Zobacz pełną wersję : Kangurek - kto nosi, kto nie nosi i czemu...
agnieszkazd
09-11-2010, 10:59
W nawiązaniu do zaistniałej dyskusji o kangurze naszło mnie takie pytanie - ile z nas w ogóle nosi w kangurku? Bo tu, na forum, sporo o tym wiązaniu czytam, ale jakoś jak przychodzi co do czego ludzi w kangurach nie widuję. Widuję mnóstwo kieszonek, mnóstwo 2X, a kangurka... hmmm... chyba jeszcze nie widziałam w realu żadnej chustomamy w kangurze. A dodam, że sporo chustomam widuję - w Multibabykinie, w centrach handlowych, czy po prostu na ulicach naszej wspaniałej Stolycy;-)
Ja wiążę kangurka, ale tylko po domu i powiem szczerze - zupełnie bez przekonania. Wychodzi mi bardzo różnie (najczęściej nie wychodzi). Na dodatek przez to, że poły muszą schodzić na ramiona źle się czuję w tym wiązaniu - ciężko mi cokolwiek w nim zrobić, czuję się lekko "ubezwłasnowolniona". A Asia nienawidzi wprost się w to wiązać - ale to pewnie wina mojej nieporadności i tego, że na milion razy dosłownie dociągam:hide:
A Wy? Nosicie w kangurku? Jak Wam wychodzi to wiązanie? Po ilu podejściach uznałyście, że dobrze się nauczyłyście wiązać? A może dopiero po jakiejś fachowej pomocy Wam się udało? A może wcale nie kangurkujecie?
ostroszyc
09-11-2010, 11:54
Nie noszę :) mam podobnie jak Ty, nie wychodzi mi i krępuje ramiona.
macierzanka
09-11-2010, 12:00
To było moje pierwsze wiązanie.
Kupiłam sobie na początek chustę w rozmiarze 4 i tylko takie wiązanie, z przodu, wychodziło mi.
Teraz wiążę czasem, gdy mam krotką chustę a Mała chce być z przodu.
nie wiążę - nie lubię ograniczeń na ramionach:)
ja noszę, a właściwie nosiłam dosyć często, ale raz mi wychodzi raz nie ;)
jak wyjdzie to mała od razu zasypia, jak nie, to sie szybko przewiązujemy w coś innego, bo oznacza to nie-kangurkowy dzień i nie warto się męczyć :)
ostatnio trochę mniej w sumie, bo mamy dziwne proporcje. Jest już ciut za duża do kangura
ale te poły wcale nie musza zostać na ramionach! jak już zawiążecie kangura to możecie sobie te poły z ramion założyć na górę. Ale nie na zasadzie podciągnięcia tylko tak jakby zakładacie na zakładkę-chodzi o to by nie zmniejszyć napięcia górnej krawędzi, która ma trzymać odcinek szyjny.
ja trochę nosiłam w kangurku, ale za późno go odkryłam. Teraz nosze czasem w kangurku na biodrze-IMO najwygodniejsze wiązanie na biodro.
kajkasz1
09-11-2010, 12:06
Jak długo nosiłam Kubę, tak długo nosiłam prawie wyłącznie w kangurku, to moje ulubione wiązanie. Ale z tego co pamiętam to dużo dziewczyn skarżyło się, że im w tym wiązaniu niewygodnie. To chyba sprawa preferencji noszącego. Niektóre wiązania po prostu do nas nie pasują i tyle.
wychodzi mi ale nie nosze
nie lubie ograniczenia na ramionach i wezel od pupa mnie nie przekonuje
ale ja i taz z przodu tylko zima nosze bo 12 kg w plecaku jakos mniej ciazy ;)
imo kangur przydaje sie kiedy dziecko na mnie zasnie a ja musze sie gdzies przemiescic :)
Ja kilka razy próbowałam bo czytałam że to bardzo dobre wiązanie dla maluszków ale zawsze ucieka mi chusta spod pupy i rezygnuję, nie potrafię dociągnąć.
