PDA

Zobacz pełną wersję : Stuknięta jestem!;-)



Wika
21-12-2010, 19:01
Kilka dni temu sprzedałam ukochaną BB BLUE CURACAO,bo kasy mi potrzeba i ostatnio mało noszę. A dziś... Nie mogłam się oprzeć niskiej cenie i kupiłam BB PRUNELLĘ:-) zachciało mi się nosić, znów jestem na zero! I jest w tym jakaś logika?? Aj,głupota ze mnie,ale nie potrafiłam sie oprzeć! Rozumiecie, prawda?

miracle
21-12-2010, 19:52
Jak wyszlas na zero,to nie tak żle!

Karusek
21-12-2010, 20:25
Rozumiem :twisted: I obawiam się, że będę takim samym typem :twisted:

czukczynska
21-12-2010, 20:25
W tym nie ma żadnej logiki :)
Ale tu wszyscy są świrnięci,więc mieścisz się w normie.

dankin-82
21-12-2010, 20:47
pociesz się że potrafisz sprzedac ;) ja tego nie umiem ;/

cynthia
21-12-2010, 20:54
Wika nieźle nieźle :D ja sie zabieram do sprzedania LL bo kasy totalnie nie mam ale nie potrafię :hide:

panthera
21-12-2010, 21:11
rozumiemy :) ja już na wszelki wypadek na chustostragan nie wchodzę, szmat mam wystarczająco - kilka sprzedałam, rzadko motam bo mój syn strasznie przy chuście protestuje (przy mt juz nie)
no i jak jakąś tanią chuste zobaczę i fajną to mam ochotę kupić...no takie zboczenie chustowe, niektóre z nas tak maja i już :D

Nastka55
21-12-2010, 21:33
to jeszcze dobrze ze na zero wychodzisz, ja jak sprzedalam swoje chusty powiedzialam sobie ze najwyzej kupie sobie jedna tansza a wychodzilo ze i tak kupuje drozsza i wychodzilo mi na minus ;) tu wszyscy jestesmy poniekad w jakims stopniu swirami ;) nie jestes sama, to normalne ;)

Winoroslinka
21-12-2010, 21:50
ja marzylam o redukcji stosu, bo podobnie jak Ty, mało noszę. I w koncu sie udało, sprzedałam wszystko oprócz jednej dyżurnej. I co? I nastepnego dnia kupiłam wełenke kalahari!!! Wiec doskonale Cie rozumiem

Kot.w.paski
21-12-2010, 21:52
A ja mam jeszcze tyle chustowych marzeń ehh

Wika
21-12-2010, 22:13
A ja miałam jedną, oprócz MT, i znów mam jedną;-) a o marzeniach chustowych wolę nie myśleć- dzieci musiałabym sprzedać!;-) czasem se myślę baby tu ze szmatami świrują,ale ludzie nie mają co jeść, i wtedy mnie otrzeźwia z marzeń...na krótko!

Wika
21-12-2010, 22:16
Postanowiłam,ze prunelli nie sprzedam, dokupię coś jeszcze i jak definitywnie skończę motać, to zrobię sobie narzutę na łóżko, a co! Za bardzo mi sie podoba!

kammik
21-12-2010, 22:16
Prunella jest śliczna, nic a nic się nie dziwię :)

dankin-82
22-12-2010, 10:28
Prunella jest śliczna, nic a nic się nie dziwię :)

no właśnie fajna szmatka :)

ania
22-12-2010, 14:56
Gratuluję nowego nabytku :mrgreen:
Nic się nie martw, mam tak samo - najpierw coś sprzedaję, bo uznam że już nie potrzebuję, a na drugi dzień znajdzie się coś nowego bez czego obejść się nie da absolutnie:duh: I niestety dotyczy to zarówno chust, jak i pieluch (o ja głupia, i po co ja się wtedy na te Twoje pieluchy zapatrzyłam) :hide:

Bogusia
22-12-2010, 17:13
Ja wystawiłam biało - czarne indio z nadzieją że się nie sprzeda , nawet nie prałam żeby sie nie sprzedało , i dziewczyna kupiła , całe szczęście sie dogadałyśmy że wysyłka po świętach to ponoszę .

niezlamama
27-12-2010, 13:52
Ja nawet nie próbuję sprzedawać (choć dziecko rośnie) - tylko dokupuję...

22justyna
01-01-2011, 23:46
Myślę, że dużo tu takich świrów;) gratuluję nowego nabytku:)

moli1978
06-01-2011, 21:36
Ta choroba się niestety szerzy w zastraszającym tempie... Tylko powinna też przenosić się na męża. Bo on zrozumieć nie może, że jedna to za mało....