Zobacz pełną wersję : Wysadzanie w wersji LIGHT ;) RELACJA PO ROKU #41
jadorota
03-08-2011, 19:30
Od kilku dni zaczęłam wysadzać Młodego. Łapię siusiu i kupkę, ale tak raz na jakiś czas. Nie dam rady tak non stop latać i sprawdzać, czy zrobił, czy nie. Tym bardziej, że ja mam skłonności do przesady i nie chciałabym, aby siuśki stały się dla mnie sensem życia :)
No i moje pytanie, czy któraś robi podobnie? A jak nie, to Dziewczyny nie krzyczcie na mnie.
Podoba mi się to wysadzanie, bo stosik brudnych pieluch dziś serio dużo mniejszy :high:
mamaUlki
03-08-2011, 19:43
Ja też tak robię :) Tylko u mnie jeszcze taki problem, że moja mała nie chętnie na nocnik robi.. Zmuszać jej nie chcę, bo wtedy w ogóle będzie uciekać. Czasami siedzi i siedzi na tym nocniku i nic, albo wstaje i robi obok :mad albo od razu jak założę pieluchę.. Widocznie lubi te pieluszki tak samo jak ja ;-)
panthera
03-08-2011, 20:17
mój Maciek od zawsze miał swoje zdanie na ten temat. tzn jak był malutki owszem robił posłusznie siusiu nad zlewem, kupkę na papierek, później do kibelka i tak do 8 mies mniej więcej. Ale tez nie za każdym razem, bo prowadziłam aktywny tryb życia sporo jeździłam z nim komunikacją miejską, a zimą w terenie nie wysadzę przecież...
nocnika nie znosił od początku a niedawno połamał w złości :) póżniej sie zaczeły kilkugodzinne częste podróże, przeprowadzki i inne kłopoty które nie pozwoliły mi na skupienie się na ec i padło całkiem...
teraz zaczynamy od początku...:(
My też na podobnym sposobe, tylko nasz juz troszkę większy- gdy czuje,że cos sie zbliża przynosi nocnik :) lub próbuje na niego usiąść / zdejmować pieluszkę :) wtedy wiemy,że jest to świadome w pełni:) no nie zawsze się oczywiście udaje, ale kupkę już w większości tak łapiemy:) czasem siku też:)
Ja też wysadzam "lajtowo" - tzn rano po obudzeniu i czasem wieczorem przed kąpielą. Rano zawsze robi siku - chyba, że się spóźnię i zrobi w pieluchę. Co do kupki - próbowałam "łapać", ale albo nie zauważyłam kiedy zrobił albo nie zdążyłam i dałam sobie spokój. Chcę go oswoić z nocnikiem a nie stresować wysadzaniem. Czuję, że na odpieluchowanie jest jeszcze za wcześnie.
zapominajka
03-08-2011, 21:19
Ja do tej pory lajtowo tzn po obudzeniu, mój M. bardziej jest zaangażowany i częściej próbuje, ale on jest mało w domu to sobie może.
Ja mam jednak wciąż ambicję podejść do tego porządnie zaczynam jutro, bo dziś już za późno.
barbamama
03-08-2011, 21:23
ja też. Kupki wszystkie w umywalce, siuśki różnie ;)
jadorota
03-08-2011, 21:24
Ja do tej pory lajtowo tzn po obudzeniu, mój M. bardziej jest zaangażowany i częściej próbuje, ale on jest mało w domu to sobie może.
Ja mam jednak wciąż ambicję podejść do tego porządnie zaczynam jutro, bo dziś już za późno.
No to powodzenia. Prawda jest taka, że teraz cieplutko i łatwiej z gołą dupką wysadzać przez kilka minut, ale jesienią, czy zimą to jakoś mi się to nie widzi...
julinkowa
03-08-2011, 21:29
Jadorota, czy ja dobrze rozumiem, że wysadzasz 4-miesięcznego malucha?:omg: Maluszka, który robi do 10 kup dziennie i jeszcze wiecej siku? Łał, podziwiam samozaparcia! ja nie przetrwałabym nawet chyba jednego dnia "wysadzając" takiego szkraba......
jadorota
03-08-2011, 21:41
Jadorota, czy ja dobrze rozumiem, że wysadzasz 4-miesięcznego malucha?:omg: Maluszka, który robi do 10 kup dziennie i jeszcze wiecej siku? Łał, podziwiam samozaparcia! ja nie przetrwałabym nawet chyba jednego dnia "wysadzając" takiego szkraba......
