Zobacz pełną wersję : Akademia Rozwoju Pampers
Byłam w niej wczoraj w Gdyni (oczywiście z chustą) i było bardzo fajnie. Na początku młody popłakiwał bo było ciepło i tłoczno (wtedy ludzie się na mnie patrzyli jak na wyrodną matkę) ale po chwili usnął a ja sobie testowałam jak to być niemowlęciem ;) Ale do rzeczy, na ostatniej 'stacji" tam przy stole i naczyniach stała pani pediatra i gdy nas zobaczyła powiedziała, że wyglądamy pięknie i że tak się powinno z niemowlęciem obchodzić, z czułością i troską o zdrowie (i w tym miejscu zszkowanym rodzicom wytłumaczyła, że chusty zdrowe są :D ). A druga miła niespodzianka spotkała nas u drugiej pani pediatry, na konsultacjach. Powiedziała, że cudownie że się chustujemy (tego określenia użyła!) :) Nie wiem czy ta sama ekipa jest we wszystkich miastach ale miło wiedzieć, że jest coraz więcej uświadmionych lekarzy i to jeszcze w takim miejscu :)
Ale żeby nie było za różowo, to część o śnie w ogóle mi się nie podobała, szczególnie uwaga, że nie mamy brać na ręce płaczących dzieci bo je rozbudzamy, nawet jak mają otwarte oczy i tym podobne :roll:
Ja chcę się wybrać w Warszawie bo pierwsze przegapiłam :)
Ale żeby nie było za różowo, to część o śnie w ogóle mi się nie podobała, szczególnie uwaga, że nie mamy brać na ręce płaczących dzieci bo je rozbudzamy, nawet jak mają otwarte oczy i tym podobne :roll:
ale kiedy? w nocy? w czasie drzemki?
prawde mowiac chyba sie zgadzam.
Ale żeby nie było za różowo, to część o śnie w ogóle mi się nie podobała, szczególnie uwaga, że nie mamy brać na ręce płaczących dzieci bo je rozbudzamy, nawet jak mają otwarte oczy i tym podobne :roll:
ale kiedy? w nocy? w czasie drzemki?
prawde mowiac chyba sie zgadzam.
W nocy. Zdaję sobie sprawę, że dzieci często płaczą przez sen, wykazują sporą aktywność, więc jeśli mały tylko zamruczy czy zapłacze ale widzę, że śpi to absolutnie go nie biorę na ręce żeby nie wybudzać, podchodzę i głaszczę tylko. W tym pierwszym poście nie sprecyzowałam, pani powiedziała, że nawet jeśli dziecko ma otwarte oczy i płacze to też go nie brać, bo pomimo tego może spać. ja tu mam taką wątpliwość: Jak mam poznać czy podczas płaczu z otwartymi oczami śpi czy nie śpi? Ja wolę go wtedy przytulić niż pozwolić mu leżeć i płakać.
Z tym spanie, to coś w tym jest. Ogólnie to robiłam tak, że jak Zuza zamarudziła raz, to nie robiłam nic, jak drugi, toa po cichu bez zapalania światła wchodziłam i podawałam smoczek, ale jak to nie pomogło i zaczynała płakać, to oczywiście, że brałam na ręce.
A w ogóle dziewczyny, to gdzie można sprawdzić daty i miejsca Akademii, bo pierwszy raz też przegapiłam w swojej okolicy.
http://www.pampers.pl/spiezdrowo/azr.php
eh, no to znowu przegapiłam moją okolicę. :(
kamilcia.xt
06-10-2008, 00:18
super 18, 19 Warszawa, akurat wtedy sie wybieram do stolicy
visenna2
06-10-2008, 11:07
Ale żeby nie było za różowo, to część o śnie w ogóle mi się nie podobała, szczególnie uwaga, że nie mamy brać na ręce płaczących dzieci bo je rozbudzamy, nawet jak mają otwarte oczy i tym podobne :roll:
ale kiedy? w nocy? w czasie drzemki?
prawde mowiac chyba sie zgadzam.
