Zobacz pełną wersję : Wiewcie co piszą w gazetach na temat EC?
margeritta
18-06-2011, 21:52
Wpadła mi wczoraj w ręce gazetka dla rodziców "Twoje dziecko" podtytuł Ekspert wśród pism dla rodziców :-D
Pomijam, że na każdej stronie mnóstwo bzdur, sponsorowanych artykułów i reklam.
Ale jeden artykuł zasługuje na uwagę :-)
temat: Letnie pożegnanie z... pieluchą.
cytuję:
"Kiedy jest dobry czas?
Większość dzieci zaczyna korzystać z nocnika w połowie trzeciego roku życia, dziewczynki z reguły wcześniej niż chłopcy. To czas, gdy maluch naturalnie dojrzewa do pożegnania z pieluchą. Kontrolowanie swojej fizjologii nie jest łatwe dla dwulatka - malec musi zauważyć, że chce siusiu, przypomnieć sobie, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać), i wiedzieć, że musi szybko biec do nocnika. Wieści o niemowlakach świadomie siusiających do nocnika włóż między bajki. Zwykle to przypadek okupiony przez malca długim siedzeniem na nocniku."
nie wiem czy się z tego śmiać czy raczej płakać
przykre że producenci pieluch tak manipulują rodzicami :-(
Wpadła mi wczoraj w ręce gazetka dla rodziców "Twoje dziecko" podtytuł Ekspert wśród pism dla rodziców :-D
Pomijam, że na każdej stronie mnóstwo bzdur, sponsorowanych artykułów i reklam.
Ale jeden artykuł zasługuje na uwagę :-)
temat: Letnie pożegnanie z... pieluchą.
cytuję:
"Kiedy jest dobry czas?
Większość dzieci zaczyna korzystać z nocnika w połowie trzeciego roku życia, dziewczynki z reguły wcześniej niż chłopcy. To czas, gdy maluch naturalnie dojrzewa do pożegnania z pieluchą. Kontrolowanie swojej fizjologii nie jest łatwe dla dwulatka - malec musi zauważyć, że chce siusiu, przypomnieć sobie, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać), i wiedzieć, że musi szybko biec do nocnika. Wieści o niemowlakach świadomie siusiających do nocnika włóż między bajki. Zwykle to przypadek okupiony przez malca długim siedzeniem na nocniku."
nie wiem czy się z tego śmiać czy raczej płakać
przykre że producenci pieluch tak manipulują rodzicami :-(
hmmm naprawde uwazasz, ze niemowle EC SWIADOMIE zalatwia sie do nocnika? W EC to nie o swiadomosc chyba chodzi tylko o komunikacje matki z dzieckiem i rozpoznawanie przez matke potrzeb dziecka - rowniez tej fizjologicznej, albo ja zle rozumiem EC.
zrestza poczuyaj na dzikiedzieci.pl
panthera
18-06-2011, 22:08
no nie byli by sobą przecież,
tylko jak to się ma do faktu ze do przedszkoli przyjmują dzieci od 2,5 lub nawet i dwóch lat już odpieluchowane i takich dzieci cale grupy więc trudno mówić o ewenementach czy pojedynczych przypadkach.
co do niemowlaków, cóż producenci nawet nie dopuszczają myśli o EC, bo to byłyby dla nich ogromne straty, wyobraźcie sobie ze nagle większość rodziców odpieluchowuje dzieci w pierwszym, lub nawet na początku drugiego roku życia, to prawie 2 lata bez pieluch (wg tego co oni napisali) ! no grube miliony.
a co do świadomości niemowlaka - ja się tu nie będę kłócić co one robią świadomie co nie, bo dzieci często nas zadziwiają i są świadome wielu rzeczy czasem o wiele wcześniej niz nam się wydaje.
pewność mogę mieć co do mojego dziecka - które pod konie 1 roku życia świadomie pokazywało ze robi kupkę (i wołał) - co niestety nie oznaczało ze pozwoli sie posadzić na nocnik.
moge tez stwierdzić ze świadomie wołał mnie, tate i jeść mając skończone 6 mies. (wolał wcześniej, ale nie pokazywał na mnie tate i butlę) więc z ta świadomością to nie wiem, chyba nie mamy odpowiednich narzędzi żeby ją mierzyć.
margeritta
18-06-2011, 23:27
dubel, przepraszam ale w dziwnym miejscu się odpowiedź zapisała
margeritta
19-06-2011, 01:26
hmmm naprawde uwazasz, ze niemowle EC SWIADOMIE zalatwia sie do nocnika? W EC to nie o swiadomosc chyba chodzi tylko o komunikacje matki z dzieckiem i rozpoznawanie przez matke potrzeb dziecka - rowniez tej fizjologicznej, albo ja zle rozumiem EC.
zrestza poczuyaj na dzikiedzieci.pl
wiem doskonale o co chodzi w EC i zapewniam Cię że moje dziecko od 8 miesiąca życia załatwia swoje potrzeby świadomie, ale nie po to założyłam ten wątek więc nie będę dyskutować:-)
Przecież to co piszą to prawda.