OT: a czy umiejętność wiązanie kangurka jest potrzebna do zawiązania plecaka prostego?
Wiążę pasjami ;) i ubolewam, że przy pierwszym dziecku nie spróbowałam.
Uwielbiam to wiązanie, jest dla mnie szybkie, łatwe, Borysowi nożyn nie odgina - no cud miód malina IMO
A te naramienniki da się podwinąć, ja już z Borysem na sobie myłam gary, odkurzałam, wieszałam pranie - efektu ubezwłasnowolnienia nie zanotowałam
OT: a czy umiejętność wiązanie kangurka jest potrzebna do zawiązania plecaka prostego?
nie
ale pomaga :)
OT: a czy umiejętność wiązanie kangurka jest potrzebna do zawiązania plecaka prostego?
Nie. Ja kangurka nie wiązałam w ogóle.
ja zaczelam swoja kariere chustowa od plecaka prostego, wiec swoich dzieci z przodu praktycznie nie nosilam
na konsultacjach jak pokazuje kangurka i kieszonke (bez komentarza co ja uwazam na ten temat) rodzice zawsze wybieraja kangurka
ja osobiscie nienawidze kieszonki a jeszcze bardziej na kieszonke patrzec (chodzi mi o efekt wizualny)
a na ramionach wcale nic byc nie musi
wychodzi mi ale nie nosze
nie lubie ograniczenia na ramionach i wezel od pupa mnie nie przekonuje
Mam tak samo.
[B] Teraz nosze czasem w kangurku na biodrze-IMO najwygodniejsze wiązanie na biodro.
O to to :) kangur na biodro jest super.
Nie noszę.
Nie wychodzi mi, boję się, że mi się dziecko jakoś wyślizgnie (wiem, że pasy itd. i to niemożliwe, ale i tak się boję ;) ), a teraz jesienią/zimą w kieszonce cieplej, bo poły rozkładam i Domiś ma więcej chusty na sobie i na zmarznie mi pod polarem
hexi, aurora dziękuję za odpowiedź.
Podpiszę się że kangurek na biodro jest super- ten mi wychodzi, jest bardzo wygodny.
ja też nie noszę w kangurku- nie umiem:hide: Podejść było sporo, nawet wczoraj ćwiczyłam...i Antek w końcu stracił cierpliwość:oops:. Cała reszta wiązań mi wychodzi, plecaki ok, a ten kangurek to czarna magia.
Raz mi wychodzi raz nie. Jakoś nie mogę się przekonać - choć latem starałam się nosić w ten sposób, bo wg mnie to najbardziej "przewiewne" wiązanie. Teraz się nie zmuszam - do łask wróciły dłuższe chusty, więc wiążemy najczęściej 2x, a czasem w kieszonkę.
Przy moich problemach z kregoslupem, lubie wiazac zamiennie kangurka i kieszonke, poniewaz inaczej przenosza obciazenie.
Nie nosiliśmy, bo nie było kangurka w instrukcji Nati. Raz spróbowaliśmy, wiązałam tego kangurka na Krtku na podstawie ostatnio w innym wątku linkowanego filmiku: http://www.youtube.com/watch?gl=DE&hl=de&v=rfuoWaK9I7Q no i wyszło tak, że chusta po dociągnięciu dociskała łydki Bartka do Krtowego tułowia. Poluzowaliśmy, bo bardzo mi nie grało to dociśnięcie, a po poluzowaniu wiązanie już w ogóle wyglądało żałośnie. To zarzuciliśmy próby kangurkowania. :) A teraz to już Bartek woli plecak (ok, ostatnio w ogóle za chustą nie przepada, nóżki rules), z przodu jeśli już, to 2x.