A to widzisz mój model robi jedną kupę do dwóch góra :) No siku trochę więcej, ale jeśli chodzi o wysadzanie, to dzisiaj próbowałam pięć razy i ze trzy razy z sukcesem. Spróbowałam z ciekawości i nie jest tak, że wysadzam, bo zaczęłam przedwczoraj dopiero.
A poza tym, to pieluszki sama zaczęłam szyć, chleb piekę i codziennie coś gotuję nowego:) Nakręcona jakaś jestem.
barbamama
03-08-2011, 21:51
U nas średnio cztery kupki. Niesamowite jak łatwo nagle przychodzi mi rozpoznać sygnały od mojej córki że boli ją brzuszek i chce kupkę :)
bo że ma mokro to od razu wiadomo - od razu ma czkawkę.
panthera
03-08-2011, 21:56
Jadorota, czy ja dobrze rozumiem, że wysadzasz 4-miesięcznego malucha?:omg: Maluszka, który robi do 10 kup dziennie i jeszcze wiecej siku? Łał, podziwiam samozaparcia! ja nie przetrwałabym nawet chyba jednego dnia "wysadzając" takiego szkraba......
to wbrew pozorom nie jest takie straszne, mi było łatwiej wysadzać 3-4 miesięcznego Maćka niż teraz, bo dawał o wiele wyraźniejsze znaki przy kupce, bo robił ją w miarę regularnie no i leciutki - nie trzeba było przekonywać, o siłowaniu sie nie wspomnę :)
a teraz ucieka, nie chce, jest ciężki a na kibelek posadzić trzeba (nocnik nie tolerowany), później wyrywa się przy podciaganiu majtek/pieluchy bo już chce się bawić a tu jeszcze ręce trzeba umyć... przy kupce czasem się chowa i mówi jak już jest po fakcie...a ok roku jak miał już fajnie wołał...
julinkowa
03-08-2011, 22:09
ha, a no właśnie...... my jestesmy w trakcie odpieluchowywania, ale moja starsza niz wasze i - jestem milo zadziwiona :) wczesniej lała gdzie popadło, na kupke nie było sygnału w ogóle. Az sie wkurzyłam, zdjelam pieluche na dobre, oznajmiłam że pileuch nie ma, w sklepie tez nie i od tego momentu sikamy na nocnik/sedes. W ciagu trzech dni mamy zaliczona jedną wpadkę kupkowa na dywan i jedne zsikane majtki! rewelacja! Tylko kurcze , młoda sie blokuje, i o ile siku woła pieknie (nawet w sklepie :)) , to z kupą mamy klops i od dwóch dni nie robiła, bo wstrzymuje :( macie na to jakis patent?
Dorota, zachęcasz mnie do EC. Bo ja ciągle sobie obiecuję i ... odkładam:ninja:
Mayka1981
03-08-2011, 23:19
ja zaczynałam od wysadzania na godziny i okazje odkąd panienka skończyła bodajze tydzień - po spaniu, jedzeniu, spacerze chustowym - dopiero potem zajarzyłam kiedy to ma sens i coś z tego będzie a co nie - ale faktycznie ilość zużytych dziennie pieluszek (czasami udawało mi się mieć 1szt przez 24h bo nawet w nocy wysadziłam na czas) jest BARDZO motywująca :)
I zimą/jesienią żaden problem, przecież istnieje coś takiego jak ogrzewanie :D A usprawnia wysadzanie ubieranie w getry na nóżki a nie spodenki/rajstipki/śpiochy/bodziaki...
Ja Młodego zaczęłam wysadzać od samego początku - najpierw bardzo poważnie, potem zupełnie lajtowo a teraz się okazało, że nie bardzo nie da się nie wysadzać... Byliśmy na wakacjach i specjalnie kupiłam eko-jednorazówki z efektem suchej pupy - jak mu się zdarzyło coś w nie zrobić, to była awantura że hej (zresztą z wielo jest dokładnie tak samo...).
nowa_aleksandria
04-08-2011, 00:06
ja też lajtowo - nad umywalkę po jedzeniu i spaniu. Od miesiąca tak robimy i jest super. Ostatnio mała miała kryzys kupiany i wczoraj zrobiła zamiast jedną to cztery w tym dwie cichaczem jak nie patrzyłam, w pieluszkę. Ale lubię ją wysadzać, ona się chichra do lustra, nie mam napinki.
bursztynka
04-08-2011, 00:14
Witajcie ja wysadzam odkąd Hania skończyła 4 miesiące u nas zawsze nocnik.
Jeszcze nie woła choć kupke daje się w 90 % wyczytać z wyrazu twarzy np. siusiu łapiemy też dużo kiedyś więcej gdy nie pracowałam teraz niestety mniej czasu ale i tak nocnik codziennie jest w użyciu kilka - kilkanaście razy.
