PDA

Zobacz pełną wersję : Dlaczego potrzebuję nowej chusty :)))



Innana
23-09-2008, 22:05
Otóż przyszło mi dzisiaj do głowy, że gdyby w naszym bloku był pożar i ogień odciąłby nam drogę ucieczki klatką schodową, to.... powiązałabym moje chusty w jeden sznur i przywiązała go do barierki na balkonie. Dzieci powkładałabym w torby podróżne, zasunęła zamki (coby nie powyłaziły) i spuściłabym na tych chustach na dół.

Zelda
23-09-2008, 22:10
:D good plan :D:D:D

podjuszanka
23-09-2008, 22:11
i spuściłabym na tych chustach na dół.


Jak dokładnie miałoby to wyglądać?

yerba
23-09-2008, 22:13
Dzieci powkładałabym w torby podróżne, zasunęła zamki (coby nie powyłaziły) i spuściłabym na tych chustach na dół.

A może lepiej kupić kilka nosideł ergonomicznych zamiast tych toreb?
Powpinać dzieci w nosidła (np 2-3 na dziecko... oczywiście ze względów vezpieczeństwa :lol: ) i ziuuuuuu...

Innana
23-09-2008, 22:17
Dzieci powkładałabym w torby podróżne, zasunęła zamki (coby nie powyłaziły) i spuściłabym na tych chustach na dół.

A może lepiej kupić kilka nosideł ergonomicznych zamiast tych toreb?
Powpinać dzieci w nosidła (np 2-3 na dziecko... oczywiście ze względów vezpieczeństwa :lol: ) i ziuuuuuu...

Torby wydają mi się bezpieczniejsze: biorę dużą torbę ze sztywnym dnem, wkładam dziecko, zasuwam. Do uszu torby przywiązuję koniec chusty i powolutku spuszczam na dół... Z nosidłami nie mam doświadczeń. Może i byłyby lepsze, ale ja tego nie widzę... :wink:

yerba
23-09-2008, 22:22
Spinasz ze sobą 2 nosidła. W to co powstanie wkładasz dziecko. I dalej jak z torbą - do np klamer napiersiowych dowiązujesz chustę i spuszczasz.

no, możesz dla bezpieczeństwa jeszcze okręcić dodatkową chustą.

Zatem potrzebujesz :twisted: na dziecko: 2 nosidła i 1 chusta.

A, zamiast nosideł ergonomicznych mogą być mei-taie - wtedy okręcasz pasami... :wink:

anette27
23-09-2008, 22:28
każdy pomysł jest dobry....
najważniejsze,że przekonałaś męża :wink:

czukczynska
23-09-2008, 22:29
To się nazywa twórcze myślenie :D :D

gmmazur
23-09-2008, 22:31
a może takie twórcze myślenie następuję po przeczytaniu jakiejś bajki o królewnie, wieży, królewiczu itp... :)

anette27
23-09-2008, 22:32
a może takie twórcze myślenie następuję po przeczytaniu jakiejś bajki o królewnie, wieży, królewiczu itp... :)

:wink:

Innana
23-09-2008, 22:52
a może takie twórcze myślenie następuję po przeczytaniu jakiejś bajki o królewnie, wieży, królewiczu itp... :)

TAKIE twórcze myślenie następuje po odstawieniu antydepresantów :wink:

rzezuchama
23-09-2008, 23:04
Flotka, najwspanialsze wytłumaczenie, jakie słyszałam/czytałam :D :D :D :D :D :D :D

IwontaG
23-09-2008, 23:15
Flotka jesteś genialna.

Zaplułam monitor :lool: :lool: :lool: [/b]

april
23-09-2008, 23:31
Dobre dobre!
Przeczytałam to mojemu a on z błyskiem w oku mói: dobrze że my na parterze mieszkamy
:?

Jasnie Pani :)
23-09-2008, 23:36
Flotka jak to mężowi mówiłas, to pewnie był zajety i nie przeanalizował co powiedzialas, nie? Jak bedziesz te dzieci z okna spuszczac to sie szmaty przepalic moga, nieprawdaż? Analityczny umysł większości chłopów od razu by podał ten argument :wink:

Innana
23-09-2008, 23:39
Flotka jak to mężowi mówiłas, to pewnie był zajety i nie przeanalizował co powiedzialas, nie? Jak bedziesz te dzieci z okna spuszczac to sie szmaty przepalic moga, nieprawdaż? Analityczny umysł większości chłopów od razu by podał ten argument :wink:

Nie, no skąd! Przecież pożar jest od drugiej strony!

