PDA

Zobacz pełną wersję : Czy na rynku pieluchowym też zastój?



erithacus
26-01-2011, 23:23
Ostatnio na bazarku chyba więcej sprzedających niż kupujących.
Czy używki za drogo chodzą? Mam wrażenie, że kiedyś było taniej.
Ale może problem leży gdzie indziej, jak myślicie?

dorulka
26-01-2011, 23:25
Uzywki sa za drogie, wole dolozyc 5 czy 10 zl i kupic nówkę.

ewaibartek
27-01-2011, 10:39
ja też jak patrze za ile niektorzy sprzedają pieluchy używane to włos sie jeży na głowie :) rozumiem,ze jak sie zaplacilo duzo to chce sie sprzedac dobrze,ale bez przesady,dla mnie 3/4ceny za uzywke to jest max (zalezy jeszcze jaki stan,rzecz jasna)

Pentla
27-01-2011, 10:54
A myślałam, że tylko mnie się wydaje, że drogo używane chodzą.

rzufik
27-01-2011, 11:12
ale nowe tez podrożały i to sporo... kurka jedna kieszonka za 80-90 zł to standard to mnie jeży...
dobrze ze nie uzywam za duzo kieszonek ;)

Livonia
27-01-2011, 11:25
popieram. nie wiem jak było kiedyś. ale różnica 10-15 zł to norma. konopna BBH teraz za 50 zł w jednym z internetowych a na bazarku 40. tak samo IB sio. 10 -15 zł taniej tutaj. Szukałam na E bayu - myślałam, że taniej będzie za nówki... ale parę złoty tylko...:)

mirabel
27-01-2011, 12:03
Wydaje mi się, że zastój na bazarku wynika z dwóch głównych przyczyn:
- w przeciągu roku nastąpił znaczny wysyp tanich pieluszek Made in China
- co i rusz pojawia się nowa szyjąca mama.

Osoba wchodząca w pieluchowanie wielo - kalkuluje i wychodzi jej, że zdecydowanie taniej wyniesie zakup kompletu 20 szt tanich chińskich nówek u jednego sprzedawcy niż kupowanie po 1-2 szt na bazarku.
Osoba obeznana w temacie ma już zwykle sporo pieluch i dokupuje pojedyńcze sztuki, wtedy faktycznie woli kupić nówki przy okazji innych zakupów (typu NappyFesh, kuracja lanolinowa itd.) lub dokupuje z powodów kolekcjonerskich.

No i chyba jeszcze jako trzeci powód podałabym rosnącą ilosć sklepów prześcigająścych się w promocjach (co prawda ostatnio trochę się uspokoiło w tym temacie)

bianka2009
27-01-2011, 12:15
Też mi się wydaje że drogo. Oczywiście jak pielucha jest używana ale wygląda jak nowa albo była niewiele używana to cena zawsze jest wyższa. Często jednak widzę na bazarku naprawdę zniszczone pieluchy że ja bym nawet takiej za darmo nie oddała tylko od razu zutylizowała ;) Nie oszukujmy się może i to są pieluchy wielorazowe ale ich żywotność też się kiedyś kończy. Nikt nie chce zakładać dziecku na pupę szarego i sztywnego stwora pieluchowego :)

Wiewiórka
27-01-2011, 12:17
ano też zauważyłam wysokie ceny pieluch używanych na bazarku, ale rozumiem sprzedających. Ja zwykle kupuję jak mi się kalkuluje coś i uważam cenę za rozsądną. W przeciwnym razie wolę kupić nówkę.

mTuśka
27-01-2011, 12:26
wiadomo ze kazdy chce sprzedac jak najlepiej ale czasmi zdazaja sie ceny nawed wyzsze niz nowek,pare razy juz zauwazyl i to w ostatnim czasie.

mirabel
27-01-2011, 12:28
No to jeszcze odniosę się do cen
IMO - niewidzialna ręka rynku niedługo skoryguje ceny na bazarku - ceny dostosują się do popytu

