PDA

Zobacz pełną wersję : nowa zachustowana :)



Jasnie Pani :)
26-09-2008, 14:28
Moja sasiadka, mimo protestow wlasnego meza (wszystkie stereotypowe przeciw chuscie recytuje non stop), przyszla do mnie 20 min temu, kazala sie ze swoim 1,5 miesiecznym syneczkiem zamotac w moja Inke i wyruszyla tak na miasto, zostawiajac mnie w domu z przykazem, zebym jej poszukala jakas fajna szmatke :wink:

Nastepna "nawrocona" 8)) 8)) 8))

Linda
26-09-2008, 14:33
Super, super masz sile perswazji, mam nadzieje, ze sasiadka sie przekona i popracuje nad mezem! Przymejnego szukania fajnej szmatki!

visenna2
26-09-2008, 15:13
Wow, gratulacje :) Jesteś bardzo skuteczna :D

:thumbs up:

Dagmara
26-09-2008, 15:18
Super, będzie więcej sekciar ;)

Ilonsa
26-09-2008, 15:23
Mój M. na początku na chustę patrzył jak na moją kolejną zachciankę... a teraz jak wychodzimy razem na spacer to dochodzi do konfliktów;) bo oboje chcemy nieść Hanie:)
Może i mąż Twojej sąsiadki zmieni zdanie:)

Jasnie Pani :)
26-09-2008, 15:30
Mój M. na początku na chustę patrzył jak na moją kolejną zachciankę...
tyle, ze on nie patrzy na chuste jak na zachcianke, tylko jak na "wymysl szatana", ktory ma na celu "uzaleznienie jego dziecka od noszenia na rekach, w zwiazku z czym kazda proba odlozenia go do lozeczka bedzie ziwienczona niekonczoncym sie wrzaskiem".
Fakt, wrzaskun z ic synka jakich malo, ale w chuscie byl dzis dopiero drugi raz i normalnie aniolek :D Urodzony chuscioch :wink: Na szczescie jego mama nie chce sobie zycia utrudniac i w ramach ulatwiania sprzeciwia sie ojcu dziecka :wink:

A moja zasluga w tym tylko taka, ze chuste udostepnilam i zamotalam. Nie bardzo przekonywalam werbalnie, majac nadzieje, ze dobry przyklad wystarczy :wink:

Nymphadora
26-09-2008, 15:30
gratuluje, to naprawde osiagniecie!

napisz koniecznie jakie byly jej i dziecka wrazenia z pierwszej zachustowanej wyprawy

Jasnie Pani :)
26-09-2008, 15:31
napisz koniecznie jakie byly jej i dziecka wrazenia z pierwszej zachustowanej wyprawy
oni juz raz zachustowani bylui na ponad dwie godziny, podczas ktorych Maly uciol komara po niecalych 5 minutach od wlozenia do chusty, wiec mam nadzieje, ze i dis bedzie niezle :wink:

Nymphadora
26-09-2008, 15:33
oby tylko nie musiala sie odchustowywac z jakiegos powodu...
czy da sobie w razie czego rade z zamotaniem?

Jasnie Pani :)
26-09-2008, 15:38
oby tylko nie musiala sie odchustowywac z jakiegos powodu...
czy da sobie w razie czego rade z zamotaniem?
nie :lol: :lol: :lol: wogole sama nie umie motac :lol: :lol: powiedziala, ze w razie czego chuste przyniesie w torebce, a dziecko na rekach :lol: :lol: :lol:

26-09-2008, 15:39
kazda proba odlozenia go do lozeczka bedzie ziwienczona niekonczoncym sie wrzaskiem".


a to jest nasz główny problem, niestey.
amelia zmusza nie do zycia, jakbym:
1. nie miala innych dzieci oprocz niej;
2. innych obowiazków oprocz tych, ktore sa z nia zwiazane.

i jest to dla mnie coraz trudniejszy problem, bo czasem musze/a czasem po prostu chce ja odlozyc do lozeczka i zajac sie swoimi sprawami, ktorych mam coraz wiecej.

