczę :kiss:

nie lubie zamykania watkow.
dyskusja jest motorem postepu.

skybear
08-12-2008, 12:22
dziewczeta!
po pierwsze to kolejna dyskusja prowadzaca donikąd,
w najgorszym razie do kolejnych waśni na forum,a i bez niej
bywało tu różnie.
po drugie sama sie nie bede wypowiadac na tematy tu poruszone,bo jak
wychowuje córkę to moja sprawa i nie chce zeby ktoś poczuł się
gorszy(badź też lepszy)z tego powodu.
po trzecie postuluję o zamknięcie watku bo zaczyna sie tu robić niezły bigos
tylko z tego powodu że jedna czegoś nie zrozumiala,druga się przejęzyczyła,a trzecia
poczula się dotknieta jakąs wypowiedzią.
kochane!! słówko na dziś;
tolerancja
której sobie i Wam zyczę :kiss:

nie lubie zamykania watkow.
dyskusja jest motorem postepu.

masz rację Grimmo,ale jesli dyskusja nie prowadzi do wzajemnego zrozumienia,albo chociaz do takowych prob,to uwazam że jest bezużyteczna i do postępu na pewno nas nie doprowadzi.
gdyby szla w kierunku wymiany doswiadczen,uwag,rad to i owszem,a tu zaczynaja padac oskarżenia itp.

mart
08-12-2008, 12:24
nie zamykam. ale bardzo proszę o rzeczową dyskusję a nie personalne przepychanki.
proponuję tych, co są wątkiem w jakiś sposób poruszeni, żeby między przeczytaniem nowych postów a odpowiedzią zastosowali min. 3h przerwy.

yena
08-12-2008, 12:52
Popieram. Szczególnie, że dyskusja jest ciekawa. A tolerancja nie zakazuje w końcu prawa do własnych poglądów.
Szkoda, że La Loba nie ma czasu pogadać.

Powiem Wam, ze mam serdeczną koleżankę z Litwy, która wychowuje swojego synka według zasad, które w oczach wielu forumek czyniłby z niej potwora. Synek nie tylko jest wózkowy, butelkowy, papmersowy, je słodycze i ciacha, ma zabawek więcej niż w sklepie, ale też karcony, zostawiany u dziadków, gdy rodzice jadą na wakacje i generalnie "trzymany krótko". Przy tym wszystkim jest kochany, wrażliwy, troskliwy, inteligentny, spokojny i normalnie, po dziecinnemu szczęśliwy. Nasze dzieci pięknie się bawią (jest między nimi niecały rok różnicy), co chwilę przytulają, robią sobie "moja moja" i "cacy", a my popijamy kawę i gadamy - o dzieciach też :) I choć jesteśmy matkami z różnych stron barykady, nigdy, przenigdy nie było między nami jakiegoś spięcia na tym tle. Myślę, że każda z nas czuje macierzyństwo inaczej, to wszystko. Obie jesteśmy szczęśliwe jako matki i żony, choć nasze życie różni się od siebie diametralnie. I ja właśnie kocham świat i ludzi za te różnice. :)

Proszę więc, by nie zamykać wątku, bo chętnie poczytam, co kto myśli na temat matek lepsiejszych niż inne :wink:

Anna Nogajska
08-12-2008, 13:03
popieram mart :)


dopiero teraz dotarłam do waszej dyskusji. mnie też nie podobają się osobiste wycieczki. każda z was ma trochę racji.
padło gdzieś stwierdzenie, że każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej. każdy rodzic jest ekspertem jesli chodzi o jego własne dziecko. w wychowaniu nie ma jednoznaczenie dobrych, albo złych rozwiązań. każda chociażby z nas ma własne teorie, przekonania...i jest pewna, że wybiera te najlepsze.
mój alex jest wychowywany od 2 miesiąca życia bezpieluchowo. obecnie ma półtora roku i bardzo różnie bywa. nigdy nie stawiałam sobie za cel konkretnego terminu pełnego odpieluchowania. nie wiem, czy mój 2 latek będzie już bez pieluszki. ale to dla mnie naprawdę nie ma znaczenia. jeśli nadal będą nam się zdarzać wpadki to nie odbiorę tego jako osobistej porażki. do około 9 miesiąca mieliśmy super okres i wydawało mi się, że jak alex skończy rok to będzie już z górki. stało się jednak inaczej: zaszłam w ciążę, został zaburzony rytm wysadzania itd...

