Zobacz pełną wersję : Jak przetransportowac dwojke dzieci. No mam problem
Ide do kolezanki z dwojka.
Kolezanka mieszka blok dalej (ona na 3 pietrze, ja na 2 bez windy)
Opcje sa trzy:
1. Michal na plecach, mala w rozku na rekach
2. Mala w chuscie, Michal na nozkach (bedziemy szli godzine)
3. Mala w chuscie, Michal na plecach w nosidle (mina sasiadow z osiedla bezcenna)
Sklaniam sie ku opcji 3 ale jak wsadzic Michala na plecy majac Ewe z przodu?
Ja bym wybrała opcję 2.
Jesli 3 to nie mam pojęcia. Może najpierw małą w chustę a potem nosidło na plecy.
olusiaso
07-07-2011, 09:51
ja bym wybrała opcje 2 z założeniem że jakby co to go moment na biodrze poniosę
jak już małą masz w chuście, rozkładasz nosidło na kanapie i na nosidle sadzasz Michała. sama siadasz na brzegu, zapinasz pas biodrowy. a potem naramienne. MT lub hybryda byłyby lepsze od nosidła ;)
ale też wybrałabym opcję 2.
dankin-82
07-07-2011, 10:03
młodą po prostu zamotaj, starszak niech idzie na nóżkach
przepraszam ale ja nie lubię jak się komplikuje proste rzeczy ;) macie nieduży dystans do przejścia więc wystarczy wyjśc ciut wcześniej i powoli spacerkiem pokonac tę drogę
Dacie radę, tylko troszkę więcej wiary w dzieciaczka ;)
moje młode odkąd skończyły 18 miesięcy pokonują na nożkach niesamowite dystanse, same z siebie ale my to lubimy łazic godzinami
PodwójnaMama
07-07-2011, 10:04
Wybrałabym opcję 2. Zwłaszcza, ze to niedaleko. Zawsze można przyspieszyć marsz podpuszczając dziecko. Odejść kilka kroków do przodu i zawołać: "Zobacz jakie mrówki!" "O jakie ładny kamyczek!" I nawet nie zauważysz a drogę pokonacie szybko i sprawnie od jednej ciekawostki do drugiej 8)) A w razie konieczności jakoś go kawałeczek poniesiesz.
Na krótkie dystanse najczęściej stosuję - młody w chuście i starszy na biodrze.
Jeśli masz na stanie taki sprzęt, to u nas najszybsza jest taka opcja, że starszy w rowerku do pchania, a młodszy w chuście.
Znacznie przyśpiesza wychodzenie (jest atrakcja) i przejście. Minusem jest protest przed wejściem do domu i noszenie dodatkowego sprzętu.
w sumie odleglosc miedzy blokami to nie problem bo zawsze moge go zapakowac do parasolki ktora stoi na dole
ale problem jest ze on nie zejdzie po schodach
wejsc ok ale zejsc nie! bede musiala go zniesc
da rade na biodrze?
przepraszam ale ja nie lubię jak się komplikuje proste rzeczy ;)
Ola nie komplikuje, tylko Michaś ma kłopoty z chodzeniem. Dobrze pamietam Olu?
dokladnie
Michal chodzi jak roczniak a nie jak dwulatek ;)
Olu, dasz spokojnie radę z młodym na biodrze i małą zamotaną - zejśc po schodach
a może 4 wyjście - koleżanka niech do Was wpadnie , albo niech po Was wpadnie i pomoże w transporcie :)
Tak czy siak dasz radę
dankin-82
07-07-2011, 10:18
dokladnie
Michal chodzi jak roczniak a nie jak dwulatek ;)
przepraszam, nie miałam na myśli nikogo urazic, nie wiedziałam
ja po prostu mam inną perspektywę patrzenia na te sprawy
ale dalej podtrzymuję że młody na nózkach, będziecie mięli przy okazji spacer
ale dalej podtrzymuję że młody na nózkach, będziecie mięli przy okazji spacer
ale co podtrzymujesz, bo nie rozumiem?
chyba rade trzeba znaleźć na te schody, a nie na odległość pomiędzy blokami.
Olu, spróbuj w domu czy dasz rade pójść z Michasiem na biodrze, gdy ewa zamotana.
bede musiala go zniesc
da rade na biodrze?
dasz radę.
mam podobną różnicę wieku, obyłyśmy się bez wózka, więc na spacerach zdarzało się, że kiedy toś była z przodu, jankę musiałam kawałek nieść na biodrze. na schodach też, głównie pod górę ;)
zaraz sie przymierze ;)
kolezanka po nas nie przyjdzie bo ona ma tez dwojke maluchow, w tym strasza jest pol roku mlodsza od Michala :mrgreen:
dankin-82
07-07-2011, 10:24
ale co podtrzymujesz, bo nie rozumiem?
2. Mala w chuscie, Michal na nozkach (bedziemy szli godzine)
edit: Olapio weź tę swoją opiekunkę leniwą i niech Wam po prostu pomoże podejśc do tej koleżanki, nawet gdyby tylko miało do mnie po to przyjśc to bym ją zaangażowała jednak
ok, ugryzłam się w klawiaturę:mrgreen:
bedzie opcja druga
zaraz idziemy
opiekunka juz byla, wzliela kase i poszla ;)
dankin-82
07-07-2011, 10:34
no to miłego spotkanka ;)
I co? Mierzysz? :)
Ja też bym wzięła młodszą w chustę a starszaka na nogach. Ja swoją w awaryjnych sytuacjach to poprostu pod pachą niosę jak przysłowiowy worek kartofli - ile radochy wtedy!!!