Jasnie Pani :)
26-09-2008, 15:42
pasja to wspolczuje. szczerze mowiac bylam przekonana, ze wszystkie chusciochy po kilku godzinach na mamie same chca "odrobiny prywatnosci" w lozeczku, czy na macie....

26-09-2008, 15:43
pasja to wspolczuje. szczerze mowiac bylam przekonana, ze wszystkie chusciochy po kilku godzinach na mamie same chca "odrobiny prywatnosci" w lozeczku, czy na macie....

donosze zatem, ze nie wszystkie :(

polaquinha
26-09-2008, 15:57
Supper!!!
Moja sasiadka bedzie wkrotce rodzic, pojde do niej z przyjacielska wizyta 8))
Poki co widziala nas ostatnimi czasy w patapum i MT ale jednak takie nowonarodzone malenstwo zupelnie inaczej wyglada w chuscie i rozklada ludzi na lopatki swoja slodycza
Pogadam, zaproponuje...moze sie uda :lool:

Jasnie Pani :)
26-09-2008, 16:05
Wrocili zamotani i zadowoleni. Zrobili podobno furrore :wink:

landa
26-09-2008, 16:09
Zrobili podobno furrore :wink:

Możesz sie spodziewać kolejki do Inki :lol:

Nymphadora
26-09-2008, 16:16
super!

gosiulek
26-09-2008, 16:50
Supper!!!
Moja sasiadka bedzie wkrotce rodzic, pojde do niej z przyjacielska wizyta 8))
mam tez taki plan odnosnie kolezanki 8))

a sasiadka chuste oddała? czy zakochana po uszy i sie juz nie odmota :P

agaB
26-09-2008, 17:41
Moja sasiadka, mimo protestow wlasnego meza (wszystkie stereotypowe przeciw chuscie recytuje non stop), przyszla do mnie 20 min temu, kazala sie ze swoim 1,5 miesiecznym syneczkiem zamotac w moja Inke i wyruszyla tak na miasto, zostawiajac mnie w domu z przykazem, zebym jej poszukala jakas fajna szmatke :wink:

Nastepna "nawrocona" 8)) 8)) 8))
A ile już takich nawróconych masz na swoim koncie :?:
Ja narazie gadam, zachwalam itp.

visenna2
26-09-2008, 18:21
pasja to wspolczuje. szczerze mowiac bylam przekonana, ze wszystkie chusciochy po kilku godzinach na mamie same chca "odrobiny prywatnosci" w lozeczku, czy na macie....

donosze zatem, ze nie wszystkie :(

Słuchaj, a jakby ja tak na plecy wrzucić? To wtedy można zrobić praktycznie wszystko... Ja nawet siedziałam przy kompie i grałam z Zuzią na plecach :D

Póki co moja Ania nie robi problemu - mogłabym jej w ogóle nie nosić, ona kocha swoją matę i karuzelkę fiszer szajsa ;) Je, śpi i gapi sie na wirującą zwierzynę i nie zgłasza innych żądań ;)

Jasnie Pani :)
26-09-2008, 19:20
a sasiadka chuste oddała? czy zakochana po uszy i sie juz nie odmota :P
oddala, oddala, ale musialam solennie obiecac, ze inna jej skombinuje :wink:


A ile już takich nawróconych masz na swoim koncie :?:
Ja narazie gadam, zachwalam itp.
wiesz, wasnie jak tak strasznie gadalam o tym na poczatku, to nikogo nie moglam przekonac. Teraz sie nie odzywam, tylko patrze z politowaniem na matke jak sie dziecko drze w wozku lub na rekach 8)) 8)) 8)) i jak widac dziala :wink:
a nawroconych juz pare mam na swoim koncie, ale ja juz na to pracuja troche ponad rok :D

Jasnie Pani :)
26-09-2008, 22:29
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ojciec wasnie powiedzial: "A niech sobie robi co chce, tylko pozniej zeby nie plakala" :lol: :lol: Kupilam jej Nati Colorado :wink:

anette27
26-09-2008, 22:42
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ojciec wasnie powiedzial: "A niech sobie robi co chce, tylko pozniej zeby nie plakala" :lol: :lol: Kupilam jej Nati Colorado :wink:

e tam z czasem i ojciec się przekona,
najważniejsze,że dzieć będzie szczęśliwyhttp://s10.rimg.info/2587f37baf14a2d9bcfaa656cfde0cb5.gif (http://smiles.26l.de/smile.104499.html)

a nati jak zwykle będę chwaliła :wink: super chusta,super wybór :)
choć powiem tak po cichutku,że odkąd mam lanę Nati leży nie ruszona

agrescik
26-09-2008, 23:07
Dominiko :applause: !