Acha zdarzyło jej się już że sama zdjęła pieluchę i siadała po czym po np. 3 próbach samodzielnych robiła siusiu :)
Ja wysadzam od ok4miesiąca życia małej. I było super, bo czasem 2 pieluchy dziennie mokre- sik po spaniu, spacerze, przed spacerem, przed kąpaniem. Ale bez przymusu-po prostu bezproblemowo. A teraz? Chyba jej się nudzi nocnik, bo daje się wysadzić po drzemkach i po nocy, a tak, to się spina-więc odpuściłam. A kupki rzadko udawało nam się złapać, a teraz prawie wcale- niunia robi bezszelestnie;), cichaczem.
ja też wysadzam podobnie- zaczęłam w drugim miesiącu życia córy, ale nie zawsze ją upilnuję przy dwójce maluchów; ale zdarza się, że córa sama woła, że chce na nocnik i robi później siku i/lub kupę
więc widać, że łapie o co chodzi
ktosikowa
04-08-2011, 08:18
My tez tak. Kupy łapiemy 99,9% :) od 5 dnia życia, odkąd jest wysadzana były 3 wpadki, bo nie zareagowalismy... Z siusiu est róznie- bo mniej oczywiste sygnały i... mało czasu nam córka daje:) jak jest na mnie bez pieluchy to mam szanse, z rozwijanie z pieluchy-juz nie. Ale i tak kilka sie łapie. A dzis wstała sucha:omg: Ja dziecku napakowałam na pupe terę i cienka formowanke frotkowa i wełniane gacie(bo się w fąłdkach zaczerwieniła, a w nocy zazwyczaj eko-jedno...)a Mysza sucha:) Za to micha pełna:) A nocnika szukam... chciałabym taki mały, jak np z ikei...
jadorota
04-08-2011, 09:51
Ja wysadzam od ok4miesiąca życia małej. I było super, bo czasem 2 pieluchy dziennie mokre- sik po spaniu, spacerze, przed spacerem, przed kąpaniem. Ale bez przymusu-po prostu bezproblemowo. A teraz? Chyba jej się nudzi nocnik, bo daje się wysadzić po drzemkach i po nocy, a tak, to się spina-więc odpuściłam. A kupki rzadko udawało nam się złapać, a teraz prawie wcale- niunia robi bezszelestnie;), cichaczem. No właśnie, wdaje mi się, że toważne, żeby odpuścić jak dziecko się buntuje. Ale teraz skoro jeszcze daję radę, łapię co się da ;)
Cieszę się, że nie jestem sama. Dzięki za odpowiedzi.
barbamama
04-08-2011, 10:29
Ja jestem zadziwiona moją córką bo ona jak nie chce to od razu się zbuntuje, ale czasem potrafi dłużej wytrzymać i jak się nie denerwuje to wiem że czasem trzeba poczekać parę minut nad umywalką i nagle siusiu albo kupka się pojawia a ona jak zrobi całość (a czasem robi 'partiami') to już mi się wierci. Nie sądziłam że dziecko tak dobrze rozumie swoje ciało.
Tak samo najmocniejszym sygnałem o kupce jest wiercenie się przy karmieniu i podciąganie nóżek pod siebie wtedy już wiem że lecimy do łazienki ;)
WeronikaS
04-08-2011, 13:21
Fajnie, że jest więcej takich mam jak ja. :)Wysadzam niezbyt często - po spaniu, czasami po karmieniu. Kupki udaje mi się wszystkie złapać, bo już rozpoznaje kiedy będzie robić, ale siusiu to czysty przypadek, bo nie ma żadnych oznak.
I tak jak pisała magada.bam jak skończy kupę (a też robi partiami) to się wierci i wtedy wiem, że można ją myć.
panthera
04-08-2011, 14:48
I zimą/jesienią żaden problem, przecież istnieje coś takiego jak ogrzewanie :D
a z tym to rożnie...w tym roku od października do końca grudnia miałam w mieszkaniu 15-16 st wszyscy w polarach rajstopach i spodniach..a w kibelku to juz zupełna lodówka z 10 st było... w styczniu poprawiło sie do 18 a nigdy nie przekroczyło 20.
obawiam się ze w tym roku będzie podobnie :( i ja nie wiem co z tym kibelkiem nie tak, tam jest zawsze zimno, nawet przy upałach latem...
barbamama
04-08-2011, 14:56
i ja nie wiem co z tym kibelkiem nie tak, tam jest zawsze zimno, nawet przy upałach latem...
pion wentylacyjny + pewnie mały/lub brak kaloryfera ?
