Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Skąd wiem o noszeniu?



Olik
21-04-2011, 16:46
Był taki wątek? :ninja:

Ja się dowiedziałam na dłuuugo przed pierwszą ciążą od koleżanki. Ona nieco zgłębiła temat, coś mi podszepnęła, a jak zaszłam w ciążę i miałam dużo czasu na wertowanie informacji poczytałam i kupiłam chustę jeszcze przed porodem.

Nigdy wcześniej nie widziałam nikogo noszącego, nikt nie podzielił się ze mną wrażeniami, a jednak intuicyjnie wiedziałam że to będzie dla mnie dobre. Nosiłam Kornelię przez 20 miesięcy dopóki nie pojawiły się powikłania drugiej ciąży. Idalia w chuście od 5 dnia życia...

equidna
21-04-2011, 16:52
ja zanim zaczęłam planowac ciążę trafiłam przypadkiem na chustomanię i tak zobaczyłam kolorowe szmaty po raz pierwszy. jakoś wiedziałam, że tak będę nosic swoje dziecko. 2 lata później będąc już w ciąży, w szkole rodzenia, pokazano nam jak wiązac elastyki...no i tak to poszło :)
choc przyznam, że w chuście nosimy się rzadko, to nosidło jest w ciągłym ruchu...kocham to: miec młodego tak blisko, móc dzielic się z nim otaczającym nas światem z mojej perspektywy ;)

hexi
21-04-2011, 17:25
od mamy :cool:
opowiadala ze mnie tak nosila kiedy bylam mala i ze ja jej babcia nauczyla wiazac (cos ala kolyska a potem siodelko)
potem tylko chwile zajelo mi znalezienie w necie odpowiedniej sekty :ninja:

demona
21-04-2011, 17:35
nie pamiętam :hide:

grimma
21-04-2011, 17:42
ze zdjec Indianek.
o prosze - dowod:
http://grimma.blox.pl/2006/12/zlote-rady-zawsze-w-cenie.html

26.12.2006 :D

claribell
21-04-2011, 17:49
A ja szukałam sposobu na bezpieczne noszenie dziecka, abym mogła razem z nim pracować. No i wyszło na to, że chusta będzie najlepszym rozwiązaniem.
O tym, że w chuście można nosić gdzieś mi się przebijało, ale nie wiem, gdzie tak naprawdę pierwszy raz o tym usłyszałam. Na pewno do chustowania przyczyniła się też Tsumiko, z którą do liceum chodziłam i jej zdjęcia na naszej klasie - intrygywało mnie tylko kto od niej kupi "kawałek szmaty" za tyle kasy, który wystawiła na allegro - teraz już wiem ;-)

tsumiko
21-04-2011, 18:01
Na pewno do chustowania przyczyniła się też Tsumiko, z którą do liceum chodziłam i jej zdjęcia na naszej klasie - intrygywało mnie tylko kto od niej kupi "kawałek szmaty" za tyle kasy, który wystawiła na allegro - teraz już wiem ;-)
ja coś na alledrogo opchnełam?:) chyba poda....
a ja też nie pamiętam,chciałam nosić,ale zaczęłam od babybjorna (2 tygodnie trwał romans) a potem jakoś poszło,sama nie wiem jak

claribell
21-04-2011, 18:11
ja coś na alledrogo opchnełam?:) chyba poda....


Miałaś przez jakiś czas wystawioną aukcję z chustą (chyba zielona była) i strasznie dziwiło mnie, że ktoś chciałby kupić kawałek materiału za taaaaaką kasę :)

Kasia
21-04-2011, 18:18
ja zanim zaczęłam planowac ciążę trafiłam przypadkiem na chustomanię i tak zobaczyłam kolorowe szmaty po raz pierwszy. jakoś wiedziałam, że tak będę nosic swoje dziecko.

