Zobacz pełną wersję : Boli mnie krzyż :(
Mam chustę elastyczną, ale też i nosidło Bondolino.
Pochodzę ze 20 minut z małym i boli mnie krzyż. A gdzie tu Wasze historie z dwugodzinnymi wycieczkami :( Dodam, ze nie mam problemów z kręgosłupem.
Czy to już koniec naszej przygody z noszeniem?
Nawiasem mówiąc chusta elastyczna sprawdza się mniej więcej do jakiej wagi dziecka? (Ignaś ma 9 kg).
Bardziej cenie sobie noszenie w chuście. Odnoszę wrażenie, ze mimo wszystko dziecko jest bliżej i jest stabilniejsze. Kupiłabym tkaną ale to tyyyle kasy :( Nawet sprzedałabym Bondolino, ale mąż w chuście nosić nie chce (próbowaliśmy wiązać, ale cały czas narzekał, ze coś jest nie tak)...
elastyczna chyba przy 8kg już jest mało wygodna (tak kojarzę, ze dziewczyny pisały, bo sama w niej nie nosiłam).
A tkaną chustę kupisz za trochę powyżej 100zł. Spróbuj sprzedać elastyka i częsciowo sfinansuje Ci tkaną ;)
Mayka1981
25-09-2011, 22:01
Łoj kochana, 9kg to w elastyku bankowo sprężynuje (tzn z moich prywatnych doświadczeń...) i pwnie stad te bóle.
Jak nie masz kasy to myślę, że Bondolino na pewno wymienisz na bazarku na tkaną a elastyka spokojnie sprzedasz, (załóż wątek jaki i za ile bo znajoma szuka;))
Edit - i dlaczego tyyyle? toż bondolino pewnie drosze niz przyzwoita uzywana natka... Edit - doczytałam o mężu...
To szybko sprzedaj elastyka i dołóż do tkanej, naprawdę WARTO :D
Noszę od niedawna. Za to od dawna mam kręgosłup wrażliwy jak perska księżniczka, o noszeniu na rękach mogę sobie pomarzyć. W DOBRZE zamotanej kieszonce nie czuję 6,5 kilogramów Córki oraz bólu nawet w trakcie i po wspomnianych 2h noszenia. W źle zamotanej boli od razu. Między innymi stąd wiem, że czegoś nie dopatrzyłam :) Elastyka miałam okazję wypróbować. Nie podpasował. Polecam tkaną, to ulga dla kręgosłupa.
a gdzie ja taką chustę (w tak przyzwoitej cenie kupię?)
na naszym straganie: http://chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=107
albo załóż własny wątek tu: http://chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=109
ewentualnie bazarek gazetowy: http://forum.gazeta.pl/forum/f,55781,Kawalek_Szmaty_Bazarek_.html
i allegro :)
powodzenia!
Mayka--> http://chusty.info/forum/showthread.php?t=65715&p=1415911#post1415911
Rany, dziewczyny pomóżcie, bo ja nigdy nie rozglądałam się na poważnie za tkanymi. Jaki tu rozmiar wybrać-ja mam 1,60 m, mąż 1,90m. Chyba nic uniwersalnego nie da się wybrać, nie?
Chyba napiszę posta o chęci kupna, bo pogubię się w ofertach sprzedaży. Nie mam takiej wiedzy...
Popchnęłabym dalej Bondolino, ale pewnie mąż już nie będzie w ogóle chciał nosić, jak nosidła nie będzie :(
a jaki rozmiar rzeczy nosisz? Sądząc po zdjęciu w awatarze, to dla Ciebie starczyłoby nawet 4,2m, ale przy mężu to już nie wiem, bo my oboje mikrusy jesteśmy ;)
A jest w Gdyni jakiś Klub Kangura? Może tędy droga do schustowania męża ;)
Ja pozbyłabym się elastyka, zostawiła bondolino i dokupiła jakąś tkaną. Jeśli mąż nie będzie chciał nosić w chuście to będzie miał bondka, a dla siebie będziesz miała chustę. I wtedy weź pod siebie. Nie ma co męża na siłę chustować bo się zrazi całkowicie. Mój nosi w szmacie w sytuacji bardzo kryzysowej, a tak to w mt albo właśnie bondolino. I jak jedziemy razem to zazwyczaj bierzemy właśnie jedno z tych dwóch. Wówczas możemy wymienić się noszeniem. Jak jadę sama to w zależności od humoru.
Ja pozbyłabym się elastyka, zostawiła bondolino i dokupiła jakąś tkaną. Jeśli mąż nie będzie chciał nosić w chuście to będzie miał bondka, a dla siebie będziesz miała chustę.
:iagree:
W DOBRZE zamotanej kieszonce nie czuję 6,5 kilogramów Córki oraz bólu nawet w trakcie i po wspomnianych 2h noszenia. W źle zamotanej boli od razu. Między innymi stąd wiem, że czegoś nie dopatrzyłam :)
No właśnie a ja się spytam przy okazji. Mi też zdarza się niesamowity po prostu ból krzyża w tkanej, szczególnie gdy mała zaśnie. Źle zamotana czyli niedociągnięta?