Plecak prosty wychodzi mimo kangurkowej porażki :)
żeby chusta nie wysunęła się spod pupy to trzeba naciągnąć na dziecko TYLKO TYLE ile potrzeba, bez żadnych fad- do połowy uszka, całą resztę wsadzamy pod pupe dziecka
neverendingstory
09-11-2010, 21:34
ja noszę duuuużo i bardzo lubię:) na początku było mi średnio i średnio mi wychodziło, ale trening czyni mistrza:D
agnesjan
09-11-2010, 22:07
a ja o kangurku zapomniałam:duh: tylko kieszonka, 2x, i już mi się te z przodu nudziły to na plecak sie przeniosłam, ale dobrze, że o kangurku czytam to bedzie co trenować:D
Ja bardzo lubię kangurka - nie pozwala dziecku odchylić się do tyłu (co nagminnie czyniło w 2x) a jednocześnie nie przygniata mi biustu (co z kolei czynila kieszonka). No i bardzo ładnie nosi 12,5kg :)
nie udało mi się kangura ani razu zamotać, mimo że kilka razy próbowałam. ponieważ kocham kieszonkę i w miarę toleruje 2x nie będę dalej zgłębiać kangura. chyba że na biodro;)
Bardzo lubiłam kangurka. I dla mnie był łatwiejszy niż 2X, który wydaje się banalnie prosty ale często właśnie w tym wiązaniu jest najwięcej błędów.
jakoś nie doszłam do wprawy z tym wiązaniem, może przy następnym dzieciu się wyspecjalizuję :)
Mayka1981
09-11-2010, 22:46
noszę - ale z racji tego, że muszę ogarniać jednocześnie ruchliwego starszego brata to wybieram póki co elastyka raczej,
patentu z wywinięciem ramion do góry nie próbowałam, może to jest rada na ustanie obaw o rozwalenie całości wiązania przy setnym wsadzaniu starszego na zjeżdżalnię... ale jutro też jest dzień :D
U mnie okazało się, że dużo daje oglądnięcie techniki wiązania na żywo.
Kociewianka kiedyś pokazywała na spotkaniu w Słupsku - Lenin była już ciężka na noszenie z przodu, ale teraz jak znalazł :)
nosze, ale nie mam chusty do niego takiej fajnej by ogony nie smigaly po ziemii...a przeciagniecie polow do tylu - pod czy po nozkach, obojetnie - to mnie jakos nie przekonuje, bo wole miec supel z przodu...
no, ale zawsze jest pretekst by kupic nowa chuste - na kangura :D:D:D
agnieszkazd
10-11-2010, 17:04
wychodzi mi ale nie nosze
nie lubie ograniczenia na ramionach i wezel od pupa mnie nie przekonuje
No właśnie - mi też ten węzeł pod pupką jakoś nie bardzo się podoba. A na dodatek - mam same długie chusty i zwyczajnie zaplątuję się w ogony. No to zaczęłam wiązać przez nóżki chustę jak w kieszonce - lepiej mi i ze względu na ogony, i bardziej mi się "widzi" jakoś wtedy to wiązanie. Ale ktoś tu napisał, żeby tak nie robić...
moje pierwsze kangurki były na lalkach pod okiem instruktorek i całkiem całkiem mi wychodziły. Niestety kiedy spróbowałam na dzieciu, ten zaczął wyć i ja szybko się wycofałam z prób przerzucając na kieszonkę, która wydaje mi się szybsza. Za kilka miesięcy będę próbować 2 X, ale uważam, że to perfidne wiązanie: niby takie łatwe, ale jak przychodzi do dociągania to serwuje niespodzianki. No i zastanawiam się jeszcze nad powrotem do kangurka - z chustą obyłyśmy się już obie, ja i mój dzieć. Podobno kangurek jest lepszy od kieszonki.
ithilhin
10-11-2010, 23:00
No właśnie - mi też ten węzeł pod pupką jakoś nie bardzo się podoba. A na dodatek - mam same długie chusty i zwyczajnie zaplątuję się w ogony. No to zaczęłam wiązać przez nóżki chustę jak w kieszonce - lepiej mi i ze względu na ogony, i bardziej mi się "widzi" jakoś wtedy to wiązanie. Ale ktoś tu napisał, żeby tak nie robić...
