PDA

Zobacz pełną wersję : "Buziek - nieee, chucha!!!"



kasiak
15-12-2011, 12:04
To jest standardowe hasło Ewy kiedy wychodzimy na spacer. I wyciąga mi z półki jakąś chustę - ostatnio preferuje indio czerwono-białe, albo któregoś z tęczowych pasiaków. I myślę sobie, że kotami by była zachwycona.

A już myślałam, że nie ponoszę zbyt długo, bo był wczesną jesienią lekki bunt chustowy - spokojnie dawała się motać, a kiedy już kończyłam - natychmiast chciała "ziejść". No więc pieczołowicie ćwiczyłam różne wiązania, dociągając starannie i nawet czasem przy tym usypiała, ale chodzić w zawiązanej chuście nie chciała.

A teraz "chucha" i "chucha". Czasem potrzebuję wziąć wózek, bo np. mam do zrobienia zakupy większe. Nic z tego!
Od kiedy wieczorem nie usypia przy piersi, długo leżymy i rozmawiamy, aż w końcu Ewa mówi "Chucha" i po zamotaniu usypia w ciągu 5-10min.

Chwilo trwaj! To jeszcze z chustami trochę poszaleję.

Ale moje dziecko zawsze było chustowe - od pierwszego motania - kiedy to usnęła w trakcie wiązania:heart:

Gabriela1999
15-12-2011, 12:09
No właśnie u nas Maja jeszcze nie mówi, ale swoim zachowaniem daje jasno do zrozumienia, że wózek jest bleee a chusta yes, yes, yes:-)

sharkah
15-12-2011, 12:09
Cudnie :thumbs up:

Ja nawet nie wiem, czy moje starsze dziecko jeszcze lubi być noszone, bo ja chwilowo nie noszę, a mąż też się jakoś nie garnie za mocno :(

jagienkat
15-12-2011, 12:33
patrząc po suwaczku już niedługo będziesz mogła sprawdzić, zwłaszcza jak najdzie Cię ochota "obwiesić się" dzieciarnią z dwóch stron ;)

sheana
15-12-2011, 12:42
U mnie na widok wózka był ryk, potem pokochała spacerówkę - zbiegło się z początkiem ciąży, kiedy nosić nie mogłam :(
Chustowałyśmy się kilka razy, bardzo chętnie. Teraz czasem u męża w MT siedzi i wiem, że nadal uwielbia!
Zastanawiam się jak będzie reagować na chustowanie drugiego, czy nie czeka mnie jednak zakup nosidła i siup na plecy...