Milo mi :)
i wstyd, ze strona tak zapuszczona....:hide:
ale juz dzialam nad nowa wersja - po tylu latach wypada ;)

Olapio
21-04-2011, 18:36
z tego forum
ja zaczelam od zainteresowania pieluchami wielo, a pozniej zobaczylam ze na forum to glownie o chustach sie mowi ;)

Lotna
21-04-2011, 18:38
Z innego forum :)

jul
21-04-2011, 19:11
Dużo lat przed dziećmi widziałam w Paryżu na ulicy parę - on miał zamotane dziecko i bardzo mi się to podobało. Koleżanka mająca dziecko przede mną mówiła o chustach - była napalona, ale chyba nigdy specjalnie nie nosiła, kolejna mniej mówiła, więcej nosiła. Mama była pod wrażeniem afrykanek i kombinowała, jak one wiążą.
Jak byłam w pierwszej ciąży jakoś oczywiste było dla mnie, że będę nosić w chuście, nawet siostrę, która ma córkę pół roku starszą, wysyłałam gdzie i jaką chustę ma kupić (kupiła, nosiła trochę), ale dopiero jak nasza mała miała miesiąc i straszne kolki, z argumentem że to może pomóc, wyciągnęłam męża i pojechaliśmy do sklepu po chustę, tłumacząc sobie, że 40 zł za metr materiału, to nie jest strasznie drogo ;)

anabell
21-04-2011, 19:54
Koleżanka z pracy wysłała ze dwa lata temu maila z zaproszeniem na warsztaty chustowiązania - tak się dowiedziałam. Potem szukałam na własną rękę informacji w sieci, głownie na forach gazety. Chustę kupiłam jeszcze w ciąży, wiązać dopiero zaczynam.

Amparo
21-04-2011, 20:01
Ładnych parę lat temu, kiedy jeszcze w ogóle nie chciałam mieć dzieci, w jakiejś babskiej gazetce wpadł mi oko malutki reklamowy tekst Bebelulu. Idea noszenia przemawiała do mnie tak bardzo, że na wszelki wypadek zapamiętałam nawet nazwę firmy.
Gdy już myślałam nad rozmnożeniem się, pozgłębiałam temat. Nati Colorado kupiłam pod koniec pierwszego trymestru i był to mój pierwszy dzieciowy zakup :D

anoli85
21-04-2011, 20:05
a ze szkoły rodzenia :D

sheana
21-04-2011, 20:14
Chyba od Ciebie Olik. Albo Kaśki ;)

mi.
21-04-2011, 20:19
no właśnie... :hmm:
zadaję sobie to pytanie od dawna, dawna :D

kompletnie nie wiem.
przed ciążą mocno nie interesowałam się wszelkimi sprawami okołodzieciowymi. o chustach wiedziałam - nie mam pojęcia skąd... noszenie w nich było dla mnie czymś oczywistym. dopiero tu, na forum, dowiedziałam się, że to "niezwykłe: :lol:

Olik
21-04-2011, 20:21
Chyba od Ciebie Olik. Albo Kaśki ;)
Ja właśnie od Kaśki. Tylko ostatecznie chyba ja nosiłam więcej niż Kasia ;)

Bonita
21-04-2011, 20:33
Z ciążowego forum rówieśniczego. Zawiązała się rozmowa n.t. chust, brała w niej udział m.in. Olapio. Już w ciąży nękałam męża, ale on stwierdził że to strata kasy, że kawałek materiału nie jest wart aż tyle :omg: Nie czytałam o chustach, ale pragnęłam mieć wolne ręce (mieszkając na 3 piętrze bez windy). Jakoś namówiłam M na chustę.. kółkową, bo ta była tańsza niż wiązana :hide: Na to forum trafiłam dopiero gdy zobaczyłam zdjęcia dziewczyn z rówieśniczego w chustach tkanych i zaczęłam im strasznie zazdrościć. W grudniu zakupiłam pierwszą wiązankę i zarejestrowałam się na chustoforum :)