Ciekawi mnie tylko jak zachowają się ceny markowych pieluch po podwyżce VAT-u.
Bo nową chińszczyznę zawsze da się upolować na Allegro od osób nie rozliczających się z fiskusem.
Handmade raczej też.

ala
27-01-2011, 12:38
Uzywki sa za drogie, wole dolozyc 5 czy 10 zl i kupic nówkę.

jestem tego samego zdania

erithacus
27-01-2011, 13:04
Mnie jeszcze fascynuje jedna rzecz. Jak ktoś chce sprzedać samoróbkę, to niewiele za nią dostanie. Ale wystarczy, że założy wątek na Handmade, zrobi reklamę, to już sobie liczyć prawie tyle, co za BabYettę. Chociaż czasem te samoróbki bez metek są lepsze niż "hand made".
Nie piszę konkretnie o żadnej szyjącej. Po prostu niedawno widziałam na bazarku niewiele używane kieszonki za 15zł. Pieluchy były bardzo ładnie wykonane, z pula Muksut (w małpki, autka itp.)

espejo
27-01-2011, 13:13
A ja od siebie - śledzę bazarek i okazje ale nie zwrocilam uwagi na zastoj, bo po prostu ja mam kryzys, wiec i tak na razie nic nie kupię:(
za to zaczelam przeliczać - nie czy dolozyc do nowki niewiele, bo to zalezy od wielu czynnikow, czego akurat potrzebuję, stanu, dostepnosci nowej itd... ale czy oplaca mi się np kupic napownicę (hahahaha jak juz sprobuje sobie sama cos uszyc) w cenie dobrej kieszonki i takie tam inne - nie podzielę sie bom zielona w temacie szycia ino ochota wielka i na razie mnie przerasta:)

bianka2009
27-01-2011, 13:14
Mnie też się marzą niższe ceny na pieluchy. Myślę że np dzieki tanim pieluchom chińskim więcej mam będzie mogło spróbować pieluchowania wielorazowego. Pamiętam jak ja zaczynałam pieluchowanie to ceny za jedną pieluchę mnie odstraszały. Nie pranie i częste przewijanie tylko właśnie ceny. Teraz sa pieluchy i tanie i drogie i białe i kolorowe. Więc każdy może wybrać co mu odpowiada najbardziej :)

mirabel
27-01-2011, 13:30
Mnie jeszcze fascynuje jedna rzecz. Jak ktoś chce sprzedać samoróbkę, to niewiele za nią dostanie. Ale wystarczy, że założy wątek na Handmade, zrobi reklamę, to już sobie liczyć prawie tyle, co za BabYettę. Chociaż czasem te samoróbki bez metek są lepsze niż "hand made".
Nie piszę konkretnie o żadnej szyjącej. Po prostu niedawno widziałam na bazarku niewiele używane kieszonki za 15zł. Pieluchy były bardzo ładnie wykonane, z pula Muksut (w małpki, autka itp.)

no na Handmade tez nie od razu wszystko schodzi
a jak już ktoś trochę sprzeda to ma wyrobioną markę i może dyktować ceny
dwa: na Handmade szyje się w celach zarobkowych, więc od razu wyższa cena
trzy: ludzie się boją nieznanych im pieluszek; trzeba być trochę obeznanym w temacie, zeby wiedzieć że warto kupić tą konkretną pieluszkę (w sumie to dwie),o której piszesz (bo wiemy że super materiał, bo wiemy kto zacz szył, bo wiemy że super się sprawujją, bo wiemy jakie jeszcze inne fajne pieluszki uszyła ta osoba)
Ja nie kupiłam np bo czekam aż Moli wystawi swoje późniejsze pieluszki

erithacus
27-01-2011, 13:49
no na Handmade tez nie od razu wszystko schodzi
a jak już ktoś trochę sprzeda to ma wyrobioną markę i może dyktować ceny
W sumie nie wiem od czego to zależy. Jeden sprzeda od razu, a gdzie indziej wisi i wisi i nikt sie nie interesuje.