panthera z tego co opisujesz o młodym to bym zrobila miesięczną/ dwu przerwę,
daj odetchnąc to potem pójdzie gładko i na nowo :D
panthera
04-08-2011, 15:12
pion wentylacyjny + pewnie mały/lub brak kaloryfera ?
wszystko na raz :D
panthera z tego co opisujesz o młodym to bym zrobila miesięczną/ dwu przerwę,
daj odetchnąc to potem pójdzie gładko i na nowo :D
ale sytuacja mnie zmusza....od września idzie do klubiku i musi byc odpieluchowany, ew prawie odpieluchowany :(
jadorota
04-08-2011, 19:45
Dorota, zachęcasz mnie do EC. Bo ja ciągle sobie obiecuję i ... odkładam:ninja: No zachęcam:) Getry już masz ;) Fajna sprawa. Dziś trzy formowanki tylko mokre, a miałam Teściową na głowie.
Ja też z tych wysadzających w wersji... hmm mieszanej;) Tzn jak synek chętnie współpracował i sygnalizował to bardzo często, jak mniej, to wysadzanie po drzemkach/jedzeniu/chuście tylko. Ostatnio buntuje się bardzo, więc odpuszczam, bo najgorzej to na siłę coś robić. ALe jestem czujna:ninja: jak tylko nie będzie protestował pomału wrócimy do wysadzania:)
ja też lajcikowo "wysadzam", zwykle rano i w południe najlepiej córcia sygnalizuje. Tylko nad umywalką, miseczką, nocnikiem nie da się przytrzymać, woli na leżąco, na przewijak. A ona w ogóle to z tych co ładnie sygnalizują, robią, potem lezy spokojnie, więc pieluchę ubieram, a ona mi jeszcze niespodziankę w pieluchę trzaśnie :razz: i taka wtedy z siebie dumna jest, że ho ho...
I ja tak mam, od jakich 3 miesięcy a Joania ma teraz z grubsza 6. Noce w zasadzie odpuszczam, bo do północy potrafi być sucho a potem ja kamień w wodę. Tylko z tym sensem życia to nie wiem sama, bo mój od ponad roku odpieluchowany Wojcio Bożym świecie zapomina i różne rzeczy przynosi ostatnio w majtach. A z radości to się i ze starszym bratem wspólnie posikać potrafią. Śmiech i łzy z nimi.
Ja też wysadzam lightowo, już 4 miesiące. Przez naprawdę lightową lightowość, moje zmęczenie i młodego zaaferowanie raczkowaniem i eksplorowaniem mieszkania jakiś wielkich postępów nie mamy, ale zawsze to kilka pieluch do przodu i rzadziej smrodek z kupy się błąka po domu.
A no i ja też mam tendencje do przesady i robienia z igły widły, więc nie mogę nie lightowo bo zaraz z tego by jakaś kibelkowa trauma wyszła :P
jadorota
14-08-2011, 19:02
Ja też wysadzam lightowo, już 4 miesiące. Przez naprawdę lightową lightowość, moje zmęczenie i młodego zaaferowanie raczkowaniem i eksplorowaniem mieszkania jakiś wielkich postępów nie mamy, ale zawsze to kilka pieluch do przodu i rzadziej smrodek z kupy się błąka po domu.
A no i ja też mam tendencje do przesady i robienia z igły widły, więc nie mogę nie lightowo bo zaraz z tego by jakaś kibelkowa trauma wyszła :P
No właśnie. Kibelkowa trauma ;) czyli dobrze wiesz o co mi chodzi. Pochwalę się tylko, że od napisania posty kupy już łapiemy fajnie, bo faktycznie poprzedza je bączek:)
no i ja się przyłączę ;) Zosia ukończyła 5 mieś. i wyciągnęłam najmniejszy nocniczek po synku i od razu nasikała :D sprawdzam czy pielucha sucha, jak sucha to wysadzam i po chwili jest sik, a sika zazwyczaj co 2 godz. kupkę robi raz dziennie jak się ją posadzi w leżaczku, więc i nocnikowa pozycja jej odpowiada :D szkoda że nie zaczęłam wczesniej...
pszczoła
14-08-2011, 22:33
Ja lightowo też, nie pamiętam - od 2 m-cy?
