Zobacz pełną wersję : Kocham chusty!!!!
Musiałam to wykrzyczeć! i gdzie byliście 6 lat temu, co??!!!:jump::jump::jump::jump:
panthera
15-10-2011, 22:43
no ba...:)
6 lat temu to głównie w Niemczech były chusty :D:D
no mnie tez to szczęście przy Damianie ominęło
pomidore
15-10-2011, 23:02
ale troche sie wstrzymywalas jednak z tym wyznaniem? ;) czy to milosc tak narastala? :)
p.s. czy Twoja corka ma na imie Bella? nie spotkałam sie z takim imieniem i mam ochote zapytac czy jestes fanką sagi o wampirach :)
Tak, narastała z każdym dniem.. Już w sumie dawno chciałam wykrzyczeć, ale pomyślałam, że będę zaśmiecać tym forum. Ale dziś - już nie mogłam wytrzymać ;) Ludzie na ulicy szczerzyli się do samych ósemek :)
Bella to Alicja :) ale jest tak śliczna, że mówię do niej Bella.. takie matczyne skrzywienie :)
pomidore
15-10-2011, 23:10
Alicja, pięknie :)
co zasmiecac, co zasmiecac? :) my tu wszyscy kochamy chusty :)))
No właśnie, na dobre forum trafiłam :)
:kiss: Mam to samo. Czasem to mi nawet trochę głupio, ale najczęściej cieszę się tym do upadłego :high:
A jak ich nie kochać kiedy one takie piękne :)
kachasek
15-10-2011, 23:29
i ja też:wink: cztery lata temu tylko pouch był dla mnie osiągalny cenowo (zmontowałam samoróbę ale szybko poszła w odstawkę, a na szycie MT miałam lenia), ale wiedziałam, że następne na mur beton będzie w szmacie:mrgreen: w Niemczech aż zazdrość mnie czasem zżerała, jak patrzyłam na zachustowane rodzinki:oops: a teraz? mam tylko/aż (?) dwie chusty (i dwie w drodze:mrgreen:), a że póki co wiążę tylko kieszonkę? i tak to kocham :) i ta bliskość maluszka... ach!
Ja też kocham chusty... a moje Dziecię coś ostatnio mniej :-(. O młodszym mówię (Starsza też kocha, jak mamusia :mrgreen:). Tak dziś się wzbraniał przy 2x, ze cały spacer szedł buntowniczo odchylony i gdybym ręką tego buntowniczego łebka nie podtrzymała, to pewnie spałby też zadzierając głowę do tyłu.
Plecy i tylko plecy. A ja jakoś jak zimno, mam opór przed plecakowaniem :?...
:oops:...Przepraszam, zaśmiecam radosny wątek :duh:. Już spadam stąd.
kachasek
16-10-2011, 00:02
a, i nie wiem czy w temacie, ale zaraziłam chyba moją mamę:mrgreen: to że na dwie chusty kasę dała, to pomijam;), ale mówiła, że ostatnio śniła jej się produkcja chusty:mrgreen: więc jakiś tam bzik zakiełkował chyba:bduh:;-)
Moja mama najpierw z dystansem podchodziła.. martwiła się, czy aby dziecku krzywdy nie zrobię. Dopiero jak Bella zaczęła mruczeć jak niedzwiedź brunatny przed zaśnięciem - przekonała się :)
Ja tak jakoś wybitnie głęboko przeżywam teraz to macierzyństwo, jakby te 5m bawełny tworzyły więź nierozywalną. Wózki to barbarzyństwo!
No i myślę, co by tu wynieść z domu i sprzedać, dać do lombardu czy w komis... żeby PLN na chusty mieć..
Pecher, witaj między swymi!
Tutaj większość zwariowała na punkcie kilku metrów szmatki ;).
Wczoraj zachustowywałam maluszka. Rodzice chcieli od razu chustę. No i mieli problem z wyborem, którą chcą. Wzięli jedną, już zapowiedzieli się na kolejne. Szybko ta choroba się rozprzestrzenia...
:hey:
e tam.... Ja z masochizmu chust używam. Motać trzeba aż gorąco się robi, droga taka szmata, skomplikowana bardzo. Nie wiadomo jak dziecko ubrać. Jak się nie zarzuci na plecy ze strachu to widok z przodu dzieciak zasłania, a jak ostatnio pakowałam Idalię w 2X to sobie kciuk wybiłam! Masakra!