Aksamitka
21-04-2011, 20:36
Nie wiem skąd wiem :) Jakoś tak z wiatrem dotarło:D Od początku kombinowałam jak wygodnie dziecko nosić,chusty zobaczyłam dość późno, a szkoda wielka, bo się ręce tyle czasu urywały...i wisiadło było wcześniej w użyciu-choć i tak się cieszę,że dzieci były zawsze blisko :)

dorcik81
21-04-2011, 20:45
pod koniec ciąży przez przypadek trafiłam na gazetowy kawałek szmaty a później tu
a wiązać kieszonkę to mnie kamaal uczyła:lol:

Gertruda
21-04-2011, 20:51
A ja od siostry, zresztą zanim planowałam potomstwo nosiłam w kółkowej i w meitai siostrzenicę :)

olmis
21-04-2011, 20:57
Szukałam możliwości wychodzenia z psem bez wózka, pierwsza "chusta" 3 lata temu to lulu, bo było napisane, że to chusta:) Ale - obiektywnie - jako nosidło transportowe z mieszkania do garażu i na krótkie wypady z psem sprawdziło się. Potem znalazłam klub kangura i tam się nauczyłam długiej tkanej, której szybko stałam się posiadaczką:)

Dharma
21-04-2011, 21:16
Szukałam możliwości wychodzenia z psem bez wózka,
O! to tak jak ja :)

Olapio
21-04-2011, 21:24
to jeszcze dodam ze po sieci krazy taka lista wyprawkowa i na niej jest chusta
wiec wydawalo mi sie oczywiste ze trzeba ja kupic
ale gdybym nie trafila na forum to pewnie kupilabym jakas samorobke ;)

marlei
21-04-2011, 21:28
Ja o chustach dowiedzialam sie, jak bylam w ciazy, przypadkiem;-) z jednej z gazet sprzedajacym najrozniejsze nosidla i wisiadla i chusty i lulu itd. Po porodzie okazalo sie, ze maly byl nieodkladalny:mrgreen: wiec meczylam meza i pierwszy moj zakup to nosidlo - Close Baby Carrier - podobny do elastyka, ale mniej wygodny;-)
Potem przez przypadek trafilam tu:lol: i tak pomocne chustomamy Jasnie Pani i Emenemsy - podpowiedzialy co i jak, ba nawet link do sklepow i na ebay przeslaly:applause: No i tak stalam sie szczesliwa posiadaczka Storczyka Ulli - niestety z braku pomocy dlugo nie nosilismy, chusta lezala... Potem wypad do Olsztyna i tam Karolcia, Karolibu oraz Akussia nauczyly mnie wiazac 2x.
Ale nosimy sie glownie w chuscie od Basindy:hello: - bo ta cudownie zlamana i dluuuuga - co osobiscie uwielbiam;), a Anna na razie za pokrowiec na sofe robi:ninja: - musi sie porzadnie zlamac, bo niewygodnie nam:hide:

Takze ja zaliczam sie do tych, ktore przygode swa zaczely tu:lol: zreszta nie tylko chustowa:cool:

goshya
21-04-2011, 21:45
a ja... kurcze... przecież to było tak niedawno... chyba ze szperania w necie jakos sie dowiedzialam... na pewno z jakiejs strony o dzieciach, potem urodzilam i myslalam, ze jeszcze za maly na noszenie... ale ze na rekach czesto to sprobowalam i kupilam zwyklaka na all, a potem dopiero cos lepszego:)

Magdailena
21-04-2011, 22:56
Ja ze 3 latat temu widziałam dziewczynę z dzieckiem w chuście i mnie to zainteresowało/zdziwiło - spodobało mi się. A potem powiedział mi o chustach mój maz, który nie chce nosić:duh: i tak mnie wciągneło....

sabcia
21-04-2011, 23:20
forum Niemowlę na Gazeta.pl zaprowadziła mnie na Kawałek szmaty.