Absolutnie nie mam nic do stosujących EC ale ze świadomym załatwianiem potrzeb fizjologicznych przez dziecko to nie ma wiele wspólnego.
Nie doszukiwałabym się wszędzie teorii spiskowych. Zresztę EC to bardziej świadomość rodzica niż dziecka. A to że do 1,5 roku minimum nie ma szans na samodzielność w tej kwestii to pogląd większości psychologów (Eichelberger dużo o tym pisał) nie tylko producentów pieluszek.
dziecka. A to że do 1,5 roku minimum nie ma szans na samodzielność w tej kwestii to pogląd większości psychologów (Eichelberger dużo o tym pisał) nie tylko producentów pieluszek.
Ja jednak wyczuwam różnicę między 1,5 minimum a " w trzecim roku życia" . Nie mam wiedzy w tym temacie na bank, bo to tylko podyplomówka była, ale pan Freud twierdził ,że długie karmienie piersią może zatrzymać dziecko w fazie oralnej( słowa prowadzącej) powodując zaburzenia na tym tle w dorosłości. Z psychologią jest taki urok, że zawsze się znajdzie inny specjalista który twierdzi inaczej
margeritta
19-06-2011, 11:54
no nie wiem, psychologia mnie nie do końca przekonuje, ale załóżmy że macie rację i moje dziecko jest wyjątkiem od reguły
to wytłumaczcie mi w takim razie jak nazwiecie sytuację w której 11 miesięczne dziecko śpi już zupełnie bez pieluszki, budzi się w nocy i woła siusiu, co jak nie świadomość hipnoza?
panthera OT odnośnie wołania mama i tata w tym samym numerze owej gazety kolejna mądra rada:
"Mówi ma-ma. I to już... w połowie pierwszego roku! Ale spokojnie, na razie nie jest to prawdziwe mówienie ze zrozumieniem. W taki sposób maluch gaworzy. Nie tworzy jeszcze wyrazów, ale bawi się dzwiękami i powtarza sekwencje sylab - właśnie dlatego od czasu do czasu możesz usłyszeć z jego ust takie fałszywe "mama". Dopiero około 12 miesiąca życia maluchy ograniczają się do dzwięków mowy ojczystej, ponieważ tylko takie słyszą wokół siebie."
u nas było podobnie jak u Was, ewidentnie tata to był tata a mama to mama
w tej gazecie prawie na każdej stronie są takie wspaniałe mądrości, a już najbardziej mnie wkurza to wszechobecne promowanie mleka modyfikowanego, ale ja chyba jestem przewrażliwiona :-)
bianka2009
19-06-2011, 12:12
Wpadła mi wczoraj w ręce gazetka dla rodziców "Twoje dziecko" podtytuł Ekspert wśród pism dla rodziców :-D
Pomijam, że na każdej stronie mnóstwo bzdur, sponsorowanych artykułów i reklam.
Ale jeden artykuł zasługuje na uwagę :-)
temat: Letnie pożegnanie z... pieluchą.
cytuję:
"Kiedy jest dobry czas?
Większość dzieci zaczyna korzystać z nocnika w połowie trzeciego roku życia, dziewczynki z reguły wcześniej niż chłopcy. To czas, gdy maluch naturalnie dojrzewa do pożegnania z pieluchą. Kontrolowanie swojej fizjologii nie jest łatwe dla dwulatka - malec musi zauważyć, że chce siusiu, przypomnieć sobie, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać), i wiedzieć, że musi szybko biec do nocnika. Wieści o niemowlakach świadomie siusiających do nocnika włóż między bajki. Zwykle to przypadek okupiony przez malca długim siedzeniem na nocniku."
nie wiem czy się z tego śmiać czy raczej płakać
przykre że producenci pieluch tak manipulują rodzicami :-(
Nie czytam tego typu gazet gdzie przy artykule o odparzeniach są reklamy kremów na pupe. To mydlenie oczu. Zawierzam własnej intuicji i jeszcze się nie zawiodłam. Jeśli chodzi o fragment artykułu to aż mi ciarki przeszły. Jak można takie głupoty pisać bez żadnej konsekwencji. Matki to czytają i na pampersach do 3 roku życia jadą a firmy zacierają rączki ehhh.
Moje dziecię jak miało rok już samo wołało na nocnik. W wieku 1,5 roku wszystkie kupki lądowały w nocniku. Z siku było różnie ale już w wieku 2 lat nie było problemów. Jedynie w nocy pielucha. Świadomość dziecka do korzystania z nocnika każdy rodzic może w dziecku zbudować sam ale jak czyta że dopiero w wieku 3 lat ma się za to zabrać to aż żal czytać...
margeritta
19-06-2011, 14:44
Nie czytam tego typu gazet gdzie przy artykule o odparzeniach są reklamy kremów na pupe. To mydlenie oczu. Zawierzam własnej intuicji i jeszcze się nie zawiodłam. Jeśli chodzi o fragment artykułu to aż mi ciarki przeszły. Jak można takie głupoty pisać bez żadnej konsekwencji. Matki to czytają i na pampersach do 3 roku życia jadą a firmy zacierają rączki ehhh.
