PDA

Zobacz pełną wersję : straszenie Panem Zawitkowskim:)



Lamia
23-06-2011, 02:49
Chciałam się z Wami podzielić moim dzisiejszym, podnoszącym adrenaline doświadczeniem... Otóż na placu zabaw "zaatakowała mnie" pewna "mamusia" (ok. 40), kwitując, że moje dziecko będzie miało po chuście krzywy kręgosłup. Stwierdziła, że pracuje za granicą w szpitalu i ma wiedzę większą niż w Polsce!:) Odparłam grzecznie, że mam inne zdanie na ten temat i zaczynałam się oddalać, a ta za mną... i nawija mi, że może bym poczytała Pana Zawitkowskiego, bo on madre rzeczy na ten temat pisze. Z tgo, co wiem, to on reklamuje właśnie chusty (choć fakt każe w nich nie wiecej niż 40 min nosić), kiedyś czytałam go coś tam, ale wkurzały mnie reklamy huggiesów i johnsona...
Tez tak Was czasem atakuja bezpośrednimi uwagami? Bo chyba Zawitkowskim Was nie strasza?:) Pozdrawiam

scarlet
23-06-2011, 08:22
Mi wmawiano, że dziecko mi się dusi :omg: i że na pewno małej jest niewygodnie... normalka, ważne, że są też pozytywne reakcje :)

s0nata
23-06-2011, 08:28
mnie na razie się nie zdarzyło tak na ulicy, najwyżej pytanie z umiechem czy w wózeczku nie wygodniej. Za to sąsiadka pielęgniarka stwierdziła, ze popsuję sobie kręgosłup, a dziecko i tak mi nie podziękuje, ze było noszone :mrgreen:

mandra
23-06-2011, 10:53
mnie sie już 2 razy zdarzyło, że panie troskliwie sprawdzały, czy małej chusta się w nóżki nie za bardzo wciska.
natomiast co do Pawła Zawitkowskiego, to byłyśmy u niego na konsultacji właśnie w chuście... wypytał, co to za chusta, bo nie zna i nie skomentował ani słowem noszenia, wiązania, etc... generalnie bardzo miły człowiek, nie wiem, kogo ma przestraszyć ;)

czuppi
23-06-2011, 11:15
starsze panie są najgorsze, dziwne bo one powinny mieć jakieś pojęcie o tym jak się kiedyś dzieci nosiło ( oczywiście nie chodzi mi o tą 40-letnią kobietę :mrgreen:) Mnie nie dawno zaatakowała taka starsza pani twierdząc, że jest ze służby zdrowia. Niby miła,ale natarczywa, sprawdzała nóżki i strasznie chciała mi pomóc jak wpakowałam Miłka na plecy, bo przecież będę go do przodu przekładać :omg:z pleców na przód :duh: trochę mi podniosła ciśnienie, że w wózeczku lepiej, do nóżek krew nie dochodzi i coś tam jeszcze. Starałam się tłumaczyć, ale jak następnym razem będę w gorszym nastroju, to nie będę dyskutować na ten temat:evil:
Nie wspomnę,że jak ktoś cię rozprasza jak wiążesz na plecach to nie jest to najłatwiejsze.

Winoroslinka
23-06-2011, 11:47
mi sie aż takie "natręctwo" nie zdarzylo ale znajac siebie jakby na mnie trafilo to bym grzecznie ale bardzo stanowczo powiedziala zeby ta pani dala mi spokój i nie zycze sobie komentarzy

pania
23-06-2011, 11:52
Zawitkowski zdaje sie pisze tylko tyle, zeby w pierwszych trzech miesiacach nie nosic w pionie, pewnie ma na mysli fakt, ze ludzie czesto wiaza sobie chusty jak chca, albo nosza w nosidlach-wisiadlach