guzik
21-04-2011, 23:26
Tak ze 3lata temu widziałam kilka chustowych mam. I postanowiłam sobie, że jak sama zostanę mamą, to też będę nosić:)

camee
21-04-2011, 23:39
a mnie kolezanka ( ktora sama nie ma dzieci! ) pewnego dnia zapytala : " a bedziesz nosic w chuscie" a ja pomyslalam "hmmm..." i na drugi dzien po przeczytaniu kilku artykulow juz wiedzialam, ze TAK!

omulka
21-04-2011, 23:44
Przeglądałam w ciąży wszystkie dzieciowe fora na gazecie, trafłam na Kawałek Szmaty i weszłam na jego galerię. Przez parę godzin nie mogłam się oderwać od zdjęć zachustowanych dzieci, zauroczyły mnie, ale wiązania wydawały mi się straaasznie skomplikowane. Wtedy na zdjęciach zobaczyłam niewidzianą chyba z 8 lat znajomą z czasów nastoletnich, która prezentowała, jak zachustować dwoje dzieci. Hanti to była. Ośmieliło mnie to, wiązała się znana mi osoba, a nie anonimowa twarz z netu. To może i mi się uda? W którymś kolejnym wpisie dała link do tego forum i ...wsiąkłam.

grazynajac
21-04-2011, 23:47
Też zaczęłam od Kawałka szmaty.. a potem to już prosta droga tutaj :D

dirk5
22-04-2011, 00:35
Ala była absolutnie nieodkładalna, non stop wisiała na mnie. Na necie buszowałam wtedy non stop, to trafiłam na jakieś strony chustowe i zachwyciłam się ideą. Plus płyta z Zawitkowskim "Co nieco o rozwoju dziecka". On tam pokazywał chustę, jakąś taką kieszonkę.
Cóż z tego, jeżeli wiązanej się bałam, ze nie dam rady, nie będę umiała sobie z tym poradzić- nabyłam takie cudo oto:
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=54837&p=1181737#top

Przypominało to ustrojstwo, które Zawitkowski polecał, a wydawało się proste w obsłudze. Niewypał absolutny, myśl o chustowaniu porzuciłam, ale to długa historia, wyżyję się na bangli.

Pio miał więcej szczęścia, bo na miejscowym forum internetowym znalazłam Klarę i gingerr.
Dzięki Paniom znów się zachęciłam, a by los ewidentnie wykazał, że sprzyja planowi, okazało się, że wszystkie mieszkamy obok siebie:lol:!
Pierwszym zakupem dla nienarodzonego jeszcze Pio była Nati (ale już o tym pisałam, jak się tu witałam:wink:...)

Liv
22-04-2011, 01:19
a ja pamiętam :) jeszcze przed ciążą (od razu wiedziałam, że też tak chcę) od forumowej ifinoe, za co jej jestem dozgonnie wdzięczna :kiss:

v
22-04-2011, 01:28
wiem od poczatku pierwszej ciazy - skad: nie pomne, ale bylo to dosc oczywiste 4 me, ze tak to sie robi, to byl poczatek 2006 roku

Mycha
22-04-2011, 01:34
Kiedy byłam w ciąży, szukałam w internecie położnej do przyjęcia porodu domowego. Trafiłam na stronę mojej szkoły rodzenia i tam było o chustach :)

maminkastasinka
22-04-2011, 01:53
z tego forum
ja zaczelam od zainteresowania pieluchami wielo, a pozniej zobaczylam ze na forum to glownie o chustach sie mowi ;)
To identycznie tak jak ja ;). Mania zaraziłą mnie pieluchami wielo i poleciła tą stronę by o nich poczytać, no i tak jakoś wyszło. Staś miał wtedy z 5 miesięcy.

emelbe
22-04-2011, 10:25
3 lata temu w Warszawie na Manifie było kilka dziewczyn z dziećmi w chustach. Spodobała mi się ta idea, ale ja głupia nie wzięłam żadnej od nich ulotki. Efekt - jak w końcu 1,5 roku później rodziłam synka, byłam w tym temacie "zielona". Na forum trafiłam dopiero kilka miesięcy po porodzie, ale w poszukiwaniu pieluszek. Gdybym wiedziała wcześniej, nie wpakowałabym się w dziwną torbę-nosidło i chustę elastyczną, tylko od początku zaczęłabym od tkanej.


