Zobacz pełną wersję : Mucha sie ucieszy....
sylvetta
03-02-2011, 18:43
UKRADLI MI SPACERÓWKE!!!:twisted:
Mucha bedzie sie cieszył po dwakroć:
1. Bo WÓZEK zajumali.
2. Bo MI zajumali:lol:
Ale w ogóle to najciekawsze jest to ze zaginiecie wózka odkryłam po trzech tygodniach. tak plus minus:ninja::lol:Jak przyjechała moja mama i chciała Blancórke na spacer wziąc. A tu wózka niet. I pytam niani: A ona mówi, ze zauwazyła, ze wózka nie ma juz dawno, ale myslała, ze gdzies schowałam...:lol:
Wózek - spacerówka -parasolka stał przed drzwiami, na klatce schodowej. Kupiłam go w komisie za 5 dych:lol:.
Co mnie dziwi najbardziej - obok stały sanki. Jak bym była jumaczem to zdecydowanie wybrałabym te sanki..W końcu teraz sezon....
Ale powiem Wam jedno - JAKBY MI CHUSTE UKRADLI to bym od razu zauwazyła!!!:twisted:
Blanka_1982
03-02-2011, 18:45
Ja tam nie wiem, ale mnie coś tu śmierdzi....Pewnie się skubany nie przyzna, ale coś czuję, że to on ci ten wózek podprowadził:):)
pomidore
03-02-2011, 18:47
W zasadzie nie wiem czy współczucia i głaskania potrzebujesz?:D:ninja:
no szkoda tych 5 dych, w sumie i dobrze ze sanek nie buchneli :)
ostatnie zdanie Cie uratuje przed chustotalibem, oby...:lol::lol::lol:
Sylvetta ile by ta parasolka nie kosztowała to jednak szkoda, zwłaszcza, że mogłaś przecież ją na wymiankę dać :ninja:
Współczuję!
sylvetta
03-02-2011, 18:48
W zasadzie nie wiem czy współczucia i głaskania potrzebujesz?:D:ninja:
no szkoda tych 5 dych, w sumie i dobrze ze sanek nie buchneli :)
ostatnie zdanie Cie uratuje przed chustotalibem, oby...:lol::lol::lol:
nie jest mi szkoda za specjalnie...Chociaz fakt - piec dyszek na drodze nie lezy. w dodatku planowałam te spacerówke sprzedac za 7 dyszek...
A teraz pewnie mucha nia buteli do skupu wozi;)
Współczuję straty :ninja:
Ja już kiedyś pisałam - kupiłam spacerówkę dla A, jak byłam w ciąży z Zo. Użyłam wtedy rzeczywiście kilka razy. Później spacerówka stała, leżała, turlała się po korytarzu, bagażnikach samochodów, wreszcie w garażu... Któregoś razu próbowałam jej użyć. I się okazało, że... została przejechana :lool: Chyba z pół roku wcześniej :oops:, M. się przyznał. Chyba, że to też mucha.
sylvetta
03-02-2011, 19:12
Współczuję straty :ninja:
Ja już kiedyś pisałam - kupiłam spacerówkę dla A, jak byłam w ciąży z Zo. Użyłam wtedy rzeczywiście kilka razy. Później spacerówka stała, leżała, turlała się po korytarzu, bagażnikach samochodów, wreszcie w garażu... Któregoś razu próbowałam jej użyć. I się okazało, że... została przejechana :lool: Chyba z pół roku wcześniej :oops:, M. się przyznał. Chyba, że to też mucha.
generalnie marne szanse, aby był to zbieg okolicznosci;)
nie wiem czy smiac sie czy wspolczuc...?
wiec wspolczujaco...usmiecham sie ;)
Sylvetto dasz rade...poradzicie sobie bez tego wozka - wierze w Was ;)
Nam też jakiś czas temu ukradli wózek, dzieki temu chusty rządzą I BARDZO MI Z TYM DOBRZE :)
dankin-82
03-02-2011, 20:45
modły chustotaliba zostały wysłuchane ;) a tak poważnie to na pocieszenie kup obie nową chustę :D coby "łzy" po stracie otrzec ;)
moj M. też popełnił przejechanie... po prostu wystawił wózek z garażu a za chwile w niego wjechał na wstecznym... po prostu się zamyślił. kółko nadal odpada.
