PDA

Zobacz pełną wersję : też tak macie



czuppi
25-10-2010, 21:41
Parę dni temu przyłapałam się na tym, że jak zakładam chustę jeszcze bez Miłoszka, czy to tkaną czy kólkową to już się kołyszę :lool:Też tak macie? Jak przestanę chustować to pewnie zostanie mi ten odruch przy wiązaniu szalika:lool:

MamaMaksa
25-10-2010, 22:03
Ja to też mam odruch kołysania. Czasem nawet bez Maksa i chusty. Ciekawe czy w pracy też będę się kołysać.

czuppi
25-10-2010, 22:06
Ja to też mam odruch kołysania. Czasem nawet bez Maksa i chusty. Ciekawe czy w pracy też będę się kołysać.
Dobre :applause:

ovejablanca
25-10-2010, 22:33
Tak tak, mam to samo!
Mało tego, jak mąż wiąże Kasię to też się kołyszę...:hide:

peluche
25-10-2010, 22:40
tak, tak jak najbardziej tez tak mam ;) pamiętam, była o tym mowa juz kiedyś. kołysanie wpisane jest w chustonoszenie do tego stopnia, że na pasach stojąc bez dziecka potrafiłam się kołysać...

Dharma
25-10-2010, 22:54
u mnie też... z nogi na nogę... :D

Ripley
25-10-2010, 23:01
taaa, ja to się nawet z lalkami treningowymi kołyszę, a co więcej głaszczę po pleckach i całuję w główki - to już trąci chorobą zawodową ;)

Nastka55
26-10-2010, 08:50
taaak ;) ale to chyba kazdy chustomotacz ma ;) ja oczywiscie tez jak najbardziej. czy w chuscie czy bez chusty, czy nawet wtedy kiedy maly sobie lezy w lozeczku to ja i tak sie kolysze, tak to juz jest i nie da rady tego zmienic. ale fajne to jest ;)

Budzik
26-10-2010, 09:32
Też tak miałam (kiedy jeszcze nosiłam), nawet bez chusty - kiedy siadłam gdzieś na dłużej, zaczynałam się kołysać na boki ;-)

Mika
26-10-2010, 09:39
tak był już post o tym ;) generalnie ja też należę do kołysek, często na przejściu czekając na światła kołyszę się jak wańka wstańka :)

Magdailena
26-10-2010, 10:35
A ileż schudnać pzrez to kołysanie mozna, znaczy się bioderek moze trochu ubyc;)

Szajka
26-10-2010, 10:38
Ja się kołyszę i na siedząco albo gdy stoję przy kasie w sklepie, oczywiście nie ma znaczenia że jestem bez Tuni w chuście, nawyk zostaje ;)

Groszek
26-10-2010, 10:40
Ja od niedawna noszę ale już mi to w krew weszło :)

czuppi
26-10-2010, 10:58
[QUOTE=Mika;904735]tak był już post o tym ;)
kurcze, ja go nie znalazłam, może jakoś zakamuflowany :hide:

tonya
26-10-2010, 11:11
tu jest ten wątek :D

http://forum.chusty.info/forum/showthread.php?t=41191&highlight=odruchy

"odruchy motaczki" się nazywa :wink: :lool:

girl_from_ipanema
29-10-2010, 01:03
Po porodzie poszłam na kontrolę do gina - pierwszy raz gdzieś z dala od dziecka i tak stałam w poczekalni i się kiwałam i kiwałam. W ogóle bez dziecka czułam się tak jakby mi jakiś ważny organ odcięli, rękę, wątrobę, serce nawet. To zlanie w pierwszych tygodniach po porodzie jest niesamowite.