A ja już drugie dziecko tak noszę i wiem co piszę! :D
efcia1981
16-10-2011, 08:22
ja też podzielam to uczucie :D to nie do wiary, ale nasz synek, ktory z natury nie usiedzi chwili spokojnie, ciągle coś musi się dziać i ciągle być w ruchu, w chuście lub mietku siedzi spokojnie jak mysz pod miotłą :D
Potwierdzam....chustoholizm to ciężki nałóg. Nie wiem czy bardziej dotyczy noszenia, czy zakupu;)
Niestety potwierdzam , ciężki nałóg i niestety chyba należy do tych droższych.
Jak dobrze, że jesteście!!!:high:
Ja na noszenie jestem skazana - nawet jak Bella odmówi posłuszeństwa chustowego.. Mam taką pamiątkę ciążową - chory nadgarstek - zespół de Quervaina :(
Tez koooocham! I bardzo zaluje, ze nie odkrylam ich wczesniej - bo super by sie przydala przez te pierwsze trzy miesiace, kiedy to Marcel nie pozwolil sie odlozyc nawet na minutke (nawet gdy spal) - rece wtedy wiedly!
green_naranja
16-10-2011, 10:03
Tez koooocham! I bardzo zaluje, ze nie odkrylam ich wczesniej - bo super by sie przydala przez te pierwsze trzy miesiace, kiedy to Marcel nie pozwolil sie odlozyc nawet na minutke (nawet gdy spal) - rece wtedy wiedly!
Kamila u mnie bylo to samo, tyle ze nawet dluzej, a najgorsze jest to, ze spala tylko w chuscie;)
kachasek
16-10-2011, 14:23
Niestety potwierdzam , ciężki nałóg i niestety chyba należy do tych droższych.
to ja mam same drogie nałogi - scrapbooking i te inne -ingi z tym związane, teraz chusty :duh::hide: ale w sumie każdy nałóg drogi, a ten chustowy jaki miły i zdrowy:mrgreen:
guciamama
16-10-2011, 17:34
ja tez kooocham chusty i kupować chusty :heart: no i dumna jestem niesamowicie, ze zostałam matką nosicielką:wrapmom:
i też już dawno to chciałam powiedzieć!
Ja pierwsza dwojke nosilam w chustach wlasnej produkcji. Ludzie patrzyli na mnie jak na wariatke. Teraz dopiero moge sie wyzyc ;)
nemirowskaya
16-10-2011, 22:38
KOCHAMy i my! :heart:
No i ja kocham chusty :-)
KOCHAM kocham :heart:
a najbardziej moją chuścioszkę
a ja tak kocham jak dzik!:mrgreen:
ja też na maxa kocham :D gapię sie codziennie na chustostosik, wiem, że t nie jest raczej tak całkiem normalne:lol: to robienie zdjęć, żeby jak najwierniej oddać urok chusty ;) itd...
cieszę się, że z mojej3 dzieci aż 2 noszone będą od urodzenia :D
A ja mam tak trochę inaczej ;) Bo ja kocham chusty, kocham nosić, oglądać i pożyczać, ale nie kupować. Mam te 2, które mam i mi wystarczają :)
A ja mam tak trochę inaczej ;) Bo ja kocham chusty, kocham nosić, oglądać i pożyczać, ale nie kupować. Mam te 2, które mam i mi wystarczają :)
Bardzo mądrze masz... ja jestem taka Miecia, wszystko muszę mieć..
Monika.rz.86
18-10-2011, 17:29
I my kochamy chusty. Co prawda na razie mamy tylko jedną. A w planach kółkową i mt.Szkoda tylko,że Maja powoli wyrasta już z chust. Ale jeszcze zdążymy trochę ponosić:)
sylvetta
18-10-2011, 18:33
6 lat temu!!!!!!:ninja:
nie chciałabys wiedziec!!!!
i GRATULUJE DOBREJ dojrzałes miłosci do odpowiedniego partnera;)
I my też je uwielbiamy:) powiedziałabym nawet, że z każdym dniem bardziej :) i nacieszyc się nie możemy:) dzień bez noszenia to dzień stracony !!! :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.