podziwiam beatę za pracę, którą wkłada w wychowanie stasia, podziwiam każdą z was, bo wiele z was znam i wiem, że jesteście wspaniałymi mamami.
mcbaby pieluchuje dzieci, ale śpiewa z nimi, masuje je...ja tego nie robię, bo....nie mam talentu, nie mam czasu....ale nie przesadzajmy, nie czuję się gorsza.
wg. mojego poczucia robię co dla mojego dziecka najlepsze i to daje mi siłę :)

skybear
08-12-2008, 13:09
Popieram. Szczególnie, że dyskusja jest ciekawa. A tolerancja nie zakazuje w końcu prawa do własnych poglądów.
Proszę więc, by nie zamykać wątku, bo chętnie poczytam, co kto myśli na temat matek lepsiejszych niż inne :wink:

własny poglad niech nie bedzie jednak rownoznaczny
z obrzucaniem blotem innych,dobrze?

La Loba
08-12-2008, 14:21
Osoby które są na świeczniku powinny brac odpowiedzialność za swój wizerunek, ponieważ są wzorem dla wielu. Matki dzieci stale fotografowanych powinny jak najczęściej pokazywac sie w chustach, karmiące piersią, przytulające swoje dzieci. Powinny stosowac EC i chwalić się tym, że stosują EC nie przejmując się tym, ze ktoś moze poczuć sie urażony. Mają tyle pieniędzy, służby i czasu, że mogą w tym zakresie prawie wszystko. I nie chodzi mi tu tylko o Katie, tylko ogólnie. O Katie tak naprawdę nie wiem własciwie nic oprócz tego, co widze na tamtym zdjęciu i posłużyła mi tu ona tylko za symbol.
Dlatego myślę, że powinnyśmy wysłać Katie jakąś ładną chustę, albo list, żeby sobie sama kupiła, i żeby promowała, bo ma w tym zakresie dużą moc.
Mogłoby to mieć pozytywny wpływ też na wizerunek kobiet w ogóle.

Forum "pieluchy i wychowanie bezpieluchowe" to dla mnie miejsce, gdzie wysadzanie dzieci jest normalne. Nie mam zamiaru się ukrywac z tym, że wysadzam, bo ktoś może się poczuć gorszy, ani z tego tłumaczyć. Jeśli ktoś jest urażony, to znaczy, że chciałby wysadzać, ale nie wysadza i jest na to zły, i wyżywa się na mnie. Tak to rozumiem niestety. Nawet nie patrzę zbyt dokładnie na nicki, bo nie chcę się do kogos uprzedzić.
Wg mnie w macierzyństwie najwazniejszy jest kontakt z dzieckiem, czas z nim spędzony (a nie obok niego), miłość i rozumienie dziecka i odpowiadanie ja jego potrzeby, a nie rodzaj pieluch i wysadzanie.

Yena: moje rzekome parcie na szkoło zostało zaspokojone zanim w ogóle się pojawiło. A Twoje?

Podjuszanko, wciąż czekam na Twój projekt zrobienia ze mnie dobrej mamy.

Przeczytalam jeszcze raz cały wątek i uważam, ze na siłę niektóre z was znajdują jakieś preteksty i przekręcaja moje słowa zeby sie przyczepić. Np. że niby uważam, że za chustomamami powinni latać paparazzi... :? Trochę spokojniej czytajcie, proszę Was.