:op: Olik, dotarła do Ciebie IB?

margeritta
22-04-2011, 10:41
ja właściwie nie pamiętam jak to było :-)
na pewno jeszcze w ciąży, robiłam wyprawkę pieluch wielo a że to tematy powiązane trafiłam i na chusty :-)

paskowka
22-04-2011, 10:54
wiem od poczatku pierwszej ciazy - skad: nie pomne, ale bylo to dosc oczywiste 4 me, ze tak to sie robi, to byl poczatek 2006 roku

I nic mi nie powiedziałaś na początku tego 2006???? A ja urodziłam Kacpra na jesieni 2005 i juz jakoś tak wiedziałam intuicyjnie, że trzyba nosić, przytulać i takie tam, ale nie mogłam znaleźć w czym. Juz sie przymierzałam do takiej torby na dzieco, ale mnie coś tkneło, że to nie to:)
A później jak odkryłam chusty to było za późno - Kacper miał 2,5 roku, a ja byłam w ciąży z Lidką - ta to miała szczęście, w chuście od urodzenia:)

Aha - ja chyba od Budzika widziałam o chustach, widziałam jej fotkę na naszym starszakowym forum rówieśniczym i wpadłam:)

kasiak
22-04-2011, 11:27
Na forum internetowym, gdzie siedzę już coś koło 10 lat gdzieś na początku 2006r dziewczyny,które miały zaraz rodzić zaczęły szukać chust. Pojawiły się pierwsze zdjęcia - pamiętam dziewczynę ze Szwecji, która pokazywała swoje zdjęcia w chustach i b bluzie dla dwojga. A największe wrażenie zrobiła na mnie dziewczyna, która miała kilka chust kółkowych - to były chyba Natki - pomyślałam - też tak chcę. Zaczęłam czytać o chustach, zastanawiać się co wybrać, ale Marta zrobiła się samobieżna a ja wróciłam do pracy.

Ale idea chust została zaszczepiona i wiedziałam, że następne dziecię będę nosiła. Drugą połowę ciąży miałam zwariowaną - najpierw szpital, a potem remont w domu pod sam koniec ciąży - nie miałam czasu na zgłebianie tematu. Na forum trafiłam po obejrzeniu w jakiejś tv śniadaniowej materiału o pieluszkach wielo.



OT.:
Właśnie tak ostatnio mi się kojarzyło, ze w Natibaby był jakiś tęczowy pasiak, który mi się podobał, a potem już nigdzie na niego nie trafiłąm. Możliwe to?

nianja
22-04-2011, 11:34
będąc w ciąży szperałam po internecie szukając czegoś i trafiłam na "kawałek szmaty.." myślałam, że to o ciuchach weszłam i zaciekawiło mnie o czym dziewczyny właściwie piszą :D i jak zobaczyłam galerię to od razu wiedziałam, że tak chcę nosić :D a było to zdjęcie z jakiegoś spotkania chustowego, kilka dziewczyn obwiniętych szmatami :D

annya
22-04-2011, 11:48
Cały dzień myślałam skąd. I nie pamiętam!
Podejrzewam, że zobaczyłam gdzieś w dziecięco-ciążowej gazetce jaką fotkę i ...poszło!

