Zobacz pełną wersję : Uzależnienie
Na górze forum powinien być baner - "Uwaga! Grozi uzależnieniem!" :mrgreen: Najmłodsze pojawi się za dwa miesiące, a ja już mam stos pieluch, który chyba starczyłby dla dwóch ;) I co gorsza nie mogę się powstrzymać od przeglądania forum i allegro, czy jakaś okazja się nie pojawiła :) Mężowi w ogóle nie mówię, ile już kasy na to poszło, bo chybaby zszedł na zawał ;) To typowe uzależnienie, mam nadzieję, że po urodzeniu będę miała za mało czasu na buszowanie i kupowanie :) A teraz jeszcze doszły chusty - a to dopiero może pochłonąć kasę! :) Nie wiem, czy już czas na terapię???
Nic nie napiszę bom stary nałogowiec :hide::duh::hide::duh::hide:.
Niemniej dodam, że jest niezwykle miłe uzależnienie. Tymianek od jakiegoś czasu zaczyna mi serwować terapię odwykową-oj boli, boli... ;)
Czyli - jak mówiłaś - czas na trzecie ;) Argument ekonomiczny może pomóc :mrgreen: Ja będę miała gorzej, bo czwartego już bym raczej na świat nie sprowadzała, szczególnie że ciążę znoszę już teraz fatalnie. A do wnuków to jeszcze chyba sporo czasu :lol:
no właśnie dziś mi sprzątnęłaś sprzed nosa 3 totbotsy ale to nic jak będziesz sprzedawać do sie zgłoś do mnie ja rodze w styczniu:lol:
oj tak nałogowe to jest mało tego mnie bardziej pieluchy niż chusty wciągnęły
a mężowi tłumaczyłam tym iż ponad 200 zł miesięcznie na pampki bym przeznaczała i tak a dwa zobaczył że sprzedając pieluchu ubrałam siebie i małą na zimę, więc nie jest takie pogrążające to :lool:
no właśnie dziś mi sprzątnęłaś sprzed nosa 3 totbotsy ale to nic jak będziesz sprzedawać do sie zgłoś do mnie ja rodze w styczniu:lol:
Będę pamiętać :) Mam jeszcze 4 nówki z pieluszkarni, dzisiaj przyszły (bo straciłam zbyt szybko wiarę, że upoluję na bazarku ;), więc jak młody wyrośnie, to na pewno będę słuszną ilość wystawiać :) Mam nadzieję, że są tak dobre dla noworodków, jak dziewczyny piszą :)
Aniamama
18-07-2011, 19:53
Izka wpadnij do mnie na kawę na Albrychta to pogadamy o uzależnieniu pieluszki właśnie wyprzedaje bo staram się odpieluchować maleństwo , wiem co to chęć kupienia każdej pieluszki.
Izka wpadnij do mnie na kawę na Albrychta to pogadamy o uzależnieniu pieluszki właśnie wyprzedaje bo staram się odpieluchować maleństwo , wiem co to chęć kupienia każdej pieluszki.
Napisałam na PW :)
Aniamama
18-07-2011, 20:09
ja też
przechodzi srednio po 2 latach...! Jutro wystawię moje pieluszki hi hi hi ,może zerkniesz będzie tanio:seesaw:
no właśnie dziś mi sprzątnęłaś sprzed nosa 3 totbotsy ale to nic jak będziesz sprzedawać do sie zgłoś do mnie ja rodze w styczniu:lol:
na bazarku wisza jeszcze u mnie 2 teeny fit tots bots
mnie tez pieluszki wciagnely, jak pada deszcz i kiepsko schna to mi malo, jak swieci sloneczko to sie juz nie mieszcza w koszu:)
zaczelam ogladac i kupowac pieluszki jakies 6 miesiecy przed porodem, tuz przed porodem mialam nadzieje a nawet bylam pewna, ze wyprawka gotowa a kolejne zakupy beda gdy coreczka z rozmiaru nb wyrosnie ale po porodzie nie przeszla chec szukania, ogladania i ... kupowania. Kazdy powod byl dobry, a to ze cos wycieka przy udkach, a to ze ktoras ciut przy duza, a to ze teeny fit to ideal a 1 sztuka to za malo, wiec trzeba kolejne 2 dokupic. Teraz miesiac, ba czasem tydzien bez nowej pieluchy to czas stracony a coreczka ma dopiero 20 tygodni i nadal miesci sie w itti bitti w rozmiarze S:)
I ciagle ludze sie, ze mnie jakas sila powstrzyma przed zakupem kolejnej.
