PDA

Zobacz pełną wersję : Chustonoszeniowy redebiut - z większym dzieciem. Ostatni post - moje wiązania...



Livonia
20-01-2011, 13:05
hej. Moja Ala ma 8 miesiecy. Siedzi pewnie ale nie siada sama. Motam ją w 2x jednakże nie chce mi trzymać rączek "w". Nie dziwię się, bo przecież nauczona, że jak mama/tato nosi to do wszystkiego sięgnąć może.
czy mogę ją nosić z wyciągniętymi łapkami? może fotnę i wrzucę wam jak to wygląda?

drugie pytanie. Poza plecaczkami (na które przyjdzie czas jeszcze) jakie wiązanie polecacie, żeby mała była bardziej skierowana do przodu? Wiążę ją na biodrze w to wiązanie z pętelką. Ale trochę mi ciąży...(9kg)

pata79
20-01-2011, 13:11
Hej, IMO można ją już nosić z łapkami wyciągniętymi jeśli siedzi. Tylko pamiętaj, żeby na pleckach wysoko podciągnąć, pod same paszki. Ja tak Hanię noszę.

Livonia
20-01-2011, 21:44
tak właśnie pata zaciągam jej. wkleję fotki jak tylko zrzucę na kompa ocenicie.

dziś nosiłam w |"pentelce". Ala usnęła. Schowałam nawet jej łapki. Ale słodko spała - nie miałam serca jej rozplątać i zrobiłyśmy w 20 minut (jak spała) ryż z warzywami:) mniam, mniam:)

w przyszłym tygodniu przyleci do mnie perełka nati - mam nadzieję, że zmobilizuje mnie to do częstszego motania:)

pata - nasze dziewczyny w podobnym wieku:) wiążesz Hanie w plecaczki?

pata79
22-01-2011, 22:12
No niby wiążę :)
Po domu, z pomocą męża.
On za to się nie boi, wiąże sam i na spacer też chodzi z Hanką zamotaną na plecach. Ależ jej się podoba :)

Livonia
07-02-2011, 23:35
no to fajnie macie. Mój mąż niechustowy. Za to ja coraz bardziej... ;))))))

Asiolek
08-02-2011, 13:30
A może kangurek na biodrze.

panthera
08-02-2011, 14:58
pewnym kompromisem jest też jedna łapka na zewnątrz, np w 2x łatwo włożyć i wyciągnąć tylko jedną rączkę (mój synek czeto robił to sam)

Livonia
13-02-2011, 23:35
pokochałam 2x. noszę codziennie tak. Wiążę już też szybko. Ale muszę się upewnić czy jest ok.
http://images46.fotosik.pl/588/49a84cca41feff5cmed.jpg (http://www.fotosik.pl)


Może moja mina o tym nie świadczy :PPPPPPPP ale super mi się nosi. Tutaj mała trochę mi zjechała - bo spała:)

moja walka z plecakiem...:P

http://images38.fotosik.pl/619/f57484b90c8e07b5med.jpg (http://www.fotosik.pl)

chyba za nisko jednak...



no i za mało dociągnięta - bo się odchyla za mocno(?)

(http://www.fotosik.pl)

Livonia
15-02-2011, 21:25
no niech kto okiem rzuci:P

Asiolek
15-02-2011, 23:01
Wydaje mi się, że w 2x jedna nożka jest trochę niżej. Nie lubię tego wiązania, bo jak dociągniesz jedną połę bardziej, to właśnie tak się dzieje. A jeśli chodzi o plecak, to zdecydowanie wyżej musisz zarzucic dziecko, tak aby pod koniec, węzeł nie był na wysokości pępka, ale tj. nad brzuchem. Górna poła musi byc bardziej dociągnięta.

Livonia
16-02-2011, 22:47
masz rację. ale ja kieszonki nie lubię a na inne z przodu nie mam pomysłu (kangura nie umiem:/) w 2 x mi się podoba, że najpierw motam a potem wkładam.:)

a plecak to przyznam szczerze, że na razie odpuszczam... za trudny:)

Kasia
16-02-2011, 22:55
a plecak to przyznam szczerze, że na razie odpuszczam... za trudny:)

Co Ty chcesz od swojego plecaka?? Przynajmniej Ci pasy spod pupy nie wylatuja ;) Tylko dociagnac trzeba by nieco gorna czesc i moze ew. Mloda wyzej zainstalowac, jesli czujesz taka potrzebe i wszstko gra. Plecak za trudny w motaniu czy za trudny w uzytkowaniu?

ps.
2x - owszem, motasz, a pozniej wkladasz, ale na sam koniec jeszcze dociagasz. To tak dla jasnosci - bo jesli czujesz, ze jest dociagniety, to dociagac nie musisz. Zazwyczaj trzeba to zrobic, zeby zlikwidowac lopoczace krawedzie. O Twoim 2X nic nie powiem, bo Alicja ma bluze z kapturem ;)

Foxy Lady
16-02-2011, 23:13
ale włosiska ma Twoja Ala - niesamowite
moja córcia ma i miała dużo, ale Twoja ma takie "dorosłe" już
bomba :)

Livonia
20-02-2011, 20:01
no tak tak, 2 x zakładam wkładam Alę i dociągam sobie ale... spróbowałam kieszonki. Ja nie wiem albo EWOLUOWAŁAM sama z siebie albo FAKTEM JEST że duże dziecko łatwiej się wiąże. Błyskawicznie zawiązałam a drugim razem ładnie już dociągnęłam. Może to lepsza chusta też? nie wiem.
Teraz katujemy kieszonkę:) ale nasza chusta taka długa, że w kieszonce musze się obwinąć raz jeszcze i z przodu wiązać...:P dupka nam pięknie "wpada", no naprawdę podoba mi się.

Chyba kangura (albo takie wiązanie na boki z przekręceniem chusty - nie wiem jak się nazywa:P) musimy popróbować bo on mi się całkiem dziki wydaje.

co do plecaka - w sumie fakt nie jest taki tragiczny. Chyba UŻYTKOWANIE zawodzi nam:) mnie pije w ramiona..., Ala sprężynuje i nie czujemy się pewnie obie w nim:)

dzięki za podpowiedzi:)

a co do włosków Alicji. Z takimi się urodziła:))))