PDA

Zobacz pełną wersję : mam małe wtulone stworzonko :)



olivka
08-10-2008, 13:00
Chciałam się podzielić radością :) Siedzę sobie właśnie przy kompie ze śpiącym słodko w elastyku wtulonym we mnie małym, cieplutkim, zadowolonym z życia stworzonkiem :) Jakie to super uczucie jest! I jeszcze strasznie podoba mi się wychodzenie na zakupy z nim do osiedlowych sklepików - te uśmiechy na twarzach przechodniów i ekspedientek - aż się chce nosić. Taka chusta to jednak fajna rzecz!

Meta
08-10-2008, 13:03
Chusta jak chusta - ale te słodziaki wtulone i śpiące sobie z uśmiechem na malutkich pyszczkach - to najlepsze, co się trafić może :D

nelles
08-10-2008, 13:14
Siedzę sobie właśnie przy kompie ze śpiącym słodko w elastyku wtulonym we mnie małym, cieplutkim, zadowolonym z życia stworzonkiem :)

Tęsknię za tym uczuciem, nie ma nic wspanialszego - a mój Szyomn to już duży chłop :roll:

polaquinha
08-10-2008, 13:15
Nelles, czekamy na Ciebie w ciażowym-wiesz?? 8)) :D

mayetschka
08-10-2008, 14:05
cudne uczucie to mało powiedziane dlamnie to BRAKSŁÓW... ach szkoda żę tak krótko to trwa...

Kaja
08-10-2008, 16:21
Cudne! ;)
I faktycznie - trwa króciutko!
Dlatego trzeba się (każdym etapem) cieszyć, nie czekać na następne - bo i tak przyjdą :D

Ja mam zamiar to doświadczenie niedługo powtórzyć ;)

commoni
08-10-2008, 16:30
Ucałowania dla Maleństwa, i codziennie takiej radości z chustowania :D

czukczynska
08-10-2008, 18:04
Tak..Jeszcze pamiętam to uczucie :D

nelles
08-10-2008, 22:01
Nelles, czekamy na Ciebie w ciażowym-wiesz?? 8)) :D

Ja smętnym okiem tam do Was zaglądam ale rozsądek mówi że najpierw trzeba mieszkaniowe sprawy mieć ok żeby na trzecie się porywać :(

polaquinha
09-10-2008, 10:40
Nelles, czekamy na Ciebie w ciażowym-wiesz?? 8)) :D

Ja smętnym okiem tam do Was zaglądam ale rozsądek mówi że najpierw trzeba mieszkaniowe sprawy mieć ok żeby na trzecie się porywać :(

Dobrze Cie rozumiem :roll: My mamy w domu chaos i moze dlatego mam takie poczucie nieprzygotowania....
Z drugiej strony nie mozna tez tylko tak patrzec bo w ten sposob zawsze jest "cos" czego brakuje albo jest nie tak. Ale te wszystkie rzeczy tak szybko sie zmieniaja... My znowu myslimy powaznie o emigracji. I to cala czworka na raz :lool:
Wiec kwestie mieszkaniowe zmienne sa... Tylko rodzina jest wartoscia stala -dlatego nedznie czy bogato -byle razem :D

Budzik
09-10-2008, 13:17
Ja mam duże wtulone stworzonko, które z deka utrudnia mi widok na monitor, ale też się cieszę :mrgreen:

olivka
09-10-2008, 14:33
I faktycznie - trwa króciutko! Dlatego trzeba się (każdym etapem) cieszyć
no właśnie do tego samego wniosku doszłam ostatnio bo młody już tak strasznie szybko rośnie. To póki mogę to się nacieszam :)


Ja mam duże wtulone stworzonko, które z deka utrudnia mi widok na monitor, ale też się cieszę :mrgreen:
Hehe :)

hanti
09-10-2008, 14:46
ja też mam :jump: i chciałabym aby to trwało jak najdłużej :)

Ruda
10-10-2008, 15:35
Siedzę sobie właśnie przy kompie ze śpiącym słodko w elastyku wtulonym we mnie małym, cieplutkim, zadowolonym z życia stworzonkiem :) Jakie to super uczucie jest!
Jak to bylo... bez zdjęć sie nie liczy, na zdjecia czekamy :thumbs up:

gosiulek
11-10-2008, 21:53
ha ja tez mam :wink:
pezesłodkie to uczucie :love:

kathriin
12-10-2008, 11:35
oj jak ja zazdraszczam, ze nosisz dziecie od poczatku...

to musi byc cudowne, ze takie malutenki malutenki szkrabik jest w ciebie wtulony
my zaczelismy sie nosic jak Maks mial kolo 5msc, co prawda od urodzenia mielismy bebelulu, ale to neistety byl tooootalny niewypal