kapyl
23-06-2011, 12:21
Hmm a wiecie, że ostatnio na forum gazetowym "Pielęgnacja dziecka" (mogłam tytuł pomylić) pan Zawitkowski wzbudził powszechne oburzenie? Otóż jakaś mama zapytała go jakie nosidło może kupić dla bodaj trzymiesięcznego dziecka, a pan powiedział, oczywiście, że nosideł nie poleca, ale każdy sam wychowuje swoje dziecko jak uważa i że jeżeli już jakieś nosidło mama chce kupić, to takie z dwoma B w nazwie. No i rozpętała się mała burza... A generalnie z tego co widziałam to kilka lat temu p.Zawitkowski używał głównie chusty kółkowej.
4 miesiące temu w Empiku wpadła mi w ręce książka autorstwa zbiorowego i rozdział w niej ma też on. Jest kilka słów o noszeniu w chuście i na zdjęciu Pan Paweł prezentuje się z ładnie zawiązanej kieszonce :)

Lamia
23-06-2011, 13:02
no ja właśnie tez go widziałam kiedyś na okłądkach w kółkowych Bebelulu. Ale widziłam tez na you tubie filmik, gdzie krytykował nosidła-wisiadła, ale tez jedno, które wyglądało prawie jak Bondolino...

a w ogóle to się nie postarał, bo zadnych argumentów, aby przestrzec przed wisiadłkami nie było...:(

mama lucki
14-07-2011, 13:32
Zawitkowski polecał, ale lulu dla dzieci bez problemów bioderkowych i na krótko, więc pani chyba nie wiedziała co mówi ;)

Mumsi
15-07-2011, 22:25
Podziwiam Cię za spokój ducha. Ja na szczęście spotkałam się do tej pory tylko z pozytywnymi opiniami, ale świeżyna jeszcze jestem ;)

roneczka
15-07-2011, 22:55
Ja przez te tezę o nie pionizowaniu do 4 miesiąca straciłam fajny "kawałek" noszenia, bo mąż na e-dziecku wyczytał, że pan Zawitkowski jest na nie i nie wyrażał zgody na noszenie Borysa w pionie :-(

claribell
18-07-2011, 01:37
Kiedyś Zawitkowski był faktycznie zagorzałym przeciwnikiem pionizowania dziecka do chyba 4. miesiąca życia. Teraz się "zliberalizował" i w nowej książce "pozwala" na noszenie tak małych dzieci w pionie w chuście, wyraźnie zaznaczając, żeby nie przeginać.
Ale pewnie ten wcześniejszy całkowity zakaz pionizacji jeszcze długo będzie pokutował w świadomości tych, co gdzieś tam, coś tam, kiedyś tam usłyszeli.

Fusia
18-07-2011, 02:03
mnie ostatnio napadła kobita szarpała za chuste ze wypadnie mi z niej dzecko ze mu nuzki obumrą bo krew nie dochodzi-tym szarpaniem mnie wkurzyla okrutnie wiec powiedzałam zimno-jak by powiało chłodem tal jak zimno to powiedzałam to byśmy wszystkie zamarzły ze to moja sprawa a pozatym lekaże polecają chusty odwróciłam sie i poszłam w swoją strone!a ze na naszej wsi to sie wszyscy znają to babsko poleciało do mojem mamy naskarżyć ze dzecko meze:omg::duh:

gingerr
18-07-2011, 07:56
natomiast co do Pawła Zawitkowskiego, to byłyśmy u niego na konsultacji właśnie w chuście... wypytał, co to za chusta, bo nie zna i nie skomentował ani słowem noszenia, wiązania, etc... generalnie bardzo miły człowiek, nie wiem, kogo ma przestraszyć ;)

OT... Mandra, witaj wśród sekciar! ;-)

(tak, to ja, ta sama gingerr)

A w temacie, jak już napisałyście, pan Zawitkowski modyfikuje swoje poglądy z czasem. Ale jak już coś znajdzie się na YouTube czy gazecie, to potem nikt nie sprawdza kiedy materiał nakręcono i jakie są bieżące poglądy na sprawę danego eksperta.