Moje dziecię jak miało rok już samo wołało na nocnik. W wieku 1,5 roku wszystkie kupki lądowały w nocniku. Z siku było różnie ale już w wieku 2 lat nie było problemów. Jedynie w nocy pielucha. Świadomość dziecka do korzystania z nocnika każdy rodzic może w dziecku zbudować sam ale jak czyta że dopiero w wieku 3 lat ma się za to zabrać to aż żal czytać...
no właśnie straszne jest to że wiele mam to czyta i ślepo wierzy, a w tej gazecie naprawdę na każdej stronie takie mądre rady i przy nich reklam mnóstwo...
Mayka1981
19-06-2011, 15:30
moja ma 9 i pieluchy w zasadzie nie potrzebuje ;) nocki od dawna suche... a jak słyszałam że ciotka mojego męża odpieluchowała syna w tym wieku to robiłam takie oczy :omg: ale NA PEWNO ani moja córka ani ten kuzyn nie był przetrzymywany na nocniku!
teorii spiskowych też jednak bym się nie doszukiwała - ot niewiedza - albo ignorancja...
Moje dziecię jak miało rok już samo wołało na nocnik. W wieku 1,5 roku wszystkie kupki lądowały w nocniku. Z siku było różnie ale już w wieku 2 lat nie było problemów. Jedynie w nocy pielucha. Świadomość dziecka do korzystania z nocnika każdy rodzic może w dziecku zbudować sam ale jak czyta że dopiero w wieku 3 lat ma się za to zabrać to aż żal czytać...
Wiesz, ja nie czytałam i nie czytam, ale świadomości nie zbudowałam... Gratuluję, ze kupki ląduja w nocniku i.t.d. :hide: Normalnie wstyd mi za siebie...:hide:
margeritta
19-06-2011, 15:51
moja ma 9 i pieluchy w zasadzie nie potrzebuje ;) nocki od dawna suche... a jak słyszałam że ciotka mojego męża odpieluchowała syna w tym wieku to robiłam takie oczy :omg: ale NA PEWNO ani moja córka ani ten kuzyn nie był przetrzymywany na nocniku!
teorii spiskowych też jednak bym się nie doszukiwała - ot niewiedza - albo ignorancja...
:applause: dla córci, u nas też tak było, a skoro jest nas więcej to chyba już nie jest wyjątek od reguły :-)
a Twoja też tak ma że jak zdarzy się wpadka to jest jej bardzo przykro i ma żal? bo u nas był taki okres że wręcz płakała z tego powodu chociaż zawsze ją uspokajaliśmy i chwaliliśmy że jest bardzo dzielna nawet jak się coś przydarzyło, teraz już jej przeszło, a zaraz pewnie usłyszę że stresuję dziecko, ech...
ani śmiać się, ani płakać - ot statystyka dotycząca znacznej części populacji
to, że jest jakiś margines wcześnie odpieluchowanych niewiele w temacie zmienia
a zaraz pewnie usłyszę że stresuję dziecko, ech...
nie przesadzaj; dlaczego niby masz stresować dziecko? To fajnie, że tak szybko rozumie o co kaman, a rodzice wspierają malucha
Mayka1981
19-06-2011, 16:25
a Twoja też tak ma że jak zdarzy się wpadka to jest jej bardzo przykro i ma żal?
Nie, nie ma tak. Jak się jej zdarzy nasikać w pieluchę to dlatego że albo ona jest bardzo zaaferowana albo ja jestem czymś zajęta i orientuję się jak po prostu sprawdzę bo mi coś za długo nie daje znać...
AMK też prawdę mówi - to JEST niewielki procent jeżeli nie promil, chociaż jak sama odkryłam EC i robiłam wywiad w rodzinie to wyszło, że takich wcześnie odpieluchowanych dzieci było więcej - ale tak minimum 30lat temu i więcej. Przy czym niewykluczone że część z tych dzieci jednak była tresowana i trzymana godzinami na nocniku - nie wiem. Jakieś pociotki mojego taty ponoć sikały trzymane nad gazetą ;)
A ta sama ciotka miała jeszcze młodszego syna i córkę - córa już na pampersach, do 3rż w pieluszkach - ale jak sama ciotka przyznała dla niej po prostu czasu nie miała.
Samo EC dla mnie było kosmosem ale argumenty do mnie przemówiły logiką wywodu i spróbowałam - i żałuję, że przy synku o tym nie wiedziałam. Chociaż przy nim miałam inne problemy i akurat sikanie w pieluchy było najmniejszym z nich ;)
Mayka1981
19-06-2011, 16:32
Kontrolowanie swojej fizjologii nie jest łatwe dla dwulatka - malec musi zauważyć, że chce siusiu, przypomnieć sobie, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać), i wiedzieć, że musi szybko biec do nocnika.