Dorocie
22-04-2011, 15:04
pewna młodziutka mama jadąca z maleństwem w chuście w pozycji kołyski, wszystkich w autobusie rozczulił ten "widoczek", z 5 lat temu to było
u mnie temat dojrzał w czasie ciąży :wrapmom:

mTuśka
22-04-2011, 15:13
tez nie pamietam,gdzies dojrzlam w necie i kupilam pierwsza kieszonke flanelkowa
z szybko z niej wyrosla ,potem byl elastyk Pentalka w ktorym dlugo nosilam,potem trafilam tu szlakiem wielo gdy wszystkie jednorazowki zaczelu Mloda uczulac i dowiedzilam sie ze oprocz tkanych sa jeszcze mt i inne zdrowe nosidla,kupilam mt potem manduce a kilka miesiecy temu dopiero tkana bawelenke nati :hide:
kocham nosic nienawidze motac.

martita
22-04-2011, 15:32
o chusta i noszeniu wiem od zawsze...pochodze ze slaska z rodziny w ktorej kultywywalo sie tradycje hackowe
moja mama uszyla sama cos na wzor nosidla miekkiego zplotna zeglarskiegoi nas w tym nosila...my z siostra mialysmy takie wisiadelko chicco ze szrtruksu dla lalek :)

a o chustcie konkretnej - nati dowiedzialam sie...z reklamy w gazecie dzieciowej :):):)
jakos poczatekpierwszej ciazy :)

oba dziecka moje noszopne od malenkosci w wiazance :)

szalotka
22-04-2011, 15:47
Dziewczyny z forum, które regularnie podczytywałam, zaczęły nosić dzieci w chustach. Pomysł tak mi się spodobał, że w wyprawce noworodkowej znalazły się od razu dwie chusty.

decylia
24-04-2011, 20:39
Jak zdawałam maturę :) koleżanka rok starsza przyszła się pochwalić młodym ;) zauroczyło mnie to, wygodne było i wiedziałam, że muszę tak nosić :) chyba to był hopek panama, albo coś podobnego...

kasjas
24-04-2011, 23:01
Ja pierwszy raz widziałam chusty na stoisku towarzyszącym bezpłatnym badaniom USG dla ciężarnych w galerii handlowej. Jakoś specjalnie mnie to wtedy nie poruszyło, ale zasiało ziarenko niepokoju :ninja: i zaczęłam szperać i wypytywać, co to takiego te chusty :lol:

misunderstanding
27-04-2011, 23:18
kiedyś, jak jeszcze nie dzieci były mi w głowie, zdaje mi się, że usłyszałam o tym w DDTVN. jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. :)
tematem zainteresowałam się, jak byłam w ciąży. a przyczyniło się do tego forum rówieśnicze na gazecie. ;)

Abra
28-04-2011, 13:51
Najpierw kilka lat temu w tv obiło mi się o uszy ze są chusty do noszenia. Wiedziałam już wtedy, ze chcę nosić dziecko- ale jeszcze nie wiedziałam w czym.
Potem - już dobrze nie pamiętam- ale chyba jak już wiedziałam, ze prawdopodobnie uda mi się tę moją corę urodzić - zapukałam do koleżanki z ławki z liceum (dzięki Anka!) - która dalej pokierowała mną na warsztaty, a następnie druga zaprzyjaźniona w Auchan chustomanka (dzięki Marta!) umieściła moją Poleczkę w chuście i tak już nam zostało:)

Lilianna
28-04-2011, 14:25
Od kolezanki sie dowiedzialam . A potem internet , fora i tak sie jakos kreci ...

mynia
28-04-2011, 14:36
kiedyś, jak jeszcze nie dzieci były mi w głowie, zdaje mi się, że usłyszałam o tym w DDTVN. jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. :)
tematem zainteresowałam się, jak byłam w ciąży.
ja chyba podobnie... chociaż pamiętam jak babcia nosiła mojego małego brata na bioderku...

marika
28-04-2011, 18:30
O chustach dowiedziałam się w czasie starań o dzidulkę wertując fora i od razu poczułam, że to jest TO. A w ciąży chusta była pierwszym dzieciowym zakupem :D, teraz na małą czekają dwie (na razie :wink:).

