Zobacz pełną wersję : Leoś? A może Babylonia?
No właśnie, bardzo proszę o pomoc :)
Po testach na pożyczonej chuście (Zara) zapragnęłam własnej :) Maćka będę nosić raczej wiosną, latem, wczesną jesienią. Jak na razie mój 3-miesięczny maluch osiągnął słuszną wagę ponad 7 kg i aż sie boję co będzie dalej. Na dodatek jest zimnolubny i bardzo nie lubi jak mu za ciepło. Jaką chustę byście doradziły?
Ja bym radziła jakąś z lnem. Będzie nośna i przewiewna.
A poleciłabyś jakąś konkretną? Przeznaczyłam na chustę ok. 250 zł na początek :) Wiem, że Babylonia i Leoś są miękkie i nie potrzebują mocnego łamania, jak to wygląda w chustach z lnem?
Mayka1981
28-01-2011, 16:48
A ja CI radzę - pooglądaj i podaj konkretniejsze typy, bo porównywać całe firmy ciężko...
Ja ponad 7kg noszę przykładowo w bawełnianym girasolu i spokojnie noszę w nim 12kg, domieszka wcale nie oznacza, że chusta będzie miała lepsze właściwości (chociaż... nie, jednak to kwestia preferencji-bo i w diamentowym bambusie lubię 12kilo;))
Mnie leosie nie ruszają, babylonie już tak ale zależy która... :)
Moją pierwszą chustą była nowa Babylonia. I nie za dobrze mi się w nią wiązało, ale byłam zupełnie początkująca. Potem kupiłam też Babylonię, ale używaną - z motaniem szło znacznie łatwiej. BB jest dość śliska, mi to akurat przeszkadza.
Len mam, ale porządnie złamany przez poprzednią właścicielkę. I jest super :-)
A tak w ogóle to wolę używane chusty.
leosia mam i lubie,zare kocham -ale moze dlatego ze nie mam jej od samego początku tylko jak juz umiałam motać...
len mam jeden(natke w drobne motyle)jak był nowy to był bardzej szorstki i sztywny ale mi sie lepiej nosuiło niż po złamaniu....
moje12,5kg dobrze mi sie nosi w girasolu -wiosenna łaka tkanym jednostronnie
Ja przy girasolu bardzo szybko wymiękłam. Dlatego przy cięższych dzieciach osobiście nie polecam. No ale ja może cienki Bolek jestem ;).
Swojego leosia 4 miesiące łamałam, ale on ze starszej serii. Teraz podobno są cieńsze i dużo szybciej się łamiące. BB nie miałam przyjemności.
Z lnem mogą być didymosy lub nati. Ja mam nati japan i zrobił się miękki już po pierwszym praniu. Ale chusta chuście nie równa - każdy model trochę inaczej się zachowuje.
Ja bym radziła kupić używaną. Będzie tańsza i miększa -> łatwiejsza w motaniu.
Nie mam nic przeciwko używanym :) Trzeba je tylko znaleźć.
Myślałam o granatowym leosiu lub Babylonii Blueberry Blue.
Mayka1981
28-01-2011, 23:43
Nie mam nic przeciwko używanym :) Trzeba je tylko znaleźć.
Myślałam o granatowym leosiu lub Babylonii Blueberry Blue.
Podejrzewam - choć mogę się mylić - że leosia prędzej znajdziesz na bazarku...
Daj ogłoszenie, ze szukasz obydwu i zobaczysz czy ktoś się zgłosi, a potem albo CIę chwyci za serce albo nie ;)
To jest myśl :) Dzięki za radę, na pewno się zgłoszę :D
BB pineapple na pewno ma na sprzedaż IzaBK.
Leosie miałam 3 i każdy z nich był inaczej miękki. Wszystkie bardzo lubiłam. Choć marine był najbardziej dechowaty i nie udało mi się go do końca złamać.
Aksamitka
30-01-2011, 21:19
A ktoś miał zielonego leosia? Jak się nosi?
mi. - nie, nie.. na razie nie sperzdaję babylonii, bo się w niej znów zakochałam i tylko w niej nosze ;)
do zar bardziej podobne są moim zdaniem leosie, pasiaste babylonie są bardziej śliskie i grubsze, gęściej tkane - węzeł sporo większy wychodzi.
ja mam. na razie jeszcze nie nosiłam w nim, bo mam go od-dopiero-co ;)
ale pierwszy raz w życiu rozumiem pojęcie :kocyk:
Aksamitka
30-01-2011, 21:28
O, fajnie! Szukam milusiego. A kolor jaki jest naprawdę? Bo na stronie sprzedawcy to taki trochę szarozgniłozielony. Jest kontrast? Bo chyba się od niego nie odczepię :D.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.