Iza, pamiętasz jak wspominałam Tobie o mamie z Fordonu-to ta gwiazdeczka powyżej ;).
Nałóg jak się patrzy-szczególnie pieluszkowy.
przechodzi srednio po 2 latach...! Jutro wystawię moje pieluszki hi hi hi ,może zerkniesz będzie tanio:seesaw:
To jak oferowanie pijakowi flaszki gdy usiłuje znaleźć drogę na spotkanie AA :twisted::mrgreen:
:rzyznaję się, że też popadłam w uzależnienie i też nie mówię mężowi ile wydaję:hide:
przechodzi srednio po 2 latach...! Jutro wystawię moje pieluszki hi hi hi ,może zerkniesz będzie tanio:seesaw:
Miracle, co będziesz sprzedawać? :D
:rzyznaję się, że też popadłam w uzależnienie i też nie mówię mężowi ile wydaję:hide:
Miracle, co będziesz sprzedawać? :D
i ja podłączę się pod pytanie do Miracle ;D
choć zamiast kupować, powinnam zrobić przegląd stosu, bo mi się na mojej małej półce nie mieszczą
Aniamama
18-07-2011, 23:20
Ja dzisiaj póściłam w świat kilka pieluszek od razu jakoś widniej się na półce zrobiło.Ale jaki żal normalnie masakra.
Ja dzisiaj póściłam w świat kilka pieluszek od razu jakoś widniej się na półce zrobiło.Ale jaki żal normalnie masakra.
no właśnie czaiłam się na Twoje BBH. Można powiedzieć, że je nawet sfinansowałam, bo stwierdziłam, że nie doczekam się na nie w kolejce i kupiłam od Marciazone jej IB (a ona z kolei przeznaczyła kasę na BBH:lool:)
no właśnie czaiłam się na Twoje BBH. Można powiedzieć, że je nawet sfinansowałam, bo stwierdziłam, że nie doczekam się na nie w kolejce i kupiłam od Marciazone jej IB (a ona z kolei przeznaczyła kasę na BBH:lool:)
a no wlasnie hhehehehhe
a ja te bbh kiedys sprzedlam ani i teraz do mnie wracaja,to sie nazywa uzaleznienie. :)
bianka2009
18-07-2011, 23:49
Jak ja was dobrze rozumiem ojjj jak dobrze :mrgreen:
Może stworzymy klub anonimowych pieluchomanek :lol:
Wyszedł skrót KAP i skojarzyło mi sie z sikaniem kap kap :duh:
marciasone, i ty tu też! :) Czyli o il dobrze rozumiem to są twoje byłe (i aktualnie znów twoje) BBH?!:shock:
marciasone, i ty tu też! :) Czyli o il dobrze rozumiem to są twoje byłe (i aktualnie znów twoje) BBH?!:shock:
a no tak :)
a no tak :)
No nieeeeeee:lool:To jest dobre :)
bianka2009
19-07-2011, 00:11
a no tak :)
no to nieźle :lool:Jeszcze mi się nie zdarzyło coś takiego.... Gratulacje :)
Blanka_1982
19-07-2011, 00:17
Ja miałam radochę, jak mi młoda wyrosła z noworodkowego rozmiaru i mogłam sprzedać i kupować kolejne. Teraz mam same onesize'y i lipa jest, bo mam ich tyle, ile mi potrzeba, więc zero usprawiedliwienia dla kupowania nowych, a kusi, oj kusi:) Staram się nie wchodzić na bazarek, bo zawsze cos mi wpadnie w oko i....kupuję:hide:
Tak ,to jest nałóg....i dobrze mi z tym:rolleye:
zawsze można powiedzieć, że to swego rodzaju inwestycja :twisted:
Aniamama
19-07-2011, 00:20
pomarańczowa jest nówka kupiona przez chrzestną matkę Zosi a 2 Lki mam od Annya
bianka2009
19-07-2011, 00:23
Bardzo dużo osób mnie nie rozumie i czasem to dziwnie na mnie patrzą że ja tych wielo używam a mi ich szkoda bo nawet nie chcą wiedzieć jak wielo są fajne :roll:
a to wciąga jak cholera: widzę po sobie, ale także po mojej siostrze, która na początku patrzyła na mnie jak na wariatkę, a potem, kiedy już spróbowała na tym co jej pożyczyłam, sama się wciągnęła. Ostatnio cały czas się na nią na bazarku natykałam :)
Ja miałam radochę, jak mi młoda wyrosła z noworodkowego rozmiaru i mogłam sprzedać i kupować kolejne. Teraz mam same onesize'y i lipa jest, bo mam ich tyle, ile mi potrzeba, więc zero usprawiedliwienia dla kupowania nowych, a kusi, oj kusi:)
i dlatego ja kupuję rozmiarowe :)
głownie dlatego, że ładniej na pupie leżą ;)
:lool::lool::lool:
Wariatki :roll:
ja na pieluszki wydalam znacznie wiecej niz na chusty, a chust tez mam sporo:hide:. Ostatnie kupilam chyba w styczniu/lutym i az mi dziwnie, ze juz nie kupuje.