to ja napiszę, że można ;-)
za i przeciw są wątkach sąsiednich, można sobie wybrać co kogo bardziej przekonuje.
byle tylko nie krepowac dziecku lydek. nozka od kolanka w dol ma byc ruchoma.
a ja próbowałam i z przodu i na biodrze, ale Janko nie toleruje jak Mu poły idą po nogach :-( i tak było już od 6 miesiąca, więc chodzimy albo w 2 x albo w plecaku prostym albo Hanti :-)
ja wole KAZDE inne wiązanie :D
a umiem i zawiązać, i dociągnąć i pokazać i nauczyć...
więc nie o brak wiedzy chodzi ale o preferencje.
tak samo nie przepadam za kółkową, nawet z twistem, ani za siodełkiem prostym, wolę z pętelką (ale to mój nowy 'nabytek' hi hi)
z przodu najbardziej lubie kieszonke, pozniej kangur, na koniec paskudny 2x
jak mialam tylko krotka chuste a Michala chcialam miec z przodu to wiazalam kieszonke z wezlem pod pupa :D
z przodu najbardziej lubie kieszonke, pozniej kangur, na koniec paskudny 2x
jak mialam tylko krotka chuste aMichalachcialam miec z przodu to wiazalam kieszonke z wezlem pod pupa :D
No właśnie. Ja teraz jak chcę mieć Lenę z przodu, np. do mpk to wiążę kieszonkę z węzłem pod pupą.
Dziewczyny, czy może być lepiej/wygodniej mi, jakbym się nauczyła kangurka - przy tak dużym i ciężkim dziecku? Da się?
Kieszonkę mam opanowaną, ale ten węzeł ciężko mi zawiązać.
A czy w kangurku rączki dziecka muszą być schowane?
z przodu najbardziej lubie kieszonke, pozniej kangur, na koniec paskudny 2x
jak mialam tylko krotka chuste a Michala chcialam miec z przodu to wiazalam kieszonke z wezlem pod pupa :D
to ja jednak kieszonka, 2x i kangur :D
i mam tak samo jak mam krotka chuste :D chociaz ostatnio wiązałam 1x i też dałam radę :D
Ja już mam tylko lalkę do wiązania z przodu, ale kangurka zawsze trudno mi się wiąże - motylki ZAWSZE zsuwają mi się z ramion podczas wiązania (taki typ budowy). I nie lubię węzła pod pupą - i w kangurze i w prostym plecaku (to moje ukochane wiązanie, ale zawsze wykończone z przodu).
22justyna
20-12-2010, 00:15
Bardzo rzadko nosze w kangurku. Oto powody:
- może ze dwa razy udało mi się go dobrze zamotać, tak bym była zadowolona
- często poły zsuwają mi się z ramion
- gdybym miała krótszą chustę częściej bym próbowała, bo te długie ogony mnie zniechęcają
mamaslon
20-12-2010, 12:50
Kangurka ćwiczyłam jeszcze w ciąży bedąc na warsztatach, drugie wiązanie to kieszonka...oba stosuje :) kangurka bardziej po domu, kieszonke na dworze-bo zima...
Na początku kangurek wydawał mi się strasznie skomplikowany, ale teraz jest o.k. nawet mi szybciej idzie od kieszonki :D
a to znalazłam w necie:
http://www.youtube.com/watch?v=mSJafAMI03c&feature=related
ostatnio tez zrobiłam na próbe na później:
http://www.youtube.com/watch?v=wRRQhjeZADQ&feature=related
zalety:
rozłożenie ciężaru na ramionach
stabilność karku
szybko się maleństwo wyciąga
fajnie wygląda
wada:
u mnie ogon- za długi (moja girasolka to 5,2! a 2ga 4,7)..no ale zawsze się jakoś artystycznie poobwiązuje ;)
my lubimy kangurka :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.