Wciąż mało doświadczona zasugeruję nieśmiało, że być może problem tkwi w niedociągnięciu oraz w wiotczeniu zasypiającego dziecka. Gdy mi Córka w sen zapada i w chustę, a ja czuję, że sytuacja siadła, poprawiam dociąg. Niemniej podpinam się też pod pytanie, ciekawa co powiedzą Koleżanki Chustomamy z Dłuższym Stażem :)
A mnie też kręgosłup boli od kilku dni, masakra jakaś:-( i nie wiem czy ja coś żle robię...zastanawiam się czy to może być chusta?? Mam nati i jak w niej nosiłam to było ok, nic mnie nie bolało, a tydzień temu dostałam storchena ze splotem diamentowym...do tej pory nie wiem co to znaczy:hmm: i mam wrażenie, że może to od tej chusty...Czy to możliwe??Co robie żle:duh:?
do mam które bolą plęcy przy noszeniu z przodu: nie wiem jak duze sa wasze dzieciaki ale polecam jeśli to tylko możliwe (w sensie: czujecie sie na siłach i dzieci juz większe ~10kg) przerzucenie się na plecy. mnie jak mój młodszy dobił do 10kg ciężko już było z przodu - bolały i ramiona i krzyż. nie wiem z vczego to wynika ale jak tylko przeszłam na plecy (bez względu na wiązanie) bóle ustały. mój ma 12,5kg:) polecam!
Z własnego doświadczenia-elastyk u nas się sprawdził do +-6kg-potem Tymianek masakrycznie zaczął sprężynować. Komfort mniej niż średni.
Bóle mogą się brać rzeczywiście z luzów. Pamiętajcie, że chusta musi tworzyć drugą skórę.
Plecaczek jest super, ale mój synek (13.7kg) nadal bardzo lubi kieszonkę.
do mam które bolą plęcy przy noszeniu z przodu: nie wiem jak duze sa wasze dzieciaki ale polecam jeśli to tylko możliwe (w sensie: czujecie sie na siłach i dzieci juz większe ~10kg) przerzucenie się na plecy. mnie jak mój młodszy dobił do 10kg ciężko już było z przodu - bolały i ramiona i krzyż. nie wiem z vczego to wynika ale jak tylko przeszłam na plecy (bez względu na wiązanie) bóle ustały. mój ma 12,5kg:) polecam!
Jako mam żywiołowych 11 kg popieram :)
Ja mam kręgosłup wrażliwy, ale ponoszeniu w chuście krzyże nie bolą mnie nigdy - niezależnie od tego czy noszę z tyłu, czy z przodu. Bolą za to od noszenia na rękach, na ramieniu itp., więc unikam tego jak mogę. Noszę od początku w tkanej.
Co do rozmiaru - u nas podobne gabaryty, ja 160 cm i 50 kg, mąż 190 i ponad 90 kg i on musi mieć chustę powyżej 5m - mi wystarcza 4,20 albo i 4. Więc gdybyście chcieli mieć chustę dla was obojga, musielibyście kupić 5,2 (chyba że mąż szczypiorek), którą ty byś się obwiązywała trzy razy pewnie... Ale jeśli mąż nie chce nosić, to lepiej zrób jak dziewczyny piszą - kup chustę pod siebie...
Dzięki za rady. Nie oczekuję, że mąż będzie nosił w chuście, więc wybiorę coś "pod siebie" :)
marta-la
26-09-2011, 10:51
do mam które bolą plęcy przy noszeniu z przodu: nie wiem jak duze sa wasze dzieciaki ale polecam jeśli to tylko możliwe (w sensie: czujecie sie na siłach i dzieci juz większe ~10kg) przerzucenie się na plecy. mnie jak mój młodszy dobił do 10kg ciężko już było z przodu - bolały i ramiona i krzyż. nie wiem z vczego to wynika ale jak tylko przeszłam na plecy (bez względu na wiązanie) bóle ustały. mój ma 12,5kg:) polecam!
Zgadzam się. W chuście nigdy nie nosiłam ale z uporem maniaka motałam w mt swoją Zochę z przodu jeszcze jak miała ponad rok. Po 20-30 min noszenia moje plecy nie były zdatne do funkcjonowania przez resztę dnia. Też nie mogłam zrozumieć o czym Wy tu piszecie wspominając o wygodzie, chodzeniu po górach itd i W SZOKU BYŁAM :o jak to wszystko się zmieniło kiedy po wielkich oporach ;) przerzuciłam ją na plecy. Jeszcze w zeszłym roku kiedy miała już 3,5 roku latałam z nią po kilka godzin w mt po górach. Nosząc z przodu środek ciężkości mamy trochę jak w ciązy a każdy pamięta że trudniej nam było nosić brzuch niż np plecak
Ja już z przodu też raczej sporadycznie i na bardzo krótko bo rwa kulszowa dokucza. Na plecach to zupełnie inna bajka ale raczej chusta niż mt. Coś z tym środkiem ciężkości jest na rzeczy bo jak po długim noszeniu niuni na plecach zamotałam ją z przodu miałam jakby kłopoty z równowagą przez chwilę.
Dziewczyny od paru dni bolą mnie krzyże...no masakra normalnie. Dzisiaj to się wyprostować nie mogę o wzięciu na ręce nie mówię nawet.
Małą motam w nati bambusowe jakiś miesiąc już...w użyciu zazwyczaj kieszonka...jak myślicie, złe wiązanie czy może wada kręgosługa????
"zła" chusta, słabe dociągnięcie, za duże dziecko na przód... takie mam pomysły...
to diament bambusowy?
tak. Diament bambusowy. Córka ma jakieś 7kg. Jak się pochylę do przodu z zawiązaną małą to nie tworzy się luz między nami.
W sumie to obawiam się, że to mogą być jakieś problemy z kręgosłupem bo jak na przykład długo myję naczynia to potem kręgosłup boli mnie tak samo tylko lżej :mad kurcze boję się, że to koniec z chustowaniem:thumbs down:
najpierw przerzuć na plecy, a potem się zastanawiaj czy jest czym martwić ;)
no muszę spróbować...ale boję się, że ją upuszczę :hide:
no muszę spróbować...ale boję się, że ją upuszczę :hide:
to się umów z kim, kto Ci pomoże :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.