Trochę tolerancji dla nieleniwych proszę!!!

I wracam do swoich zajęć....

petisu
08-12-2008, 14:28
Na poczatku watku wydawao mi sie, ze lapie o co autorce chodzilo, ale....choera mia(lam) zaniedbane dziecko. :shock: Pampersowe oczywiscie. Ciekawe, ze ja osobiscie tetrowa odpieluchowalam sie jedynie 1,5 miesiaca wczesniej niz moja corka, ktora w tym akurat czasie jeszcze musiala walczyc z alergia, ktora jej nocnikowanie bardzo utrudniala.

grimma
08-12-2008, 15:00
nie zauwazylam ze post zostal napisany na wychowaniu bezpieluchowym. uzywam opcji "zobacz nowe posty" i stad moje wypowiedzi tu.
ale skoro juz sie wypowiadam: La Loba, widzisz.. mi sie nie wydaje sie "gwiazdy" powinny nosic w chustach , stosowac EC itd.. bo niby dlaczego?
wolasz o tolerancje. ok

ja staram sie zawsze pamietac ze moj model swiata nie ejst jedynym wlasciwym.

Jasnie Pani :)
08-12-2008, 15:02
Osoby które są na świeczniku powinny brac odpowiedzialność za swój wizerunek, ponieważ są wzorem dla wielu. Matki dzieci stale fotografowanych powinny jak najczęściej pokazywac sie w chustach, karmiące piersią, przytulające swoje dzieci. Powinny stosowac EC i chwalić się tym, że stosują EC nie przejmując się tym, ze ktoś moze poczuć sie urażony.
jezu, ale dlaczego????? Czy juz nie mamy wolnej woli????

La Loba
08-12-2008, 15:31
jezu, ale dlaczego????? Czy juz nie mamy wolnej woli????

Uważam, jak juz wczesniej pisalam, ze podejmując decyzje o karierze medialnej powinno sie brac dopowiedzialność za swój wizerunek, poniewaz staje sie on wzorem dla innych. Taka jakaś dziwna, moze staroświecka jestem...

Jasnie Pani :)
08-12-2008, 15:34
Beata, ale dlaczego uwazasz, ze droga, ktora ty wybralas jest jedyną własciwą?

stasiu-lova
08-12-2008, 15:37
jezu, ale dlaczego????? Czy juz nie mamy wolnej woli????

Uważam, jak juz wczesniej pisalam, ze podejmując decyzje o karierze medialnej powinno sie brac dopowiedzialność za swój wizerunek, poniewaz staje sie on wzorem dla innych. Taka jakaś dziwna, moze staroświecka jestem...


aha. a wzorem sa tylko mamy chustonoszące, odpieluchowujące, wysadzające :?: ..
wow:omg:

Dagmara
08-12-2008, 16:39
jezu, ale dlaczego????? Czy juz nie mamy wolnej woli????

Uważam, jak juz wczesniej pisalam, ze podejmując decyzje o karierze medialnej powinno sie brac dopowiedzialność za swój wizerunek, poniewaz staje sie on wzorem dla innych. Taka jakaś dziwna, moze staroświecka jestem...

Ale dlaczego to musi być EC i chusta :?
Trochę jak moherowe berety zaczynamy narzucać innym to co jedyne i słuszne :roll:

Mag
08-12-2008, 16:43
ojejku!
kłótnia a mnie tu nie ma :lool: :lool: :hide: :hide:

Dagmara
08-12-2008, 16:48
ojejku!
kłótnia a mnie tu nie ma :lool: :lool: :hide: :hide:

:lool: :lool: :lool:

La Loba
08-12-2008, 17:12
[quote]jezu, ale dlaczego????? Czy juz nie mamy wolnej woli????