Wczoraj też byłam mile zaskoczona, że w miejskim informatorze rodzinnym "Maluch w Warszawie", który dostałam w szkole rodzenia na liście rzeczy potrzebnych dla dziecka znalazłam, cytuję: "chusta do noszenia maluszka" :D

livada
28-04-2011, 22:51
Kurcze, nie pamiętam... Usiłowałam sobie przypomnieć, ale nic z tego. Wiem na pewno, że jeszcze nie byłam w ciąży, a już wiedziałam że będę chciała nosić, chociaż jakoś bardzo w temat się nie zagłębiałam - ale od początku brałam pod uwagę tylko chustę tkaną. W ciąży zaczęłam coś więcej szperać, a potem od dziewczyny z forum rówieśniczego odkupiłam tkaną Lenny Lamb. I nie mogłam się doczekać aż urodzę i będę mogła wypróbować w praktyce czy noszenie jest takie fajne, jak mi się wydawało. Jest;-)

masia
29-04-2011, 00:06
jeszcze zanim Golum pojawil sie w moich planach trafilam na parapetowie u znajomych na dziewczyne, ktora miala malucha na plecach. Glosna muzyka, tlum ludzi a ten misiak spal jak zabity... rozczulilo mnie to tak strasznie, ze wiedzialam, ze to jest wlasnie to!
o chustach rozmyslalam wlasciwie wiec od poczatku ciazy ale jakos tak nie wychodzilo z tego nic konkretnego. Przycisnala mnie dopiero koniecznosc spacerow z psem i zdecydowana niechec do wozka

v
29-04-2011, 00:10
I nic mi nie powiedziałaś na początku tego 2006????

bylam pewna, ze wiesz! ;)

Nezumi
01-05-2011, 10:10
Ja poszłam w odwiedzinki do znajomej i jej kilkutygodniowej kruszynki. Dzidzia spała sobie w chuście (na leżąco nie wiem jak fachowo to wiązanie nazwać:oops:) a znajoma mieszała w garach, podawała do stołu itd. Zachwyciło mnie to strasznie. Bliskość z dzidzią i te wolne ręce :love: Wtedy do pierwszej dzidzi pożyczyłam chustę od niej a teraz ma już spory własny stos :hide:
ale to tylko dzięki wam i temu forum.:beat:

aisinom
01-05-2011, 22:33
dowiedziałam sie z forum rowiesniczego:) szkoda ze dopiero przy drugim dziecku.

pauladuch
02-05-2011, 00:35
W ciąży z drugą córeczką szukałam na allegro nosidełek dla dzieci i natrafiłam na chusty a stamtąd już prosta droga na forum :)

mymmeli
03-05-2011, 09:30
Zupełnie nie pamiętam, skąd się dowiedziałam - chyba kiedy zaczęłam poważnie myśleć o rozmnożeniu się to już wiedziałam, a to było jakiś czas temu. Podejrzewam, że widziałam zdjęcia na jakimś blogu. W każdym razie strasznie mi się zawsze podobała idea :)

nixie
03-05-2011, 10:06
mi babcia juz dawno opowiadała ze nosiła mamę w chuście. Kiedyś na śląsku mówiło sie na to "chacka" czy jakoś tak, i raczej to byla tylko kołyska , a przynajmniej tylko o takim wiązaniu babcia mówiła. A później juz z różnych źródeł słyszałam o tym i tez zapragnęłam..ale dopiero sie ucze :)

