Zobacz pełną wersję : zamiast nowej chusty mam kolejke .. cozzzz
a bylo tak:
wojtus uwielbia ogladac pociagi, ksiazka o samych pociagach (400stron samych ilustracji lokomotyw z calego swiata)jest ulubiona lektura.
i dostal od dziadka lokomotywe Freddie z Tomka i przyjaciol
i wczoraj ta wstretna lokomotywa wjechalapod zabudowane ikeowe szafki w kuchni
dziecior wyl niemilosiernie, ja bylam w pracy i nikt (tzn moj maz) nie wpadl na to ze mozna te listwy dolne zdjac..
i mamy nowa kolejke z torami zamiast nati..
i oczywisice stara tez wyjelismy
W jest zachwycony
jakos nie czuje wielkiego zalu - to chyba znak ze nie jestem chustocholiczka:D:D:D:D:D:D::DD: ;)
To znak że jesteś wspaniałą mamą ;) swoją drogą to przecież największa radość patrzeć na szczęście swoich dzieci :)
czukczynska
17-09-2008, 16:20
Hmmm...I naprawdę nikt nie wpadł na pomysł wyjęcia listew?
Jeśli masz ochotę ponosić w Gobi daj znać.Może to ukoi Twój ból..
Hmmm...I naprawdę nikt nie wpadł na pomysł wyjęcia listew?
Jeśli masz ochotę ponosić w Gobi daj znać.Może to ukoi Twój ból..
nikt:)
bo byl tylko oszalaly bolem straty wojciszek i moj maz z zacmionym umyslem
a gobi chetnie :)
Mary-Anne
17-09-2008, 19:09
Mój syn dałby się pokroić za Nieustraszonego Frytka (tak nazywa Freddiego :D )
Ja bym mogła chustę na ten cel sprzedać nawet, gdyby nie obawa, że go rozpuszczę zanadto.
Nie dziwię się. Mój jeszcze nawet nie dwuletni szkrab po prostu zakochał się w pociągach ciuchciach a przede wszystkim w Tomku;-) Mamy dopiero jedną ciuchcię Tomka i na tym się nie skończy.. na pewno nie .Poza tym pościel z tomkiem, ubranka z tomkiem, ciuchcia do kąpieli itp.:) Lubi się też bawić kolejką mojego męża z dzieciństwa. :roll: :roll:
Ło matko a któż to ten Tomek? Bo ja matka dwóch dziewczynek i o bóstwie takowym nie słyszałam :shock:
http://www.allegro.pl/item406195207_kol ... omas_.html (http://www.allegro.pl/item406195207_kolejka_medium_tomek_i_przyjaciele_t omy_thomas_.html)
mądra bajeczka :) , takich to chyba niewiele szczególnie w tv
Mary-Anne
20-09-2008, 00:45
Mój jeszcze nawet nie dwuletni szkrab po prostu zakochał się w pociągach ciuchciach
Parowozach. Podkreślam jeszcze raz: parowozach ;-) :P
To bardzo poważne maszyny, określenie "ciuchcia" odbiera im godność.
Sama jestem coraz bardziej w onych rozkochana. Dwa tygodnie temu byliśmy z synkami na parowozjadzie w Suchej Beskidzkiej i w Chabówce. To naprawdę piękne, dostojne maszyny. Nie ciuchcie bynajmniej :P
Mój jeszcze nawet nie dwuletni szkrab po prostu zakochał się w pociągach ciuchciach
Parowozach. Podkreślam jeszcze raz: parowozach ;-) :P
To bardzo poważne maszyny, określenie "ciuchcia" odbiera im godność.