Uważam, jak juz wczesniej pisalam, ze podejmując decyzje o karierze medialnej powinno sie brac dopowiedzialność za swój wizerunek, poniewaz staje sie on wzorem dla innych. Taka jakaś dziwna, moze staroświecka jestem...


aha. a wzorem sa tylko mamy chustonoszące, odpieluchowujące, wysadzające :?: ..
wow:omg:[/quote:1sieidfl]

Dla mnie - tak. Różne dziewczyny z forum sa dla mnie wzorem. Wazne, żeby te różne "gwiazdy" po prostu się w ogóle nad tym wszystkim zastanawiały i były świadome, co robią i jak to działa na ludzi. Jak kiedyś obejrzalam gwiazdy noszące dzieci przodem do świata w sztywnych nosidłach to mi sie słabo zrobiło. Czy oni naprawde nie moga poświęcić 10 minut na dowiedzenie sie czegoś o noszeniu dzieci zanim wyjda na ulicę?

yena
08-12-2008, 18:04
Kocham nosić, kocham karmić piersią i kocham komunikować się moją córką, dlatego zaczęłam stosować EC (ilość złapanych kupek czy siuśków nie ma dla mnie wielkiego znaczenia), ale nie przyszłoby mi do głowy, że to jest jedyna i słuszna droga wychowywania dziecka, i że bez tego wszystkiego jest źle. Jest tyle innych rzeczy znacznie bardziej istotnych dla rozwoju dziecka. Podkreślam raz jeszcze, że moim zdaniem nie robimy nic specjalnego i nadzwyczajnego, a jedynie wychowujemy dzieci w sposób, który uważamy za najwłaściwszy, który nam pasuje, który nas uszczęśliwia. Ale nie oznacza to, że ten sposób będzie służył innym. Przecież nawet nie wszystkie dzieci lubią być noszone, o załatwianiu swoich potrzeb na nocnik nie wspomnę.

A gwiazdy to też ludzie, tak samo jak ich dzieci, ze swoimi indywidualnymi preferencjami i tempem rozwoju, które są wystarczająco obciążone "genetycznie". A jeśli dobrze zrozumiałam ton Twojej wypowiedzi La Loba, to Twoim zdaniem, powinno im się jeszcze narzucić obowiązek promowania wizerunku szczęśliwego, odpieluchowanego chuściocha? Czy rzeczywiście uważasz, że to posłużyłoby tym dzieciom?

Chusty, karmienie piersią czy EC powinno dawać obopólną radość i w żadnym, żadnym wypadku nie powinno się kojarzyć z poświeceniem, obowiązkiem, czy - najgorszy wariant - presją.

Na Twoje pytanie do mnie, ze względu na prośbę moderatorek, odpowiedziałam prywatnie.

aneta.s
08-12-2008, 20:53
http://kobieta.wp.pl/gid,10631553,img,10631554,kat,26405,galeriazdjecie .html?T%5Bpage%5D=11
Phi! Nie jest mi w stanie zaimponować żadna Suri-ruri, skoro w wieku 2 lat ma na sobie (jednorazową w dodatku) PIELUCHĘ! :roll:


Wracając do początku powiem tylko tyle, że stwierdzenie Suri-ruri bardzo mi sie nie podoba... brzmi to jak przezywanie sie dzieciaków w podstawówce :?

Szanujmy siebie i innych.

a co do rozwinięcia wątku to już sie nie wypowiadam bo słów mi brak....

