Zobacz pełną wersję : O chustach - złote myśli mojego małżonka
Pokazuję małżonkowi zdjęcie Katji.
M: Wygląda jak ręcznik z lat 80. Taki ręcznior.
Więc teraz Katja ma ksywę „ręcznior”. Zresztą właśnie zakupiłam, bynajmniej nie w celach łazienkowych :mrgreen:
Pokazuję małżonkowi zdjęcie chusty.
M: Kupujesz?
Ja: Nie. Nie podoba mi się.
M: No to pewnie będzie to jakiś superlimit i za 3 dni będzie warta dwa razy tyle.
Monolog:
Ciekawe, czy jest jakieś czasopismo o chustach. Mogłoby się nazywać „Wrap the World”, a edycja dla zbuntowanych mam „Wrap off”.
Pokazuję małżonkowi nowy wzór chuściany.
M: W Ikei na wyprzedaży tkanin widziałem podobne.
Zaprosić męża na forum. Szkoda, żeby się taki talent marnował :lol::lol::lol:
Celebrianna
04-07-2011, 09:58
Haha... no i ma rację. Mi najbardziej Inka przypomina takie ręczniki, których się wdziało mnóstwo na plażach w FWP :-) Moja mama chyba jeszcze ma podobne :-)
podzielam amparowe zdanie, do nas go i polać mu...:ninja:
podzielam amparowe zdanie, do nas go i polać mu...:ninja:
a no polać bo nie karmi(prawda??)
a no polać bo nie karmi(prawda??)
A widziałaś kiedyś faceta z Karmi? Toż to profanacja podobno :P
No, złotousty Twój Mąż :applause:- dawaj Go na forum :D!
Pokazuję małżonkowi zdjęcie Katji.
M: Wygląda jak ręcznik z lat 80. Taki ręcznior.
Więc teraz Katja ma ksywę „ręcznior”. Zresztą właśnie zakupiłam, bynajmniej nie w celach łazienkowych :mrgreen:
Pokazuję małżonkowi zdjęcie chusty.
M: Kupujesz?
Ja: Nie. Nie podoba mi się.
M: No to pewnie będzie to jakiś superlimit i za 3 dni będzie warta dwa razy tyle.
Monolog:
Ciekawe, czy jest jakieś czasopismo o chustach. Mogłoby się nazywać „Wrap the World”, a edycja dla zbuntowanych mam „Wrap off”.
Pokazuję małżonkowi nowy wzór chuściany.
M: W Ikei na wyprzedaży tkanin widziałem podobne.
Hihi, uśmiałam się :). Rewelacja! Lubię taki humor ;). Mój ma w sumie podobny ;).
opolanka
23-07-2011, 08:58
Małż rewelacja!
Dawaj go tutaj na forum:high:
Mówię ostatnio do mojego M: "chciałabym coś z Tobą przekonsultować". A ten do mnie zupełnie od czapy: "co, chciałaś sobie nową chustę kupić?" ;)
misunderstanding
27-07-2011, 18:16
ma racje, sporo chust przypomina pościel, ręczniki :D
ma racje, sporo chust przypomina pościel, ręczniki :D
No tak, tylko czemu ta pościel taka droga? ;)
Mówię ostatnio do mojego M: "chciałabym coś z Tobą przekonsultować". A ten do mnie zupełnie od czapy: "co, chciałaś sobie nową chustę kupić?" ;)
mój reaguje już tak samo :mrgreen:
mój się cieszy, że nie będzie trzeba kupować zasłonek do domu, bo przecież tyle chust się marnuje w szafie :hide:
efcia1981
28-07-2011, 15:28
to ja i złotą myśl mojego wrzucę.... nasz Synek, 5cio miesięczny nadal dosyć mocno ulewa/chlusta itp, jakoś się z tym godzimy. Ostatnio na głos zastanawiałam się czy 5 miesięczniaka mogę na plecach "w plecaczku" nosić..na to mój mąż...."jak mu się z przodu uleje, to chowasz to w kieszonce.... ale w plecaku to WSZYSTKO na włosach wyląduje" :D święta prawda :)
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
dobre, dobre :applause:
To i ja swojego szanownego małżonka zacytuję.
Pokazuję mu ostatnio filmik instruktażowy z zarzucaniem dziecia w tobołku na plecy.
Małż, wybałuszając oczy: Ani mi się waż takie akrobacje robić, bo po Rutkowskiego zaraz dzwonię!:twisted:"
Marudzę mojemu, że nie mam czasu obiadu zrobić, bo to, tamto, siamto, Kubuś, owamto...
