PDA

Zobacz pełną wersję : uwielbiam to uczucie...



joleczka
26-10-2010, 20:40
pakuję zmęczone marudzące dziecko do chusty, albo nawet nie... radosne i ciekawe świata, idziemy rozgląda sie dookoła, albo chodzimy sobie po domu i różne rzeczy robimy i nagle... czuję taką ciężką główkę na swojej piersi, śpi, no uwielbiam ten moment :)

annya
26-10-2010, 20:47
A ja dzisiaj na zimową kurtkę wrzuciłam scootka, a do niego odzianego w kurtkę, na "śpiocha" Tymianka i nie mogłam się nacieszyć z puchatej tej bliskości ;).
Inna sprawa, że w ostatnich dniach mało się nosimy przez moją piekielną pracę.

Nastka55
26-10-2010, 21:19
taaa, to piekne uczucie, tez nie raz pakowalam marudnego Mikołaja w chuste ktory za nic w swiecie nie mogl zasnac, a wchuscie, 5 minut dreptania po domu zerkam na niego a mu tak pieknie oczka sie zamykaja, przytula sie do mnie i spi :)rozkoszny widok ;)

rhodiana
26-10-2010, 21:41
I za to kocham chusty:beat:

kubutkowa
26-10-2010, 21:44
Przyznaję, to wspaniałe uczucie.Do tego stopnia,że nawet Kubutek , jak mu się to przydazylo się wzruszył.

hildegarda
26-10-2010, 22:19
Właśnie przed chwilą tego doświadczyłam i mówie do męża, jakie to cudowne uczucie jak Czarek mi tak zasypia, teraz wchodzę na forum i czytam ten temat...

sakahet
26-10-2010, 22:50
też lubię to uczucie i to słodkie, bliskie pochrapywanie :D

omniemka
26-10-2010, 22:53
a moja jeszcze przed zaśnięciem mnie głaszcze po szyi :) rozczulające

agnesjan
26-10-2010, 23:04
też kocham to uczucie:D

tamyszka
26-10-2010, 23:34
wiecie że też o tym w niedzielę rozmawiałam z mężusiem:D
jak nosił małą na spacerze
że to takie przyjemne
nikt mnie nie musiałby przekonywać że noszenie jest dobre,pożyteczne...
ja po prostu te przytulanki kocham:)

mama-igi-tata
27-10-2010, 13:50
lubię kiedy Igi zasypia na plecach i układa policzek na moim karku.

ostatnio zaczęłam się wkurzać na usypianie Ignaca. trzeba było tak na siłę, on się mlekiem zachłystywać, płakał co chwilę, mimo tego, że się przytulamy, w łóżku, razem i w ogóle. stwierdziłam, że spróbuje inaczej i tańczymy w chuście i młody bez piknięcia zasypia oglądając teledyski (no może to nie najlepsze, że gapiąc się w ekran idzie spać), ale nawet brak wieczornej butli nie zwiększa ilości jedzenia w nocy (jakieś 4 razy obecnie), dodatkowo mamy to piękne uczucie i ten piękny widok śpiącego malucha w chuście.

dorcik81
27-10-2010, 14:08
pamiętam jak Patryska zasnęła tak po raz pierwszy....no cudowny moment,nie zapomne tego nigdy...a teraz czekam z niecierpliwościa na kolejny pierwszy raz:)

aniołka2009
27-10-2010, 15:58
Anielka właśnie przed chwilą odpłynęła w plecaku..przy odkurzaczu:) a była już tak zmęczona że dosłownie po ścianach chodziła. To nasz pierwszy raz od dawna..

Ania Bober
27-10-2010, 16:28
Też ubóstwiam ten moment! Niestety od dłuższego czasu nie mogę się tym cieszyć.... Dziś miałam na rękach 10-ciomiesięcznego Kubusia mojej klientki i po prostu rozpłynęłam się... Jak ja bym chciała znowu nosić maluszka przy piersi.... hliphlip

joleczka
27-10-2010, 17:34
Aniu pakuj się z Kacprem i przyjeżdżajcie, dwulatki poukładają klocki a Tobie Adaśka dam ponosić :)

Ania Bober
27-10-2010, 17:37
hahaha, a Adasiowi tak obojętne, kto go w chuście nosi???? No i już wyobrażam sobie ten ryk, jak mój Kacper zobaczy 'obce' dziecko u mnie na rękach!!! Ale nie zdziw się, jak i tak przyjadę :-)

czuppi
27-10-2010, 17:46
tak to piękne uczucie, ludzie nie noszący dużo tracą ...