[i jeszcze edit, bo zapomniałam, ten wiek ;-) ] ja też jestem mamusią, co ma 40 lat :-) więc pozwolę sobie napisać: to nie wiek, to spojrzenie na świat, podejście do życia czy macierzyństwa. Znam osoby w moim wieku, ale również dziewczyny ok. 20 lat, które mają podobne poglądy na temat np. noszenia dziecka, jak mamusia spotkana przez autorkę wątku... Zatem niech każdy robi to, co uważa za słuszne, czy ma lat 20, 40, 60, 80, czy 100! :-)

Lamia
19-07-2011, 01:32
Hej, nie mam nic przeciwko 40stkom:) mam nadzieję, że nie poczułaś się urażona...;) tak tylko dla opisu napisałam ten wiek. I oczywiście zgadzam się, ze jak ktoś chce być zamknięty na niektóre poglądy to będzie i w 20 i w 60lat

klusiecka
24-07-2011, 11:05
OT bardzo nie lubie osób co pracują za granicą i dlatego sa mądrzejsze, ładniejsze, bogatsze i fajniejsze. Panie bardzo wyraźnie nie zaznaczyła, ze pracuje w szpitalu za granica, ale nie powiedziała jako kto! lekarz, pielegniarka, rehablitant czy salowa albo ksiegowa.
a pan Zawitkowski obecnie nie uznaje chust za szkodliwe.

tetani
24-07-2011, 13:02
ani za która granicą :poke:

yvona
25-07-2011, 03:36
Kurcze, w Pl tacy wscibscy ludzie sa? Juz odwyklam.....
Na szczescie do mnie nigdy nie byli zbyt smiali, bo mam ponoc spojrzenie, ktore zabija :D :D :D
wiec jest rispekt :P

Kefka
01-08-2011, 23:14
Ja swego czasu oglądałam Zawitkowskiego w ddtvn i on polecał chusty (nie pamiętam, aby ograniczał czas do 40 minut) więc po pierwsze chyba bym jednak się pokłóciła a po drugie to zdecydowanie bym kazała jej odejść bo to moje dziecko i robię to co dla niego najlepsze...

Ja miałam tylko raz sytuacje, że mi baba zaczęła dotykać dziecko (śpiące!!) w chuście, że mu krew nie dochodzi więc poprosiłam ją aby zajęła się swoimi sprawami a nie wtykaniem nosa w nie swoje sprawy. Za to położna środowiskowa jak zrobiła mi nalot i zastała nas zachustowanych to spytała mnie o certyfikat noszenia :duh: więc ją zapytałam czy sądzi, że Afrykanki posiadają takowe certyfikaty...

Lamia
02-08-2011, 02:50
DOBRE Z TYM CERTYFIKATEM:)

yvona
02-08-2011, 04:11
a co z certyfikatem rodzicielskim? ;)

olcia
02-08-2011, 15:17
też byłam swego czasu u pana Zawitkowskiego na konsultacji
też byłam w chuście
jak mnie zobaczył, to się ucieszył, że kolejna chustomama przyszła :)

pania
02-08-2011, 15:32
nas nad morzem jeden pan od bryczki z konikami wypytywal o chuste, bo jego zdaniem, to na bank nozkom krew nie dochodzi. Ja sie takim ludziom nie dziwie, bo sama kiedys tak myslalam. Do dzis nie wiaze plecaka na dlugo, bo wydaje mi sie, ze tak sie moze dziac. Nic mnie nie przekonuje, ze nie;)
a plecak wiaze dobrze.
Ja w takich razach tlumacze spokojnie co i jak i ludzie sluchaja i tez sie ucza czegos, najczesciej rozumieja i jest ok.
Jak mnie by ktos szarpal za chuste, to reka noga mozg na scianie, nienawidze jak ktos moja prywatna przestrzen zaburza.