PDA

Zobacz pełną wersję : Ach te wielo...;)



Lamia
25-08-2011, 23:10
Tak sobie myślę... No, co takiego jest w tych wielo, że bardziej zachwycają niż ubranka dziecięce.? Serio:) Mnie kupowanie ppieluch wielorazowych bardziej cieszy niż kupowanie już przecież kilka dobrych lat ubranek dla dzieci:oops: Też tak macie?

KaiDo
25-08-2011, 23:44
też tak mam czasem - i jeszcze ta ciekawość, jak się sprawdzą...mąż na mnie patrzy i nie rozumie - toż to tylko pieluchy do sikania na nie;)

morla1
25-08-2011, 23:47
Mamy..mamy...niestety. A jeszcze na dodatek ciągła zmiana tego co akurat najbardziej mi pasuje. Była faza kieszonek - minęło, była faza formowanek - minęło...teraz faza wełniaków z tetrą...hmmm, dobrze ze w tych wełniakach aż nie ma takiego wyboru..:D

brikola
26-08-2011, 00:08
no jest radość jakiej nie doznają używający jednorazówek
ja własnie kompletuję stosik dla mojego najmłodszego i juz nie mogę sie doczekać az przyjdą:mrgreen:

Olik
26-08-2011, 08:40
Nie wiem, ale idę do lumpa a tam zwykłe sztruksy za 4 zł. Biorę, kupuję, a potem sprawdzam bazarek i dawaj.. 3 pieluchy za 30-50 zł.... :ninja:

Albo dostałam od mamy na urodziny 120 zł. Pierwsza myśl - Issy Bear kupię!
(nie kupiłam, kasa się rozeszła na żarcie :duh: )

pyzata
26-08-2011, 09:33
No właśnie, jak to jest. Wybrałam wielo, głównym argumentem dla męża była ekonomiczność tego rozwiązania...No i chyba więcej miesięcznie wydaję niz na pampersy:hide:wciąga to, oj wciąga, pytanie, czemu?!

Mon
26-08-2011, 11:04
:) ja to się zastanawiam jak to będzie jak już mi się dziecko odpieluchuje, przecież dla mnie wielo to teraz hobby....

calineczka
26-08-2011, 11:16
niezła rozrywka te wielo. oglądanie, wybieranie, kupowanie. potem czekanie na paczuszkę.
mierzenie, szpan letni: pielucha wielo+koszulka albo i bez.pranie, stripping, wieszanie, układanie.
jakiś nałóg trzeba mieć :-)

Luna
26-08-2011, 11:55
Mąż: Co robisz?
Ja: oglądam pieluchy :)
M. Na prawdę :omg: przecież wczoraj też oglądałaś!?!

Mam nadzieję, że wielo nie wpłyną negatywnie na nasz związek ;) Tym bardziej, że Mąż nie bardzo wierzy w ich ekonomiczność.

mamaUlki
26-08-2011, 15:03
Ja też tak mam.. najchętniej każdy grosz bym wydała na pieluchy ;) sobie nic nie kupuje wszystko na pieluchy. heh. Mąż się ze mnie śmieje, jutro ma urodziny i się śmieje, że pewnie pieluchę ode mnie dostanie :razz:

Takie uzależnienie.. hmm, nie jest chyba tak źle kupuję nowe, ale sprzedaje te co mi nie pasują, więc jakoś to się zwraca. Nigdy bym sobie nie pomyślała, że tak mnie pieluchy wciągną ;-)

libra
26-08-2011, 23:11
Ehhhhhh, mam to samo:duh:
Zresztą moje szaleństwa zakupowe są dośc zauważalne:mrgreen:
Przy dziewczynkach, to można chociaż zaszalec z sukieneczkami, a przy chłopakach ...?
Dobrze że są te pieluchy, to i od razu getry trzeba dobrac:mrgreen:

guzik
29-08-2011, 01:07
Może dlatego, że ze szlachetnych pobudek się w nie zaopatrujemy(zdrowa pupa dziecka, to przecież podstawa):).
Ja tak sobie tłumaczę mój nałóg pieluchowy;)

Mycha
29-08-2011, 01:24
A ja muszę powiedzieć, że wolałam wielorazówki w białym, neutralnym kolorze właśnie po to, żeby nie zwracały większej uwagi niż ubranko. Pewnie dlatego, że sama nie lubię, gdy widać mi bieliznę spod ubrania :cool:

kerstin200
29-08-2011, 02:14
z początku tak miałam. podniecałam się kupnem, myslałam o tym, głowiłam się. teraz mam szufladę pełną tetry, 2 flipy, kilka kieszeni, formowanek i jestem all set. dokupować nie będę, bo i po co? :)
ale zgodzę się, że wielo znacznie przyjemniejsze w odbiorze są, niż takie - szukam słowa i nie znajduję - no powiedzmy "prostackie" pampersy, no papier po prostu, żadnych walorów estetycznych, zero uroku, a jak jeszcze wylezie ze spodni, to wygląda wyjątkowo marnie. a do wielorazowki getry dobierzemy, skarpetki, koszulkę. koleżanki się dziwią i im się podoba :)

Anyczka
29-08-2011, 10:06
Mąż: Co robisz?
Ja: oglądam pieluchy :)
M. Na prawdę :omg: przecież wczoraj też oglądałaś!?!

Mam nadzieję, że wielo nie wpłyną negatywnie na nasz związek ;) Tym bardziej, że Mąż nie bardzo wierzy w ich ekonomiczność.

Haha, jakbym mojego słyszała... Ostatnio jak wraca, to cichcem zamykam strony sklepów z pieluszkami, hihi;)