Kupy raz łapię, raz nie, różnie. Po początkowym spięciu, że musi być coraz lepiej, odpusciłam jakiekolwiek "postępy", i tylko jak mnie dziecina osra przed kompem, jestem delikatnie podirytowana;)
Zobaczymy, jak będzie potem;)
Bellydancer
15-08-2011, 11:05
A ja się mocno przymierzam i jakoś nie mogę wystartować.. liczę, że w końcu nabiorę rozpędu.
a co tam :0) ja też się podzielę :oops: Młody skończył 2 miechy i wysadzamy się od 3 tygodni... wpady z kupą nie było :) bo potrafi robić nawet co 3 dni... i to niezłą bombę :oops:... więc się zbiera do niej tak, że nawet obcy byłby w stanie się domyśleć ;-) siku gorzej... nie wiem kiedy to ma być... :| ... staram się robić tak, że jak pieluszka sucha to cyk... tylko mŁody jeszcze nie siedzi i trochę się nanoszę bo ma 6.700 :| ... po przeczytaniu postów... mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej... szczególnie jak usiądzie ;)
a tak w ogóle to normalne, że on tak rzadko kupcię robi ? czasami to nawet jest przerwa 4 dni... :| ... brzuchol go nie boli... pierdki idą ale to standard od urodzenia u niego... :) zaparć nie ma... bo nie wyje nie napina się... :hmm: słyszałyście o takim przypadku :) ?
Piersiowy jest? U piersiowych normą jest każda ilość kup pomiędzy 10 dziennie (choć to raczej noworodki) do jednej na 2 tygodnie. Każde znane mi piersiowe dziecko miało taki etap, że robiło kupę raz na 2-4 dni.
tyLko pierś... przeszperałam neta wczoraj i znalazłam info, że nawet 14 dni może nie robić !!! tak cudownego mleka to chyba nie mam :omg: żeby przyswoił 100% ...
ale dziś kupa wyłapana do wiaderka... w sumie wyciekło na kocyk ale 80% w wiaderku :) ... 5 dzień... ale 14 to już chyba za dużo :| ... ehhh ta natura ;)
a jeszcze jedno pytanko:
M mnie straszy, że takim wysadzaniem mogę Młodego zestresować i się "zamknie w sobie" i nie będzie chciał kupci robić... czy to możliwe, że taki maluch (tj. prawie 2,5 miecha) może się zestresować ?:hmm:
WeronikaS
18-08-2011, 10:15
O żadnym zestresowaniu nie ma mowy. Ja wysadzam od 4 miesięcy i wydaje mi się, że córcia to lubi i woli narobić do miseczki niż do pieluchy.
Nie sądzę, żeby to w jakiś sposób wywarło negatywny wpływ na dziecko, bo przecież nie zmuszasz go/ją do niczego tylko łapiesz, jak ci się uda. :lol:
pszczoła
18-08-2011, 10:28
a jeszcze jedno pytanko:
M mnie straszy, że takim wysadzaniem mogę Młodego zestresować i się "zamknie w sobie" i nie będzie chciał kupci robić... czy to możliwe, że taki maluch (tj. prawie 2,5 miecha) może się zestresować ?:hmm:
tak, jesli bedziesz na niego krzyczec, ze nie robi, albo ze robi w pieluche, albo pół dnia bedziesz z nim wisiec nad umywalka;)
przeciez Ty mu tylko pomagasz sie wyproznic, co za roznica czy to pielucha czy umywalka?
jadorota
18-08-2011, 10:35
Ja wysadzam młodego przed lustrem (mam w łazience szafę z tami lustrzanymi drzwiami) no i on ma taki ubaw jak patrzy na siebie. Zero stresu :) Tak jak pisze pszczoła. Jak pokrzyczysz, albo przegniesz to stres może się pojawić.
:) uffffff... to działamy dalej ;) bezstresowo... dzięki :cool:
my też często z umywalki korzystamy i się śmiejemy do lustra :\:)
mala szybko załapała i już wszystkie kupy lądują poza pieluszką!
