PDA

Zobacz pełną wersję : niepokojące zachowanie chuściocha



szast.prast
21-03-2011, 00:29
hmmm...
trochę szukałam, ale nie znalazłam. nawet nie wiem, jakie słowa wrzucać w szukaja. więc zakładam wątek.

chłopczyk mój ma prawie pół roku. pierwszy raz trafił do chusty jak miał około 2 tygodni, od tej pory ląduje w niej przynajmniej raz dziennie. najczęściej wieczorem, podczas szychty jego ojca, który dzięki chuście może przeznaczyć trochę czasu na sieciowe strzelanki.
zachustowany chłopczyk na ogół szybko zasypia - z odchyloną główką i klasycznym karpikiem. śpi czasem pół godziny, czasem dwie. zdarza się, że budzi się z płaczem.
ostatnio, od jakichś trzech tygodni, zaczął się przy przebudzaniu zachowywać tak, jakby się dusił. najpierw jest płacz, a potem coś co przypomina łapanie wielkimi haustami powietrza, czerwona buzia i generalna histeria. wyjęty z chusty i przytulony natychmiast się uspokaja. pobudki z hiperwentylacją nie zdarzają się (albo nie zauważyłam) u mnie, a wyłącznie u ojca.
jakieś sugestie?

ala
21-03-2011, 01:02
może boi się tych sieciowych strzelanek?

wiki100
21-03-2011, 10:43
może boi się tych sieciowych strzelanek?
to samo mi przyszło do głowy. To nie jest dobry sposób na zasypianie:frown

szast.prast
21-03-2011, 11:37
najpierw pomyślałam, że żartujecie :-)
teraz zaczęłam się nad tym zastanawiać i... może coś w tym jest.
tyle, że mnie sam fakt budzenia się z płaczem nie niepokoi tak bardzo jak to, że łkanie przechodzi błyskawicznie w spazm połączony z łapczywym łapaniem powietrza. tak jak przy dusznościach. i nie wiem, czy to wyraz buntu chłopczyka przeciwko drzemce w niehigienicznych, ekhm, warunkach czy może jakiś fizjologiczny problem?
z drugiej strony Dzikowi zdarza się też zasypiać na ramieniu taty i wówczas gdy się budzi, nie spazmuje. a gdy zostaje zachustowany, to jego tato zasiada przed kompem, gdy chłopczyk już śpi (kołysany jest do snu chodzeniem i śpiewaniem), a międzygalaktycznych rozbojów dokonuje z wyłączoną fonią.

dziękuję za podsunięcie tego tropu.

Denay
21-03-2011, 12:36
no ale to wyglądałoby ewentualnie na niewygodną pozycję malca, a nie destrukcyjny wpływ komputerowych strzelanek na dziecko :P

ale przyszło mi coś innego do głowy (właśnie w tej chwili)
Moi sąsiedzi kiedyś mieli problem ze swoim synkiem - bardzo źle spał w swoim łóżeczku. Usypiany w innym pomieszczeniu, czy u swoich dziadków noce przesypiał jak anioło, a w domu, w swoim koju nie szło - włączała się parzydupka i wyjec.
Co się okazało? Łózeczko stało przy ścianie sąsiadującej z kuchnią i - mniej więcej na tej samej wysokości, stała kuchenka mikrofalowa. Sąsiad pozakładał jakieś ekrany z miedzi czy innego aluminium i problem jak ręka odjął.

To tak pod rozwagę poddaję :)
chociaż z drugiej strony chłopczyk Twój zaprawiony w kontaktach z laptokiem ;)

ala
21-03-2011, 13:13
myślałam ze synek słyszy strzelaninę ;)

Frezis
21-03-2011, 13:27
a może ta odchylona główka i karpik powoduje, że mu po prostu mocno w gardle wysycha i jak się budzi to właśnie łąpie powietrze i nie wie jak sobie z tym poradzić?
Albo tata siedząc gdzieś go jednak uciska.
Ja zawsze miałam wrażenie, że siedząc z brzdącem w chuście jakiś dyskomfort mu sprawiam, wolałam pozycję półleżącą.

słoneczny_blask
21-03-2011, 14:02
...

Pentla
21-03-2011, 15:32
Jeżeli Mały jest z przodu, może faktycznie mu niewygodnie.
Wrzućcie go na plecy i kiedy zaśnie podtrzymujcie połą główkę żeby nie odchylała się do tyłu.

moli1978
21-03-2011, 16:18
A może po prostu czuje emocje taty? W końcu przy grze na kompie tacie się na pewno adrenalina wydziela i serce szybciej bije itp.... A dziecko wszystko czuje i może ten "sztuczny" stres taty na niego przechodzi?

Mag
21-03-2011, 16:38
jeśli Twoj mąż siedząc przy kompie się garbi,to jego klatka piersiowa odchyla głowę dziecka do tyłu,co utrudnia mu oddychanie,tak sobie gdybam bo jak siadałam przy kompie z młodą z przodu to musialam koniecznie się nie garbić,bo jak się garbiłam to ta główka jakoś tak wg. mnie źle była ułożona.tak czy siak na pewno musicie takie spanie zlikwidować bo coś jest nie halo i synowi wyraźnie nie służy.

sylvetta
21-03-2011, 16:51
Ja bym stawiała na to wysychanie gardła. Mój M. ostatnio zasnał na karpia i własnie cos mu sie tam - jak to on ujął"skleiło". I tez mało nie popadł w histerie....
I wtedy najlepiej od razu sie napic. Ale jak tu dac takiemu maluchowi pić jak ona zaczyna beczec na potegę??? mysle, ze to kwestia pozycji w jakiej zasypia.

szast.prast
21-03-2011, 23:25
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie tropy. Ten o skulonej pozycji i wysychaniu gardła jest szczególnie cenny, bo też mi się wydawało, że chłop za bardzo się garbi siedząc przy kompie. Ja z kolei bardzo o to dbam, gdy trzymam Dzika w chuście siedząc przy kompie, więc może dlatego u mnie się takie akcje nie zdarzają?

Mąż z kolei zadeklarował, że nie będzie już brał udziału w bojowych misjach, mając syna na klacie. Ale rzekł też, że ostatnio, gdy chłopczyk dostał spazmów po pobudce, nie grał, tylko wypełniał formularz aplikacyjny do nowej roboty. Może też mu ciśnienie skakało:-)