Jasnie Pani :)
23-09-2008, 23:39
MM jeszcze dodał, ze jesteśmy wszystkie na tym forumie chore umyslowo :rolleye: :rolleye: :rolleye: :rolleye: :rolleye:

grimma
23-09-2008, 23:41
Dobre dobre!
Przeczytałam to mojemu a on z błyskiem w oku mói: dobrze że my na parterze mieszkamy
:?

:twisted: cozz.
ja mieszkam na 2 pietrze ale pode mna jest balkon :ninja: inka starczy


a wogle to jedna duza chusta powinna wystarczyc zeby na nia skaakc jak na rozlozona plachte

rebelka
23-09-2008, 23:49
Flotka jak to mężowi mówiłas, to pewnie był zajety i nie przeanalizował co powiedzialas, nie? Jak bedziesz te dzieci z okna spuszczac to sie szmaty przepalic moga, nieprawdaż? Analityczny umysł większości chłopów od razu by podał ten argument :wink:

Nie, no skąd! Przecież pożar jest od drugiej strony!

:lol: :lol: :lol: :lol:

calineczka
24-09-2008, 00:12
:lol: :lol: :lol:
ależ ten mój jest super!!!
mówię:
allle śliczna chusta!!!
a on:
jak Ci potrzebna to kup

i nic więcej

taki praktyczny on jest i kupuje tylko potrzebne rzeczy :wink:

http://www.ticker.7910.org/as1cCqT0g410010NjA4MjY0b3w1NTk3NmR8S29ucmFkIG1hIGp 1vyA.gif (http://www.ticker.7910.org/eng)

kobra
24-09-2008, 00:59
a wogle to jedna duza chusta powinna wystarczyc zeby na nia skaakc jak na rozlozona plachte

:lol:

Jasnie Pani :)
24-09-2008, 01:05
Flotka jak to mężowi mówiłas, to pewnie był zajety i nie przeanalizował co powiedzialas, nie? Jak bedziesz te dzieci z okna spuszczac to sie szmaty przepalic moga, nieprawdaż? Analityczny umysł większości chłopów od razu by podał ten argument :wink:

Nie, no skąd! Przecież pożar jest od drugiej strony!
własciwie to potem doczytałam dopiero, ze pozar to na klatce schodowej tylko :lol: :lol: :lol:

Meta
24-09-2008, 09:51
Ha!
A my na 4. piętrze mieszkamy
A chusty tylko 2
Niech no tylko małż z pracy wróci, już ja mu przeczytam co potrzeba :ninja:

węgielek
24-09-2008, 10:06
o rany, szalone jestescie! :lool: :lool: :lool:

ale jak m. z robory wroci, to tez mu przeczytam caly watek.
przeciez na 4 pietrze mieszkamy, troje dzieci, wiec duuuzo chust nam potrzeba.

a pod nami balkonow nie ma. w ogole w moim bloku balkonow brak :(

sowa_m
24-09-2008, 10:15
nosz, że ja burżuj jestem i we własnym domku mieszkam:(i jak tu chusty przeciwpożarowo zakupić?

moneta
24-09-2008, 11:09
Macie wyobraźnie, uśmiałam się po pachy :lol:

Innana
24-09-2008, 13:27
o rany, szalone jestescie! :lool: :lool: :lool:

ale jak m. z robory wroci, to tez mu przeczytam caly watek.
przeciez na 4 pietrze mieszkamy, troje dzieci, wiec duuuzo chust nam potrzeba.

a pod nami balkonow nie ma. w ogole w moim bloku balkonow brak :(

Węgielek nie przejmuj się - przywiążesz do kaloryfera. A ponieważ to jeszcze dalej do ziemi, to potrzebujesz extra dodatkowej chusty!

polaquinha
24-09-2008, 13:38
boskie jestescie normalnie kolezanki.

Jasnie Pani tam zaraz chore umyslowo - instynkt macierzynski chronic potomstwo kaze i juz :lol:

agaB
26-09-2008, 18:13

Innana
26-09-2008, 23:43
[quote="agaB4575":1s713ltj]

marmez
27-09-2008, 10:26
Świetny pomysł, ale lina taniej wychodzi, przynajmniej taka budowlana z jakiegoś sklepu narzędziowego. ;P :rolleye:
a jak by kupić łańcuch to na dodatek się nie przepali :) choć w płomienie to nie wiem czy bym chciał dziecko w ogóle spuszczać... ;)

Innana
27-09-2008, 11:51
Świetny pomysł, ale lina taniej wychodzi, przynajmniej taka budowlana z jakiegoś sklepu narzędziowego. ;P :rolleye:
a jak by kupić łańcuch to na dodatek się nie przepali :) choć w płomienie to nie wiem czy bym chciał dziecko w ogóle spuszczać... ;)

No, właśnie nie w płomienie! Pożar jest w bloku od strony klatki schodowej. Dzieci spuszczamy z balkonu na trawnik po drugiej stronie budynku. TAM nie ma pożaru :lol: Zresztą spuszczamy tylko w sytuacji, gdy ogień odetnie nam drogę ucieczki schodami :D
A z tym łańcuchem to świetny pomysł, tylko jak to się ma do kupna nowej chusty :roll:

Ridibunda
27-09-2008, 12:19
A z tym łańcuchem to świetny pomysł, tylko jak to się ma do kupna nowej chusty :roll:

To się ma do kupna nowej chusty tak po męsku... kontragrument :(.