Na co mój niezastąpiony niemąż...
- No, to dajesz Kubie cycka, w szmate, ja śmieci wyniose oi możesz robić obiad :)
Na co zadowolony z siebie poszedł zrobic zakupy na ten obiad :omg:
Marudzę mojemu, że nie mam czasu obiadu zrobić, bo to, tamto, siamto, Kubuś, owamto...
Na co mój niezastąpiony niemąż...
- No, to dajesz Kubie cycka, w szmate, ja śmieci wyniose oi możesz robić obiad :)
Na co zadowolony z siebie poszedł zrobic zakupy na ten obiad :omg:
Jakie to męskie... :roll:
P.s. I tak jestem w szoku, że się inicjatywą zakupową wykazał.
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
ekstra;)
ma chłopak poczucie humoru:thumbs up:
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
:lool:
reginleif
29-05-2012, 10:15
Mój chłop kiedy się polansuje na mieście w dzieciem w chuście - z czego jest baaardzo dumny - każe mi sprawdzać w dziale "Chusty tu i tam" czy go ktoś przypadkiem nie widział. A potem stwierdza ze smutkiem: "chyba jestem niewidzialny" :mrgreen:
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
genialne, genialne :lool::lool::lool::lool:
z tej okazji i ja włączę sobie Gotye
Marudzę mojemu, że nie mam czasu obiadu zrobić, bo to, tamto, siamto,
mój wtedy pyta, "a chusty Ty przypadkiem nie masz,:ninja: pakuj Smoka na klatę i niech Ci pomaga 8-)"
Mój chłop kiedy się polansuje na mieście w dzieciem w chuście - z czego jest baaardzo dumny - każe mi sprawdzać w dziale "Chusty tu i tam" czy go ktoś przypadkiem nie widział. A potem stwierdza ze smutkiem: "chyba jestem niewidzialny" :mrgreen:
A tak, mój tez mnie wysyła, żebym sprawdzała, ale najpierw próbuje ustalić jaka to chusta i ostatnio musiałam mu po kolei pokazywać wszystkie pasiaki w żółto pomarańczowych kolorach:P
A ostatnio powiedział - no i mijałem taką panią w chuście, miałem OS Mystic na sobie, to wstydu nie było co nie?:mrgreen:
:thumbs up:macie fajnych mężów :D
ja też mam fajnego. Uwielbiam Jego pomysły.
hahaha.... spłakałam sie prawie ze śmiechu
:mrgreen:
hahaha aż z tego smiechu przypommniało mi się...może nie na temat chust, ale jak w ciązy chodziłam...hahaha....kiedyś pochlapałam się wodą jakoś na wysokości pępka, na co mój moż nagle z przerażeniem w oczach, cały blady, pyta czy mi przez pępek przecieka:duh::mrgreen::hide:
myslałam, ze pade ze smiechu,
po chwili zrozumiał jaka głupote wlonąl i się zreflektował;)
mężczyźni jednak "mają";)
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
Uśmiałam się :))))))
:bliss: boski wątek. Mężu też się uśmiał od ucha do ucha :D
modrooczka
11-06-2012, 23:00
Mój mąż inaczej niż "tałes" się o dzikiej orchidei Girasola nie wyrażał. Bardzo mu się zresztą podobała :)
wildhoney
12-06-2012, 10:32
Ja dziś o rs zrobionym z holundera usłyszałam: cóż to dziecko w worek po kartoflach ubierasz, nie masz ładniejszych chust?
no, chciałabym mieć worek po kartoflach zrobiony z didka:D
ślimaczuś
12-06-2012, 10:45
dobre, fajnych macie mężów :)
asioczka
12-06-2012, 10:53
Mój chłop kiedy się polansuje na mieście w dzieciem w chuście - z czego jest baaardzo dumny - każe mi sprawdzać w dziale "Chusty tu i tam" czy go ktoś przypadkiem nie widział. A potem stwierdza ze smutkiem: "chyba jestem niewidzialny" :mrgreen:
moze puszczaj info na forum : (wypytaj najpierw o trase spaceru), a potem UWAGA WYCHODZI i niech sie ktoras forumka na niego natknie i potem napisze ;) sie chlop ucieszy ;)
watek ekstra, usmialam sie :D
Teraz maglujemy Wiosnę na ulicy Czereśniowej.
M: Podoba Ci się?
Ja: No, ok...
M: To chyba do końca nie obejrzałaś. Tam jest WISIADŁO!
Ja: No jest, ale jest też dziecko u mamy na plecach.
