PDA

Zobacz pełną wersję : w najnowszym "Dziecku" :)



mi.
07-11-2010, 20:24
widziałyście?
trzystronny artykuł P Zawitkowskiego o chustowaniu :thumbs up:

i ile natek!

rhodiana
07-11-2010, 20:28
Aż chyba kupię :p

panthera
08-11-2010, 21:29
o no proszę, a ja myślałam ze jak Zawitkowski to tylko bebelulu :)

mi.
09-11-2010, 08:49
o no proszę, a ja myślałam ze jak Zawitkowski to tylko bebelulu :)
chyba wygasł kontrakt ;)

mamena
09-11-2010, 11:55
no to będę musiała zerknąć :)

ledunia
09-11-2010, 15:34
Właśnie czytam :)

Amparo
09-11-2010, 15:46
Ale na temat pionizowania zdania nie zmienił...

ledunia
09-11-2010, 15:49
Właśnie :/
Już sama nie wiem czy to dobry czy zły artykuł? Dużo pozytywnych rzeczy o chustowaniu mówi, ale już słyszę jak wszyscy (przy następnym maleństwu, które miałam zamiar w pionie od początku nosić) mówią, że: "TAK NIE WOLNO!"

mi.
09-11-2010, 20:35
wiecie... może jednak cusik w tym jest?

ph78
09-11-2010, 22:10
Dzięki za cynk! Muszę zerknąć i ja :)

martita
09-11-2010, 22:34
nie czytalam tego...chetnie zerkne...a na necie jest artykul sam?

a z tym ulozeniem malenstwa...kurcze...ale pozycja kolyski niezdrowa bardzo na stawy biodrowe no...
jak rozmawialam z kilkoma specjalistami - neonatolog, ortopeda, rehabilitant - to wszyscy mowi jak jeden maz: noś, noś w pionie..

pania
09-11-2010, 22:55
nie czytalam tego...chetnie zerkne...a na necie jest artykul sam?

a z tym ulozeniem malenstwa...kurcze...ale pozycja kolyski niezdrowa bardzo na stawy biodrowe no...
jak rozmawialam z kilkoma specjalistami - neonatolog, ortopeda, rehabilitant - to wszyscy mowi jak jeden maz: noś, noś w pionie..

no ja powiem tak od siebie tylko, ze nigdy nie nosilam w kolysce i nie nosilabym. Mnie sie to wydaje fatalne. Jak juz to faktycznie tylko pion, ale ja nie mam doswiadczenia faktycznie w kolyskach. Pisze tylko o moich odczuciach. Ja tak dziecka w zyciu nie zawiaze

Amparo
10-11-2010, 09:04
Ja w wiązanej nawet do kołyski nie podchodziłam, za to w kółkowej na samym początku ze dwa razy próbowałam zawiązać i nie wychodziło. To znaczy wychodziło tak, że instynkt mi krzyczał, że jest bardzo nie tak.

Karola
11-11-2010, 13:42
Wczoraj kupiłam i przeczytałam przy karmieniu :-). Też mam mieszane odczucia fajnie że o chustach ale co do tej kołyski to jakoś nie mam przekonania. My od samego początku nosimy się w pionie i tak już zostanie

agnieszkazd
12-11-2010, 11:01
Ortopeda dała mi przysłowiowy opiernicz za noszenie w kołysce (w pouchu). Jak na następna wizytę zameldowałam się w zawiązanej na szmacie kieszonce - piała z zachwytu. Więc chyba jednak to noszenie w pionie, to nie jest aż taki zły pomysł...

Ananke
12-11-2010, 12:19
Nie wiem czy to was pocieszy, ale tutaj dzieci sie nosi w pionie,nawet na rekach i nigdy nie slyszalam zadnych przeciwskazan.

annya
13-11-2010, 22:13
Mam popracie w fantastycznej lekarce zajmującej się badaniem bioderek, która także zdecydowanie popiera noszenie w pionie! Kołyska odpada i to w przedbiegach.

czuppi
15-11-2010, 22:07
ja parę razy nosiłam w kółkowej w kołysce, ale nie byłam przekonana do tej pozycji :hide:

anqa
15-11-2010, 23:24
kołyska i to w tkanej u mojej Niny była jedyną lubianą pozycją do końca 4 mż......

martajotka
16-11-2010, 11:27
Ja też przeczytałam. I też znów się zaczęłam zastanawiać jak to z tym pionizowaniem. Właściwie czy nie?
U mnie młody sam rozwiązał sytuację, bo poprostu inaczej nei chciał. Zobaczymy jak to będzie z małą? ;)

ale generalnie bardzo mnie cieszy, że pojawia się coraz więcej takich artykułów i tacy jak Zawitkowski (przez wielu uważany na guru) mają na ten temat pozytywne zdanie!! <brawo>

brikola
18-11-2010, 00:22
a czy On w artykule jakoś poparł argumentami dlaczego nie pionizować?

panthera
18-11-2010, 00:34
Maciej nienawidził szczerze kołyski od początku, nawet na rękach prężył się w tej pozycji i tylko w pionie się uspokajał a na rękach położony na ramieniu - jak do odbicia.

peluche
18-11-2010, 10:02
no własnie przeczytałam ten artykuł. dziwny jakiś. ja noszę w pionie, odkąd mała skończyła miesiąc i nie rozumiem dlaczego nie miałabym nosić Jej pionowo. moim zdaniem to troche wprowadza rodziców w błąd. u nas jak u panthery, mała denerwowała sie w pozycji poziomej. za to w kołysce od razu zasypiała. eh. to samo z pieluszkami wielo. tylko wzmianka i 2 propozycje pieluszkek. ni przypiął ni przyłatał.

Cobra
24-11-2010, 22:47
artykul czytalam, my sie nosilysmy w kolysce z 2x - Pyza bardzo ja lubila. Oczywiscie po usg bioderek. fajnie ze coraz wiecej jest o chustach w gazetach dzieciowych