No więc właśnie w cytowanym fragmencie jest cały problem z dziećmi których, się nie wysadza (o ile to można nazwać problemem) - ponieważ nikt dorosły nigdy nie zwracał uwagi na moment wypróżniania się dziecka to i dziecko przestaje to zauważać i potem kiedy już potrafi mówić, przemieszczać się i jest w stanie zawołać SIKU albo pobiec do toalety zaczyna się odpieluchowanie. A jeżeli dziecko nigdy nie zapomni i cały czas ma swiadomość, ze się wypróżnia? Nie mówię o kontrolowaniu tego, bo to inna bajka - ale jest tego swiadome i czuje co nastąpi za 5sekund i daje znać - to potem chyba takim dzieciom łatwiej przejść od świadomości do kontroli. IMHO.
Czy moja córka to kontroluje? Chyba do pewnego stopnia tak. Jeszcze jako noworodek tak się rano kręciła i nie dawała się ululać że posadzona na nocnik robiła kupkę i potem spokojnie szła dalej spać (albo nie). Teraz potrafi z pół godziny po wstaniu jeszcze mieć suchą pieluchę i niejako czekać na nocnik - siku leci od razu po posadzeniu, więc zakładam, że jednak sprawę ma pod kontrolą jakąśtam, i sucha pielucha nie jest dlatego że przez sen nei sika - bo na jawie też na nocnik czeka. Zobaczymy jak będzie dalej :)
bianka2009
19-06-2011, 17:29
Dziecko rodzi się obserwuje świat i chłonie wszystko to co przekazują mu rodzice. Kiedyś uważano że niemowlę nic nie wie i nic nie rozumie. Ma tylko leżeć w puchatej poduszce i patrzeć w sufit. Niestety jakże błędne to było spostrzeżenie. Dziecko uczy się już od nardzin a nawet już w brzuchu przystosowując się do życia poza łonem matki i rozumie więcej niż nam się wydaje :)
Warto uczyć dziecko już od narodzin ale nie chodzi tu o naukę taką jak w szkole często pod przymusem ;). Chodzi o naukę naturalną, naukę otaczającego dziecko świata i naukę nas samych jako człowieka. To rodzice pokazują dziecku jak się uśmiechać aby zobaczyć pierwszy uśmiech a codziennie powtarzając słowo mama uczą dziecko tego pierwszego magicznego słowa :) To są takie drobne przykłady których jest baaardzo wiele. EC jest jednym z nich.
Nie ma to jednak nic wspólnego z przymusem. Wszystko odbywa się naturalnie z uwzględniem wrażliwości i indywidualności dziecka i matki - rodziców.
Mózg dziecka i jego powiązania najbardziej rozwija się w łonie matki i w pierwszym roku życia. Bliskość z dzieckiem w tym okresie jest uważam bardzo ważna aby w natępnych latach było już mu łatwiej zrozumieć świat. Dotyczy to również wychowaniu w bliskości itp. bo to wszystko ze sobą się łączy w piękną całość :)
Dziewczyny, ale w ogóle nad czym my tu debatujemy.
artykuł jeśli nawet nie sponsorowany w sposób oczywisty, to oparty na rozmowach z przedstawicielami pieluszkowych producentów.
Przecież tu nie o dzieci chodzi a o pieniądze.
margeritta
20-06-2011, 00:19
AMK też prawdę mówi - to JEST niewielki procent jeżeli nie promil, chociaż jak sama odkryłam EC i robiłam wywiad w rodzinie to wyszło, że takich wcześnie odpieluchowanych dzieci było więcej - ale tak minimum 30lat temu i więcej. Przy czym niewykluczone że część z tych dzieci jednak była tresowana i trzymana godzinami na nocniku - nie wiem. Jakieś pociotki mojego taty ponoć sikały trzymane nad gazetą ;)
A ta sama ciotka miała jeszcze młodszego syna i córkę - córa już na pampersach, do 3rż w pieluszkach - ale jak sama ciotka przyznała dla niej po prostu czasu nie miała.
to bardzo ciekawe co piszesz, czyli gdy ludzie byli skazani na pranie pieluch potrafili logicznie myśleć i przyszło im do głowy żeby wcześniej odpieluchować, myślę że to było bardziej naturalne i oczywiste dla wszystkich niż teraz, choć wiadomo że robili to przede wszystkim dla własnej wygody :-)
nawet jeśli odsetek dzieci odpieluchowanych w pierwszym roku życia jest znikomy, dzieci odpielchowanych przed 2 urodzinami jest dużo, a oni w tym artykule ewidentnie podejmują próbę zawyżenia tej granicy do 3 lat
na stronie z tym artykułem jest kusząca reklama pieluszek Happy z lego Duplo w prezencie :-D
Mayka1981
20-06-2011, 00:47
Dziewczyny, ale w ogóle nad czym my tu debatujemy.
artykuł jeśli nawet nie sponsorowany w sposób oczywisty, to oparty na rozmowach z przedstawicielami pieluszkowych producentów.
Przecież tu nie o dzieci chodzi a o pieniądze.