M: Co to za plecak... Wygląda jak spadochron z lat 20, tylko zamiast wsadu spadochronowego jest dziecko.
Anyway, zachęcam do lektury (choć lekturą trudno to nazwać). Fajne to :-)
:) uśmiałam się z tego wątku
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
genialne :D bym reputnęła Cię za to ale już nie mogę...
Mój chłop kiedy się polansuje na mieście w dzieciem w chuście - z czego jest baaardzo dumny - każe mi sprawdzać w dziale "Chusty tu i tam" czy go ktoś przypadkiem nie widział. A potem stwierdza ze smutkiem: "chyba jestem niewidzialny" :mrgreen:
Heh :p Mój za to ma wtedy genialne powodzenie i ciągle go jakieś baby zaczepiają ;)
poprosiłam mojego ślubnego niechustowego by zrobił mi fotke z małym w chuście bo chce pokazać znajomej na forum wiązanie kangura by zobaczyła czy jest ok.
Zrobił. Załamałam ręce, fota zrobiona jakoś od dołu, tak że wyglądałam jakbym była jakaś wielka i niewymiarowa. Więc dawaj na męża że nie umie robić zdjęć, bo robi tak że wyglądam jak wyjdź stąd, a on że sama takie chciałam.
ja: na tej focie widać tylko pupkę Darka i supeł pod nią:mad:.
on:no tak, sama mówiłaś że chcesz mieć zdjęcie wiązania.
ja: właśnie a tu nic nie widać.
on: przecież masz dokładnie widoczny ten supeł, o co ci chodzi?Miało być wiązanie i jest. Sama chciałaś.
Dla niego wiązanie to wiązanie czyli supełek :duh:.
sensibileanima
13-08-2012, 10:47
uśmiałam się przednio :lool::lool::lool::lool:
przy okazji reputnęłam niektóre :mrgreen:
ASTRELIA
13-08-2012, 11:05
macie fajnych mężów Uśmiałam się do łez :applause:
Mój chłop kiedy się polansuje na mieście w dzieciem w chuście - z czego jest baaardzo dumny - każe mi sprawdzać w dziale "Chusty tu i tam" czy go ktoś przypadkiem nie widział. A potem stwierdza ze smutkiem: "chyba jestem niewidzialny" :mrgreen:
a o tym mojemu mężowi to chyba nie powiem bo od razu tez będzie chciał być sławny ;)
Markiza de Merteuil
13-08-2012, 11:28
a mój stary chustoforum na dzielnicy propaguje. Z dumą po każdym spacerze chwali się, że jakąś młodą matkę co go o chustę pytała do nas odsyła. :applause: taki to mój chustostary :heart:
Sprzed chwili...
Siedzę sobie przy kompie, a mąż w drugim pokoju zajmuje się dziećmi.... Myśli, że siedzę na forum i ryczy "Chodź tu, CO ROBISZ???"
Ja: Chustę wystawiam na sprzedaż.
Mąż: Aaaaa to nie przeszkadzaj sobie kochanie:)
wildhoney
09-09-2012, 19:11
Może nie złota myśl, ale... ostatnio przyjechali do nas teściowie [mnie akurat nie było w domu], mąż chciał zrobić "ładnie" i położył Morysia na ławie :duh: Jak to zobaczyłam, to omal nie padłam na zawał :roll: a on na to: ale o co chodzi? ja na to: ale o przecież chusta jest, nie obrus, a on na to: no ładne było.
:szok:
wildhoney
10-09-2012, 09:29
Usprawiedliwiał się, że Moryś krótki, to nie podejrzewał, że to może być chusta, bo przecież inne są długie... a teściowa komplementowała "bieżnik" i pytała się, czy to z ikei :confused:
Usprawiedliwiał się, że Moryś krótki, to nie podejrzewał, że to może być chusta, bo przecież inne są długie... a teściowa komplementowała "bieżnik" i pytała się, czy to z ikei :confused:
dobre:lol:
wildhoney
10-09-2012, 09:57
No co, frędzelki są? Są. No to na bank to jest obrus ;-)
Georgina
10-09-2012, 23:27
:mrgreen:
Usprawiedliwiał się, że Moryś krótki, to nie podejrzewał, że to może być chusta, bo przecież inne są długie... a teściowa komplementowała "bieżnik" i pytała się, czy to z ikei
No co, frędzelki są? Są. No to na bank to jest obrus ;-)
:mrgreen: dobre, z tymi frędzelkami:thumbs up:
Moja teściowa, kiedy zobaczyła opuncję meksykańską (prezent na 1 urodziny mojej córeczki przyniesiony przez moją mamę) stwierdziła, że ładną kapę na łóżko mamy.
