Zobacz pełną wersję : Odpieluchowałam?, ale...
Udało się w jeden dzień. Wychodzą 2 trzonowce i jak zwykle trafiła się toksyczna kupa, która odparzyła dupsko. Nie było rady, Młoda biegała z gołą pupą - do nocnika :) Po dwóch dniach sama podciąga koszulkę, wyciera papierem:hide:, na pampersy nie chce nawet patrzeć /mam jeszcze kilka, zakładam na noc/ W dzień nie pozwala i tu problem. O ile w domu, czy klubiku wszystkie siuśki i kupy trafiają do kibelka, tak na spacerze/wyjexdzie sygnalizuje chęć sikania już ... w trakcie czynności. stara się trzymać, ale najczęściej ubranko mokre... Zawsze noszę na zmianę majteczki i resztę, no ale dłuższy spacer w tej sytuacji odpada... Tak się zastanawiam, kiedy będę mogła wyjść na dwór bez torby, a z torebką...
Luthienna
17-09-2011, 11:58
u nas było tak samo. Pielucha zdjęta najpierw na noc i drzemki, potem w domu. I upodobał sobie niesikanie w domu i w gościach ale na spacerze lał i nie patrzył. Minęło :) Ale na dworze zawsze co jakis czas po prostu ściągałam majtki i chwilkę czekałam. Jak zrobił to wiedziałam, że mam kolejne dwie godziny spokoju ( chyba że sie opił to mniej). Po jakimś czasie zorientował się że jak sam powie to nie będe go idiotycznie odrywać od zabawy po to tylko aby postał w krzakach z gołym tyłkiem ;)
po pierwsze gratuluję!
po drugie chyba musicie przeczekać aż zaaferowanie otoczeniem, nie będzie odrywało jej uwagi od potrzeb fizjologicznych, bo to chyba o to chodzi
u nas regres, totalny bunt nocnikowy, wróciliśmy do pieluch, buuuuuuuuuu :(
gosia2809
17-09-2011, 14:13
gratuluję również odpieluchowania i trochę OT
AMK współczuję bo u nas regres powolutku mija, trwał prawie 2 miesiące:hide:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.