brikola
27-10-2010, 17:57
ja tak samo, jak był mniejszy i mniej ekhm...ważył to nie wyciągałam Go w domu z chusty, uwielbiam to uczucie gdy dziecko śpi na mnie :)

joleczka
27-10-2010, 17:58
hahaha, a Adasiowi tak obojętne, kto go w chuście nosi???? No i już wyobrażam sobie ten ryk, jak mój Kacper zobaczy 'obce' dziecko u mnie na rękach!!! Ale nie zdziw się, jak i tak przyjadę :-)
właściwie to nie wiem czy mu wszystko jedno bo narazie jakoś nikt inny go w chustę nie zapakował, a zapraszam do nas serdecznie, daj tylko znać że wyjeżdżasz cobym przejście zrobiła bo ostatnio jakiś bałagan mi się wdarł i zniknąć nie chce :ninja:


uwielbiam to uczucie gdy dziecko śpi na mnie :)
jak Kamyk był mały i nie miałam jeszcze chusty i mialam duuużo czasu to zwykle przedpołudniowa drzemka była u mnie na brzuchu :)

brikola
27-10-2010, 18:05
jak Kamyk był mały i nie miałam jeszcze chusty i mialam duuużo czasu to zwykle przedpołudniowa drzemka była u mnie na brzuchu :)też tak robiłam z Jagodą :) i wczesnej z córką mojej siostry :)

Dharma
27-10-2010, 18:13
Uwielbiam to. pamiętam, jak ktoś na forum kiedyś pisał o podwyższającym się od przytulania poziomie oksytocyny i subiektywnego wzrostu poczucia szczęścia. Coś tym jest. a tą wypoiedź z forum często w takich momentach jak opisujesz sobie przypominam. To uzależnia :) (kto nie spróbował nie wierzy, ale ja tak to odbieram)

Anque
27-10-2010, 20:46
Ja potwierdzam, że to uzależnia :)) krótko chustuję bo nie cały miesiąc..ale poczuć jak dziecię zasypia (czyli jest szczęśliwe, czuje się bezpiecznie, jest zrelaksowane itd.) boskie :) Ciężar wówczas jest naprawdę SŁODKI :) Czasem nie mogę się doczekać pory drzemki;)

Meppel
27-10-2010, 20:55
A ja młodszego nie noszę po domu. A starszego w ogóle nie noszę (nie mogę) i noszę tylko na spacerach. Wtedy też śpi. Ale ja biegam za rowerkiem, z ciężarówka itd i nie skupiam się na chuściochu.
Ale uwielbiałam to uczucie. Starszy z uwagi na brzuszek spał nam na brzuchach. Jakie to było słodkie :D

silver
27-10-2010, 20:56
uwielbiam to :)
i pamiętam, jak Miś był malutki , to był też taki moment,ze jak się we mnie wtulał w chuście, to czułam jak mi w piersiach mleko buzuje :D

koshika-mazuki
27-10-2010, 21:35
i nagle... czuję taką ciężką główkę na swojej piersi, śpi, no uwielbiam ten moment :)


właśnie ją czuję od jakieś chwili:), jeszcze mruczę cichutko kołysankę, żeby się lepiej spało i kiwam się na boki - słowem "wypasiona" kołyska:)

Limonka
28-10-2010, 11:26
Nie ma bata - śpiące dziecko złamie każdego :) Drzemka córki w nosidle sprawiła, że tymczasowo noszący tata stał się zakochanym Chustotatą... a tak się bronił, że to babskie.

Mmmmm jak mi się zatęskniło :( To akurat pora drzemki mojej Gabi, a ja w robocie...

myszowata
28-10-2010, 14:05
Cudowne uczucie, niestety ostatnio Zocha jak ląduje w chuście to jej się zbiera na podskoki i albo mnie szczypie, albo gryzie w dekolt, albo się ciska, bo jest już BARDZO dorosła i musi korzystać z własnej mobilności;)

Karo.
28-10-2010, 14:19
Normalnie Wam zazdroszczę... Moja panna już dawno przestała zasypiać i sypiać w chuście :( A tak to lubiłam... Dobrze że jeszcze pozwala się w ogóle nosić ;)

sylabelle
28-10-2010, 14:57
Też lubię jak mi Młoda zasypia w 3 minuty, najczęściej ostatnio w mietku... wtedy ją siup do łóżeczka i mogę zająć się sobą :) Kiedyś jak się więcej w chuście nosiłyśmy, to trochę mi to przeszkadzało, bo wyjęcie jej śpiącej z chusty równało się z pobudką, a jednak musiałam coś zrobić, np. obiad ugotować czy się zwyczajnie umyć ;P

Ale dziś już tęsknię za tymi czasami :cry: i doceniam każdą chwilę, kiedy J. chce się poprzytulać :)

Winoroslinka
28-10-2010, 15:12
szukam w glowie porównywalnego poczucia szczescia - nie znalazłam :)

girl_from_ipanema
29-10-2010, 01:57
Ja też lubię. W dodatku to czasooszczędne rozwiązanie. Obiadek się robi, starszak trajkocze, a młode i tak ślicznie ululane.