Poprosiłam kiedyś teściową żeby mi przywiozła do szpitala już wcześniej przygotowaną torbę gdzie były rzeczy moje, małej i natkowe jaskółki. Torbę mi przyniosła, ale pustą i jak się spytałam co z zawartością, to ona odpowiedziała że te rzeczy i pościel wypakowała i zostawiła w domu, bo przecież chciałam torbę :lol: Jej toku myślenia nigdy nie zrozumiem :rolleye: Ale widzicie jaką mam fajną pościel ;)
To tak odnośnie teściowych
usmialam sie :lol:
fajny watek:thumbs up:
o fajny wątek ! szkoda żer mój n
sypie tekstami.:D
Pewnego razu wróciłam z Famigi i mówię: "Dziewczyny na spotkaniu mi powiedziały, że powinnam pójść na lekcję z doradcą chustowym". Mój mąż na to: "Taa... Pewnie mają w Famidze darmową kawę za to, że tak mówią". :ninja:
pociulka
24-10-2012, 20:40
włączam sobie płytę gotye po raz 1584
przychodzi mój mąż i ciska mi chustę pod nogi
ja: co robisz?!
m: puszczam pawia, bo już słuchać tego nie mogę
no fakt - pawiami rzucił :mrgreen:
dovre,dawno się tak nie uśmiałam :)
dziś złota myśl niezwiązana ze szmatami
kurtyna
młoda szaleje, ja marudzę, że pora się myć itd itp
ja do małża: wszystkim matkom powinni dawać order... sama nie wiem, jaki...
małż: jak to jaki? order od-rodzenia
kurtyna
Poprosiłam kiedyś teściową żeby mi przywiozła do szpitala już wcześniej przygotowaną torbę gdzie były rzeczy moje, małej i natkowe jaskółki. Torbę mi przyniosła, ale pustą i jak się spytałam co z zawartością, to ona odpowiedziała że te rzeczy i pościel wypakowała i zostawiła w domu, bo przecież chciałam torbę :lol: Jej toku myślenia nigdy nie zrozumiem :rolleye: Ale widzicie jaką mam fajną pościel ;)
To tak odnośnie teściowych
Może nie złota myśl, ale... ostatnio przyjechali do nas teściowie [mnie akurat nie było w domu], mąż chciał zrobić "ładnie" i położył Morysia na ławie :duh: Jak to zobaczyłam, to omal nie padłam na zawał :roll: a on na to: ale o co chodzi? ja na to: ale o przecież chusta jest, nie obrus, a on na to: no ładne było.
:szok:
Sprzed chwili...
Siedzę sobie przy kompie, a mąż w drugim pokoju zajmuje się dziećmi.... Myśli, że siedzę na forum i ryczy "Chodź tu, CO ROBISZ???"
Ja: Chustę wystawiam na sprzedaż.
Mąż: Aaaaa to nie przeszkadzaj sobie kochanie:)
:lool::lool::lool::lool:
dziś złota myśl niezwiązana ze szmatami
kurtyna
młoda szaleje, ja marudzę, że pora się myć itd itp
ja do małża: wszystkim matkom powinni dawać order... sama nie wiem, jaki...
małż: jak to jaki? order od-rodzenia
kurtyna
:D
order od-rodzenia:lool:
brawo, sheep'owy mężu!
order od-rodzenia!!!!
to jest to :applause::applause::applause:
Dita - boskie :rolleye::rolleye::rolleye: pościel !!!
Ja bym rozumiała, że chłop takie coś zrobił, ale kobieta?!
ot moja teściowa ;)
ale jako, że wątek o mężach, jak jechaliśmy do teściów, mąż do mnie "tylko nie zapomnij wziąć chusty. Na pewno pójdziecie na spacer, to niech moja mama zobaczy jaki Ty użytek robisz z pościeli" ;)
Kupiłam chustę na forum.
Dzisiaj sobie przypomniałam: "O nie! Przecież ja jej (forumce, od której kupiłam) nie napisałam, że Didymosek już przyszedł i że jestem z niego zadowolona!"
Mąż na to: "Nie zapomnij napisać, że o nią pytał i że tęskni, żeby jej przykro nie było."
dziś złota myśl niezwiązana ze szmatami
kurtyna
młoda szaleje, ja marudzę, że pora się myć itd itp
ja do małża: wszystkim matkom powinni dawać order... sama nie wiem, jaki...
małż: jak to jaki? order od-rodzenia
kurtyna
z dumą bym taki nosiła :) szczególnie dziś..
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.