No właśnie nie wiem, tzn ja rozumiem że zawsze przy takich czasopismach są od razu reklamy, ale to raczej producenci pieluch nie namawiają w reklamach do "nieodpieluchowania", nie wiem jak to napisać o co mi chodzi ale osobiście spisku tu nie widzę. A że każdy chce swój towar sprzedać - to samo życie.
nawet jeśli odsetek dzieci odpieluchowanych w pierwszym roku życia jest znikomy, dzieci odpielchowanych przed 2 urodzinami jest dużo, a oni w tym artykule ewidentnie podejmują próbę zawyżenia tej granicy do 3 lat
na stronie z tym artykułem jest kusząca reklama pieluszek Happy z lego Duplo w prezencie :-D
Ale czy my też na forum nie piszemy często, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie? I że jak coś robi później (chodzi, mówi, sika do nocnika) to widocznie nie jest gotowe i zeby dać mu czas? Ja mam na stanie dwuipółlatka który nie jest jeszcze całkowicie odpieluchowany i dramatu z tego powodu nie robię, bo faktycznie przy takim podejściu jakie stosowałam (od urodzenia pieluchy, nocnik proponowałam jak już chodził i coś tam mówił) to i tak jest sukces, że pielucha jest tylko na noc i na życzenie ;) ale jemu mokra pieluszka nigdy nie przeszkadzała - córce też nie przeszkadza, daje znać zanim zrobi siku, jak już zrobi to dopóki nie pomacam to nie wiem, czy ma sucho.
Sens mojej wypowiedzi ma być taki, żeby faktycznie nie stresować ani siebie ani dziecka jeżeli wymaga pieluszek po pierwszym/drugim roku życia - może sens autora tego art też miał być taki? Tylko problem z przekazaniem swoich myśli mamy :lol:
A duplo bym przygarnęła ;)
Szukania w tym spisku producentów pampersów bym raczej unikała, zresztą autorzy nie podejmują zawyżenia granicy do 3 lat - trzeci rok życia rozpoczyna się wraz z ukończeniem przez dziecko 2 lat - i tak właśnie większość dzieci jest odpieluchowywana. Moja - i trójki mojego rodzeństwa, wszyscy na tetrze - mama powiedziała, że z jej doświadczenia (a pewnie i rozmów z innymi mamami) wynika, że najłatwiej odpieluchować jak dziecko ma circa 2 lata i 3 miesiace - i mniej więcej tak nam się udało z naszą. Że dałoby radę wcześniej? Pewnie i tak, mała była od czasu do czasu wysadzana na nocnik jakoś po skończeniu roku, ale w ciąży z drugim brakowało mi możliwości (leżenie), siły i konsekwencji. I szczerze napiszę, że jak patrzę na koleżankę, która walczy (nie, nie sadzając na godziny na nocnik) z odpieluchowywaniem swojej niespełna dwulatki od kilku miesięcy, to jestem zadowolona, że dopiero teraz przerzuciliśmy młodą na majtki. Że w artykule nie ma nic o EC - no cóż, autorzy mogą nie znać tego zagadnienia - jak zapewne grubo ponad 90% społeczeństwa, w tym młodych matek.
Co do EC - nie wczytywałam się, bo założyłam, że przy dwójce nie dam rady obserwować młodszego ile trzeba, teraz wydaje mi się, że przy tych kupkach, które zazwyczaj wychodziły bardzo długo i w bólu, i przy normalnie częstym siusianiu dzidziusiowym, większość dnia spędzałbym wysadzając zamiast zajmując się innymi sprawami, między innymi starszą córką - jeśli się mylę to napiszcie, może przy trzecim, które mam nadzieję wcześniej czy później się pojawi będę próbować a przynajmniej głębiej się wczytywać w zagadnienie. W końcu przy pierwszej zakładałam, że pieluchy wielo to kicha i bez sensu, kupa kasy i kupa prania, a teraz głównie na nich jedziemy.
Mayka - dzięki, napisałaś to, co mi po głowie chodziło!
Agnieszka
20-06-2011, 02:17
No rzeczywiście większość dzieci świadomie odpieluchowuje się w 3. roku życia (tzn. po 2. urodzinach), taka statystyka. Sama to zresztą obserwowałam po mojej Luśce: odstawiła pieluchy z dnia na dzień, także w nocy, i odbyło się to z jej wyraźnej inicjatywy (nawet nocnik kazała sobie przynieść z balkonu - został wyrzucony tam pół roku wcześniej, bo na skutek wysadzania doznała nocnikowego buntu). I nikt do tego nie musiał nawet palca przykładać.
To, co napisali w artykule: "malec musi zauważyć, że chce siusiu, przypomnieć sobie, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać), i wiedzieć, że musi szybko biec do nocnika". To bardziej skomplikowane, niż świadomość, że ciśnie na kupę, i odruchowe maślane oczy z tej przyczyny ;)
Laminatorka
20-06-2011, 11:48
Mayka - dzięki, napisałaś to, co mi po głowie chodziło!
też dziękuję
Moja koleżanka mająca już dość duże dzieci - jedno tylko na tetrze - odpieluchowane skutecznie w wieku 2,5 roku, drugie - tylko pampki - tak samo :-)
Moja córka (tylko pampki) też w tym wieku zrezygnowała z dnia na dzień z pieluchy (na noc też). Wcześniejsze delikatne próby nie przynosiły rezultatu poza płaczem (sadzana na nocnik od 14mca).