dwa: na Handmade szyje się w celach zarobkowych, więc od razu wyższa cena
Ale też materiały kupuje się hurtowo, więc taniej. Osoby szyjące dla siebie kupują w sklepach, najczęściej po kawałku lub metrze materiału. Sam pul to ok 15zł, a gdzie mikropolar, rzep, napy.


trzy: ludzie się boją nieznanych im pieluszek; trzeba być trochę obeznanym w temacie, zeby wiedzieć że warto kupić tą konkretną pieluszkę (w sumie to dwie),o której piszesz (bo wiemy że super materiał, bo wiemy kto zacz szył, bo wiemy że super się sprawują, bo wiemy jakie jeszcze inne fajne pieluszki uszyła ta osoba)

Ja akurat zupełnie nie wiedziałam kto szył te pieluchy, ani co uszył jeszcze itd. Widziałam za to na zdjęciu super wykonane, estetyczne pieluszki z dobrych materiałów.
Czasem na Handmade, nawet na fotkach widać, że ktoś dopiero uczy się szyć.
Kupując coś pierwszy raz od danej osoby też nie wiem, czego mogę się spodziewać. Dać za to ok 50zł to trochę dużo. (W sumie nie wiem czy 50, bo nie kupuję handmejdowych pieluch).

klusiecka
27-01-2011, 17:47
Używki sa za drogie. Pieluszka to nie chusta i używana JEST gorsza od nowej. Wole dołożyć 10 zł i kupić nową.Dużo też jest taniej chińszczyzny.
BTW Ja głupia sie dziwiłam jak mi pieluszki poszły w godzinę ( wystawiłam 30-40% taniej od nowych).

dorulka
27-01-2011, 17:57
Używki sa za drogie. Pieluszka to nie chusta i używana JEST gorsza od nowej. Wole dołożyć 10 zł i kupić nową.Dużo też jest taniej chińszczyzny.
BTW Ja głupia sie dziwiłam jak mi pieluszki poszły w godzinę ( wystawiłam 30-40% taniej od nowych).

No i dlatego Tobie poszły w godzinę, a u innych zastój. Symboliczne opuszczenie ceny o 5-10 zeta nie da efektu. Jak ktos chce sprzedac szybko i skutecznie musi dac dobrą cene.

klusiecka
27-01-2011, 18:35
Wystawiłam za taką cenę jaka wydawała mi sie ok za używane.
Z ciekawości zajrzałam sobie do sklepów ile kosztują nowe i:omg: szok. kupowałam ostatnio 2 czy 3 miesiące temu a ceny wzrosły o 23-30 %. Pieluchowanie wielo zaczyna być drogie

peluche
27-01-2011, 18:48
zastój jak nic.
sama kiedyś kupowałam drożej, nie uważam, że to kwestia ceny. zawsze wystawiam pieluszki po tej samej, a zazwyczaj niższej cenie niż kupiłam uzywane. Nie ma wielkiej kolejki, a ceny wydaje mi się ok (za babyette minkee 45 zł to tak ogromnie? za cushie tushie 50 zł to dużo? gdzie nowa kosztuje 80?) to nie jest dorzucenie 10 zł tylko 30...

Dharma
27-01-2011, 18:50
Używki sa za drogie. Pieluszka to nie chusta i używana JEST gorsza od nowej. Wole dołożyć 10 zł i kupić nową.Dużo też jest taniej chińszczyzny.
BTW Ja głupia sie dziwiłam jak mi pieluszki poszły w godzinę ( wystawiłam 30-40% taniej od nowych).
I mamy sedno sprawy - windowanie cen za używane zniechęca kupujących. Do używanej pieluszki może mnie zachęcić tylko cena. Jak mam płacić prawie tyle co za nową, wybieram tę ze sklepu.

MonikaK
27-01-2011, 19:00
W sumie nie wiem od czego to zależy. Jeden sprzeda od razu, a gdzie indziej wisi i wisi i nikt sie nie interesuje.


Ale też materiały kupuje się hurtowo, więc taniej. Osoby szyjące dla siebie kupują w sklepach, najczęściej po kawałku lub metrze materiału. Sam pul to ok 15zł, a gdzie mikropolar, rzep, napy.