sylvetta współczuje i cale szczescie że sanki zostawili
Mayka1981
03-02-2011, 22:08
Przejdź się po okolicznych śmietnikach - ja tak moją znalazłam ;)
Jasnie Pani :)
03-02-2011, 22:15
Mucha bedzie sie cieszył po dwakroć:
1. Bo WÓZEK zajumali.
2. Bo MI zajumali:lol:
i jeszcze ci nawtyka, ze bezmyslna baba jestes, bo moglas sobie nerwa oszczedzic nigdy jej nie kupujac :P
Blanka_1982
03-02-2011, 23:57
No dobra, ale gdzie jest GŁÓWNY winowajca?:)
sylvetta
04-02-2011, 00:11
No dobra, ale gdzie jest GŁÓWNY winowajca?:)
Nie wiem, ale na wszelki wypadek wciągnijcie wózki sprzed drzwi do domu:)
matka.kobitka
04-02-2011, 00:41
Nie wiem, ale na wszelki wypadek wciągnijcie wózki sprzed drzwi do domu:)
coś szura pod moimi drzwiami...
sylvetta
04-02-2011, 00:42
coś szura pod moimi drzwiami...
jakas mucha.....
matka.kobitka
04-02-2011, 00:45
bzyk i wózka ni ma
To i ja garaż pozamykam na wszystkie zamki bo wózki mam aż 3 :)
sylvetta ja tak sobie dumam, może tego wózka nigdy nie było, no bo przez 3 tygodnie nie zauważyć, że go nie ma przed drzwiami do domu:twisted: u mnie na korytarzu jak jakaś bryka wyjeżdza to od razu widać, bo nagle robi się tyle przestrzeni:twisted:
a może nikt go nie buchnął, tylko się obraził, że go nie zauważasz i poszedł sam precz tam, gdzie inni okażą mu więcej zainteresowania:D
i czy teraz dasz radę???:cryy:
oj straszne to wszystko - straszne
ach ten świat:seesaw:
trzeba będzie teraz tylko nosić
dorcik81
04-02-2011, 10:40
a mojego ukraść nie chcą...może dlatego,że ku mej radości wielkiej mąż rączkę połamał? albo dlatego,że trzy psy go pilnują? tak czy inaczej Sylvetta to co gratulować braku wózka czy wspólczuć i ramienia do wypłakania użyczyć?
UKRADLI MI SPACERÓWKE!!!:twisted:
Mucha bedzie sie cieszył po dwakroć:
1. Bo WÓZEK zajumali.
2. Bo MI zajumali:lol:
Ale w ogóle to najciekawsze jest to ze zaginiecie wózka odkryłam po trzech tygodniach. tak plus minus:ninja::lol:Jak przyjechała moja mama i chciała Blancórke na spacer wziąc. A tu wózka niet. I pytam niani: A ona mówi, ze zauwazyła, ze wózka nie ma juz dawno, ale myslała, ze gdzies schowałam...:lol:
Wózek - spacerówka -parasolka stał przed drzwiami, na klatce schodowej. Kupiłam go w komisie za 5 dych:lol:.
Co mnie dziwi najbardziej - obok stały sanki. Jak bym była jumaczem to zdecydowanie wybrałabym te sanki..W końcu teraz sezon....
nowina zaiste radosna :)
Nieprawdą jest, że raduje mnie specjalnie to, że CI wózek zajumali. Raduje mnie każdy zaginiony i zniszczony wózek na tym świecie.