Sama jestem coraz bardziej w onych rozkochana. Dwa tygodnie temu byliśmy z synkami na parowozjadzie w Suchej Beskidzkiej i w Chabówce. To naprawdę piękne, dostojne maszyny. Nie ciuchcie bynajmniej :P
Dokładnie Mary-Anne masz rację kochana. :lol: Nawet mój maluszek już nie mówi ciufa, tylko palowóź i lokomowa :wink:
A Bajka jest bardzo mądra. Mam nadzieję że mój Kubuś poznał już znaczenie wiodącego słowa w tej bajce tj: użytaczny :wink: . Mam pytanko dziewczyny czy któraś z was natrafiła na książkę Tomek i przyjaciele w polskim tłumaczeniu? Kubuś narazie dostaje co miesiąc gazetkę Tomka. :?:
A Bajka jest bardzo mądra. Mam nadzieję że mój Kubuś poznał już znaczenie wiodącego słowa w tej bajce tj: użytaczny :wink: . Mam pytanko dziewczyny czy któraś z was natrafiła na książkę Tomek i przyjaciele w polskim tłumaczeniu? Kubuś narazie dostaje co miesiąc gazetkę Tomka. :?:
czy my się nie znamy z BB Majówek???? 8))
A Bajka jest bardzo mądra. Mam nadzieję że mój Kubuś poznał już znaczenie wiodącego słowa w tej bajce tj: użytaczny :wink: . Mam pytanko dziewczyny czy któraś z was natrafiła na książkę Tomek i przyjaciele w polskim tłumaczeniu? Kubuś narazie dostaje co miesiąc gazetkę Tomka. :?:
TU (http://www.allegro.pl/search.php?string=tomek+i+przyjaciele&search_type=1&location_radio=1&selected_country=1&category_radio=1&order=t&st=gtext&listing_sel=2&listing_interval=7&category=46427) chyba są książeczki
robertynka
20-09-2008, 11:10
ja przez przypadek kupiłam książeczkę Tomek i Sygnałowy w tesco. No i mój mąż (na razie to on kocha kolej. Ach gdzież te czasy kiedy z miłości nauczyłam się co oznaczają światła semaforów) odkrył w niej błędy merytoryczne. Tłumaczowi chyba nie mieściło się w głowie, że na torach umieszcza się małe ładunki wybuchowe, spłonki, więc przetłumaczył to jako odbijaki. Szczerze mówiąc sama bajka mnie nie zachwyciła, chociaż parowozy, rzeczywiście sympatyczne mają mordki.
swego czasu czytajac Bruno Betleiheima doczytalam ze owa bajka jest szkodliwa.
zwlaszcza jej poczatek.
lokomotywa Tomek jezdzi sobie po lakach i zbiera kwiatki (jak czerwony kapturek) i starsze lokomotywy pouczaja ja ze to niebezpieczne i ze moze utknac i ze to zle.. ale Tomek robi jak mu sie podoba.
wiec mieszkancy miasteczka organizuja "spisek" i ustawiaja na polu pelnym kwiatow znaki zakazu wjazdu
i tomek im wierzy i nie wyjezdza poza ustalone tory..
wg psychoanalitycznej wykladni tomek pozostaje dzieckiem i nie dorasta ;p
Mary-Anne
20-09-2008, 13:15
Grimma, dobre :lol:
Może właśnie dlatego dzieci wyrastają z Tomka prędzej czy później? ;-)
Książeczki, co do jednej, przetłumaczone są koszmarnie(te, które mamy przynajmniej). I pod względem merytorycznym, i stylistycznym.
O gazetce to aż strach mówić - na jedej stronie była jakaś zabawa, rebus albo coś w tym stylu i tam było napisane, że sa tam trzy lokomotywy - Henio, Grzegorz i Emilka. A tam był Gabryś, Szymek i Donald... Ech...
Grimma, dobre :lol:
Może właśnie dlatego dzieci wyrastają z Tomka prędzej czy później? ;-)
.
mysle sobie jednak ze puszczanie kolejki, robienie zderzen lokomotyw, budowanie tuneli wplywa dobrze na moje dziecko..
prawde mowiac ja tez lubie patrzec jak ta kolejka tak jezdzi po torach ablo jak sie wykoleja :ninja:
A Bajka jest bardzo mądra. Mam nadzieję że mój Kubuś poznał już znaczenie wiodącego słowa w tej bajce tj: użytaczny :wink: . Mam pytanko dziewczyny czy któraś z was natrafiła na książkę Tomek i przyjaciele w polskim tłumaczeniu? Kubuś narazie dostaje co miesiąc gazetkę Tomka. :?:
czy my się nie znamy z BB Majówek???? 8))
Z majówek 2008... hmmm tylko chyba masz inny nick co? Ja swojego nigdzie nie zmieniam, przylgnął do mnie. :D Pozdrawiam.
swego czasu czytajac Bruno Betleiheima doczytalam ze owa bajka jest szkodliwa.
zwlaszcza jej poczatek.
lokomotywa Tomek jezdzi sobie po lakach i zbiera kwiatki (jak czerwony kapturek) i starsze lokomotywy pouczaja ja ze to niebezpieczne i ze moze utknac i ze to zle.. ale Tomek robi jak mu sie podoba.
wiec mieszkancy miasteczka organizuja "spisek" i ustawiaja na polu pelnym kwiatow znaki zakazu wjazdu
i tomek im wierzy i nie wyjezdza poza ustalone tory..
wg psychoanalitycznej wykladni tomek pozostaje dzieckiem i nie dorasta ;p
Czy to złe że pozostaje dzieckiem . Nie rozumiem a też otarłam się trochę o psychologię.Nie wydaje mi się aby trzeba było psychoanalizować wszystkie bajki. Czytałam w angielskim artykule (tam t e bajkę dzieci znają od baaaardzo długiego czasu) i to były pozytywne opinie?