a i przy siku domaga się wysadzania nawet w nocy heh
ale frajda! mam o połowę pieluch mniej do prania :)
Ja, żeby nie biegać do łazienki ( bo moje dziecię czasem informuje mnie o chęci siusiu na ułamek sekundy przed faktem ;)) zaopatrzyłam się w wiaderko z wycięciem w brzegu, bo bardzo pomaga odsikiwać na leżąco ;) Próby w bardziej pionowej pozycji kończyły się obsikaniem wszystkiego w okolicy - chyba, że staliśmy akurat nad wanną :D Więc teraz sikamy na leżąco - i jakoś nie zastanawiam się, czy to dobrze czy źle. Wydaje mi się, że liczy się sam fakt reagowania na potrzeby dziecka i współpraca z nim-pozycja jest tu mało istotna ;)
Jedyne, co mi trochę zaburza idealny obraz naszego EC to niemożność wychwycenia grubszego ładunku ;) Kiedyś, na początku wysadzania, szło nam idealnie - wtedy też działo się to mniej więcej wg pewnego schematu . A teraz Młody zaczął strzelać bez uprzedzenia i niestety na gruncie wyłapywania kupek totalna klapa :P Pocieszcie, że to minie ;)
ktosikowa
22-08-2011, 10:10
U nas zero sygnałów na siku... trudno, taki czas;) Ileś tam razy trafimy, ileś nie. Młoda wyraźnie bardzo mówi, jak nie chce być wysadzana;)
A sygnałów myślę mniej, bo świat się taki ciekawy zrobił:D w jedzeniu przeszkadza a co dopiero w wołaniu siusiu;)
zapominajka
22-08-2011, 10:32
u nas zamiast porządnie zacząć była przerwa, bo się rozchorowałam i jedyne na co mnie było stać to zmiana pieluchy szczególnie, że nasz maluszek ma 7 kg na 7 tygodni i nawet jak jestem zdrowa to mi ciężko, bo jeszcze główki trzeba pilnować
a teraz mam wrażenie, że zaczynamy od nowa, bo jemu i spanie i jedzenie i siusianie się zmieniło
dla mnie trudnym momentem są chwile kiedy widzę, że chce zrobić siusiu i czeka na wysadzenie a ja za nic nie mogę go wysadzić bo np. jedziemy autobusem
zapominajka, jakie to sygnały od takiego malucha na siku :duh: ? !!! :? kupa już opanowana i Ląduje w wiadereczku... ale siku... ? tak patrze na Niego i patrze i nie wiem co to za sygnaŁy :hide::hide::hide: ... to po buźce widać... po ruchach... ? a możliwe, że sygnałów na siku nie ma ? :hmm::hmm::hmm:
najlatwiej to chyba ze starszym maluchem współpracować, np. u mnie dopiero od 4mieś. wielo i wysadzanie ma głębszy sens i ja mam ochotę na tę zabawę ;)
a mała od dawna daje sygnały na siku - popłakuje, kopie nóżkami, kręci się w nocy i ...nawet poszłam z tym do lekarza, bo widziałam że dopiero po sikaniu uspakaja sie
heh już myślałam że sikanie jej ból sprawia czy coś, dopiero teraz jak ją wysadzam to się uśmiecha i jest wyraźnie zadowolona z tego faktu
Zapytam:)
O ile rozumiem łapanie siku u dziewczynki to...jak Wy to robicie z chłopcami ??
Mój sika w bliżej nieokreślonym z góry kierunku, a już na pewno tam, gdzie sie tego nie spodziewam:)
Jak wyłapywać siusie u chłopca?
jadorota
22-08-2011, 17:33
Zapytam:)
O ile rozumiem łapanie siku u dziewczynki to...jak Wy to robicie z chłopcami ??
Mój sika w bliżej nieokreślonym z góry kierunku, a już na pewno tam, gdzie sie tego nie spodziewam:)
Jak wyłapywać siusie u chłopca?
Syn na rączkach w kucki a na dole nocnik:) Łapię wszystko.
Zapytam:)
O ile rozumiem łapanie siku u dziewczynki to...jak Wy to robicie z chłopcami ??
Mój sika w bliżej nieokreślonym z góry kierunku, a już na pewno tam, gdzie sie tego nie spodziewam:)
Jak wyłapywać siusie u chłopca?
U nas początki były podobne ;)
Teraz jest lepiej, bo i Chłopię znacznie stabilne i matka nauczyła się ustawiać nocnik pod pupencją nieco pod kątem (co nie oznacza, że wpadek nie ma... - wystarczy chwila dekoncentracji ;))
Ale zgadzam się, że z dziewczynkami jest łatwiej...
Zapytam:)
O ile rozumiem łapanie siku u dziewczynki to...jak Wy to robicie z chłopcami ??
Mój sika w bliżej nieokreślonym z góry kierunku, a już na pewno tam, gdzie sie tego nie spodziewam:)
Jak wyłapywać siusie u chłopca?