Ja akurat zupełnie nie wiedziałam kto szył te pieluchy, ani co uszył jeszcze itd. Widziałam za to na zdjęciu super wykonane, estetyczne pieluszki z dobrych materiałów.
Czasem na Handmade, nawet na fotkach widać, że ktoś dopiero uczy się szyć.
Kupując coś pierwszy raz od danej osoby też nie wiem, czego mogę się spodziewać. Dać za to ok 50zł to trochę dużo. (W sumie nie wiem czy 50, bo nie kupuję handmejdowych pieluch).
Pul na metry wcale ni wychodzi taniej- ściągany z zagranicy to min 16 zł na jedną pieluszkę (wzorkowy). a gdzie mikropolar, napy, rzepy, ZUS, podatek? taki OT mały ;)
a żeby było blisko tematu- nie wszystkie używki są drogie a jednak zastój...

Malina
27-01-2011, 19:08
Naprawde uzywane pieluchy sa tansze o 10-15 zl niz nowki?:omg::omg::omg: Wezcie nie zartujcie!
Ja tam bazarku nie sledze non stop, ale widzialam wiele za ok 50-60%ceny nowki, w zaleznosci od stanu. Wiadomo, ze jesli nowa kosztowala ok 100, to uzywana za ok 50zl to wiecej niz w porzadku, zwlaszcza, jesli stan ok, prawda?
Swoje, tzn mlodej tez za tyle sprzedaje mniej wiecej, a nawet za mniej, bo niektore za 1/3 wartosci, jak byly porzadnie uzywane, albo jak mam taki kaprys.;) No chyba, ze pielucha byla uzyta raz, moze dwa, i dlatego te 10-15 zl mniej. No rpzeciez zdarza sie,ze jakies tam nam nie pasuja i juz, albo dziecie szybko wyroslo. Zreszta, wszystko zalezy od stanu i jakosci pieluchy, no i mody:D
Bo np ME one size to na brytyjskim bazarku sa odsprzedawane za grosze, a takie D&F za ok 50-60% ceny nowki, kiedys za wiecej, bo byly trudno dostepne. I prawde mowiac, wole D&F, bo sie lepiej sprawdzaja u nas,bo chlonne, fajnie leza i wole rozmiarowe genralnie, a z ME wole sandies, i genralnie mam mode w nosie.

Bardziej wkurza mnie czasami niska jakosc niektorych pieluch, np CT, po jednym praniu polar sie kulkuje, a za te cene to chyba mozna czegos wiecej wymagac.
Chinskich pieluch z roznych wzgledow mam malo (tzn kilka tych markowych, jak itti bitti, czy CT), tych tanich nie mam wcale, i genralnie na ok 100pieluch co najmniej 80, o ile nie lepiej jest uszyta przez male lokalne firmy (najczesciej przez inne mamy) z europy i stanow, bo tak mam i juz:)

Malina
27-01-2011, 19:17
zastój jak nic.
sama kiedyś kupowałam drożej, nie uważam, że to kwestia ceny. zawsze wystawiam pieluszki po tej samej, a zazwyczaj niższej cenie niż kupiłam uzywane. Nie ma wielkiej kolejki, a ceny wydaje mi się ok (za babyette minkee 45 zł to tak ogromnie? za cushie tushie 50 zł to dużo? gdzie nowa kosztuje 80?) to nie jest dorzucenie 10 zł tylko 30...

Peluche, ja zawsze uzywki wystawiam za mniej niz kupilam:) Za tyle samo mi sie kloci z moim podejsciem do swiata;) No chyba, ze kupilam i nie uzywalam:D


A moze z tymi cenami to chodzi o to, ze ktos zamiast drogiej pieluchy za 100zl wystawionej za 60%ceny nowki woli kupic nowke innej firmy za np 70zl?

ala
27-01-2011, 19:22
w zyciu bym nie kupila czegos uzywanego w tej samej cenie co nowe
jestem tego samego zdania co malina

peluche
27-01-2011, 19:24
Peluche, ja zawsze uzywki wystawiam za mniej niz kupilam:) Za tyle samo mi sie kloci z moim podejsciem do swiata;) No chyba, ze kupilam i nie uzywalam:D


A moze z tymi cenami to chodzi o to, ze ktos zamiast drogiej pieluchy za 100zl wystawionej za 60%ceny nowki woli kupic nowke innej firmy za np 70zl?
chodziło mi o przypadek kiedy kupuje uzywana pieluszkę i wypiorę ją, lub raz użyję i wystawiam na bazarek za tyle samo co kupiłam. choć zazwyczaj i tak sprzedję za mniej.... pieluchy sa po prostu drogie...

