PDA

Zobacz pełną wersję : problem chustowy...



irla
29-08-2008, 11:32
Kucze, chyba powoli zbliżam się do końca chustowania, bo:

1) dziecko juz mało zainteresowane, i jest zafascynowanie umiejętnoscia biegania, nawet wózek poszedł w odstawke - to akurat super bo dorasta

kamaal
29-08-2008, 11:35
Wnosek nasuwa mi się jeden - chyba juz powoli czas na drugie dziecko ;)

O właśnie! To do roboty ;)

Linda
29-08-2008, 11:36
Moze twoj maly przechodzi tymczasowy bunt chustowy... Orlando teraz wszedzie biega, dosc pozno nauczyl sie chodzic, ale widze, ze bieganie wszedzie sprawia mu wielka przyjemnosc... Jak widzi chuste, to w tyl zwrot. Protestuje tylko przy wrzucaniu na moje plecy (mniej protestuje w MT, bo MT szybciej wiaze), troche mnie ciagnie za wlosy, ale jak juz jest zamotany, to generalnie jest szczesliwy. :wink:

Co do twoich poszukiwan, to moze sprecyzuj kolorek, rodzaj materialu... len, konopie, ja polecam na jesien welne :wink: , a potem latwiej ci bedzie znalezc to cos. Powodzenia!

irla
29-08-2008, 11:40
Tyle, że właśnie zmieniam prace na dniach... przez pól roku musimy zawiesic prace nad Juniorem Bis..... ehhh

lidka
29-08-2008, 11:44
Mój Bartek jest trochę starszy od Twojego synka, ale ja myslę, ze jeszcze trochę da mi się ponosić :wink:
Podobnie jak Olrando Lindy, lekko protestuje, gdy zarzucam my chustę na ramiona i wrzucam na plecy, a później już nawet przy wiązaniu siedzi spokojnie, czasem nawet się przytuli co ułatwia motanie :D
Właśnie wróciłam z godzinnego spaceru w chuście i tyle ile Bartek mi naopowiadał do ucha to nie usłyszałabym gdyby szedł za rączkę (ciagle musiałbym iść pochylona, a szum samochodów nie ułatwia).
Bartek tez bardzo lubi chodzić na własnych nogach, przeważnie pod koniec wyjścia, jak już pozałatwiam wszystko, zdejmuję go z pleców i dalej idziemy sobie powoli, a on jest zadowolony.
Myślę, że "be" dla chusty jest przejściowe :wink:

kajkasz1
29-08-2008, 11:44
Irlaa, jnie łam się. Ja też miałam taką załamkę chustową, kiedy przez 2 tygodnie kupowałam nową chustę i nic mi się nie podobało.
A do końca chustowania daleko. Popatrz na mnie. Twój dzieć dużo młodszy od mojego.

irla
29-08-2008, 11:46
Linda, wiem, że chcę wełnę i nie chcę wełnianego indio bo juz miałam.

sylwik
29-08-2008, 12:40
No dla mnie Kajkasz tez jest nadzieja ze jeszcze ponosze Hanie wiecej. Bo teraz jak nie zasnie to w chuscie pol godziny max i o jak chodze najlepiej nie w domu.....

Kasia
29-08-2008, 12:50
Kochana, but chustowy jest nieunikniony, gdy dziecie samodzielne sie robi...

niezapominajka
29-08-2008, 13:03
hmmm koniec noszenia Irla jak ja się tego boję :( co prawda ostatnio nosimy głównie w manduce ale to też jakieś rozwiązanie a z chust najlepiej nosi mi się w pawiach i lanie

martu
29-08-2008, 13:07
Bartek zaczął 2 tygodnie temu chodzić i średnio chce robić cos innego.Narazie mam w domu pawie (bosko noszą) i manduce od 2 dni i mt (ale chyba sprzedam).Chciałam jeszcze jedną chustę (bo 3 dziecka już nie będziemy mieli),ale też nie mam marzeń chustowych...tzn mam jedno,ale nie osiągalne.

grimma
29-08-2008, 13:50
W czasem dostaje wybor: chusta czy wozek i najczesciej przed poludniem chce wozek, po poludniu chuste. a ja chce chuste jak mam isc po zakupy i windy nie ma ;)
zastanawia mnie tylko jaki jest moj prog wytrzymalosc ... ostatnio bola mnie kolana :/

monjan
29-08-2008, 13:59
Wnosek nasuwa mi się jeden - chyba juz powoli czas na drugie dziecko ;)

O właśnie! To do roboty ;)
no wlasnie mam to samo!!!

a-linka
29-08-2008, 14:11
i nam sie świetnie w pawiach nosi, a poza tym to króluje indio.
spoko, młody jeszcze się przeprosi z chustami ;)
powodzenia w nowej pracy

a-linka
29-08-2008, 14:16
OT
... ostatnio bola mnie kolana :/

ano... miałam ostatnio kontuzję po kucaniu z młodym na plecach, przysiadów mi się zachciało, ech...