borussia
19-07-2011, 02:21
ja nawet teraz zamiast spać to pieluchy oglądam :hide:
a na wątki o chustach nawet nie wchodzę co by w kolejny nałóg nie popaść choć już mi po głowie MT chodzi:duh:
ja ostatnio przekopałam francuskie strony w poszukiwaniu nowości (które niestety mogę sobie tylko pooglądać - a sporo mają marek). Chusty mnie jakoś nie biorą, ale MT i inne nosidła robione przez nasze forumki owszem. Bardzo chciałabym mieć jakieś doux doux albo coś z wollomollo dla samego posiadania takiego cudeńka :hide:
No dziewczyny uważajcie z tym kupowaniem - to worek bez dna.:lol:
oj wiem coś o tym:duh:
Pieluchujemy się wielo od nardzin synka czyli od 15 mies i na pieluchy wydałam spoooro.
A nie udało mi się spróbować wszystkich pieluch i otulaczy dostępnych na rynku
Od początku notuję każdy wydatek okołopieluchowy(i przychód ze sprzedaży) co do grosza
Na szczęśćie od jakiegoś czasu udało mi się przystopować.
Z chustami również
chociaż nie powiem, pałam pragnieniem zakupem tego i owego
a wiesz, pomysł z notowaniem kosztu zakupów pieluszek jest dobry! Szkoda, że na to nie wpadłam wcześniej:duh: Miałabym jakieś pojęcie ile wydałam!
Edit: a spójrzcie sobie na te pieluszki
http://www.bebezecolo.fr/la-double-min-k/product_info.php/products_id/58
i jeszcze te majtasy z wełny:
http://kozy.foryoubetter.com/
(http://kozy.foryoubetter.com/)
pomarańczowa jest nówka kupiona przez chrzestną matkę Zosi a 2 Lki mam od Annya
boze ale ja juz mam zacmienie,to czemu mi sie ywdawalo ze je tobie sprzedlawalm.:hide::hide:
w kazdym razie jakiejs ani :lool::lool::lool:
No ja ostatnio zakupy w pieluszkarni robiłam o 1.30 albo 2.30 nad ranem, już nie pamiętam....na wielo już wydałam chyba więcej niż wydałabym na pampki przez cały okres pieluchowania a młody ma 1,5 miesiąca..to jest choroba po prostu..no ale jak świetnie ją sobie mozna wytłumaczyć - dla dobra dziecka:duh::duh:.
Bo te pieluszki mają jedną wadę - są za ładne! :mrgreen: Ja się starałam nowych nie kupować, ale na kilka i tak się skusiłam przez tę ich "ładność" :D
Bo te pieluszki mają jedną wadę - są za ładne! :mrgreen: Ja się starałam nowych nie kupować, ale na kilka i tak się skusiłam przez tę ich "ładność" :D
No właśnie! Ja spokojnie mogłabym dalej jechać na prefoldach i flipach, ale.... nie da się! Jedyna opcja, żeby nie kupować to zablokowanie dostępu do netu. A teraz jeszcze odkryłam forum francuskie:hide:
nie wiem ile jeszcze przede mną czekania na maluszka ale na pewno to wciąga, zaglądam na bazarek, zamawiam, wymieniam i już całkiem sporo pieluszek mam:rolleye: no i dwie kółkowe wymarzone:rolleye:
Aniamama
19-07-2011, 23:48
marciasone , spokojnie grunt ze znów będą u ciebie a ze nie dokadnie te twoje co za różnica
marciasone , spokojnie grunt ze znów będą u ciebie a ze nie dokadnie te twoje co za różnica
no roznica żadna to fakt :lool::lool::lool:
Postanowiłam przystopować i dziś na bazarku już nie kupiłam okazyjnego zestawu na noworodka :) Normalnie jestem z siebie dumna :cool:
A małżonek wczoraj zobaczył wiaderko na pieluszki i wyrzuty robił, że po co nam kolejny klamot. Musiałam mu całą teorię wyłożyć ale nie wydawał się przekonany ;) Dobrze, ze nie docieka, co jest już poupychane w tym wiaderku :hide: A w ogóle to przyszły do mnie dwa otulacze tetro, kupione na allegro przez dziecia żadnego nie używane tylko polanolinowane - one są cudne - na zdjęciach wyglądają na takie wielkie, tymczasem są zgrabniutkie i malutkie. Coś czuję, że będą moimi ulubionymi :)