Nie znoszę Tomka i przyjaciół. Dla mnie (podkreślam: dla mnie) pod względem wizualnym ta bajka jest wstrząsająca. Kiczowata, lepko-słodka i nijak się mająca do prawdziwych, zachwycających parowozów. A historyjki są, jakie są - jak w każdej bajce, tylko jeszcze bardziej łopatologicznie opowiedziane, brr. Że trzeba współpracować, słuchać starszych itd, itp. Na szczęście nie mamy kablówki, a u dziadków młoda obejrzała tylko jeden odcinek i nie zdążyła się przyzwyczaić, że Tomek "jest".
swego czasu czytajac Bruno Betleiheima doczytalam ze owa bajka jest szkodliwa.
zwlaszcza jej poczatek.
lokomotywa Tomek jezdzi sobie po lakach i zbiera kwiatki (jak czerwony kapturek) i starsze lokomotywy pouczaja ja ze to niebezpieczne i ze moze utknac i ze to zle.. ale Tomek robi jak mu sie podoba.
wiec mieszkancy miasteczka organizuja "spisek" i ustawiaja na polu pelnym kwiatow znaki zakazu wjazdu
i tomek im wierzy i nie wyjezdza poza ustalone tory..
wg psychoanalitycznej wykladni tomek pozostaje dzieckiem i nie dorasta ;p
Czy to złe że pozostaje dzieckiem . Nie rozumiem a też otarłam się trochę o psychologię.Nie wydaje mi się aby trzeba było psychoanalizować wszystkie bajki. Czytałam w angielskim artykule (tam t e bajkę dzieci znają od baaaardzo długiego czasu) i to były pozytywne opinie?
to nie chodzi o to ze pozostaja dziecmi (zle sie wyrazilam) tylko o to ze nie sa rozwojowe. tzn nie spelniaja roli prawdziwych basni. i tyle.
a nie spelniaja z powodow opisanych ponizej przez kakot..
Mary-Anne
20-09-2008, 23:12
Ech, ja się z Kakot nie zgadzam. Fakt, że te parowozy słodkie są, ale w dalszym ciągu są parowozami - mają ich wszystkie elementy, wszystkie cechy etc. Przypuszczam też, że gdyby tłumaczenie oddawało oyginał, wrażenie słodkości byłoby mniejsze, bo w języku polskim wszystko jest zinfantylizowane - nawet nazwisko Grubego Zawiadowcy (Pan Szyneczka zamiast Sir Topham Hatt) czy nazwa lokomotywowni (domkowo zamiast Tidmouth Sheds).
A to co napisała Grimma potraktowałam anegdotycznie.
Zachwyt mojego dziecka pociągami jest całościowy - najbardziej lubi te tomkowe-bajkowe, ale te prawdziwe zapierają mu dech w piersiach. Rok temu na dniach transportu miejskiego w Wawie na Dworcu Gdańskim dostał gorączki z wrażenia. (BTW - jutro też jest na Gdańskim taka impreza)
Rok temu na dniach transportu miejskiego w Wawie na Dworcu Gdańskim dostał gorączki z wrażenia. (BTW - jutro też jest na Gdańskim taka impreza)
chyba sie wybieramy..
tzn wojtek sie wybiera. juz dzis wkladal buty zeby isc ogladac pociagi ;)
Mary-Anne
21-09-2008, 01:03
My też się wybieramy :)
Chyba że brzydko będzie, wtedy pewnie się nie wybierzemy. Na szczęście Młodzież nie została poinformowana, o takich imprezach informujemy Młodzież w ostatniej chwili, kiedy wiadomo, że wypali.
