PDA

Zobacz pełną wersję : Melduje się "nawrócona"



jasenka
02-11-2010, 22:32
Nadszedł i na mnie czas się przywitać. Już się zaczęłam na Forum szarogęsić, a jeszcze tu wątku nie mam :oops: :oops: :oops:, więc naprawiam ten karygodny nietakt ;).

Mam na imie Aleksandra, jestem mamą dwóch chłopaków - Szymka 4,5 roku i Matiego - lat niespełna pół. Noszę w chustach od dwóch tygodni :D :D :D

...Bo przedtem raczej jeździłam wózkiem. Jak już musiałam gdzieś nieść, bo się nie dało inaczej, to nosiłam w wisiadełku :hide: :hide: :hide: . Ogólnie uważałam zawsze, że dla dziecka nalepszy jest wózek, a noszenie jest na sytuacje ekstremalne. O!

Na szczęście dobre dusze (m.in. obecne tu covu i AGA-cka) oświeciły mnie w temacie wisaidełek. Szybciutko więc wisiadełko wrzuciłam na dno szafy i nosiłam już tylko na rękach. Jednak pod wpływem podsuniętych mi przez dziewczyny artykułów w necie - "dziecionoszenie" zaczęło drążyc moją podswiadomość...

Tak oto postanowiłam zamienić wisiadełko na ergonomika. Chusty wcale nie brałam pod uwagę, bo to było dla mnie zawsze coś zbyt skomplikowanego do opanowania, poza tym uważałam się za ciężki i nieuleczalny antytalent w wiązaniu jakichkolwiek węzłów (chyba "uraz" po przygodach z żaglami ;) ). Strach przed wypadnieciem dziecia z chusty powodował jej skreślenie, jeszcze "w przedbiegach".

A, że tylko krowa zdania nie zmienia, a mistrz zmienia, gdy widzi, że się mylił - niespełna 2 tygodnie temu po skończonej wizycie u covu - wyniosłam z jej domu zarówno Tuli, jak i - tak, tak - chustę :D!!!

Miałam przetestować i wybrać, co będzie się dla nas lepiej sprawdzać. I - niestety - nie wyszło mi zdecydowanie się na jedną opcję... Z poczatku lepiej się dogadałam z Tuli, bo nic nie trzeba wiązać, jest łatwo, przyjemnie i ślicznie :D! Dzieć uznał natychmiast, że zasypia się tylko w Tuli, dzięki czemu z 40 minut usypiania zrobiło się 10 :omg:! Tuli zdobyło nas szturmem i już :D.

Ale chusta nie pozostała na dnie szafy - o nie! Jak tylko zorientowałam się, że dzieć mi jednak nie wypada - zaczęłam intensywnie ćwiczyć motanie. Z coraz większą przyjemnością! I - o dziwo - bez żadnych problemów, bo mój młodszy okazał się urodzonym chuściakiem i ze stoickim spokojem znosi mamine "wprawki", aby po finalnym zawiązaniu supła, w trybie pilnym zasnąć na moich piersiach :wrapmom:.
Motanie od kilku dni wychodzi mi już na tyle dobrze, że przestałam mieć opory przed wychodzeniem z chustą z domu :applause:! A dokładniej - zaczęłam wychodzić już tylko z chustą (no i z dwójką dzieci oczywiście ;) ).

Czy ktoś może chce kupic wózek ;-)???

Ajka
02-11-2010, 22:37
Witaj :hello: super że się nawróciłaś
a co do wózka to jest tu jeden taki chustotalib co ci może powiedzieć co się robi z wózkiem :lool::ninja:

pomidore
02-11-2010, 22:39
Łał! Lubię takie wejścia:mrgreen: Uważaj, bo to forum wciąga :) ludzi i portfele:lol: mówiły Ci?:ninja:

Karusek
02-11-2010, 23:53
:hello::hello::hello:
no to miłego motania! Oj, jak to uzależnia!!!!

a epizody wisiadełkowe miała tutaj co druga (ja też :hide:)

silver
02-11-2010, 23:55
witaj! niech i się dobrze mota :D

miracle
02-11-2010, 23:55
:hello::hello::hello:

anoli85
03-11-2010, 00:40
Witaj :) Milusiego noszenia;)

jasenka
03-11-2010, 09:55
Dzięki wszystkim za miłe przyjęcie :D !


a co do wózka to jest tu jeden taki chustotalib co ci może powiedzieć co się robi z wózkiem :lool::ninja:

Kto taki??? Bo ja mam 3 wózki :lool:!