Powiedz mężowi, że wiaderko to podstawa. Z resztą za jakiś czas sam zrozumie (kiedy będzie zmieniał pieluchę i pakował brudną do wiadra:twisted:). I pieluchy też ważne, żeby często zmieniać... Ale najlepiej chyba nie informować małżów o ich ilości i nowościach (ja w każdym razie tak robię :ninja:)
Powiedz mężowi, że wiaderko to podstawa. Z resztą za jakiś czas sam zrozumie (kiedy będzie zmieniał pieluchę i pakował brudną do wiadra:twisted:). I pieluchy też ważne, żeby często zmieniać... Ale najlepiej chyba nie informować małżów o ich ilości i nowościach (ja w każdym razie tak robię :ninja:)
Ja też go nie informuję - w trosce oczywiście o jego zdrowie ;) Ale czasem sam coś wypatrzy - a wiaderko duże to się rzuca w oczy ;)
jadorota
21-07-2011, 16:16
A ja tak po poznańsku staram się walczć z nadmiernym wypływem gotówki ;) No ale jak raz na jakiś czas na bazarek wejdę, to prawie zawsze coś wynajdę... No i ja zawsze tłumaczę M, że to taka lokata kapitłu, bo na bazarku można odsprzedać i część kosztów odzskać. On też Poznaniak :)
Kilerek_81
22-07-2011, 22:53
prawdę powiedziawszy nawet nie myślałam, że pieluszki mogą być aż tak uzależniające. Jeszcze kilka miesięcy temu nawet bym nie pomyślała, że będę ich używać.
a ja w ramach uzależnienia przekopując internet w poszukiwaniu nowości trafiłam na francuski odpowiednik naszego forum, z tą tylko różnicą, że pieluchy są tematem głównym a chusty na drugim miejscu czyli dokładnie odwrotnie niż u nas.
borussia
23-07-2011, 17:59
tak sobie myślałam :hmm: przez kilka ostatnich dni o tym "nałogu" i wymyśliłam teorię skąd to się bierze.
Po pierwsze to wszystko uknuli (ale to słowo dziwnie wygląda) producenci pieluszek :twisted:. Tematem pieluch zajmują się głównie kobiety - przynajmniej jeśli chodzi o ich zakup 8-). A ponieważ większość kobiet jest estetkami więc producenci wypuszczają co jakiś czas nowe, oczywiście prześliczne wzorki no i jak tu nie kupić nowej pieluchy :lol:
Po drugie IMHO wynika to po części z tego że pieluszek wielorazowych nie ma w stacjonarnych sklepach więc gdy się chce obejrzeć i "pomacać" jakąś pieluchę to trzeba ją po prostu kupić
Jednym słowem spisek :twisted:
Ja też zaliczam się do wielopieluchomaniaków:p
Nie potrafię przestać kupować, testować, oglądać, podniecać się. W domu to juz się nie przyznaję,:hide:że znowu nabyłam nową pieluchę:duh: Jedyny ratunek dla mnie jak dziecko mi podrośnie i zacznie siurać do nocnika to wtedy opanuję się. Dobrze,że jest bazarek pieluchowy:lol:
Pozdrawiam wszystkie pielucho-świry:mrgreen:
Kilerek_81
24-07-2011, 22:38
tak sobie myślałam :hmm: przez kilka ostatnich dni o tym "nałogu" i wymyśliłam teorię skąd to się bierze.
Po pierwsze to wszystko uknuli (ale to słowo dziwnie wygląda) producenci pieluszek :twisted:. Tematem pieluch zajmują się głównie kobiety - przynajmniej jeśli chodzi o ich zakup 8-). A ponieważ większość kobiet jest estetkami więc producenci wypuszczają co jakiś czas nowe, oczywiście prześliczne wzorki no i jak tu nie kupić nowej pieluchy :lol:
Po drugie IMHO wynika to po części z tego że pieluszek wielorazowych nie ma w stacjonarnych sklepach więc gdy się chce obejrzeć i "pomacać" jakąś pieluchę to trzeba ją po prostu kupić
chyba coś w tym jest. Zawsze można to sobie wyjaśnić w ten sposób, że to inwestycja po prostu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.