Ja zaopatrzyłam się w wiaderko z zagłębieniem w brzegu, umieszczam sikawkę w tym zagłębieniu i łapiemy :) chyba, że Młody zachce sobie nogami kopać ;) ale my zasadniczo wysikujemy się na leżąco, a jeśli zdarzy się w pionie to tylko wanna daje radę ;)
efcia1981
23-08-2011, 14:04
my sikamy do umywalki. Trzymam Patryka na prawej ręcę a którymś wolnym paluszkiem delikatnie ;) nakierowuję siurka do umywalki :) 99% siku trafia do środka... gorzej jak jednocześnie mamy i siku i kupe :[
Ja zaczęłam wysadzać Franka jak skończył miesiąc. Pobolewał go brzuszek przy robieniu kupek i wysadzanie świetnie mu pomaga. Wysadzamy się przy każdej zmianie pieluszki - a nóż widelec coś będzie i wtedy gdy widzę ze się pręży. W nocy ze dwa razy także bo kupke na leżąco ciężko mu zrobić. Żeby nie biegać do łazienki mamy miskę na stole i nad nią sobie stoimy. Jak opowiadam znajomym o tym to dziwnie na mnie patrzą ale ja widze jaka to jest ulga dla maluszka.
heh ja nie mówię, bo i tak dziwnie na mnie patrzą /przez chusty i pieluchy wielo... a na wysadzanie to by chyba padli ;p /
Jacuszkowa
24-08-2011, 00:53
my próbujemy, ale rzadko wychodzi. mały robi kupkę podczas jedzenia. odrywa się od cyca, skupia się na moment i bach...
sygnał jest jasny i czytelny, doskonale wiem, kiedy kupka idzie. problem polega na tym, że Jacuś się wkurza jak w połowie jedzenia odrywam go od cyca i wysadzam. zaczyna płakać, bo chce jeść dalej. i co tu poradzić...
Mayka1981
24-08-2011, 01:04
my próbujemy, ale rzadko wychodzi. mały robi kupkę podczas jedzenia. odrywa się od cyca, skupia się na moment i bach...
sygnał jest jasny i czytelny, doskonale wiem, kiedy kupka idzie. problem polega na tym, że Jacuś się wkurza jak w połowie jedzenia odrywam go od cyca i wysadzam. zaczyna płakać, bo chce jeść dalej. i co tu poradzić...
To nie przerywaj - od razu karm z nocnikiem pod pupą kiedy podejrzewasz, że coś może być ;)
Jacuszkowa
24-08-2011, 01:25
To nie przerywaj - od razu karm z nocnikiem pod pupą kiedy podejrzewasz, że coś może być ;)
podczas 99% karmień jest kupa :). czyli przed karmieniem ściągnąć pieluszkę i karmić nad nocnikiem?
jadorota
10-08-2012, 18:38
Minął rok od napisania posta. Trochę się zmieniło. W lutym wrociłam do pracy i na wiosnę miałam mini kryzys. Przeszłam na jednorazówki, trochę wysadzałam, ale beż szału, bo niania nie załapała tematu;)
No, ale przyszły upragnione wakacje i powróciliśmy do nocnika. Zmieniła nam się też koncepcja pieluchowania z kieszonek na tetrę plus otulacz.Trudno w to uwierzyć, ale mój synek sika na nocnik jak tylko go posadzę, a dziś chwycił za nocnik, wysadziłam go i zrobił siku.
Nie ma stresu żadnego przy tej okazji, on nie ucieka, wręcz odwrotnie chętnie siada. Po akcji dostaje brawa od braci i jest mega zadowolony.
Chcę tylko napisać, że efekty daje nawet takie light wysadzanie i nawet z przerwami:)
pszczoła
11-08-2012, 23:41
:)
Ja wysadzalam w jeszcze bardziej okrojonym wydaniu, Zoja dziś leje w pieluszki, ale! bywają suche dni, gdy siusia na nocnik wyłącznie (kiedy łapię ją w porę;) i przede wszystkim - lubi siusiać na nocnik, sama się czasem doprasza, bardzo jest z siebie dumna i pilnuje, żebym opróżniała nocnik po niej :))))
Cieszę się, że można to tak bezstresowo wprowadzać:)
Pozdrawiam!
matka polka
12-08-2012, 00:03
Pewnie ze mozna bezstresowo. Bo tak jak piszecie - wysadzacie a nie stosujecie tzw. treningu nocnikowego. Ja sie nie dziwie, ze 2-3 latki sa mocno zestresowane nauka sikania do nocnika/kibelka skoro nikt im wczesniej nie pokazal ze mozna inaczej a nie tylko w pieluche sie zalatwic.
ja mojego 17 miesiecznego synka wysadzam od 8 miesiaca i byl na poczatku taki czas jak piszesz jadorota ze co go posadzilam to sik. Teraz juz nie jest tak rozowo ale zdecydowanie wie do czego sluzy nocnik.