MonikaK
27-01-2011, 19:26
Peluche, ja zawsze uzywki wystawiam za mniej niz kupilam:) Za tyle samo mi sie kloci z moim podejsciem do swiata;) No chyba, ze kupilam i nie uzywalam:D


A moze z tymi cenami to chodzi o to, ze ktos zamiast drogiej pieluchy za 100zl wystawionej za 60%ceny nowki woli kupic nowke innej firmy za np 70zl?
To chyba właśnie chodzi o to że często są to po prostu pieluchy które jako nówki są drogie. Ale pamiętam że jako pieluchonówka też porównywałam ceny (wieki temu :D) i wychodziło że nie opłaca się polować na bazarku.

Guest
27-01-2011, 19:33
co do używek to ja polowałam na wkładki używane bo nanowe ciepliwości nie miałam ;)

Malina
27-01-2011, 20:10
chodziło mi o przypadek kiedy kupuje uzywana pieluszkę i wypiorę ją, lub raz użyję i wystawiam na bazarek za tyle samo co kupiłam. choć zazwyczaj i tak sprzedję za mniej.... pieluchy sa po prostu drogie...

No to tak jak ja:)

Faktycznie, pieluchy sa drogie. I o ile jeszcze w uk 20f za sztuke to jeszcze, to w pl juz inny przelicznik:( A teraz po podwyzkach materialow wszystkie pojda do gory!!
Ale w sumie pampersy w pl tez sa drozsze niz tutaj, a juz na pewno nie ma takich promocji.

Ale w sumie wole wielo, bo i tak wychodza taniej niz jednorazowki, i nie ma tego stosu smieci!

mamuśka
27-01-2011, 22:06
Ja myślę, że są dwa powody zastoju na Bazarku:
1) jest coraz więcej pieluchujących, a więc i sprzedających używane pieluszki (więc większa podaż)
2) ogólny brak pieniędzy w naszych kieszeniach - co jakiś czas wystawiam parę pieluszek i od jakichś 3 może 4 miesięcy zauważyłam, że najszybciej schodzą pieluszki tanie.... Wystawiałam np. kilka razy Bambino mio (które wydawałoby się nie cieszą się dużą popularnością, przynajmnije nie taką jak wygodne kieszonki czy formowanki) i schodziły w zasadzie najszybciej. I to mimo faktu, że nie było dużej różnicy pomiędzy nówkami bo BM są tanie w sklepach, czyli na jednej ktoś oszczędzał np. tylko 3-4 zł. Zauważyłam, że trudniej schodzą pieluszki droższe, tzw. markowe, nawet jak są sporo tańsze od nowych (ale i tak wychodzą drogo bo nówki są b. drogie), które z pół roku temu były chętnie kupowane na Bazarku (np. Wonderoo, BG, TB, IB itd.)

kamuszyca
27-01-2011, 22:23
ostatnio nie śledzę bazarku, jednak wydaje mi się, że teraz jest lepiej niż jeszcze rok temu.
pamiętam, że wtedy pieluszek na bazarku było mało i ceny używek w porównaniu do nówek były wyższe. do dziś pamiętam, jak kupiłam używaną formowankę kilka złotych taniej niż nowa, a która wyglądała, jakby tajfun ją przetrzepał. nie nadawała się do niczego - sztywna, rzep nie trzymał, poszarzała. a w opisie - stan db+. teraz takiej pieluchy nikt by nie tylko nie kupił - nikt by tego nie wystawił na sprzedaż ze wstydu, prędzej by oddał za koszt wysyłki.
albo itti bitti - nowe kosztowały ok. 55zł, a używki chodziły za 45-50zł. i jak tylko się pojawiały, to zaraz znikały ;) teraz kosztują ok. 70zł, a chodzą chyba nadal po 45zł tak średnio?
teraz jest po prostu wyższa podaż i dlatego stałyśmy się wybredne :D
co nie zmienia faktu, że używane pieluchy w stanie nieidealnym powinny kosztować adekwatnie do zużycia, a nie 10zł taniej.