Dziewczyny i Sylvetto :ninja: - ostatnie zniknięcia wózków z waszych klatek mogą być sprawką antywózkowego komanda ale mogą też mieć związek z zupełnie inną grupą. Natrafiłem w necie na ludzi, którzy w totalnie radykalny sposób odnoszą się do wystawiania różnych rzeczy na klatkę schodową i/lub balkon. Może więc dosięgła was ich ręka. Stracić wózek przez złodzieja to takie banalne - jak już tracić to z polotem i podtekstem ;)
Pozwolę sobie wkleić jeden z postów owej grupy (trochę zbyt radykalne i wulgarne jak na mój gust ale mimo wszystko śmieszne). Dobrze, że mojego balkonu nikt nie ma szansy zobaczyć :)
heh przypomniał mi się taki motyw: wąs ma zwyczaj w...ć na balkon wszelki szmelc, jaki nie mieści już mu się w zasyfionej chałupie. na balkonach bloku z przeciwka jest taki kiermasz, że Adam Słodowy urządził by z tego lunapark na miarę disnejlendu albo skonstruował prom enterprise i s...ł na rodzimą planetę. na jednym z takich balkonów, z...m totalnie, zawsze brakowało jeszcze jednego elementu, niczym długiego klocka w tetrisie . balkon i okno obok generalnie w stanie fatalnym - farba odłazi z drewnianych ram płatami niczym strupy z trędowatego starca, szyby tłuste, za nimi firany wyglądające jakby ktoś ugotował se vifony, a potem w...ł makaron na witrynę. no i na tym balkonie, moi drodzy, pojawiło się pewnego dnia kartonowe pudło z dumnym napisem samsung hdtv. kołtun wprowadził do swojej nory odrobinę cywilizacji na początku listopada, opakowanie leży do dzisiaj. c... chyba specjalnie rozsuwa te zaropiałe firany kiedy odpala tv, bo widać z kilometra włączony odbiornik, j...e kolorami jakby mu w pokoju eksplodował tomasz jacyków. zaprawdę powiadam wam, widok jest prześmieszny, bo opisany balkon + okno epileptycznie walące barwami tęczy tworzy swoisty dwukadrowy komiks, epizod z życia wąsatego polskiego ch...
sylvetta
01-02-2013, 12:54
Wpisałam w wyszukiwarkę "kołtun" i to mi wyskoczyło;)
roneczka
01-02-2013, 13:07
Wpisałam w wyszukiwarkę "kołtun" i to mi wyskoczyło;)
Jak bumerang, a wózka pewnie nadal nie ma:-(
U mnie na odwrót stał wózek i sanki i sanki zwinęli. Buuuu....
Mnie buchnęli wózek, w którego kieszonce był Bumgenius i myjki cheeky wipes-( Podczas spisywania protokołu na Policji dyżurny nie mógł uwierzyć, że szkoda mi jednej pieluchy i szmatek do tyłka( tak to nazwał) a nie wózka. Zrozumiał, gdy wpisywał wartość:lol:
farfallina_07
01-02-2013, 14:55
Mnie buchnęli wózek, w którego kieszonce był Bumgenius i myjki cheeky wipes-( Podczas spisywania protokołu na Policji dyżurny nie mógł uwierzyć, że szkoda mi jednej pieluchy i szmatek do tyłka( tak to nazwał) a nie wózka. Zrozumiał, gdy wpisywał wartość:lol:
ja tam trzymam moj w domu-fakt ze zawadza,ale przynajmniej nikt nie buchnie:)
... Zrozumiał, gdy wpisywał wartość:lol:
Jego mina zapewne bezcenna:lol:
Mayka1981
01-02-2013, 20:37
Się śmiejecie - mi ostatnio buchnęli w hotelu siatkę z "mądrymi rodzicami" :roll:
Obsługa się szczerze dziwiła o co robię awanturę - na szczęście odzyskałam, ale gotowa byłam robić dym na policji ;)
Się śmiejecie - mi ostatnio buchnęli w hotelu siatkę z "mądrymi rodzicami" :roll:
Obsługa się szczerze dziwiła o co robię awanturę - na szczęście odzyskałam, ale gotowa byłam robić dym na policji ;)
OT: Co Ci tam skacze w sygnaturce i czemu? :)
Gabriela1999
01-02-2013, 21:01
Dzięki za wyciągnięcie tematu!!!!Ale się uchichrałam:lool:
Hehe, ja też ;) Szczególnie z kołtuna ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.