Zobacz pełną wersję : Pytanie z serii głupich :)
Alkestis
11-04-2011, 12:04
Dziewczyny,
Mam naprawdę głupie pytanie...ale mnie nurtuje :cool: Mam otulacze Flipp - sztuk 2. Kocham je miłością pierwszą, naprawdę :heart: -
Czy używacie tego samego flippa drugiego dnia? Ja używam 2-3 razy, po siku przecieram gorącą ściereczką (kupek dzięki EC nie mamy :D, na razie). I pod koniec dnia do prania. Jakoś mam opory, żeby go włożyć jeszcze raz następnego dnia. Może niepotrzebnie :omg:
Nie śmiejcie się, ale dużo się od Was nauczyłam, a kto nie pyta, żałuje ;)
Ja wrzucałam wieczorem do prania, ale jeśli otulacz nie mial kontaktu z siuśkami, to imo nie jest to konieczne.
Luthienna
11-04-2011, 12:11
prałam ręcznie wieczorem a na rano były suche. Jednak zawsze wilgotniały po siknięciu, więc wolałam Flipa przeprać po całym dniu :)
wieczorna przepierka,wysuszenie ręcznikiem i rano suchutkie,dla mnie nie tylko ważne było,żeby był czysty ale i likwidacja zapaszku.no i wydaje mi się,że jednak w każdej konfiguracji otulacz ma kontakt z moczem
Alkestis
11-04-2011, 12:38
Znaczy się, dobrze robię :) Już myślałam, że jakaś może przewrażliwiona jestem. Gdzieś czytałam, że otulacz pierze się raz na 2-3 dni, jak jest nieświeży :omg:
Kontakt na pewno z moczem ma, ale zapaszku na razie nie. Siku Lenki na mleku mamy na razie nie ma zapachu, śmierdziało w pampersach, w wielo- nic nie czuję :cool:
Znaczy się, dobrze robię :) Już myślałam, że jakaś może przewrażliwiona jestem. Gdzieś czytałam, że otulacz pierze się raz na 2-3 dni, jak jest nieświeży :omg:
co 2-3 dni to w pralce razem z resztą pieluch:),natomiast ja jeśli używam otulaczy to zawsze codziennie wieczorem robię szybką przepierkę,jeśli brakuje mi kieszonki w sytuacji awaryjnej to też płuczę jakąś bezkupową naturalnie i przepieram porządnie w gorącej wodzie,ale co do kieszonek to jakoś uznaję tylko jednorazowe wspomaganie się daną kieszonką w ten sposób;)
mamka_klamka
11-04-2011, 13:00
Ja piorę raz na kilka dni z resztą pieluch, ale za to przy każdej zmianie pieluchy zakładam suchy otulacz. Tzn zdjęty odwieszam, bo zawsze jednak jakaś tam wilgoć jest i zakładam inny. Czyli i tak wychodzi, ze jeden otulacz uzywam ze 3-4 razy. Chyba, ze jest jakoś mega obsikany, wtedy od razu wrzucam do prania. W ręku raczej nie chce mi się prać, ale ja mam sporo otulaczy, więc zawsze jakiś czysty jest w zanadrzu.
kasia_mb
02-05-2011, 15:30
ja piore po jednym dniu stosowania(3, 4 zalozenia), i to zawsze z praniem reszty pieluch, choc teraz bede przepierac recznie wieczorem i pozniej prac na wieczor z pieluszkami. Nie bede musiala tyle czekac na otulacz. Slusznie.
Ja też piorę po 3-4 zmianach, chyba że zabrudzi się kupą. Wieczorne przepierki są dobrym pomysłem. Pytanie tylko, czy orientujecie się jak to jest ze zużyciem wody? Jedna z moich motywacji do używania wielo to była ekologia, a podejrzewam, ze takie ręczne przepranie może sporo więcej wody zużywać niż dołożenie otulacza do prania.
Mam podobne wątpliwości z tetrą, którą używam jako pokrowiec na przewijak. Do pieluch używam papierków jednorazowych, więc nie zostaje na nich nic (ponoć do mlecznych kup nie ma sensu, jednak moim zdaniem są przydatne i pomagają na moją brzydliwość :D). Ale Mała traktuje przewijak jak toaletę i spłukuję z tej tetry kupę. Ale może sensowniej by było nastawić pralkę na jeszcze dodatkowe płukanie...
ja zawsze prałam
sama nie nie chodzę w tych samych majtkach 2 dni, to niby dlaczego mam to serwować dziecku ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.