EmDżi
03-05-2011, 10:08
Ja dowiedziałam się od forumowej Bogusi :) Pisujemy sobie na forum rówieśniczym naszych starszych dzieci. Ona nosiła swojego M.od początku chyba, ja zainteresowałam się tematem,gdy moje starsza córka była odrobinę za duża i już nie próbowałam(a szkoda,bo pewnie też bym ją ponosiła jeszcze jakiś czas). Na jednym ze zlotów rówieśniczych w w Warszawie pokazała nam jak się mota i zakochałam się. Obiecałam sobie wtedy,że jeśli jeszcze będę miała dziecko to będę nosić. Noszę więc, a wózek stoi na uboczu i czeka na lepsze czasy. Choć chyba się nie doczeka ;)

silver
03-05-2011, 10:20
a ja miałam na innym forum taką jedną "nawiedzoną" :P
(z którą zresztą znałam się osobiście)
i jakoś sobie nie wyobrażałam, że mogłabym nie nosić :)

yoarashi
03-05-2011, 11:24
Najppierw widzialam Murzynke noszaca dziecko na plecach w polarze. Byla zima, a ona w sklepie miala gole ramiona i ten polar. Dzis mysle, ze mogl to byc jakis ocieplacz na kange. Ten obrazek utkwil mi w pamieci i jak zaszlam w ciaze wpisalam w wyszukiwarke "polar do noszenia dzieci" i nic. Google spytalo sie czy chodzilo mi o "polar dla dwojga" i tak przez zdjecia tego ustrojstwa trafilam na to forum, ale zarejestrowalam sie dlatego, ze chcialam poczytac ukryte podfora o karmieniu piersia i zdrowym odzywianiu. Pierwsze dwa miesiace nie mialam ani wozka ani chusty, nosilam dziecko na rekach i nie wybieralam sie na dlugie dystanse. W tym czasie obrebialam recznie 5 metrow szmaty, ktora przez krotki czas sluzyla mi za chuste. Mimo stosunkowo niewielkiego ciezaru dziecka wbijala mi sie w ramiona. W koncu zdecydowalam sie, ze trzeba kupic profesjonalna chuste i spedzilam dlugie wieczory zastanawiajac sie ktora konkretnie kupic. Wybralam lane, a potem w lecie kupilam jeszcze bambusa nati, zeby bylo przewiewniej. Pozniej babcia uszyla mi jeszcze mt, a potem drugi jak mloda z niego wyrosla. Moja przygoda chustowa przy tym dziecku zakonczyla sie wiec na 2 chustach i 2 mt.

KaiDo
05-05-2011, 21:01
Zaczęłam szukać w necie info o pieluszkach wielorazowych i tak trafiłam na chusty a potem na to forum. Od razu się nam (mnie i mężowi) idea noszenia spodobała.
I pomyśleć, że gdzieś z 10 lat temu na peronie widząc dwie kobiety, jedną z dzieckiem w chuście a drugą karmiącą gdzieś 1,5roczne dziecko, myślałam ale to dziwaczne...a teraz sama jestem do nich podobna;)

grazyna
05-05-2011, 22:00
Nie pamiętam dokładnie, ale chyba trafiłam na chusty przez forum gazety i już na początku ciąży wiedziałam, że będę nosić :).

Mycha
06-05-2011, 13:45
Wiecie co, jak chodzę teraz w chuście z moją Myszą, to zastanawiam się dla kogo z obserwujących mnie osób sama będę inspiracją :razz:

kasia_B
07-05-2011, 14:55
zaczęło się od pieluszek wielorazowych, potem W Porcie Łódź była akcja : "Szczęśliwa mama- szczęśliwe macierzyństwo" i tam po raz pierwszy na żywo zobaczyłam motanie- bardzo mi się spodobało noszenie dzieci w chuście i teraz sama poszukuję swojej pierwszej...:)

mamapatryka
07-05-2011, 21:39
Ja będąc na spacerku z 2-miesięcznym synkiem w wózku,który od początku go nie polubił zobaczyłam dziewczynę,która miała córeczkę w kieszonce,podeszłam zapytałam,potem były warsztaty a potem forum,teraz nosimy się w ergo,ale drugie dziecko pozna chustę dużo wcześniej,ten kawał szmaty to cud nad cudy :):):)