PDA

Zobacz pełną wersję : Leoś? A może Babylonia?



focia
28-01-2011, 09:28
No właśnie, bardzo proszę o pomoc :)

Po testach na pożyczonej chuście (Zara) zapragnęłam własnej :) Maćka będę nosić raczej wiosną, latem, wczesną jesienią. Jak na razie mój 3-miesięczny maluch osiągnął słuszną wagę ponad 7 kg i aż sie boję co będzie dalej. Na dodatek jest zimnolubny i bardzo nie lubi jak mu za ciepło. Jaką chustę byście doradziły?

asia889
28-01-2011, 10:31
Ja bym radziła jakąś z lnem. Będzie nośna i przewiewna.

focia
28-01-2011, 16:08
A poleciłabyś jakąś konkretną? Przeznaczyłam na chustę ok. 250 zł na początek :) Wiem, że Babylonia i Leoś są miękkie i nie potrzebują mocnego łamania, jak to wygląda w chustach z lnem?

Mayka1981
28-01-2011, 16:48
A ja CI radzę - pooglądaj i podaj konkretniejsze typy, bo porównywać całe firmy ciężko...

Ja ponad 7kg noszę przykładowo w bawełnianym girasolu i spokojnie noszę w nim 12kg, domieszka wcale nie oznacza, że chusta będzie miała lepsze właściwości (chociaż... nie, jednak to kwestia preferencji-bo i w diamentowym bambusie lubię 12kilo;))

Mnie leosie nie ruszają, babylonie już tak ale zależy która... :)

sheep
28-01-2011, 16:57
Moją pierwszą chustą była nowa Babylonia. I nie za dobrze mi się w nią wiązało, ale byłam zupełnie początkująca. Potem kupiłam też Babylonię, ale używaną - z motaniem szło znacznie łatwiej. BB jest dość śliska, mi to akurat przeszkadza.
Len mam, ale porządnie złamany przez poprzednią właścicielkę. I jest super :-)
A tak w ogóle to wolę używane chusty.

Fusia
28-01-2011, 17:26
leosia mam i lubie,zare kocham -ale moze dlatego ze nie mam jej od samego początku tylko jak juz umiałam motać...
len mam jeden(natke w drobne motyle)jak był nowy to był bardzej szorstki i sztywny ale mi sie lepiej nosuiło niż po złamaniu....
moje12,5kg dobrze mi sie nosi w girasolu -wiosenna łaka tkanym jednostronnie

asia889
28-01-2011, 17:38
Ja przy girasolu bardzo szybko wymiękłam. Dlatego przy cięższych dzieciach osobiście nie polecam. No ale ja może cienki Bolek jestem ;).
Swojego leosia 4 miesiące łamałam, ale on ze starszej serii. Teraz podobno są cieńsze i dużo szybciej się łamiące. BB nie miałam przyjemności.
Z lnem mogą być didymosy lub nati. Ja mam nati japan i zrobił się miękki już po pierwszym praniu. Ale chusta chuście nie równa - każdy model trochę inaczej się zachowuje.
Ja bym radziła kupić używaną. Będzie tańsza i miększa -> łatwiejsza w motaniu.

focia
28-01-2011, 23:24
Nie mam nic przeciwko używanym :) Trzeba je tylko znaleźć.

Myślałam o granatowym leosiu lub Babylonii Blueberry Blue.

Mayka1981
28-01-2011, 23:43
Nie mam nic przeciwko używanym :) Trzeba je tylko znaleźć.

Myślałam o granatowym leosiu lub Babylonii Blueberry Blue.

Podejrzewam - choć mogę się mylić - że leosia prędzej znajdziesz na bazarku...

Daj ogłoszenie, ze szukasz obydwu i zobaczysz czy ktoś się zgłosi, a potem albo CIę chwyci za serce albo nie ;)

focia
30-01-2011, 21:06
To jest myśl :) Dzięki za radę, na pewno się zgłoszę :D

mi.
30-01-2011, 21:13
BB pineapple na pewno ma na sprzedaż IzaBK.

Leosie miałam 3 i każdy z nich był inaczej miękki. Wszystkie bardzo lubiłam. Choć marine był najbardziej dechowaty i nie udało mi się go do końca złamać.

Aksamitka
30-01-2011, 21:19
A ktoś miał zielonego leosia? Jak się nosi?

IzaBK
30-01-2011, 21:20
mi. - nie, nie.. na razie nie sperzdaję babylonii, bo się w niej znów zakochałam i tylko w niej nosze ;)

do zar bardziej podobne są moim zdaniem leosie, pasiaste babylonie są bardziej śliskie i grubsze, gęściej tkane - węzeł sporo większy wychodzi.

mi.
30-01-2011, 21:21
ja mam. na razie jeszcze nie nosiłam w nim, bo mam go od-dopiero-co ;)
ale pierwszy raz w życiu rozumiem pojęcie :kocyk:

Aksamitka
30-01-2011, 21:28
O, fajnie! Szukam milusiego. A kolor jaki jest naprawdę? Bo na stronie sprzedawcy to taki trochę szarozgniłozielony. Jest kontrast? Bo chyba się od niego nie odczepię :D.