Politowana mina i świeceniem przykładem to najkorzystniejsza opcja 8))

Świeć wiec nadal :vagen:

kerry1
01-10-2008, 12:25
To bardzo miłe uczucie kiedy uda nam się kogoś przekonać do chusty. Ja mam nadzieje namówić parę dziewczyn z Opola (poznałam je na forum BB) i trzy z nich spodziewają sie dzidziusia więc to moim zdaniem najlepszy moment bo można uwzględnić chustę w ogólnych wydatkach na bejbika :baby: no i ciąża podpowiada mamusiom co dla maluszków najlepsze. Ja bardzo żałuję że nie natrafiłam na strony chustowe ani na nikogo chustowego z moim starszym Kubusiem (2 latka). Jak miał trzy miesiące dostałam sztywne nosidełko wrrrr byłam w nim dwa razy i sama spostrzegłam że to tragiczna pomyłka. Z młodszym chustujemy się od ponad dwóch miesięcy jak skończył miesiąc. :)

Jasnie Pani :)
02-10-2008, 16:46
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ojciec wasnie powiedzial: "A niech sobie robi co chce, tylko pozniej zeby nie plakala" :lol: :lol: Kupilam jej Nati Colorado :wink:
News :mrgreen: Wczoraj tata powiedzial: "Chusta to nasz przyjaciel juz jest" :lol:
Bidulek mial zaparcia to poradzilam mamie, ze jak juz umie wiazac, to zeby na dwie godzinki wyszła z nim na spacer i szla bez zatrzymywania :wink: Po powrocie wielki smierdzacy kupal przekonal tate na calego :mrgreen: :mrgreen:

Moja Inka juz nie moja :mrgreen: :mrgreen: zamowilam Nati, ale musze po nia do Pl jechac, a kolezanka mi oswiadczyla, ze skoro tak, to ona zatrzymuje Inke do przybycie jej Nati :mrgreen: A gdybyscie widzialy jej błysk w oku jak jej powiedzialm, ze bede miec "sling library" :mrgreen: :mrgreen: Najprawdziwsza chusciare wyhodowalam :wink: Nie ma netu, to narazie do nas nie dolaczy, ale juz kombinuje jak zalozyc :wink:

Ilonsa
02-10-2008, 17:31
[quote="Jasnie Pani ":3mqxa8pk]aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ojciec wasnie powiedzial: "A niech sobie robi co chce, tylko pozniej zeby nie plakala" :lol: :lol: Kupilam jej Nati Colorado :wink:
News :mrgreen: Wczoraj tata powiedzial: "Chusta to nasz przyjaciel juz jest" :lol:
Bidulek mial zaparcia to poradzilam mamie, ze jak juz umie wiazac, to zeby na dwie godzinki wyszła z nim na spacer i szla bez zatrzymywania :wink: Po powrocie wielki smierdzacy kupal przekonal tate na calego :mrgreen: :mrgreen:

Moja Inka juz nie moja :mrgreen: :mrgreen: zamowilam Nati, ale musze po nia do Pl jechac, a kolezanka mi oswiadczyla, ze skoro tak, to ona zatrzymuje Inke do przybycie jej Nati :mrgreen: A gdybyscie widzialy jej błysk w oku jak jej powiedzialm, ze bede miec "sling library" :mrgreen: :mrgreen: Najprawdziwsza chusciare wyhodowalam :wink: Nie ma netu, to narazie do nas nie dolaczy, ale juz kombinuje jak zalozyc :wink:[/quote:3mqxa8pk]


A nie mówiłam, że i tata się przekona?:)
super!