Synek mający 22 mce (system mieszany, ostatnio z przewaga wielo), nie wykazuje oznak odpieluchowania. Jak lata w majtkach - sika gdzie popadnie, kupę też zrobi na podłogę. Jak ma mokrą pieluchę - może siedzieć godzinami, tak samo w zsikanym ubranku. Wysadzany na nocnik paru miesięcy - na razie sukcesem jest to, ze zaczyna siusiać i nie zwiewa (mial okres zwiewania).
Jaki w tym spisek producentów pampków?
bianka2009
20-06-2011, 13:12
Chodzić 24 godziny na dobę przez 3 lata w pampku musi być straszne :(
nie wiem jak to napisać o co mi chodzi ale osobiście spisku tu nie widzę. A że każdy chce swój towar sprzedać - to samo życie.
jakby tu Ci odpisać:) Ja także żadnego spisku nie widzę, po prostu takie artykuły w takich gazetach to, żaden spisek, jeno kawa na ławę. Ja zwyczajnie takich pisemek nie traktuję jako źródła wiedzy, bo reklamy to ja mam za darmo w TV:)
margeritta
21-06-2011, 17:28
statystyki są jakie są bo opinia publiczna i media serwują rodzicom takie informacje, więc rodzic często nawet nie pomyśli, nie zastanawia się czy jego dziecko jest już gotowe, bo skoro wszędzie piszą że niemowlęta wysadzane na nocnik to bajki... jestem przekonana że autor artykułu doskonale wie o czym piszę i wiem co mu kazali napisać, gdyby tak nie było wypowiedź brzmiałaby inaczej, a tak jednoznacznie sugeruje: nawet nie próbuj, nie męcz się bo i tak Ci się to nie uda
moim zdaniem zdecydowana większość dzieci, pomimo tego że rozwijają się różnie, nie musiałaby się męczyć tak długo w pieluszkach gdyby podejście do tematu było inne:-)
Sens mojej wypowiedzi ma być taki, żeby faktycznie nie stresować ani siebie ani dziecka jeżeli wymaga pieluszek po pierwszym/drugim roku życia - może sens autora tego art też miał być taki? Tylko problem z przekazaniem swoich myśli mamy :lol:
wątpię żeby sens tej wypowiedzi był taki jak piszesz :-)
Agnieszka
21-06-2011, 23:20
No ja też kiedyś miałam takie zdanie ;) Do czasu, gdy udane początkowo wysadzanie skończyło się wizytą u psychologa w wieku pi razy oko 19-20 miesięcy ;) Dodam, że jako jedyna ze znajomych miałam "parcie" na szybsze wyjście z pieluch - i do dziś mi to wypominają, jak chcą mi dogryźć czy utemperować ;) I ogólnie to żałuję, że w ogóle zabrałam się za to wysadzanie po 1. urodzinach.
moja teściowa studiowała medycynę w latach 70tych. uczono ją wtedy, że STATYSTYCZNIE dzieci są gotowe do odpieluchowania ok. drugiego roku życia. a pampków, a więc i lobbujących producentów wtedy nie było. i na pewno w interesie matek nie było wydłużanie czasu pieluchowania, bo tetra kiedyś to było naprawdę od cholery roboty.
margeritta
22-06-2011, 00:07
No ja też kiedyś miałam takie zdanie ;) Do czasu, gdy udane początkowo wysadzanie skończyło się wizytą u psychologa w wieku pi razy oko 19-20 miesięcy ;) Dodam, że jako jedyna ze znajomych miałam "parcie" na szybsze wyjście z pieluch - i do dziś mi to wypominają, jak chcą mi dogryźć czy utemperować ;) I ogólnie to żałuję, że w ogóle zabrałam się za to wysadzanie po 1. urodzinach.
przykro mi że tak się u Was skończyło:-(
Mam dwójkę dzieci RÓŻNYCH. Obecnie jestem na etapie odpieluchowywania młodszego. Starszy był wysadzany od momentu jak skończył 0,5 roku, a młodszy nie (sporadycznie). Starszy nie mówił oprócz paru słów do 3 lat, młodszy ma 2 lata i dialogi da się z nim już prowadzić. R wymawia koncertowo :)
Moje obserwacje.
-Starszy dzięki wysadzaniu był gotowy do odpieluchowania przed 2 urodzinami. Z pieluchą pożegnał się równo w 2 urodziny, choć mógł wcześniej. Powód odpieluchowania tak "późnego": byłam w zagrożonej ciąży i miałam świeżo urodzone dziecko. Po drugie jak stwierdziłam, że muszę kupować pieluchy dla jednego i dla drugiego, to trzeba zaoszczędzić :) i jednego odpieluchować.
Dziecko wysadzanie na nocnik na początku w pewnym sensie trzeba wyczuć, po drugie bazuje ono na komunikacji dziecka z dorosłym i czasami wyprzedzania pewnych zdarzeń, więc niech nikt faktycznie się nie spodziewa, ze 2-latek sam chodzi do toalety i spuszcza wodę ;). Jest to nauka, ale jeżeli jest ona prowadzona w sprzyjających warunkach daje super efekty.