Innana
27-09-2008, 12:31
A z tym łańcuchem to świetny pomysł, tylko jak to się ma do kupna nowej chusty :roll:

To się ma do kupna nowej chusty tak po męsku... kontragrument :(.

A kto normalny trzyma w domu 15 metrów łańcucha na wypadek pożaru??? :wink: Przecież jak nic żona to przy pierwszych większych porządkach wywali na złom.
Chusta to co innego. Chusta zawsze jest pod ręką i nigdy się jej "przez przypadek" nie wyniesie na śmietnik.

marmez
27-09-2008, 13:24
A z tym łańcuchem to świetny pomysł, tylko jak to się ma do kupna nowej chusty :roll:

To się ma do kupna nowej chusty tak po męsku... kontragrument :(.

;)


A kto normalny trzyma w domu 15 metrów łańcucha na wypadek pożaru??? :wink: Przecież jak nic żona to przy pierwszych większych porządkach wywali na złom.
Chusta to co innego. Chusta zawsze jest pod ręką i nigdy się jej "przez przypadek" nie wyniesie na śmietnik.
1. Nie trzyma na wypadek pożaru, tylko w ogóle, bo łąncuch to dobra rzecz, jak dziecko jest niemowlęciem można już kupić żeby czekał aż będzie miał tyle lat i da się zrobić huśtawkę na działce.
2. Póki co to w naszym mieszkaniu wyrzucam przedewszystkim ja. Żonie jakoś to trudno przychodzi. :D

Meta
27-09-2008, 20:52
:lool: :lool: :lool:

1. Nie trzyma na wypadek pożaru, tylko w ogóle, bo łąncuch to dobra rzecz, jak dziecko jest niemowlęciem można już kupić żeby czekał aż będzie miał tyle lat i da się zrobić huśtawkę na działce.

O mamo, zaczęłam czytać to zdanie i myślałam, że marmez rozwinie je jakoś tak: "jak dziecko jest niemowlęciem można już kupić żeby czekał aż będzie miał tyle lat i będzie można go związać w razie potrzeby" :hide:

marmez
27-09-2008, 21:27
:lool: :lool: :lool:

1. Nie trzyma na wypadek pożaru, tylko w ogóle, bo łąncuch to dobra rzecz, jak dziecko jest niemowlęciem można już kupić żeby czekał aż będzie miał tyle lat i da się zrobić huśtawkę na działce.

O mamo, zaczęłam czytać to zdanie i myślałam, że marmez rozwinie je jakoś tak: "jak dziecko jest niemowlęciem można już kupić żeby czekał aż będzie miał tyle lat i będzie można go związać w razie potrzeby" :hide:Podoba mi się :) dobre zastosowanie :D

kerry1
01-10-2008, 12:29
No dzieki takim pomysłom dziewczyny to mam przeszkolenie przeciwpożarowe w parę minut!!!!! :wink: Ale naprawd super!!! Teraz pytanko czy mogę czuć się bezpieczna z moimi trzema chustami 5 i 6 m mieszkając na 3 piętrze? chyba tak :)

Innana
01-10-2008, 17:14
Na wszelki wypadek kup sobie jeszcze jedną. Bo jakbyś na ten przykład pożyczyła akurat :wink: jedną koleżance?

rzezuchama
02-10-2008, 21:16
:lool: :lool: :lool:

1. Nie trzyma na wypadek pożaru, tylko w ogóle, bo łąncuch to dobra rzecz, jak dziecko jest niemowlęciem można już kupić żeby czekał aż będzie miał tyle lat i da się zrobić huśtawkę na działce.

O mamo, zaczęłam czytać to zdanie i myślałam, że marmez rozwinie je jakoś tak: "jak dziecko jest niemowlęciem można już kupić żeby czekał aż będzie miał tyle lat i będzie można go związać w razie potrzeby" :hide:Podoba mi się :) dobre zastosowanie :D

Ja tam nie wiem, od razu związywać... latem na wsi mój tata wyciągnął skądś kawałek łańcucha i Stachu (wtedy 9m) miał ekstra zabawkę przez jakieś półh.