Polę wysadzałam od 5 tygodnia życia, wcześniej się bałam, żeby dziecka nie uszkodzić. Na warsztatach chustowych annamamaalexa opowiadała o pozytywach plynących z EC, no i sprobowalam. Calkiem niezle mi się c córeczką współpracowało do około 5-6 miesiąca jej życia, potem odpuściłam, bo pojawił się płacz. Jak usiadła około 9 miesiąca, nabyliśmy "dorosły" nocnik i zaczęłam wysadzać. Od razu wiedziała do czego służy. Poczatkowo szlo nam calkiem dobrze, dochodzilo do 2-3 pieluszek zabrudzonych w ciągu doby. Jednak gdy panna ruszyła o własnych nogach, zaczęła zwiewać z nocnika. Najlepiej współpracowała wieczorem i w nocy. Nocki mamy praktycznie suche cały czas, chyba że dziecku nie uda się mamy dobudzić, by wysadziła, jak np dziś gdy budziła mnie o 5 rano. W końcu zmusiła do wstania, tyle że pieluszka już była mokra ale do nocnika jeszcze co nieco trafiło.
Teraz z wysadzaniem w dzień jest znów lepiej, posadzona nie zwiewa ale do odpieluchowania jeszcze daleka droga, choć pannie już zdarza się wołać "sisi".
w każdym razie akcje typu nocnik służy do zabawy, dziecko nie da się na nocnik posadzić albo siedzi i nie wie do czego służy, są nam na szczęście obce.
matka polka
12-08-2012, 11:00
IwonaKM Twoja Pola jest mniej wiecej w wielku mojego synka bo moj z 20 III 2011r.
tak jak u ciebie nocki mamy suche i ja w sumie to w szoku byłam, że pomimo jedzenia w nocy pielucha do rana jest sucha. Z tym, że ja zawsze rano pytam czy chce siku, jesli ewidentnie pokazuje ze NIE tzn zlosci sie i nie chce wstac z lozka to znaczy ze mu sie nie chce, jak daje raczki to zawsze robi siku. My obecnie od kilku miesiecy korzystamy z nakladki na sedes i jest duzo bardziej z niej zadowolony niz z nocnika. Nocnik a i owszem tez jest w lazience ale bardzo zadko do niego sie zalatwie. Plus jest taki ze z kibleka wystarczy spuscic wode.
efkaskorupka
12-08-2012, 11:54
Bardzo pocieszający temat, bo martwiłam się, że za mało wysadzam. U nas też raczej EC w wersji light. Od pierwszych dni w domu zawsze mówiłam do małego "sisi", kiedy widziałam, że robi siku (a często kładłam go bez pieluszki) i "yyyyy", kiedy robił kupę. Kiedy pierwszy raz sam się podciągnął, zaczęliśmy eksperymenty z nocnikiem. Byłam w szoku, kiedy pierwszy raz podtrzymałam go nad nocnikiem, powiedziałam "sisi" a on zrobił ;-). Teraz ma siedem miesięcy i przynajmniej dwa, trzy razy dziennie zrobi na nocnik. Często udaje nam się też złapać pierwszy rzut kupki. Mam nadzieję, że te niewielkie starania przyniosą jakieś owoce i mały szybko nam się odpieluchuje.
pulpecja
12-08-2012, 12:25
U nas też wersja light :P
Zaczęłam wysadzać córeczkę jak miała 3 miesiące i do tej pory robię to tak, że podkładam miseczkę pod pupę jak ona leży (to znaczy przewijak u nas to materac który można miseczką wgnieść i córeczka leży na takim samym poziomie, miseczke jest ciut niżej). Nadal nie siedzi, w boję się ją trzymać nad zlewem czy nocnikiem (nie wiem za bardzo jak :hmm:), bo ona jakaś taka niestabilna jeszcze. ZAwsze podkłądam pieluszkę tetrową, bo zwykle coś z miseczki wycieka z racji jej pozycji :D ale nie mam na razie pomysłu jak to rozwiązać. Jak córeczka usiądzie będzie łatwiej.
Pamiętam jak przez tydzień używania wielo zauważyłam kiedy sika i potem próbowałam ją w takich momentach wysadzać i zdziwiłam się ogromnie gdy pierwsza próba zakońćzyła się sikami w miseczce! :high: później już różnie. Teraz czasem mi się uda złapać, czasem nie.
le tylko siki łapię i to tylko wtedy kiedy wiem że zapewne będzie, np. po spaniu.
Jak była mniejsza, to przed kupą trochę stękała. Teraz już tylko w trakcie. Więc nie mam szansy jej złapać.
Zastanawia mnie jeszcze to, dlaczego czasem w nocy nie sika w ogóle mi mo że budzi się i je z 5 razy. A czasem (tak jak dziś) 3 tazy zmieniam pieluszkę.
Zastanawiam się, czy takie wysadzanie pomoże w szybszym odpieluchowaniu. Bo widzę, że jest z tym bardzo różnie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.