agatha
27-01-2011, 22:45
Też uważam, że cena adekwatna do zużycia jest właściwa. Kiedyś wyczytałam gdzieś, że pieluchy mogą służyć conajmniej trójce dzieci - czyli jeśli używam ich cały czas, i nie niszczę jakoś szczególnie, to jakoś minus 30%. Ale jeśli dokupiłam jakąś pieluchę bo mi się spodobała, a potem jednak nie pasowała to -10% też może być OK.
I też generalnie wolę pieluchy szyte w Polsce albo EU (mam nadzieję, że nie szyją ich ściągnięci z Chin Chińczycy), a nie w Chinach (choć na początku nabyłam też takie kieszonki) - z wielu względów (m.in. piękno pieluch, wiedza o tym, kto na nich zarobi i czy nie jest wyzyskiwany; czy atesty - w końcu chcę nie mieć chemii w pieluchach itd itp). I kupuję na bazarku - bo to w sumie też idea eko (i fajnie popróbować różnych systemów pieluch - choć powinnam się już naprawdę ograniczyć). A że polar się kulkuje - taki lajf, w mojej pralce też się skulkuje jak kupię nowe. No i fakt, pieluchy są drogie (co nie jest...) - więc używane w sumie też.

klusiecka
30-01-2011, 22:25
Aż się wzburzyłam, przeglądałam allegro i tam mama (?) sprzedaje używane pieluchy, źle podpisane. Za 50 zł każda. A w śród nich close parents z niemiłosiernie skulkowanym otulaczem, inna brudna. No kurcze co jak co ale to jest przesada.

Malina
30-01-2011, 22:39
Klusiecka, a myslisz, ze sprzeda:ninja:? Bo ja nie;P
A jesli sie znajdzie jakas ofiara to i tak wlepi jej negatywa po transakcji;)

A na ebayu nie wolno sprzedawac uzywek.

Mamamaria
30-01-2011, 22:50
a sprzedają:
http://dla-dzieci.shop.ebay.pl/Pieluszki-i-chusteczki-/77113/i.html?rt=nc&LH_ItemCondition=2&_catref=1&_fln=1&_ssov=1&_trksid=p3286.c0.m282

kiedyś kupiła w bardzo fajnej cenie 30szt popolini

mirabel
31-01-2011, 00:28
Wytłumaczcie mi: A co to Niemcy tylko Poppolini używają?

Pentla
31-01-2011, 00:56
I wełnianych gaci w kolorze naturalnym :)

W pierwszej chwili się napaliłam, że może coś fajnego się tam znajdzie, ale zmasakrowane to wszystko.

mgosia
31-01-2011, 12:01
a ja jednak też uważam, iż czasem pieluszki są zbyt drogie np przytoczona przez peluche babyetta. Nowa jest w sklepie za 73, ale z dwiema wkładkami, które kosztują same 23zł- co za samą nową kieszonkę daje 50 zł.. Ale myślę, że z yettkami akurat to jest tak, że dopuki były szyte na zamówienie to był to towar "deficytowy" stąd ceny- teraz dostępne od ręki nowe, te z drugiej ręki nie czynią takiej furory. No i przyjęło się jeszcze, że to taka oszczędność, bo jak pieluchy można sprzedać, że one się wcale nie niszczą. Nie jest to prawda. Tkaniny się spierają, pul bywa że się rozwastwia szarzeją, itp itd... ja też stwierdziłam ostatnio, że lepiej dołożyć 10 zł i kupić nową.. choć najekonomiczniej jest sobie uszyć :D