Uważaj, bo to forum wciąga :) ludzi i portfele:lol: mówiły Ci?:ninja:

Serio :ninja:? No co Ty???
Ja nie powiem, ile kasy już wydałam / zaplanowałam na absolutnie niezbędne akcesoria, a jeszcze nawet własnej chusty nie kupiłam :roll: . A o tym, że te akcesoria są absolutnie niezbędne oczywiście dowiedziałam się z Forum ;)!
Ale to jest taka choroba psychiczna - jak mam wydać na siebie, to mi wąż w kieszeni syczy, jak na dzieci, to mi jakoś nie żal... Teraz mam przynajmniej namiastkę wydawania na siebie, bo w tym przecież i ja się pokazuję publicznie :).

Ajka
03-11-2010, 10:14
zapytaj muchy :)

rhodiana
03-11-2010, 10:16
:welcome: Ja też z tych nawróconych :)

olka
03-11-2010, 10:27
Witaj! I czuj się tu dobrze. Super forumowy początek :), takie ładne przywitanie!

brikola
03-11-2010, 10:48
hej!

Mika
03-11-2010, 11:21
witaj witaj, oj faktycznie wciąga forum na maksa, zaczyna się powoli od jednej chusty, potem kolejna itd, jakiś mietek czy inne ergo potem dochodzą wielo ech.... :)
noś więc na zdrowie

Mayka1981
03-11-2010, 11:24
witaj nawrócona!
ja nie kupię ale mogę dołożyć swój jakby ktoś zbiorową wyprzedaż robił... :)

Wiewiórka
03-11-2010, 12:25
Witaj!

Kto taki??? Bo ja mam 3 wózki :lool:!A ja mam 4 wózki i tak się nosimy i nosić będziemy
Ja też miałam wisiadło na początku, ale zamieniłam na kolejkę
Odkładaj już pieniążki do skarbonki, bo jak tu posiedzisz, to zapragniesz wielu chust i pieluchy wielorazowe cię opętają

anqa
03-11-2010, 13:42
Witaj :hey: super że się przekonałaś

Mazi
03-11-2010, 15:49
Witaj!
Fajne powitanie :lol:
PZDR:*

ewullah
03-11-2010, 16:07
witaj nawrócona!!!

covu
03-11-2010, 19:42
No nareszcie założyłaś własny wątek...

taaaak, pamiętam twoje teksty:
"dziecko mi wypadnie"
"chusty to nie dla mnie"
"jak to trwa dłużej niż 3 sekundy to nie"
Fajne to były czasy, jakeśmy cię próbowały przez nat przekabacić... :) W końcu jak zrobiłaś 30 km przez Warszawę to ci się nawróciło :)

Pamiętam też twoją minę jak się pierwszy raz zamotałaś i Mati ci nie wypadł i nawet chyba było fajnie... o dziwo :omg:

:applause:
coś czuję, że będziesz tu pisać częściej niż ja, bo ja czasu niet... :oops:

julcia87
03-11-2010, 20:47
Witaj! świetne początki miałaś :)

jasenka
03-11-2010, 20:51
coś czuję, że będziesz tu pisać częściej niż ja, bo ja czasu niet... :oops:
Taaa... Pisać, jak pisać. Ważne, żebym nie wylądowała z większą ilością chust, niż jest u Ciebie. A z moją "listą życzeń" jest prawdopodobieństwo, że tak to się skończy :duh:


Na szczęście uparty los wciąż nie daje mi wygrać w Totka, co skutecznie redukuje to prawdopodobieństwo do nie tak znowu dużego...

Ale zakup wielo - jako jednych z tych "absolutnie niezbędnych" akcesoriów - już planuję :twisted:.
:lool::lool: :lool:

buniaaa
03-11-2010, 21:29
Tak oto postanowiłam zamienić wisiadełko na ergonomika. Chusty wcale nie brałam pod uwagę, bo to było dla mnie zawsze coś zbyt skomplikowanego do opanowania, poza tym uważałam się za ciężki i nieuleczalny antytalent w wiązaniu jakichkolwiek węzłów

Witaj :) jakbym swoje myśli napisała :) tylko ja nadal tak myślę :roll:

kubutkowa
03-11-2010, 22:33
WItamy na pokładzie :-)

covu
04-11-2010, 07:46
Przywieźć ci kilka wielo razem z tym nosidełkiem?:twisted:

jasenka
04-11-2010, 09:09
Przywieźć ci kilka wielo razem z tym nosidełkiem?:twisted:
:twisted: Z torbami mnie puścisz!!! Najpierw muszę na nie kasę mieć! :twisted:

covu
04-11-2010, 09:30
:twisted: Z torbami mnie puścisz!!! Najpierw muszę na nie kasę mieć! :twisted:

nie no, torbę przywożę od razu :)