Co jeszcze dodam, po odpieluchowaniu też trzeba się przgotwać na czasowe regresy. Bo to norma, dziecko rośnie, zmienia się i gdzieś to musi odreagować. Ale serio, oszczędność na pampersach mimo to jest ogromna :)
- Teraz młodszy. Nie wysadzany. Nocnik na tapetę wzięliśmy tak na prawdę jak się zrobiło cieplej, czyli tak miesiąc temu. Stoi sobie zawsze gdzieś na wierzchu aby młody mógł usiąść na nim. Młody w domu dużą cześć dnia biega bez pieluchy. Na początku miałam sporo siku wszędzie i z 3 razy kupę na wykładzinie ....ble. Ale mały zakumał o co chodzi z nocnikiem. Jeszcze nie jest gotowy na definitywne pożegnanie z pieluchą, ale jak jest mez majt i pieluchy fajnie się kontroluje. Dodam, że wczoraj skończył 2 latka. Podłoga jest trochę obsiusiana ale są to kropelki. Jak widzi, że mu "leci", leci na nocnik. Kupkę też już robi tam gdzie trzeba, ale trzeba wyłapać ten moment. Doskonale wie i mówi, że kupa i siku robi się do nocnika, na podłogę "be" i "brrudno", potrafi powiedzieć jak jest w pieluszce, że chce mu się siusiu i szuka nocnika.Albo wręcz przynieść sobie go z łazienki. Najlepiej jednak kontroluje się bez pieluchy :) Pielucha jednak przyzwyczaja dziecko do pewnych zachowań. W końcu prawie dwa lata non stop było w niej, więc co tu się dziwić.
Podsumowując . Według mnie 2-latek jest jak najbardziej gotowy do odpieluchowania, ale wymaga to pracy z nim. Nie zmuszania, ale pracy, wyrobienia pewnych przyzwyczajeń. Wiadomo kontrolować się starszemu dziecku jest łatwiej, ale taki maluch też to potrafi.
Mój młodszy myślę że za miesiąc albo i wcześniej będzie gotowy na pożegnanie na dzień pieluchy. Na noc - około 2,5 roku. W lipcu zamierzam też wyprać wykładziny :) :mrgreen: Będzie mnie to kosztowała 3 paczki pampersów :)
Chcąc nauczyć dziecko tak małe siusiać na nocnik, trzeba się liczyć z tym, że ono będzie popuszczać w trakcie nauki. Po drugie u nas doskonalym przygotowaniem do odpieluchowania jest możliwość chodzenia w domu bez majtek i pieluchy:)
Odpieluchowanie więc takich dzieci jest możliwe, a z doświadczenia wiem, że jeżeli dziecko jest "wysadzane" EC od najmłodszego, przejście na nocnik może być błyskawiczne i nie okupione stratami w dywanach :) WYmaga to jednak też złamania pewnej bariery wewnętrznej w sobie i pogodzenia się z tym, że czasem coś wyląduje na podłodze, zwłaszcza siku na początku. Ale przecież dziecko aby nauczyło się kontrolować, też musi obserwować swoją fizjologię. Piotrka fascynuje to, że widzi że mu leci woda i dla samego efektu gotowy jest nasikać jak to on mówi w każdą "dziurlke" ;)
Po drugie tu nie chodzi o parcie matki aby jako pierwsza miała odpieluchowanego malucha wśród równolatków, ale o komunikacje okupioną pewną pracą w podsuwanie nocnika czy wysadzanie.
ktosikowa
22-06-2011, 09:26
ja tam widze zmiany na rynku "jednorazówek" sugerujące jednak, że dzieci się teraz później odpieluchowuja...
Za czasów Julki nie było pieluch do 25 kilo...
ja tam widze zmiany na rynku "jednorazówek" sugerujące jednak, że dzieci się teraz później odpieluchowuja...
Za czasów Julki nie było pieluch do 25 kilo...
tez to zauważyłam
synek wołał siku od 2 urodzin, kupa na sedes po 3 :hide:
córka i jedno i drugie jak miała 17-18miesięcy. Wołała sama i potrafiła chwilę poczekać.
Laminatorka
22-06-2011, 09:41
A na ile ta zmiana jest tym spowodowana, że dzieci sa generalnie cięższe, często z nadwagą? Znam niespełna 1,5 roczniaki, które ważą po 15-16 kg :szok:
ktosikowa
22-06-2011, 10:18
mimo wszystko... teraz produkuja pieluchy, w które można wpakować 4-latka...
A może to tak: prodcenci żywności dla dzieci(kaszek zwłaszcza) zmówili się z producentami pieluch- ci pierwsi tucza dzieic, ci drudzy produkuja coraz wieksze pieluszki:ninja:
Laminatorka
22-06-2011, 17:41
mimo wszystko... teraz produkuja pieluchy, w które można wpakować 4-latka...
A znacie zdrowe 4-latki, które robią w pieluchę?