anette27
09-12-2008, 10:41
Osoby które są na świeczniku powinny brac odpowiedzialność za swój wizerunek, ponieważ są wzorem dla wielu. Matki dzieci stale fotografowanych powinny jak najczęściej pokazywac sie w chustach, karmiące piersią, przytulające swoje dzieci. Powinny stosowac EC i chwalić się tym, że stosują EC nie przejmując się tym, ze ktoś moze poczuć sie urażony. Mają tyle pieniędzy, służby i czasu, że mogą w tym zakresie prawie wszystko. I nie chodzi mi tu tylko o Katie, tylko ogólnie.
:shock: :shock: :shock:
o matko Beata!!!!
to podobnie można czepić sie np. księży,że ślubując Bogu,ubierając sutanne powinni zapomniec o tym że są mężczyznami,mają potrzeby fizyczne,cielesne...
ja jestem tego zdania,ale tłum innych osób bedzie sie pukało w głowę i mowiło ksiądz też człowiek,mężczyzna.... i tak tłumaczą ich grzech nieczystości...
a wizerunek ksiedza w kraju,w ktorym 99% społeczenstwa deklaruje,że są katolikami,bądź co bądź powinien być nieskazitelny :roll:

McBaby
09-12-2008, 21:12
O widzę, że ostro poszło :)

Ale fakt pewne stwierdzenia są bardzo hmmm wyzywające :)
I nie chodzi tu o kłócenie się a o wymianę poglądów.
Ja uważam, że najważniejsze jest wsłuchanie się w siebie i dziecko a nie uleganie żadnym modom czy zwyczajom. Chustowanie jest fajne, ale wózek też się przydaje. Pierś jest super ale i mój starszak od 10 miesiąca na butelce bo nie chciał ssać piersi, a mi nie w głowie było go zmuszać do ssania :)
Pieluchy nie spędzają snu z moich powiek. Temat przeanalizował, poczytałam, zapoznałam się i uznałam, że to nie dla mnie, nie pasuje mi to i już. I może owe sławne na świeczniku też jednak się interesują tylko im po prostu to nie pasuje?
Wiele gwiazd używa pouchy, karmi piersią, tuli dzieci, ale gwiazdy nie są dla mnie wzorem, nie uważam, że trzeba na nie patrzeć na wychowują swoje dzieci (inaczej jest gdy biją czy coś takiego). Owszem czasem lubię sobie jakieś ploteczki poczytać, pooglądać jak wyglądają ich dzieci i tyle. Nie analizuję co powinny a czego nie bo wykonują jakiś tam zawód. To ludzie zrobili z aktorów gwiazdy i zaglądają im do majtek i wózków czy sobie tego życzą czy nie. Stąd uważam, że mają prawo robić co chcą, tak jak i ja ;D

Agnen
09-12-2008, 22:48
Wątek IMO do zamknięcia.
Beata pewnie chciała się tak spontanicznie myślą podzielić i .... to chyba nie był dobry pomysł.
Ja też nie uważam że zakładanie dziecku pieluchy do 2-3 roku życia to jakiś ... nie wiem.... problem jest. Czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie w ich życiu późniejszym czy były EC czy nie?? Alicja ma 14 mies, stosujemy EC i ciągle jest na pieluchach, czyli już niedługo będzie zaniedbana;)
IMO jeśli dziecko jest szczęśliwe mimo że niechustowe, niepiersiowe, pampersowe, słoiczkowe.... i inne takie wykraczające poza idealność, to jest ok.
Nie uważam też że gwiazdy są jakimkolwiek autorytetem wychowawczym i muszą coś na każdym kroku przekazywać ludzkości. Ew. mogą byś autorytetami w dziedzinie aktorstwa, chociaż też niekoniecznie;).

Anna Nogajska
09-12-2008, 23:30
dziewczyny wątku nie zamykam. ale uważam, że wszystko już zostało tu powiedziane.

McBaby
10-12-2008, 00:03
Ania mogę tylko jedno pytanie???

O co chodzi z tym zamykaniem wątków? Po co to? Przecież tu nikt nikogo nie obraził, dziewczyny dyskutowały, emocjonalnie owszem ale na spokojnie... bywały wątki które należało zamknąć ale ten?

Nie rozumiem :)

Anna Nogajska
10-12-2008, 22:09
no dlatego nie zamykam, chociaż takie prosby się pojawiły.
też nie mam wrażenia, że ktoś chciał kogoś obrazić.