Ja równiez się zgadzam. Często było tak, że Zuza płakała z otwartymi oczami, jak była mała to nie wiedziałam że ona śpi, brałam na ręce i miałam 2 godziny z głowy, bo sie wybudzała. Połapałam sie że śpi dopiero jak zaczęła mówić :) bo w takich stanach gadała od rzeczy :D Teraz tylko głaszczę po głowie i sie momentalnie uspokaja.
gosiulek
06-10-2008, 11:12
ja nie dojechałam do Gdyni :(
a moze bym Rebelke spotkała ;-)
bo tez zachustowana miałam pojechać ;-)
teraz nie moge odżałować, że sie jak sójka wybierałam :evil:
O, fajnie że jeszcze będzie w Wawie, też się wybiorę.
Z tym spanie, to coś w tym jest. Ogólnie to robiłam tak, że jak Zuza zamarudziła raz, to nie robiłam nic, jak drugi, toa po cichu bez zapalania światła wchodziłam i podawałam smoczek, ale jak to nie pomogło i zaczynała płakać, to oczywiście, że brałam na ręce.
Taka jest prawda, chociaz serce sie na ogol kraje :wink: Ja podnosze i na ogol podnosilam hanie jak juz zanosila sie placzem, ateraz jak juz wyraznie MAMI wola :lol:
calineczka
06-10-2008, 13:26
ja nie dojechałam do Gdyni :(
a moze bym Rebelke spotkała ;-)
bo tez zachustowana miałam pojechać ;-)
teraz nie moge odżałować, że sie jak sójka wybierałam :evil:
o cholera a ja byłam w Gdyni w sobotę............
dlaczego się nie umówiłyśmy?!?
calineczka
06-10-2008, 13:27
ja nie dojechałam do Gdyni :(
a moze bym Rebelke spotkała ;-)
bo tez zachustowana miałam pojechać ;-)
teraz nie moge odżałować, że sie jak sójka wybierałam :evil:
o cholera a ja byłam w Gdyni w sobotę............
dlaczego się nie umówiłyśmy?!?
Toście mi teraz z tym snem namieszały ;) Dobrze, że mały zbyt często nie płacze w czasie snu więc wielkiego problemu nie mam ale i tak dalej nie mam pojęcia jak odróżnić czy śpi czy nie śpi :bduh:
calineczka szkoda, gdybym podejrzewała, że będziesz też tam to bym się odezwała... A na warsztaty kociewianki do Tczewa się wybierasz?
visenna2
06-10-2008, 16:58
Toście mi teraz z tym snem namieszały ;) Dobrze, że mały zbyt często nie płacze w czasie snu więc wielkiego problemu nie mam ale i tak dalej nie mam pojęcia jak odróżnić czy śpi czy nie śpi :bduh:
Spróbuj jakby co najpierw pogłaskać (bez zapalania światła) i ewentualnie "poszeleścić" (ćśśśśśśś), moja Anke to uspokaja. A jak nie pomoże to pewnie że wziąć na ręce.
Byłam w poniedziałek w Krakowie. Ogólnie wzbudziłyśmy sporo radości i zainteresowania. Mnie natomiast rozbawiły dwie panie jeżdżące stokke i lansujące się w pobliżu akademii ;)
I Ortopeda i pediatrzyca pochwalili za noszenie. Niestety ortopeda odkrył asymetrię. Muszę iść z Lenką na USG bioderek i konsultację. Wózka nie używam więc pójdę w chuście i aż się boję reakcji :(
O, rybka, o której byłaś? Bo ja też wpadłam na chwilę w poniedziałek, w drodze do parku. Zośkę niosłam na plecach w MT Kozy, ale w środku ją wypuściłam, bo jej się bieganie tam spodobało. I ze starszą córką byłam.
Największe wrażenie (czyli gapienie się jak sroka w gnat) zrobiła akcja zawiązania Zo z powrotem na plecy przed wyjściem. A lekarzy jakoś nie zoczyłam?... :roll:
Byłam ok 13-15
Zapisałam się do lekarzy na 14:15, byli za kotarą przy wejściu.
Mnie nie sposób nie zauważyć bo dość duża jestem ;) no i Lenka prawie cały czas w chuście była
Kraków - Akademia Rozwoju Pampers
Zdjęcie z fotokiosku:
http://images47.fotosik.pl/19/d057f87039dad9cemed.jpg
A my na Akademii wyglądaliśmy tak :
http://img133.imageshack.us/img133/5169/1223131932db7.jpg (http://imageshack.us)
A wyciągam go dalej z łóżeczka jak płacze, najczęśniej zaraz po wyjęciu mi zasypia ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.