mama-anika
21-09-2008, 01:49
U mnie w domu też trwa TOMKOMANIA! A najbardziej mnie wkurza fakt, że ja wydaję kilkaset złotych na kilka badziewnych kawałkow plastiku a mój syn krzyczy: DZIEKUJĘ CI MIKOŁAJU!!!!!!! :evil: :evil: :evil:
A tak poza tym - to lubię te bajkę i podoba mi się, że trzylatek ma jakąś pasję. :wink:
no i kupiłam drewniane tory u importera, niedaleko mojego domu (takie jak z tesco czy ikei - kompatybilne zresztą) za 1/10 ceny tych oryginalnych drewnianych (za 250 PLN mam caaaaaały 30 metrowy pokój w esy floresy made by Piotrek with tory) i dokupie pod choinke do nich drewniane lokomotywy - znalazłam na allegro. Bo te plastikowe tory to straszna kaszanka - popękały gdy mały na nie nadepnał podczas zabawy.
Mary-Anne
21-09-2008, 22:48
My mamy dwa rodzaje tomkokolejki - te do niebieskich torów, z napędem i metalowe z serii take along. Ja wolę te metalowe, dziecko kocha jedne i drugie i bawi się na przemian.
A tak żeby w chustowym dziale było trochę o chustach - na dniach transportu byliśmy mimo pogody i było mnóstwo dzieci dużych i małych. Żadnej chusty prócz naszego MT od pewnego momentu, za to trzy wisiadełka.
A tak żeby w chustowym dziale było trochę o chustach - na dniach transportu byliśmy mimo pogody i było mnóstwo dzieci dużych i małych. Żadnej chusty prócz naszego MT od pewnego momentu, za to trzy wisiadełka.
my bylismy w beco, ale na chwile i to na samym poczatku.
i mamy nagrane jak jedzie lokomotywa :D
polaquinha
22-09-2008, 00:28
dolaczmy do grona tomkomaniakow ;)
Co prawda Manu za maly na takie zabawki (zaraz by je porozkrecal) ale moj maz jest fanem kolejek i lego -wiec chyba musze zaczac przygotowywac osobny pokoj dla moich panow.
Co do bajki -uwazam,ze jest w porzadku-jak wiekszosc bajek na minimini.
Jak ktos ma watpliwosc to proponuje dla porownania sesyjke z jetixem play albo normalnym -to dopiero sa koszmary.
Dla nas jednak najwiekszym hitem jest Niedzwiedz w duzym niebieskim domu :lol: Kochamy misia! Na drugim miejscu jest Tomek i Lulus :D
Mary-Anne
22-09-2008, 11:36
A tak żeby w chustowym dziale było trochę o chustach - na dniach transportu byliśmy mimo pogody i było mnóstwo dzieci dużych i małych. Żadnej chusty prócz naszego MT od pewnego momentu, za to trzy wisiadełka.
my bylismy w beco, ale na chwile i to na samym poczatku.
i mamy nagrane jak jedzie lokomotywa :D
My dopiero po 15.
My mamy dwa rodzaje tomkokolejki - te do niebieskich torów, z napędem i metalowe z serii take along. Ja wolę te metalowe, dziecko kocha jedne i drugie i bawi się na przemian.
A tak żeby w chustowym dziale było trochę o chustach - na dniach transportu byliśmy mimo pogody i było mnóstwo dzieci dużych i małych. Żadnej chusty prócz naszego MT od pewnego momentu, za to trzy wisiadełka.
Mary Anne a ta pierwsza kolejka to z jakiej dokładnie firmy? Bo take along znam a ta druga z napędem?
Zazdroszczę wam tej imprezy zwiazanej tematycznie z koleja ale no cóż do wawy raczej sie nie wybierzemy. Parę lat temu koło dworca stala lokomotywa na jakieś set lecie ale teraz juz niema. Planuje w najblizszym czasie wybrać się pociągiem z Kuba do dziadków. Zobaczymy jakie będą wrażenia :) A co do chust to w Opolu widziałam tylko raz i mój mąż też tylko raz. znam 2 dziewczyny z forum, i moja koleżankę. I powoli zarażam.
Mary-Anne
23-09-2008, 17:46
Kerry, firma Tomy, to jeden z zestawów (takie3go nie mamy ;-) ):
http://www.allegro.pl/item440320913_tom ... super.html (http://www.allegro.pl/item440320913_tomy_tomek_i_przyjaciele_zestaw_lotn isko_super.html)
Off topic, zauważyłyście, że na Śląsku wszyscy mówią "ciufa", "ciufcia", a w Warszawie, skąd pochodzę, mówiło się "ciuchcia". Mam rację? :roll:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.