Wzięłabym też ze sobą nosidło - na drogę powrotną koleżanka pomoże Ci się z nimi zapakować, bo nie wiem jak u Ciebie ale u mnie zawsze powroty są gorsze bo dziecko zmęczone zabawą i spacerem... i wogóle to nie ma ochoty wracać. No i zobaczysz te bezcenne miny sąsiadów :D
nosidlo to chyba juz sobie w tylek wepchne :mrgreen:
pamietajcie ze mam jeszcze giga torbe dla dwojki dzieci ;)
plan jest taki
zlatujemy ze schodow, maly do spacerowki, pojedziemy jeszcze do osiedlowego sklepu bo w domu nie ma bułki
pozniej Michal na nogach na 3 pietro ;)
spowrotem podobnie tylko bez sklepu :D
trzymajcie kciuki :D
Trzymamy! Najgorsze początki, potem będziesz śmigać!
Lilianna
07-07-2011, 10:58
Ide do kolezanki z dwojka.
Kolezanka mieszka blok dalej (ona na 3 pietrze, ja na 2 bez windy)
Opcje sa trzy:
1. Michal na plecach, mala w rozku na rekach
2. Mala w chuscie, Michal na nozkach (bedziemy szli godzine)
3. Mala w chuscie, Michal na plecach w nosidle (mina sasiadow z osiedla bezcenna)
Sklaniam sie ku opcji 3 ale jak wsadzic Michala na plecy majac Ewe z przodu?
Ja wybieralam zawsze opcje 2
w sprawie opcji 3 zapytaj muche - pamietam jego zdjecie z jedna corka w chuscie z przodu a druga w nosidle na plecach .
Opcja 3 to lekki hardcore. Na krótki dystans da się, sama tak zaniosłam kiedyś prawie 20 kilo dzieci do żłobka (zima, wózek został u Rodziców, J do żłobka, a nie było jeszcze niani). I nie polecam.
Choć z maluszkiem z przodu da się bez problemu wrzucić starsze przez biodro na plecy, to potem noszenie tego jest.. trudne.
A jak jeszcze masz wziąć torbę dzieciową, to już w ogóle odpada.
Ja też optuję za wersją 2. Ewentualnie możesz młodego posadzić na torbie, na biodrze - odciążasz ręce.
A w ogóle, to potem będzie lepiej. U nas b. podobna róznica wieku, też na początku nie wiedziałam, czy w ogóle sobie z nimi poradzę. A tu proszę, mój malutki Kubuś już jest starszy niż Jula była, kiedy się urodził...
to lec i zdaj relacje jak tam
Trzymam kciuki :-) Ja często jeżdże z dwójką, ale mam troche starsze bachorstwo :-) Zazwyczaj młodsze na mnie starsze na nóżkach. Nie chce mi się z wózkiem targać.
bedzie opcja druga
zaraz idziemy
opiekunka juz byla, wzliela kase i poszla ;)
a ksiązke oddała ???
powodzenia w spacerach za róg - ja do dzis wspominam, jak wyjscie do przedszkola w sasiednim budynku zajmowalo mi 30 minut w tym 25 samego przygotowywania sie i wkladania mlodszej do chusty
na biodrze sie nie dalo ale wzielam go pod pache jak worek ;)
gorzej ze Michal odmowil wejscia na 3 pietro i musialam go wniesc, po 2 pietrach nogi sie pode mna ugiely :D
ale nie bylo tak strasznie :mrgreen:
lemniscus
07-07-2011, 15:22
ale nie bylo tak strasznie :mrgreen:
:high::high::high:
Gratki! Najważniejsze, że się udało! Za każdym razem będzie szło spokojniej :)
Mówiłam, że "worek" jest fajny! :D
A pomyśl ile kalorii straciłaś... 2 dzieci na 3 piętro... jak nic wielkie ciacho do kawy się należy :D
no i git , pierwsze koty za płoty :)
a wizyta się udala ?
wizyta bardzo :)
ale transport to i tak bylo nic w porownaniu z tym ze pozniej usypialam Michala na plecach a Ewe na w rozku na rekach :D haha
to teraz możesz udać się na zasłużony odpoczynek :mrgreen:
Ola, zmień tytuł wątku na: Jak przetransportowac dwojke dzieci. No problem
;)
Pierwsze koty za płoty :applause:!
Ale doskonale rozumiem Twe obawy- ja mam za sobą z Duetem opcję: parasolka, a w niej Ala, a Młody w chuście.
U mnie sprawę maszerowania na nóżkach Ali utrudnia fakt, ze moje Dzieci mają swe przyzwyczajenia i fanaberie :roll:...
Pio, by spać i nie marudzić musi mieć w chuście monotonny rytm. Z Alą, przyzwyczajoną do spacerów z milionem obserwacji i debat nad każdą mijaną osobliwością w rodzaju rynny, trudno raczej o takowy.
Czasami myślę sobie po cichu, ze jednak podwójny wózek, któremu się oparłam, nie byłby takim złym rozwiązaniem :oops:...
Gratuluję :-) A swoją drogą. Ciekawe, jak sobie radzą mamy z liczbą dzieci większą niż dwoje. Dla mnie to trochę misja na marsa taka wyprawa z większą gromadką.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.