Bo ja nie spotkałam takiego :-)
Co do EC - nie wczytywałam się, bo założyłam, że przy dwójce nie dam rady obserwować młodszego ile trzeba, teraz wydaje mi się, że przy tych kupkach, które zazwyczaj wychodziły bardzo długo i w bólu, i przy normalnie częstym siusianiu dzidziusiowym, większość dnia spędzałbym wysadzając zamiast zajmując się innymi sprawami, między innymi starszą córką - jeśli się mylę to napiszcie, może przy trzecim, które mam nadzieję wcześniej czy później się pojawi będę próbować a przynajmniej głębiej się wczytywać w zagadnienie. W końcu przy pierwszej zakładałam, że pieluchy wielo to kicha i bez sensu, kupa kasy i kupa prania, a teraz głównie na nich jedziemy.
Moja mała znacznie szybciej i łatwej robiła kupę na nocnik/ubikację w pozycji półsiedzącej czy siedzącej niż leżącej. Na leżąco długo się męczyła, a tak to była chwila. I pewnie dzieki temu bardzo szybko zaczeła stękać zanim zaczeła robić, teraz potrafi nawet chwilę przytrzymać zanim nocnik przyniosę. Z siusiu to już loteria, ale woła po fakcie, że jest mokro.
Laminatorko mój luby zawsze mówi, że dawno temu oglądał "I kto to mówi" chyba 2. Tak czy inaczej tam dość spory chłopiec jeszcze w pieluszce i jego to mocno dziwiło. Ja sama spotkałam się z opiniami, że dziecko chłopcy mogą do 4 roku życia a dziewczynki 3 zalatwiać potrzeby w pieluszki. Znajoma pracowała w przedszkolu prywatnym i mówiła, że różnie to bywa...
Co do artykułu, to autor pewnie nie wie co to EC jak większość społeczeństwa. Bazuje na informacji psychologów i lekarzy.
To, co napisali w artykule: "malec musi zauważyć, że chce siusiu, przypomnieć sobie, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać), i wiedzieć, że musi szybko biec do nocnika". To bardziej skomplikowane, niż świadomość, że ciśnie na kupę, i odruchowe maślane oczy z tej przyczyny ;)
lubie to :D
erithacus
24-06-2011, 22:27
To, co napisali w artykule: "malec musi zauważyć, że chce siusiu, przypomnieć sobie, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać), i wiedzieć, że musi szybko biec do nocnika". To bardziej skomplikowane, niż świadomość, że ciśnie na kupę, i odruchowe maślane oczy z tej przyczyny ;)
Ale pomiędzy maślanymi oczami, a samodzielnym korzystaniem z nocnika jest coś jeszcze. Żadne dziecko tak nagle, bez pomocy nie "przypomni sobie, co oznacza siusiu i nie poleci do nocnika". Niezależnie od tego w jakim wieku będzie dziecko, trzeba najpierw zacząć wyłapywać jego sygnały i w odpowiednim czasie wysadzać. Dopiero z czasem możemy wymagać, że dziecko samo sobie coś przypomni i poprosi o nocnik.
Agnieszko, być może Twoja córka odpieluchowała się zupełnie sama, z własnej inicjatywy, ale to jest wyjątek według mnie. Poza tym mam takie przeczucie, że mimo tego buntu, który przeszła, coś jednak zostało jej w głowie z tego okresu wysadzania. Inaczej skad by wiedziała, chociażby do czego służy nocnik, albo, że ma się załatwiać poza pieluchę.
No, chyba, że była już naprawdę duża i potrafiła to zaobserwować u innych.
margeritta
24-06-2011, 23:39
A może to tak: prodcenci żywności dla dzieci(kaszek zwłaszcza) zmówili się z producentami pieluch- ci pierwsi tucza dzieic, ci drudzy produkuja coraz wieksze pieluszki:ninja:
pięknie ich rozgryzłaś :thumbs up:
Co do artykułu, to autor pewnie nie wie co to EC jak większość społeczeństwa. Bazuje na informacji psychologów i lekarzy.
autor może nie wiedzieć że to się tak nazywa i na czym dokładnie polega, ale z pewnością wie że jakaś część społeczeństwa wysadza swoje dzieci bardzo wcześnie i wie że to jest niebezpieczne dla sponsorów, stąd stanowcze stwierdzenie, wręcz rozkaz: wieści o niemowlętach wysadzanych na nocnik WŁÓŻ miedzy bajki :-)
no ja przynajmniej tak to odbieram
Margerita może masz rację, a może nie. Można to zrozumieć i w inny sposób. Wystarczy posłuchać na podwórku/placu zabaw jak się mamy przechwalają co ich dziecko już potrafi, więc autor mógł napisać to zdanie właśnie z tego powodu. Mi nawet w najbliższej rodzinie nie wierzyli, dopóki sami nie zobaczyli...
margeritta
29-06-2011, 17:30
uważasz że te mamy z podwórka się bezzasadnie przechwalają? moim zdaniem po prostu się chwalą własnymi dziećmi, to normalne, dlaczego niby miałyby kłamać?
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.