PDA

Zobacz pełną wersję : noszenie po czesku



rosass
10-01-2011, 00:25
wiele stwierdzeń słów po czesku dla nas brzmi... mhmm ciekawie:lol:
ogólnie noszenie-nosenideti
a oto jak nazywają się poszczególne wiązania

klokan na bok-kangurek na biodrze
smycka na bok-siodełko na biodrze
Kapsa na záda -plecak z krzyżem
Smyčka na záda -plecak prosty

křiž s kapsou venku -kieszonka:D

Karusek
10-01-2011, 00:38
Kieszonka wygrywa :D
Od razu się wydaje trudniejsza ;)

sabcia
10-01-2011, 00:45
Klub Kangura w Cieszynie ma w swoim składzie kilka mam zza Olzy które w mają całkiem fajne satky na noseni deti :D

EDIT: A to ostatnie to chyba nie dokońca o kieszonkę chodzi bo w dosłownym tłumaczeniu brzmi to mniej więcej krzyż z kieszonką na zewnątrz.

rosass
10-01-2011, 00:49
no i mają świetne filmiki
zwłaszcza jedna Mama bardzo czytelne i przejrzyste. No i oko można pocieszyć na tym w co wiąże.

madzi
10-01-2011, 09:19
no i mają świetne filmiki
zwłaszcza jedna Mama bardzo czytelne i przejrzyste. No i oko można pocieszyć na tym w co wiąże.
pewnie mowa o vonzino - w jej wykonaniu wiązanie to sztuka ;)

Magdailena
10-01-2011, 09:19
A ja się od jakiegoś czasu przymierzam do nauki czeskiego.
Jest cholernie sympatycznym i ładnym jezykiem - a te nazwy poszczególnych wiązań - super!

dankin-82
10-01-2011, 10:23
faktycznie bardzo wdzięczne nazwy wiązań :D:D:D:D super

Nastka55
10-01-2011, 10:27
czeski to w ogole fajny i smieszny jezyk, a nazwy wiazan-rewelacyjne:mrgreen: kieszonka the best ;)

mynia
10-01-2011, 10:32
tak... kieszonka wygrywa :) ale ogólnie i tak się z Czechem człek dogada

madzi
10-01-2011, 11:00
ale ogólnie i tak się z Czechem człek dogada
z tym bym polemizowała. Ze Słowakiem owszem dogadasz się, z Czechem (szczególnie z młodym) już o wiele trudniej. W pracy bardzo blisko współpracujemy z czeskimi kolegami. O wiele łatwiej Czech zrozumie Polaka, niż odwrotnie. Wynika to z tego, że słowacki jest bardzo podobny do polskiego, ale już czeski trudniej zrozumieć dla Polaka. Wielu Czechów umie (bądź rozumie) słowacki (ze względów na Czechosłowacje), więc tak samo rozumie polski.
Często się zdarzało, że jak mówili Czesi do mnie po czesku nie rozumiałam ni w ząb, ale jak zaczęli zamieniać niektóre słowa na słowacki, to kumałam. :)

dankin-82
10-01-2011, 12:39
eee po flaszeczce to wszyscy mówią jednym językiem ;) ... ale Madzi ma racje

rafandynka
10-01-2011, 15:01
Wszystkie trzy języki to grupa zachodniosłowiańska, więc to, czy się łatwiej z Czechem czy Słowakiem dogadać to indywidualne odczucie. Z moich obserwacji wynika, że im dalej od granicy np. Warszawa, Gdańsk, tym trudniej ludziom stamtąd zrozumieć czeski/słowacki. Tutaj na południu funkcjonuje gwara np. cieszyńska, gdzie dużo czeskich naleciałości, więc jak ktoś trochę liznął gwary i ma ciut zdolności, to bez problemu.
Klokan to kangur, zada z długim a to plecy, kapsa=kieszeń...normalny język tylko taki miękki i zdrobniały w odbiorze, miły dla ucha, przynajmniej mojego (i serca) :)

sabcia
10-01-2011, 15:11
Wszystkie trzy języki to grupa zachodniosłowiańska, więc to, czy się łatwiej z Czechem czy Słowakiem dogadać to indywidualne odczucie.) :)

Po pierwsze cześć Egac,dawno się nie widziałyśmy ::D

A po drugie nie zgadam się z tym. Słowaka naprawdę łatwiej zrozumieć, bo czeski jest dużo bardziej miękki, a słowacki ma więcej twardych zgłosek, tak jak polski, więc wydaje się łatwiejszy do zrozumienia.

weźmy choćby tą nieszczęsną chustę= satka( i tak też się to po czesku czyta) a po słowacku czyta się już szatka. W polskim jest takie słowo jak szata więc łatwiej domyślić się o co chodzi.

kasia wska
10-01-2011, 15:14
kapsa na zada brzmi jak klapsa w zadek :lol: mało attachmentowe rozwiązanie :lol:

Paprotka
10-01-2011, 15:16
Super nazwy i czeski wymiata :) Uczyłam się na studiach i mam bardzo miłe wspomnienia ;)

rafandynka
10-01-2011, 15:28
Witaj Sabciu, bywasz jeszcze w Bielsku? Chętnie bym się z Wami spotkała, teraz jestem mega mobilna, bo Antek w przedszkolu.
Satek czyta się po czesku również szatek, w zasadzie szaatek ;) takie sz połączone z ś
Dobra, koniec tych bohemistycznych pierdół, bo mi się tęskno robi